buba na rowerze

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3146
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

buba na rowerze

Post autor: buba1 » 2012-03-26, 21:39

Po 3 latach niejezdzenia postanowilam odkurzyc rower i sie gdzies wybrac. Zgodnie z porada napompowalam kola jak najmocniej sie dalo, do koszyczka wsadziłam wałówe na droge i ruszylam w dal. Nie oddalalam sie za bardzo z Oławy- bo raz glupio potem wracac na piechote jak mi sie rower rozpadnie na kawalki a dwa ze nie lubie jezdzic po lesie sama (a po asfalcie gdzie smigaja auta sie boje..). Wiec jak narazie objechalam Oławe w kolko, szukajac starych podworek ktore jeszcze przetrwaly, szopek, komórek, kamerlików i sławojek, starych hydrantów oraz przydomowego inwentarza. Troche sie udalo znalezc takich miejsc, gdzie drogi sa pyliste, czas plynie leniwie, łopocze na wietrze pranie a kogut siedzi na plocie i woła "kukuryku" wnieboglosy :-) No ale o wiele, wiele mniej takich miejsc niz przed pięciu laty, gdy zdecydowalismy sie tu zamieszkac.. :-( Pogadalam troche z babuszkami, postawilam piwko menelkom , powspominalismy dawne lepsze czasy, ponarzekalismy na złą wspolczesnosc, powygrzewalam sie w wiosennym slonku i pewnie przez dwa dni przejechalam ze 20 km :-D


Obrazek

a tu wiecej fotek- z "wielkiej wyprawy" :
https://picasaweb.google.com/1009065624 ... na_rowerze

W kolejne dni bylo tak ladnie ze znow ruszylam w strone słonca, lasu i wiosny.
Troche zdjęc z dwoch kolejnych wycieczek- wałami nad Odrą w strone Ratowic i przez las do wsi Błota
https://picasaweb.google.com/kraciasty. ... oKoloOlawy

Moze niebawem znow gdzies pojade
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
Bob
Posty: 2537
Rejestracja: 2010-12-26, 14:12
Lokalizacja: Z gór

Post autor: Bob » 2012-03-26, 21:51

buba1 pisze:postawilam piwko menelkom
Buba, pozwól, że zapytam jak pokonujesz strasz obciągając browara z menelkami? Ja, stary chłop, a bym się bał. Czytam teraz Stasiuka "Mury Hebronu" i .... brrrrrrrrrrrrrr.
A czemu natomiast boisz się jeździć sama po lesie? Samochodów, to zrozumiałe, że się boisz.

A poza tym, relacyjka, jak zwykle: perełka i diament w popiele. :-D

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3146
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2012-03-26, 21:56

Bob pisze: Buba, pozwól, że zapytam jak pokonujesz strasz obciągając browara z menelkami? Ja, stary chłop, a bym się bał.
Jakos nigdy nie spotkalo mnie nic zlego od menelkow a wiele razy doswiadczylam od takowych ludzi pomocy i ludzkich odczuc jak bylam w potrzebie. A moze dlatego, ze sie ich nie boje i podchodze do nich jak do ludzi- to nie sa dla mnie grozni? zreszta menelek menelkowi nierowny- zdarzaja sie agresywne osobniki i takich omijam
No a wogole to teraz nie pilam z nimi tylko im kupilam po piwku. Ja nie chcialam pic bo mnie zlapia z promilami na rowerze i jeszcze mi prawko odbiora ;-) Slyszalam o takich przypadkach i wole nie ryzykowac
Bob pisze:A czemu natomiast boisz się jeździć sama po lesie?
U nas las jest jest dosyc malo uczeszczany (jest to jego wielkim plusem) a boje sie ze sie gdzies wywale na rowerze, walne łbem w kamien i znikąd pomocy jak jestem sama. Znajda mnie po tygodniu nadgryziona przez lisy ;-)
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
Bob
Posty: 2537
Rejestracja: 2010-12-26, 14:12
Lokalizacja: Z gór

Post autor: Bob » 2012-03-26, 22:03

buba1 pisze:Znajda mnie po tygodniu nadgryziona przez lisy
To faktycznie słuszny powód. Nie chciałbym, żeby Cię lisy w ten sposób potraktowały. ;-)

A jeśli chodzi o menelków - ja nie uważam ich za podludzi, bo każdy z nas może szybko i łatwo znaleźć się w sytuacji skazującym na melelstwo. Ale, gdzieś, zostały mi obrazy w pamięci z Dworca Centralnego. No i się boję......

