Rakiety śnieżne TSL 227 Rando

Moderatorzy: Madziul, Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9900
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Rakiety śnieżne TSL 227 Rando

Post autor: menel » 2009-03-07, 21:13

Będąc pierwszy raz na Wielkiej Fatrze podczas weekendu majowego 2005r miałem w planie przejście Magistrali Wielkofatrzańskiej i niestety..poległem.Utonąłem w śniegu po pas.Zmuszony byłem zrobić wycof.
Doszedłem do wniosku że zimowe, górskie wycieczki bez rakiet śnieżnych mogą stać sie nielada udręką i postanowiłem dokonać odpowiedniego zakupu.Jako że jestem "gościem" słusznej postury - ponad kwintal żywej wagi :mrgreen: , żadne popierdółki nie wchodziły w rachube.Celowałem w solidność, najwyższą nośność,prostotę użytkowania, w miare przystępną cenę.No i padło na francuskiego producenta : TSL model 227 Rando.
Troche info technicznych produktu:
Model : TSL 227 Rando
Waga : 2150 g para
wymiary : 74 cm x 22,7 cm
waga użytkownika 80 kg >140 kg
dostępne kolory: czerwony, niebieski.

Obrazek

Rakiety z wiązaniem RANDO posiadają:
-pasek opinający kostkę wyposażony w specjalny ochraniacz który poprawia komfort chodzenia:
Obrazek
- przednie zęby, ułatwiają wspinanie w zmrożonym śniegu,zapobiegają osuwaniu podobnie jak 6 kolców zabezpieczających:
Obrazek
Obrazek
- metalowa spinka z tyłu,pozwala zablokować piętę butów w płaszczyżnie rakiety,przydatne przy pokonywaniu przeszkód terenowych:
Obrazek
Zwalniając blokadę wiązanie przytrzymuje tylko noski butów co umożliwia marsz w równym terenie.
Obrazek
- podpiętek:regulowany od płaszczyzny rakiety o 6 stopni,pomocne przy pokonywaniu stromych podejść:
Obrazek
Obrazek
- płynna regulacja rozstawu wiązania, obrotowy motylek pozwala dopasować rozstaw rakiet do obuwia/skorup w rozmiarze 35-46
Obrazek
- Noski butów umieszczone w gumowym koszyku,pasek z klamrą zaciskową solidnie opina przednią częś buta.
Obrazek
- Pięta umieszczona jest w plastikowej miseczce i przytrzymywana przez pasek opinający kostkę który spinany jest klamrą.
Obrazek

Jak dla mnie nie ma nic gorszego jak zapadanie się co pare metrów po kolana i głębiej z pełnym worem na plecach i wyłażenie z zaspy, ileż to człowiek energii poświęca, a co sie naklnie to mmmm...Nie maco gadać, rakiety w takich sytuacjach zdecydowanie ułatwiają życie i "zdrowie".Aczkolwiek należy mieć na uwadze że na noge dochodzi kolejny kilogram wagi i osoba która zaczyna przygodę z rakietami może się spodziewać zakwasów.Oczywicie nie jest to reguła.Przez ponad 2 lata użytkowania rakiety spisują sie znakomicie, przeszedłem w nich Sudety,Beskidy,Bieszczady,Wielka Fatra,Niżne Tatry i jak narazie (odpukać w niemalowane)mnie nie zawiodły.
Wazne : rakiety nalezy zakladac klamerkami/kolatkami na zewnatrz.
Raz mialem problem,debiutujac na rakietach w Karkonoszach,pod Sniezka urwala mi sie klamerka(zalozylem klamra do wewnatrz),ale ze serwis TSL-a spisuje sie dobrze to w niecale 2 tygodnie naprawiony sprzet mialem w domu.
Jak narazie widze taki mankament : podczas kilkudniowych wyryp,paski potrafia przymarznac i jest problem z regulacja,a to potrafi byc irytujace.Takze w razie kolejnego zakupu obstane przy marce TSL ale zdecydowanie przesiądę się na system Escape, kolatka jest po prostu praktyczniejsza.
Obrazek
ПУНКС НОТ ДЭД !

