Pranie śpiworów puchowych

Moderatorzy: Madziul, Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9918
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2011-05-14, 13:26

sparkus pisze:Ciekaw jestem, czy po tym praniu zachował właściwości termiczne i antyhigroskopijne. W naturze puch jest konserwowany i częściowo natłuszczany podobnie jak wełna, lanoliną. Zabezpiecza to częściowo przed chłonięciem wilgoci i sprawia, że puch jest bardziej "puszysty". Teraz wypada śpiwór przetestować w odpowiednio niskich temperaturach, aby sprawdzić, czy jego parametry zachowały się na poprzednim poziomie, czy może pogorszyły się.
Oczywiście wszystko wyjdzie ...w górach.Niebawem czeka mnie wiatowanko.
Po wysuszeniu,sądząc po lofcie, śpiwór doszedł do siebie,ślicznie się puszy.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Jarek
Posty: 1490
Rejestracja: 2008-11-18, 12:37
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój

Post autor: Jarek » 2011-05-14, 22:23

menel pisze:Po wysuszeniu,sądząc po lofcie, śpiwór doszedł do siebie,ślicznie się puszy
Otóż to po praniu,puszystość wraca do stanu świeżego,puch zachowuje swe właściwości dalej,aczkolwieg każde pranie obniża właściwości puchu,ale prać co jakiś czas trzeba,pot który sie zbiera w puchu powoduje jego zbijanie się,nieciekawy zapach,no i tracą się właściwości cieplne :-)
"Góry dają człowiekowi, poprzez zdobywanie wzniesień nieograniczony kontakt z przyrodą – poczucie wewnętrznego wyzwolenia, oczyszczenia, niezależności"...

Awatar użytkownika
Ronc
Posty: 6134
Rejestracja: 2009-04-22, 18:59
Lokalizacja: Kościan

Post autor: Ronc » 2011-05-15, 17:53

A ja przegapiłem te dni słoneczne :-/ Nic to innym razem.

Awatar użytkownika
Hoffi
Posty: 2127
Rejestracja: 2009-01-20, 18:30
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Hoffi » 2011-05-15, 21:40

Ronc pisze:A ja przegapiłem te dni słoneczne :-/ Nic to innym razem.
Mam to samo. Odłożyłem pranie i czekam na kolejne ciepłe dni!
Pozdrawiam, Hoffi
Dwoje wędrowców
"Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz, co Ci się trafi..."

Awatar użytkownika
Jarek
Posty: 1490
Rejestracja: 2008-11-18, 12:37
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój

Post autor: Jarek » 2011-05-16, 09:55

Hoffi pisze:Odłożyłem pranie i czekam na kolejne ciepłe dni!
Właśnie najbliższe dni mają być pozytywno-słoneczne,także Chłopaki,śpiwór w dłoń i ''ociec prać!!" :-D
"Góry dają człowiekowi, poprzez zdobywanie wzniesień nieograniczony kontakt z przyrodą – poczucie wewnętrznego wyzwolenia, oczyszczenia, niezależności"...

Awatar użytkownika
Ronc
Posty: 6134
Rejestracja: 2009-04-22, 18:59
Lokalizacja: Kościan

Post autor: Ronc » 2011-05-16, 22:28

Jarek pisze:Właśnie najbliższe dni mają być pozytywno-słoneczne,także Chłopaki,śpiwór w dłoń i ''ociec prać!!" :-D
Zirytowałem się komfortem cieplnym mojego śpiwora, gdy byliśmy z Gustavo na wiatowanku, więc jutro ja tym razem zabieram się do wyprania mojego puchacza. Pogoda ma być zacna parę dni w rejonie Kościana, chcę to wykorzystać ;-)

Myślę nad zakupem tego proszku Jelp. Jutro z rana skoczę do Tesco może mają.
¦piwór jednak chcę uprać ręcznie w wannie, bez użycia pralki. Jutro go zważę i zmierzę jak się rozpręża, abym miał porównanie. Po wypraniu chcę go rzucić na balkon co by na wietrze i słońcu wysechł.

Zobaczymy co będzie :-)

Awatar użytkownika
Ronc
Posty: 6134
Rejestracja: 2009-04-22, 18:59
Lokalizacja: Kościan

Post autor: Ronc » 2011-05-19, 16:59

menel pisze: i jazda z nim na balkon.
Jak sobie radziłeś ze zbitym puchem? Starałeś się go podbijać, rozdzielać czy czekałeś aż sam wyschnie?

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9918
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2011-05-19, 17:07

Czekałem aż sam wyschnie.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Hoffi
Posty: 2127
Rejestracja: 2009-01-20, 18:30
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Hoffi » 2011-05-19, 22:14

Mój śpiwór z racji wyjazdów wypiorę w przyszłym lub za dwa tygodnie. Już się nie mogę doczekać :D
Pozdrawiam, Hoffi
Dwoje wędrowców
"Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz, co Ci się trafi..."

