Palnik Primus Multifuel

Moderatorzy: Madziul, Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
Ronc
Posty: 6133
Rejestracja: 2009-04-22, 18:59
Lokalizacja: Kościan

Palnik Primus Multifuel

Post autor: Ronc » 2011-05-17, 18:27

No to zaprzęgać głowy eksperci. Temat dzisiejszy zdominowany przez palniki to i skorzystam :-)

Mam problem związany z Palnikiem Primusa. Używam go już sporo lat, w różnych, skrajnych warunkach (od -30 do + 40). Odpalałem go setki razy. Nigdy mnie w sumie nie zawiódł.

Ostatnio jednak zaprotestował. Problem jest taki, że nie podaje paliwa na odcinku C-B. Nie wiem jakie znaczenie ma ten drucik(element C) i w jaki sposób wyczyścić ową rurkę. Po odkręcaniu kolejnych elementów właśnie w miejscu C nie przechodzi benzyna do miejsca B. Gdy odkręcony jest palnik i pompuję paliwo i odkręcam zawór E to paliwo dochodzi do miejsca D i przez nie bez problemu się wydostaje pod ciśnieniem. Jeżeli jednak skręcę elementy C i D to ni chu chu.

Czy może ktoś używał/używa i może coś doradzić?

Przedstawiam poniżej schemat połączeń:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zasada działania jest taka:

W butli mamy 0.8L paliwa (benzyny). Trzymamy butlę w pozycji OFF. Następnie pompką (G) pompujemy z 20 razy (ilość "pompnięć" zwiększamy wraz z wysokością lub mocą którą chcemy osiągnąć). Następnie butlę okręcamy do pozycji ON. Odkręcamy zawór (E) i wówczas benzyna przemieszcza się rurką, aż do otworu w dyszy (A) , skąd wytryskuje rozbijając krople benzyny na ścianki palnika. wówczas zakręcam zawór (E) i podpalam benzynę. Po wypaleniu się benzyny powinien powstać mały płomyk, który zwiększam do dużego pokrętłem (E).

Tutaj filmowa wersja (nie moja :-) ):

http://www.youtube.com/watch?v=F99MCtbG ... r_embedded

Troszkę inna technika odpalania, ale umieściłem ten filmik aby zobrazować zasadę działania.

Połączenie C

Obrazek


Chcę go sam naprawić, gdyż jeżeli stanie się to na szlaku długodystansowym to muszę wiedzieć jak sobie z danym problemem poradzić.

Raz problem taki mnie już spotkał, ale przeczyszczenie igła dyszy rozwiązało problem. Tym razem jest coś innego.

Dzięki za rady :-)

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7343
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2011-05-17, 18:32

No jak inżynier nie wie , to kto ma wiedzieć?
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
"Na nazwy i na znaki sram i w Polsce z tym nie jestem sam"J.Kleyff

Awatar użytkownika
Ronc
Posty: 6133
Rejestracja: 2009-04-22, 18:59
Lokalizacja: Kościan

Post autor: Ronc » 2011-05-17, 19:01

No jak inżynier nie wie , to kto ma wiedzieć?
Inżynier od budowy maszyn ;-)

Może też jakiś tokarz, ślusarz.

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9854
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2011-05-17, 19:20

Ronc, to Ty jeszcze tego nie naprawiłeś?
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Ronc
Posty: 6133
Rejestracja: 2009-04-22, 18:59
Lokalizacja: Kościan

Post autor: Ronc » 2011-05-17, 19:22

menel pisze:Ronc, to Ty jeszcze tego nie naprawiłeś?
No były inne rzeczy na głowie ;-), a na zimę muszę mieć rychtyk w czas, więc już wiosną się zabieram za to :-)

Awatar użytkownika
Jarek
Posty: 1490
Rejestracja: 2008-11-18, 12:37
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój

Post autor: Jarek » 2011-05-17, 20:29

Według mnie problem tkwi w elementach c-b,idzie napewno tą linkę wyjąć i wyczyścić cały ten przewód przez cały czas używania zasyfiło wszelkie możliwe szpary i paliwo ma problem aby dotrzeć do końca myślę że każdy dobry warsztat ślusarski Ci pomoże w tej sytuacji :-)
"Góry dają człowiekowi, poprzez zdobywanie wzniesień nieograniczony kontakt z przyrodą – poczucie wewnętrznego wyzwolenia, oczyszczenia, niezależności"...

Awatar użytkownika
Ronc
Posty: 6133
Rejestracja: 2009-04-22, 18:59
Lokalizacja: Kościan

Post autor: Ronc » 2011-05-17, 20:37

Jarek pisze:Według mnie problem tkwi w elementach c-b,idzie napewno tą linkę wyjąć i wyczyścić cały ten przewód przez cały czas używania zasyfiło wszelkie możliwe szpary i paliwo ma problem aby dotrzeć do końca myślę że każdy dobry warsztat ślusarski Ci pomoże w tej sytuacji :-)
Jarek, też tak myślę. Przedmuchiwanie nic nie dało. Myślałem jeszcze nad opaleniem tej rurki, ale nie wiem czy "śmieci" się wykruszą i wypadną. To wina kiepskich azjatyckich benzyn, które mocno dymią przy spalaniu, a ich czystość podczas podawania paliwa też wiele do życzenia dawała :-)

Był też zamysł aby to wrzucić do fosolu czy innego środka żrącego. Sam nie wiem...

Wiem , że ten element można jakimś specjalnym kluczem odkręcić, ale trzeba go zrobić u ślusarza. Będę próbował w środę.

P.s.

Ten do końcówki C klucz musi być jakoś nagwintowany.

Awatar użytkownika
Jarek
Posty: 1490
Rejestracja: 2008-11-18, 12:37
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój

Post autor: Jarek » 2011-05-17, 21:26

Ronc pisze:wrzucić do fosolu czy innego środka żrącego
fosol odtłuszcza powierzchnię, i chyba niewiele tu pomoże a z tymi żrącymi środkami to bym się wstrzymał
¦lusarz będzie najlepszym rozwiązaniem Twego problemu, budowa tej kuchenki jest technicznie prosta,odpowiednie wyczyszczenie wszystkich elementów odwdzięczy się bezawaryjną pracą :-)
"Góry dają człowiekowi, poprzez zdobywanie wzniesień nieograniczony kontakt z przyrodą – poczucie wewnętrznego wyzwolenia, oczyszczenia, niezależności"...

ODPOWIEDZ