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3146
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2012-03-26, 22:13

Bob pisze: A jeśli chodzi o menelków - ja nie uważam ich za podludzi, bo każdy z nas może szybko i łatwo znaleźć się w sytuacji skazującym na melelstwo. Ale, gdzieś, zostały mi obrazy w pamięci z Dworca Centralnego. No i się boję......
Jesli chodzi juz o strach przed ludzmi to jakos bardziej nieswojo czuje sie wsrod grupy podrostkow w szarych kapturkach .. Mam czasem wrazenie że ze starszym, nawet żulem idzie sie jakos dogadac a takie sfrustrowane nastolatki czesto zachowuja sie jak jakies mutanty i sa totalnie nieprzewidywalni. Przynajmniej takie sa moje doswiadczenia i odczucia. A moze to kwestia tkwi gdzies we mnie- ze czesto mijajacy mnie żulik ma wypisana na gebie sympatie i usmiech a takie malolaty wrogosc i agresje? Moze jak ktos inny ich mija co innego maja na gębach?
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
sparkus
Posty: 2462
Rejestracja: 2009-01-08, 19:21
Lokalizacja: Jurajska Kraina

Post autor: sparkus » 2012-03-27, 03:56

Piękne okolice wokół OŁawy, oglądam z ciekawością, ponieważ nigdy nie miałem okazji przebywać w tych okolicach. Miasteczka położone nad rzekami mają zawsze taki unikalny klimat. ;-)
buba1 pisze: boje sie ze sie gdzies wywale na rowerze, walne łbem w kamien i znikąd pomocy jak jestem sama
Twoje podejście do śmigania po leśnych ścieżkach nie jest pozbawione racji, bo zdarzyło mi się kilka razy, że wywinąłem salto w powietrzu, a potem jeszcze rower na mnie padał. Wystarczy, że patyk w szprychy się zaplącze i efektowna ewolucja jest pewna.
W górach jest niewiele, ale jest to co najlepsze.

Awatar użytkownika
erro
Posty: 141
Rejestracja: 2010-03-08, 15:16
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: erro » 2012-03-27, 06:41

Fajna trasa, lubię czasami wybrać się rowerkiem w tamte rejony :-)

Z Ratowic polecam przeskoczyć na drugą stronę Odry, np. po moście kolejowym na trasie Wrocław - Jelcz. Wrażenia są niezapomniane, a dalej można pokręcić wokół starorzecza Odry w stronę Wrocka. Pomimo tego że Wrocław jest o rzut kamienia, okolice są spokojne i wręcz trochę dzikie :-P
'Not all those who wander are lost'

~ J. R. R. Tolkien

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5560
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2012-03-27, 06:59

fajną masz okolicę :-) u nas takich starych domów już jak na lekarstwo, dobrze że jakiś drób biega, ale przy takich nowych domach to aż w oczy czasem kłuje ;-)
podobne klimaty można zobaczyć jeszcze w świętokrzyskich wioskach :-)
jest we mnie wiary okruszek....

lucyna
Posty: 407
Rejestracja: 2011-07-30, 17:46
Lokalizacja: Bieszczady

Post autor: lucyna » 2012-03-27, 08:00

Fjjjjjjju, co za aleje. Cudne, takich, niestety, u nas nie ma. :-(
Bieszczadzkie aktualności http://www.grupabieszczady.pl/

Awatar użytkownika
ck
Posty: 345
Rejestracja: 2008-11-24, 18:54
Lokalizacja: Europa