Awatar użytkownika
Ronc
Posty: 6134
Rejestracja: 2009-04-22, 18:59
Lokalizacja: Kościan

Post autor: Ronc » 2011-05-22, 13:55

Wyprałem puchacza. Tutaj wielkie podziękowania dla Jarka za wskazówki :-)

Puchacza wrzuciłem do pralki na ze wsadem do 6kg.
Wlałem 75 ml środka Kronborg --> http://www.jysk.pl/4/31/569/4300302/a/catalog

Pranie nastawiłem na 30 stopni, program delikatne.
Nie wrzucałem piłeczek tenisowych.

Po cyklu prania i płukania. Wirowanie na 600 obrotów, tu pełny cykl z opcją "brak zagnieceń".

Potem minuta na 800 obrotów.

¦piwór wrzuciłem na balkon rozłożyłem go na gęsto rozsianych żyłkach. Opcjonalnie to co polecał Jarek czyli suszarka na rzeczy taka rozkładana --> http://www.jysk.pl/210/346/350/3900901/a/catalog

Co godzinę, 2h przerzucałem śpiwór na druga stronę i lekko podrzucałem. Z początku byłem przerażony, gdyż gdy wyciągnąłem śpiwór z pralki to mogłem go w kieszeni zmieścić, a puch był tak zbity , że mówię sobie :" No to Ronc wtopiłeś." Jednak 3 dni intensywnego słońca (tutaj nie dostosowałem się do rad, aby suszyć w cieniu, bo i nie miałem jak - mam balkon na pd wystawie) , rzetelnego obracania co 1-2 h oraz podbijania i wzruszania sprawiły , że śpiwór niesamowicie się zlofcił i wysechł.

Nie mam zdjęcia wody, którą wypuściłem z pralki do wanny, ale po 6 latach intensywnego używania byłem w szoku jak brudny był mój puchacz :-)
Na testy mi przyjdzie poczekać do zimy, ale sądzę, że termika o wiele się poprawiła.

Teraz zamierzam kupić wkład w śpiwór, aby jego prać a śpiwór rzadziej.

Zatem najważniejsze, aby była ładna pogoda, wiaterek i słoneczko a śpiwór szybko przeschnie.

Powodzenia dla innych :-)

Dzięki dla Jarka raz jeszcze za pomoc.

Awatar użytkownika
Jarek
Posty: 1490
Rejestracja: 2008-11-18, 12:37
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój

Post autor: Jarek » 2011-05-22, 20:48

Ronc,dzięki :-D nie ma sprawy polecam się :-D miło mi że mogłem pomóc :-D
"Góry dają człowiekowi, poprzez zdobywanie wzniesień nieograniczony kontakt z przyrodą – poczucie wewnętrznego wyzwolenia, oczyszczenia, niezależności"...

sanders
Posty: 6
Rejestracja: 2010-07-24, 18:06

Post autor: sanders » 2011-06-29, 09:16

Od siebie dodam, że po własnoręcznym wypraniu śpiwora można go zanieść do pralni w celu samego wysuszenia - zrobią to szybko w specjalnym bębnie suszącym. Nie trzeba wtedy przez 3 dni pilnować śpiwora, tylko nawet w tym samym dniu odebrać już suchy.

Awatar użytkownika
Hoffi
Posty: 2127
Rejestracja: 2009-01-20, 18:30
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Hoffi » 2011-06-29, 09:58

3 tygodnie temu wyprałem swój śpiwór puchowy marki Cumulus, model Mysterious Traveller 700 w środku Down Cleaner marki GRANGER's w swojej pralce i choć po wyjęciu płakać się chciało, 2 dni suszenia w stanie szeroko rozłożonym na balkonie i śpiwór jest jak nowy!

Serio! Jest jeszcze przyjemniejszy w dotyku niż przed praniem i przypomina nówkę ze sklepu. Jestem bardzo zadowolony i jeśli ktoś się waha, bez obaw!
Pozdrawiam, Hoffi
Dwoje wędrowców
"Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz, co Ci się trafi..."

Awatar użytkownika
Gryf
Posty: 1241
Rejestracja: 2009-05-25, 06:38
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Gryf » 2011-06-29, 20:41

menel napisał/a:
Puch w moim worku jest już chyba nieźle przepocony,wietrzonko niewiele daje.




Dariusz! Natychmiast przestań wietrzyc swoje psiewory bo mnie zagazujesz! ;) :D
Tych kilka kilometrów nie koniecznie może stanowic barierę ;)
Świniopas, łazęga, powsinoga, wałkoń i szaławiła.


"Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć" (Mt 8, 9-20)

(FFWK)

Awatar użytkownika
Jarek
Posty: 1490
Rejestracja: 2008-11-18, 12:37
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój

Post autor: Jarek » 2011-06-30, 09:07

Gryf pisze:Puch w moim worku jest już chyba nieźle przepocony,wietrzonko niewiele daje.
:mrgreen: to stąd te burzowe chmury :-D
"Góry dają człowiekowi, poprzez zdobywanie wzniesień nieograniczony kontakt z przyrodą – poczucie wewnętrznego wyzwolenia, oczyszczenia, niezależności"...

ODPOWIEDZ