ŻUBR kryje się w Puszczy

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
atineb
Posty: 1445
Rejestracja: 2010-10-26, 21:06
Lokalizacja: depresja (ppm)

ŻUBR kryje się w Puszczy

Post autor: atineb » 2013-05-09, 08:44

Majówkę, zgodnie z filozofią Vlada, który twierdzi, że wtedy w góry si nie jeździ, bo jest tłok, spędziliśmy w Puszczy Białowieskiej.
Bazą główną była Czerlonka, malutka osada pomiędzy Hajnówką, a Białowieżą, w samym środku lasu. Dostaliśmy tam pokój w starej chacie, z piecem kaflowym i widokiem na las z okien. Gospodarze mili, ale dość kiepskie warunki łazienkowe (koszt - 100 za całą rodzinę)
Obrazek

Przez dziury, korki i remonty jechaliśmy strasznie długo i 30 kwietnia dotarliśmy (6 godzin jazdy).

Następnego dnia bladym świtem obudził nas śpiew tysiąca ptaków. Mimo padającego deszczu śpiewały jak szalone :-)
Norweska pogoda mówiła, ze o 11 ma przestać padać, więc pospaliśmy jeszcze, ogarnęliśmy się porannie i o 10 przestało padać :-)

Tego dnia na rowerkach pojechaliśmy najpierw w stronę Rezerwatu Pokazowego Żubrów. Zwierząt tam niewiele, ale żubry były, a miejsce miłe, bo takie trochę zaniedbane i naturalne, nie mające nic wspólnego z ZOO. Dojechaliśmy tam leśnymi drogami i wiadomo było już, że będzie wesoło - trochę zwalonych drzew, podmokłe dróżki i dziki las po bokach :mrgreen:

Oczywiście była to wyprawa całorodzinna. Dla chłopaków "zaliczenie" żubra było bardzo ważne. Mieliśmy jednak nadzieję, że przez te kilka dni uda się spotkać jeszcze jakiegoś żubra na wolności.

Obrazek Obrazek
Ten z opadniętymi rogami, to żubroń - krzyżówka, nieudana, żubra z bydłem domowym. Ponieważ są dużo większe od krowy jak i żubra, miały być rasą mięsną. Ale są zbyt dzikie do hodowli i samce są bezpłodne.

Potem popedałowaliśmy do Białowieży - znowu leśnymi szlakami, których w okolicy jest MNÓSTWO - pieszych, rowerowych, końskich , nordicwalkingowych...
Obrazek Obrazek

Nie było zbyt ciepło, ale na rower idealnie.
Samą Białowieżę tego dnia objechaliśmy na rowerach i obejrzeliśmy z zewnątrz, bo atrakcje muzealne zaplanowane były na 3 maja, na kiedy to Norwegowie wróżyli deszcz.
Białowieża jest niewielka, ale dośc urokliwa. Mimo długiej majówki tłumów nie było, choć na pewno więcej ludzi niż na leśnych szlakach. Jest trochę pozostałości po carskiej świerności Białowieży i tradycyjna podlaska zabudowa.
Obrazek Obrazek
Jest murowana cerkiew ufundowana przez cara Aleksandra, wyróżniająca się porcelanowym ikonostasem. Jedynym w Polsce, i drugim na ¦wiecie. Bliźniaczy jest w Rosji, gdzieś na północ od Moskwy. Batiuszka, który oprowadzał po cerkwi, mówił, ze jest to prawdziwa chińska porcelana. Prawosławni szykowali się właśnie do ¦wiąt Wielkanocnych.
Obrazek Obrazek