Post autor: ck » 2012-03-27, 10:43

Bajerka, fajnie tak.. :-)
ck

Awatar użytkownika
atineb
Posty: 1445
Rejestracja: 2010-10-26, 21:06
Lokalizacja: depresja (ppm)

Post autor: atineb » 2012-03-27, 13:06

Lidka K. pisze:u nas takich starych domów już jak na lekarstwo, dobrze że jakiś drób biega, ale przy takich nowych domach to aż w oczy czasem kłuje ;-)
podobne klimaty można zobaczyć jeszcze w świętokrzyskich wioskach :-)
W Elblągu też takich klimacików dużo, szczególnie fotki z rzeką jakby u mnie robione.
Buba masz magiczne oko i z brzydkich rzeczy robisz ładne - pewnie działa to i na menelków :-D

A ja się nie boję podrostków w kapturach, bo takich uczę na co dzień i wiem , ze to przestraszone i zagubione dzieciaki i można się z nimi dogadać (choć faktycznie jak wpadną w grupowy szał, to stają się mało ludzccy :cry:
byle do wakacji

Awatar użytkownika
mniklas
Posty: 501
Rejestracja: 2009-07-08, 21:42
Lokalizacja: Goleniów

Post autor: mniklas » 2012-03-27, 20:48

Rower -- super sprawa :-)

W Twoich zdjęciach jest dużo "ciepła" i bardzo mi się podobają.

I taka uwaga rowerowa:
Buba, jak jeździsz kolarzówką po super gładkim asfalcie, to możesz pompować opony na maksa. Ale Ty masz jak widzę klasyczną "kozę" :-) i lepiej nie pompować jej kół za mocno. Jak za słabo napompujesz to będzie Ci się słabo jechało i można pokrzywić obręcze, ale jak za mocno, to może być "twardo". Lepiej mieć trochę "luzu" -- wtedy rower ładnie amortyzuje i po piachach też łatwiej jechać.

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3146
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2012-03-27, 20:58

mniklas pisze: I taka uwaga rowerowa:
dzieki wielkie- kazda porada na wage zlota!!
mniklas pisze:i lepiej nie pompować jej kół za mocno.
Dobrze wiedziec! Pewnie tak jak z autem- mechanik na Ukrainie nam doradzil zeby jezdzac po tamtych dziurawych drogach nie pompowac opony w aucie na 2.2 tak jak w Polsce tylko max 1.8

Ten rower stal dlugo nieuzywany i bylo podejrzenie czy przypadkiem opony nie zetlały. Kolega mi tak doradzil coby je napompowac ile sie da- wtedy jak bedzie cos z nimi nie tak to pękna pierwszego dnia gdy bede niedaleko od domu, zamiast czwartego gdy bede dalej. Nie wiem czy wlasciwa byla ta porada - ale jako ze nie mialam innej to skorzystalam :-P
mniklas pisze:Lepiej mieć trochę "luzu"
no to teraz powinno byc idealnie bo po tygodniu troche powietrza uszlo :-D
mniklas pisze:i po piachach też łatwiej jechać.
jezdzenia po piachu jeszcze nie opanowalam ale wszystko z czasem
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3146
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2012-03-28, 22:29

To nastepna porcja zdjec z kolejnych wycieczek- wałami nad Odrą do jazu i przez Nowy Górnik do Stanowic. Po drodze kwiaty, sarny, łabedzie, kaczki i skowronki, chrzęszczacy w zębach piasek i żwir, wiatr zwykle prosto w oczy i cieplutkie słoneczko. I dwa przedwojenne, zapomniane cmentarze...

Obrazek

https://picasaweb.google.com/kraciasty. ... y_rowerowo
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3146
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2012-04-24, 17:09

No to za mna kolejna, taka juz naprawde wiosenna wycieczka! pelna kwitnacych drzew, krzewow i bażantów uciekajacych spod kól ;-)

I po raz pierwszy jechalam droga zrobiona z.. cegły.. :lol:

Obrazek

Obrazek

https://picasaweb.google.com/kraciasty. ... cinkowice#
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

ODPOWIEDZ