leleith

Post autor: leleith » 2009-03-07, 23:34

Menel,dobrze,zakup zakupem,ale powiedz jeszcze jak to było pierwszego dnia w rakietach? założyłeś je i tak ot poczłapałeś??czy trzeba się jakoś tego nauczyc? ;-) pytam,bo nigdy rakiet na nogach nie miałam :-(

Bartek

Post autor: Bartek » 2009-03-07, 23:47

leleith, nie trzeba jakość specjalnie się "uczyć" chodzić w rakietach ;-) dasz radę :-D

leleith

Post autor: leleith » 2009-03-07, 23:51

Bartek pisze:leleith, nie trzeba jakość specjalnie się "uczyć" chodzić w rakietach ;-) dasz radę :-D
Hm,Bartek,mam nadzieję..postawiłam sobie cel jak najszybciej kupic,niebawem..bo ceny chyba lepsze niż gdybym miała kupowac w grudniu..choc kto wie??? ale widzisz,nie z wszystkim tak łatwo,kijki mam i za żadne skarby nie mogę się przemóc żeby z nimi chodzic..jakoś mi ręce zajmują i przeszkadzają:((

Bartek

Post autor: Bartek » 2009-03-08, 00:33

do kijów się przekonasz jak Ci kolana zaczną doskwierać ;-) a rakiety choć nie lubię chodzić w nich, są zacnym wynalazkiem i w terenie są nie ocenione ;-)

Awatar użytkownika
sebastian.f
Posty: 1097
Rejestracja: 2008-11-18, 00:21
Lokalizacja: >600 m npm
Kontakt:

Post autor: sebastian.f » 2009-03-08, 00:40

Tak zabiorę głos- rakietami śnieżnymi zajmuję od początku ich "renesansu" w Polsce tj. ok.2004 roku.
Sam użytkuje TSL 227, ale z zapięciem a`la pompka- nie trzeba się szarpać z paskami , tylko ma się charakterystyczną zapadkę-pompkę jak w wiązaniach snowboardowych. Jestem z nich bardzo zadowolony.Zwłaszcza, że starczają na moją masę;d
Leleith
Nauczenie się chodzenia na tym zajmuje samemu 15 minut, a z instruktorem kwadrans.
Większą filozofią jest umiejętność poradzenia sobie zimą w górach tak w ogóle i na to się zwraca główna uwagę np. na Kursach "rakietowania" w DAV.

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9900
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2009-03-08, 08:04

leleith pisze:Menel,dobrze,zakup zakupem,ale powiedz jeszcze jak to było pierwszego dnia w rakietach? założyłeś je i tak ot poczłapałeś??czy trzeba się jakoś tego nauczyc? ;-) pytam,bo nigdy rakiet na nogach nie miałam :-(
Leleith, jak piszą Bartek,Sebastian ,nie ma tu żadnej filozofii : dosłownie:zakładasz i idziesz.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
SweetEnough
Posty: 280
Rejestracja: 2009-02-18, 09:15
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: SweetEnough » 2009-03-08, 08:07

W sumie i tak to "w trakcie" człowiek uczy się najważniejszych rzeczy, np. żeby nie nadeptywać jedną na drugą... 8-)
"...przepaja nas wielka radość, radość nieco dzika, płynąca - jak sądzę - z potrzeby, która tkwi w każdym człowieku: choć raz w życiu przewyższyć samego siebie..." Gaston Rebuffat
http://picasaweb.google.com/Prawie.slodka

Awatar użytkownika
Marco
Posty: 2112
Rejestracja: 2008-11-18, 19:05
Lokalizacja: Opole

Post autor: Marco » 2009-03-08, 12:19

Po ostatniej Baraniej Górze też dojrzewam do zakupu rakiet tylko na razie problem jest ich cena... Może poradzicie kiedy najlepiej wybrać się na polowanie po sklepach na nie :?:

A co do kijków... też miałem obawy kupując je jak sobie z nimi poradzę, ale powiem jedno. Nauka chodzenia zajęła mi może z 5 min... potem był to tylko naturalny ruch przy stawianiu kolejnych kroków. I już się przekonałem że w zimie są bardzo przydatne. Przy przecieraniu w śniegu po pas lub podejściu w silnym wietrze.