Po objechaniu Białowieży i zjedzeniu regionalnych (ziemniaczanych) dań na obiadek, pojechaliśmy w las. Po drodze do Czerlonki chcieliśmy odwiedzić Miejsce Mocy
Obrazek
Było to jedno z nielicznych miejsc, gdzie było sporo ludzi. Specjalnej mocy nie poczuliśmy, mimo stawania w różnych miejscach pomiędzy kamieniami. Jak głosiły informacje, osoby szczególnie wraźliwe miały odczuwać wibracje, a nawet zawroty głowy. Dowodem na wyjątkowość miejsca miały być drzewa o wyjątkowych kształtach i wielu pniach.
Obrazek
Lasami dotarliśmy po południu do domu, a ponieważ zrobiło się słonecznie i cieplutko - był czas na poleniuchowanie przy kawce. (Rano Żubr, wieczorem kawka :lol: )
Gospodyni wynalazła po swoich córkach wielkie wiadro starych klocków Lego, co spowodowało, ze wiecznie kłócący się chłopcy, zgodnie budowali domy i latyrny :?:

Następnego dnia było od rana przecudne słońce, a mój małżonek miał czerwone oczy i płakał rzewnymi łzami z powodu szaleństwa pyłów w powietrzu. Wiosna pełną gębą.
Tamtego dnia mieliśmy wycieczkę asfaltową. Najpierw do Białowieży - szybko, bo nieco ruchliwa szosa, a potem już w bocznę drogi, na Pogorzelice, do prywatnego skansenu wsi podlaskiej. Skansen jeszcze malutki, ma się rozrastać. Pięknie położony na brzegu Narewki.
Pasuje mi taka chata :-) A napój dorównuje Kofoli :-)
Obrazek
Są dwa młyny - wiatraki, chaty, stodoła, warsztat stolarza i cerkiewka. W dużym młynie jest możliwość noclegu.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Piękny kibelek, także skansenowy, ale w pełni używalny:
Obrazek
:lol: :-D :lol: :-D :lol:
Obrazek

Dalej ruszyliśmy w pięknym słońcu, wzdłuż Narewki w stronę Teremisek i Bud, a po drodze odwiedziliśmy jedną z bardzo licznych ścieżek dydaktyczno - turystycznych : Szlak Dębów Królewskich. Ponad dwadzieścia starych dębów w uroczysku Stara Białowieża. Wokół nich prowadzi ścieżka - pomost ( apeluję aby tak wyglądały ścieżki rowerowe w całej Polasce), każdy z Dębów jest poświęcony jakiemuś władcy, który miał związek z Puszczą Białowieską i Podlasiem. Dęby są opisane, opisy okraszone ciekawostkami o władcach i władczyniech (np królowej , która własnoręcznie (własnostrzelbnie) zabiła jednego dnia 40 żubrów :cry: - siedząc w zbudowanej altanie nad zagrodą, do której poddani zapędzili kilka setek żubrów!
Obrazek Obrazek Obrazek
Ostatnio zmieniony 2013-05-09, 17:31 przez atineb, łącznie zmieniany 2 razy.
byle do wakacji

Awatar użytkownika
Red-Angel
Posty: 2679
Rejestracja: 2011-04-16, 16:54
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Red-Angel » 2013-05-09, 09:18

Wyjazd spod znaku żubra, ciekawe czy tego zielonego było więcej niż brązowego :lol:

Awatar użytkownika
atineb
Posty: 1445
Rejestracja: 2010-10-26, 21:06
Lokalizacja: depresja (ppm)

Post autor: atineb » 2013-05-09, 09:36

Red, zielonego stanowczo więcej. Pięknie jest i ja już odżyłam i mam nadzieję, ze biały kolor jeszcze długo nie pojawi się na zdjęciach Twoich i moich :lol:

A dalej.
Po pikniku na polanceObrazek pojechaliśmy dalej asfaltem ( po którym przez 30 km nie przejechał żaden samochód - za to 3 rowerowe rodziny)

Trochę czasu spędziliśmy w Budach, gdzie był kolejny skansen - agro o nazwie Sioło Budy.
Obrazek

Niestety, zaczęło się chmurzyć i trzeba było trochę przyspieszyć, żeby się ewakuować.
Następnego dnia, zgodnie z zapowiedziami yr.no lało od rana :-(
Zostało nam Muzeum BPN i atrakcje Białowieży.
Samo muzeum jest ciekawe, nietypowo, trochę multimedialnie przygotowane. Dzieciakom się podobało. W środku nie robiłam zdjęc. Niestety tego dnia sporo ludzi przed deszczem schowało się do muzeum i było trochę tłoczno i szybko - szybko. Przy muzeum jest wieża widokowa na zadeszczony świat.
Obrazek
a na dziedzińcu muzeum fajna wystawa fotograficzna ukazująca wyjątkowośc Podlasia.
Obrazek
Poszliśmy jeszcze na białowieski cmentarz, gdzie jest drewniana cerkiewka i ekumeniczne groby.
Obrazek Obrazek
Odwiedziliśmy też Białowieżę Towarową - nieczynny dworzec, wyjątkowy, bo w całości zbudowany z drewna ( prócz wieży ciśnień) Jet pięknie odrestaurowany i mieszczą się w nim apartamenty noclegowe i restauracja. Restauracja w samym dworcu, apartamenty w zabudowaniach kolejowych , w wagonach kolejowych i w wieży ciśnień. Wszystko zrobione w stylu carskorosyjskim. Ładnie wygląda.
Obrazek Obrazek

Pociągi już od dawna tam nie jeżdżą, ale tory zostały wykorzystane. Atrakcją turystyczną są przejażdżki drezynami www.drezyny.bialowieza.pl
Niestety nie skorzystaliśmy z powodu ograniczonych funduszy, co za złe mieli nam synowie.
Obrazek

Dzień był smutnawy z powodu brzydkiej pogody. Popołudnie spędziliśmy na suszeniu, czytaniu ksążek i grze w barany.

Sobota była pochmurna i chłodna, ale na szczęcie bez deszczu. Pojechaliśmy na południe i zachód przez miejscowość Topiło.

Przepiękne trasy przez ols bagienny ( w muzeum nas nauczyli), szalone ptaki śpiewające mimo zimna i pochmurnej pogody - szkoda, ze nie nagrałam, bo byłby podkład dźwiękowy.
Ols bagienny i rozwijająca się WIOSNA
Obrazek ObrazekObrazek

W Topile jest ekspozycja kolejki wąskotorowej, bo tam takowa dojeżdża z Hajnówki - jako kolejna atrakcja turystyczna. Oczywiście bardzo spodobała się chłopakom. Jest też kapliczka ekumeniczna poświęcona leśnikom i opiekunom lasu.
Obrazek Obrazek

Był czas na giętą z ognicha, ale drewno było bardzo mokre i ognicho było mocno dmuchane :lol: Obrazek

Droga powrotna prowadziła wzdłuż torów wąskotorówki, było trochę trzęsąco, ale z niespodzianką!
Obrazek Obrazek

Udało nam się też trochę poblądzić, bo znużeni torami chcieliśmy ominąc je lasami - więc było trochę prawdziwej, dzikiej puszczy z wielką amboną, którą wrzucę do odpowiedniego wątku. Jak ja bładzę, T odnajduje drogę i udało się wrócić na tory, którymi prowadził niebieski szlak.
Obrazek
Niebieski szlak pieszy okazał się szlakiem przełajowym przez ols i bagna i stanowczo była to najlepsza trasa wyjazdu. Wytrzęsło jak diabli, wszystko w błocie, komary i mokradła. Super! Tutaj start jazdy terenowej po olsie bagiennym, potem już zdjęć nie robiłam, bo musiałam się trzymać kierownicy :-)
Obrazek
Brudasek:
Obrazek