Bartek

Post autor: Bartek » 2009-03-08, 14:51

Marco- najlepszy okres kupna to teraz, z racji kursu euro, nie które sklepy już podniosły ceny ponieważ zamówili towar już po nowym kursie euro.

Proponowałbym szukać na allegro, albo podzwonić po wypożyczalniach, bo na duże promocje bym teraz nie liczył tym bardziej jak euro się utrzyma

Awatar użytkownika
bagman
Posty: 64
Rejestracja: 2008-12-11, 13:10
Lokalizacja: Bielsko- Biała

Post autor: bagman » 2009-03-09, 10:38

Ja mam rakiety inook expert opis na: http://www.bartsport.pl/rakiety-sniegowe/inook-expert nośność do 110 kg. Rakiety mają regulacje rozmiaru, regulowany podpiętek, kolce, ruchome zęby ( przy podchodzeniu)i zapięcie jak w wiązaniach snowboardowych. Rakiety kupiłem w październiku w komisie ze sprzętem narciarskim i wydałem 120 zł (stan techn bdb lekkie otarcia). Jak ktoś z was nie ma kasy 300-600zł na zakup nowych rakiet to można poszukac w komisach

Awatar użytkownika
sebastian.f
Posty: 1097
Rejestracja: 2008-11-18, 00:21
Lokalizacja: >600 m npm
Kontakt:

Post autor: sebastian.f » 2009-03-09, 15:27

Z inookami były problemy- ich zapiętki/blokady są z bardzo twardego plastiku, który pęka...

mamut
Posty: 12
Rejestracja: 2009-03-28, 09:13
Lokalizacja: 115npm

Post autor: mamut » 2009-03-28, 10:22

kijki mam i za żadne skarby nie mogę się przemóc żeby z nimi chodzic..jakoś mi ręce zajmują i przeszkadzają:((
powiem tak, jak nie spróbujesz to sie nie przekonasz.
też długi czas na nie "szczekałem"
śmiałem się z kolegów że "przierdziele" i "ramole"
zabrałem je pierwszy raz na wyjazd w Tatry Niżne.
Z założeniem że się postaram, ew jak mnie coś trafi to je wyciepnę.

Na początku faktycznie trochę trzeba potrenować z koordynacją, jakby człek znów na 4kończynach się przemieszczał.
Potem już zdecydowanie lepiej. Przydają się na podejściach i zejściach, do tego nadaja sie idelanie do odsuwania krzaków, pokrzyw itp.
Przy płaskim nadal mnie denerwują, no chyba że mam ciężkiego garba, wtedy się przydają.
Warto dbać o kolana, a i koordynacja ruchowa się poprawia.

Awatar użytkownika
Marco
Posty: 2112
Rejestracja: 2008-11-18, 19:05
Lokalizacja: Opole

Post autor: Marco » 2009-08-03, 09:34

Choć mamy pełnię lata to juz powoli myślę o czymś na zimę. Mam aktualnie możliwość zakupienia tego modelu rakiet http://www.bartsport.pl/rakiety-sniegowe/inook-ox1 czy ktoś miał z nimi do czynienia i może podzielić się swoimi spostrzeżeniami?

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9900
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2009-08-03, 11:05

Marco,moje spostrzeżenie:
osobiście celowałbym w model TSL 328 UP & DOWN SYSTEM, z opadającym obcasem poniżej płaszczyzny rakiety, co z kolei nie jest obojętne przy schodzeniu czy też nadepnięciu na kosóweczkę. To chyba najbardziej zaawansowany technicznie model rakiety.
ПУНКС НОТ ДЭД !

ODPOWIEDZ