W niedzielę wracaliśmy. Cudna pogoda i lampa, która trwa do dziś. Po drodze było widać jak przez te kilka dni wybuchła wiosna :-) .
Po drodze, jadąc obrzeżami Biebrzańskiego PN, załapałiśmy się na Targi Biebrzańskie, gdzie dzieciaki wzięły udział w konkursie przyrodniczym i wygrali grę planszową o parkach narodowych. Postanowiliśmy sobie, że odwiedzimy wszystkie 23, które są w Polsce. W wielu już byliśmy, ale kilka nam jeszcze zostało. Biebrzański będzie następny. Po drodze też przejechaliśmy przez Zgon, który nam się spodobał - iezioro, rzeka i trasy rowerowe. Też tam kiedyś zabiwakujemy.
Wyjazd był super, wiosenny i długo oczekiwany.
Byle do wakacji!
byle do wakacji

Awatar użytkownika
Red-Angel
Posty: 2679
Rejestracja: 2011-04-16, 16:54
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Red-Angel » 2013-05-09, 10:27

atineb pisze:Pięknie jest i ja już odżyłam i mam nadzieję, ze biały kolor jeszcze długo nie pojawi się na zdjęciach Twoich i moich :lol:
Hehe, wyowiedziałaś to w złą godzinę, bo własnie wrzuciłem relację z weekendu majowego, na którym białego było dużo :-P
i grze w barany.
A co to za gra?
atineb pisze:Cudna pogoda i lampa, która trwa do dziś.
Niestety zbliża się weekend i jak widzę prognozę, że w sobotę i w niedzielę ma padać, a od poniedziałku znowu lampa, to aż chce się powiedzieć, znowu ;-)

Awatar użytkownika
atineb
Posty: 1445
Rejestracja: 2010-10-26, 21:06
Lokalizacja: depresja (ppm)

Post autor: atineb » 2013-05-09, 10:34

Red-Angel pisze:wrzuciłem relację z weekendu majowego, na którym białego było dużo :-P
Widziałam BRRRR! Jak dobrze, ze nie pojechałam w góry :lol:
Red-Angel pisze:A co to za gra?
wilki i owce GRANNY - bardzo fajna czteroosobowa planszówka
Red-Angel pisze:Niestety zbliża się weekend i jak widzę prognozę, że w sobotę i w niedzielę ma padać, a od poniedziałku znowu lampa, to aż chce się powiedzieć, znowu ;-)
ja nie narzekam, bo przez 3 najbliższe pracuję :lol:
No cóż , ktoś kiedyś dokuczał sniegiem i zimą , to teraz ma :evil:

Red - jak poprawić w tytule tematu Z na Ż? Bo nie mogę :-?
byle do wakacji

Awatar użytkownika
Red-Angel
Posty: 2679
Rejestracja: 2011-04-16, 16:54
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Red-Angel » 2013-05-09, 10:47

atineb pisze:No cóż , ktoś kiedyś dokuczał sniegiem i zimą , to teraz ma :evil:
Jestem cierpliwy i poczekam na... nową zimę :mrgreen:
atineb pisze:Red - jak poprawić w tytule tematu Z na Ż? Bo nie mogę :-?
A nie działa zwyczajnie przy edycji pierwszego postu w temacie? W sensie klikasz edytuj przy pierwszym poście i tam zmiana pola Tytuł? Ja zawsze tak robię.

Kasjopea
Posty: 724
Rejestracja: 2011-11-25, 22:39
Lokalizacja: Droga Mleczna

Post autor: Kasjopea » 2013-05-09, 12:10

Zdjęcia obejrze w domku. Ale super umililas mi oczekiwanie pod gabinetem . :-)
"Chmury wyglądały jakby właśnie usłyszały o śniegu i rozważały tę ideę."

Awatar użytkownika
tomasz7
Posty: 1239
Rejestracja: 2010-03-15, 16:20
Lokalizacja: Trzebnica
Kontakt:

Post autor: tomasz7 » 2013-05-09, 17:04

Mieliście bardzo przyjemny majowy wypad :) A przez takie mokradła i bagna sam bym z chęcią pojeździł-dzicz totalna :mrgreen: A te regionalne potrawy ziemniaczane to co to? :-D Kotlety ziemniaczane? bo takowe to robię.
Stworzony by biec
W pogodni za swoim dniem...

Awatar użytkownika
atineb
Posty: 1445
Rejestracja: 2010-10-26, 21:06
Lokalizacja: depresja (ppm)

Post autor: atineb » 2013-05-09, 17:33

babka ziemiaczana, kartacze i kopytka ziemiaczane, kiszka też była i placki, ale nie jedliśmy :lol:
byle do wakacji

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2013-05-09, 17:45

Cześć :->

Czyli z kwaterą trafiłaś raczej dobrze, ja za 25 zeta od łebka ,jeśli mamy całą chałupę , szczególnie nie grymaszę.
Wycieczka super, trochę szkoda że się wiosna opóźniła ... choć z drugiej strony mogło być tak:
Obrazek
:lol: , nad Narewką.
Zdjęcia zamieszczam , co by nie było że Ci ściemniałem ;-)
A w cerkwi: Obrazek

Mnie bardziej chyba podobają się tereny wokół rezerwatu niż on sam.Jednak człowiek bardziej przyzwyczajony do lasu gospodarczego.
Od czasu naszych bytności , wiele się zmieniło , jak widzę na Twych fotkach.I te chałupy w Budach i muzeum kolei, całkiem całkiem.

A ziemniak zawsze górą(chwała Hiszpanom i III Sobieskiemu za to warzywo), babkę bardzo lubimy, czasem robimy na wyjazdach.

Cześć i ... niech Moc będzie z Tobą ;-)
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9914
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2013-05-09, 19:43

Benita, bardzo "bogata" impreza.Kapitalnie spędzony czas.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Trop
Posty: 435
Rejestracja: 2012-03-19, 11:46
Lokalizacja: Wrocław

Re: ŻUBR kryje się w Puszczy

Post autor: Trop » 2013-05-09, 20:06

atineb pisze:Norweska pogoda mówiła ...
Jadąc w Sudety patrzę na wetter.de. Sprawdza się.
Skansen w Budach wygląda interesująco.

Awatar użytkownika
atineb
Posty: 1445
Rejestracja: 2010-10-26, 21:06
Lokalizacja: depresja (ppm)

Post autor: atineb » 2013-05-09, 21:48

Dzięki.
TROP- w skansenie w Budach można mieszkać, w tych chalupkach sa pokoje goscinne.
Pogoda norweska sprawdzala się idealnie z dokładnością do 60 minut.Bede jej wierzyć i zasze miec w telefonie.
Menello: serce mnie boli, że mi odebraleś pierwszeństwo w Vihorlacie, ale puszczanskie wertepy skutecznie to serce koją. Polecam na rower!
byle do wakacji

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5574
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2013-05-11, 09:45

szkoda że te moje dziołchy już nie chcą rowerowo ze mną jeździć, chociaż wąskotorówka moze je skusi :mrgreen: , chociaż drezyna byłaby lepsza, ale cena z kosmosu!!
Drezyna ręczna "kiwajka" 5 osobowa - 70 zł za godzinę
ale, z drugiej strony, po godzinie machania to chyba ma się dość :mrgreen: i za 7 dych wspomnienie na całe życie ;-)
jest we mnie wiary okruszek....

Awatar użytkownika
Vlado
Posty: 5079
Rejestracja: 2011-01-14, 11:23
Lokalizacja: Wega XXI

Post autor: Vlado » 2013-05-11, 20:06

zgodnie z filozofią...
i tak wielki foch... :-P

¦wietna wycieczka, wybieram się tam i wybieram i wybrać nie mogę :-(
a bardzo mnie kuszą np. oddalone nieco na północ dwa meczety ;-)

ODPOWIEDZ