Lonża Petzla na via ferraty

Moderatorzy: Madziul, Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
evi
Posty: 367
Rejestracja: 2013-04-10, 09:03
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: evi » 2013-07-11, 07:55

rajli pisze:Ten uśmiech to z sympatii, czy też może chcesz się mnie pozbyć ?
dobre, dobre... z sympatii, choć Cię nie znam :mrgreen:
Ale wracając do tematu, faktycznie nie zauważyłam, że akurat ten model CT ma zakręcane karabinki, a to w praktyce straszna kicha jest.
Kiedyś w Dolomitach na jakiejś ferratce zrobił się niezły korek, po czasie okazało się, że przed nami szedł Niemiec, który używał lonży z zakręcanymi karabinkami - i autentycznie za każdym razem je zakręcał i odkręcał!!!
Wędrowanie pozwala odkryć prawdę o sobie i innych ludziach

https://picasaweb.google.com/110576489356637744770
http://foto.onet.pl/1rrln

Awatar użytkownika
sonar
Posty: 336
Rejestracja: 2011-12-20, 12:32
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: sonar » 2013-07-11, 09:23

evi pisze:Ale wracając do tematu, faktycznie nie zauważyłam, że akurat ten model CT ma zakręcane karabinki, a to w praktyce straszna kicha jest.
1. Nie bardzo rozumiem dlaczego niektórzy wprowadzają w błąd pytających.
To nie są karabinki zakręcane. Zamek przesuwa się palcem i nie jest to żadna kicha. Oczywiście wygodniejsze są te droższe karabinki z podwójną blokadą np. http://8a.pl/via-ferrata/lonza-climbing ... ata-cf-set
To rozwiązanie (tańsze) nie ma żadnego wpływu na szybkość przepinania się. Moim zdaniem jest po prostu mniej wygodne i może nieznacznie mniej bezpieczne.
Może kiedyś były stosowane karabinki zakręcane i stąd to nieporozumienie?
2. Lonża z absorberem rwanym po zadziałaniu - to oczywiste, że nie nadaje się do użycia.
3. Z absorberem płytkowym teoretycznie można użyć (a nawet trzeba, bo daje taką możliwość, by dokończyć drogę), ale jakość asekuracji zależy od współczynnika odpadnięcia. Przyjmuje się, że po locie jednak nie powinno się jej używać. Ale tu nie chcę się więcej wypowiadać, bo nie mam wystarczajacej wiedzy.
3. I na koniec: nie ma lekko. Ostatnio wiele lonż zostało wycofanych i to najwięcej tych z najwyższej półki. Jedną z przyczyn był wypadek, który powstał na skutek złego zszywania taśm harmonijkowych - czyli pewnego standardu, który się wypracował w tym zakresie. Ale było też wycofanie z powodu płytki absorbującej.
Polecam: http://www.youtube.com/watch?v=jOzhOs9SAws

Awatar użytkownika
rajli
Posty: 2226
Rejestracja: 2010-06-04, 17:37
Lokalizacja: Pr Teschinensis

Post autor: rajli » 2013-07-11, 12:42

Zainteresowałem się nieco tematem i doszedłem do opisów tragedii, jaka miała miejsce w zeszłym roku
Tu jeden z linków
http://4outdoor.pl/news/11266/wezwania- ... ny-problem
Oraz oświadczenie czeskich producentów sprzetu
http://www.rockempire.cz/cz/o-firme/prohlaseni/

Awatar użytkownika
cylon
Posty: 865
Rejestracja: 2009-06-20, 15:09
Lokalizacja: B-B, Rajcza
Kontakt:

Post autor: cylon » 2013-07-13, 16:48

sonar pisze:To nie są karabinki zakręcane. Zamek przesuwa się palcem i nie jest to żadna kicha. Oczywiście wygodniejsze są te droższe karabinki z podwójną blokadą np. http://8a.pl/via-ferrata/...-ferrata-cf-set
To rozwiązanie (tańsze) nie ma żadnego wpływu na szybkość przepinania się. Moim zdaniem jest po prostu mniej wygodne i może nieznacznie mniej bezpieczne.
Dzięki za sprostowanie, z przytoczonych powyżej zdjęć te karabinki wyglądaja na zakręcane stąd moje założenie, że takie są.
sonar pisze:Może kiedyś były stosowane karabinki zakręcane i stąd to nieporozumienie?

Nie raz, może nawet ze dwa stałem w zatorze bo przede mną właśnie szedł osobnik z lonżą z karabinkami zakręcanymi, stąd moje uwagi.

Natomiast,
sonar pisze: Nie bardzo rozumiem dlaczego niektórzy wprowadzają w błąd pytających.
ja z kolei nie rozumiem dlaczego niektórzy, będący w posiadaniu tejże lonży
Tommy pisze:Zdaje się że mam identyczną,
od razu nie zareagowali na kwestię zakręcanych/niezakręcanych karabinków.

Chyba wszystko.

Awatar użytkownika
Tommy
Posty: 772
Rejestracja: 2009-05-19, 18:12
Lokalizacja: Kato

Post autor: Tommy » 2013-07-13, 17:05

cylon pisze: ja z kolei nie rozumiem dlaczego niektórzy, będący w posiadaniu tejże lonży od razu nie zareagowali na kwestię zakręcanych/niezakręcanych karabinków.
nie chciało mi się sprawdzić jakie w niej są faktycznie karabinki to po pierwsze, po drugie przestałem czytać wątek

chyba wszystko :mrgreen:
Dla dobrego samopoczucia niezbędne są człowiekowi - nadzieja i złudzenia
Czesław Banach

Awatar użytkownika
rajli
Posty: 2226
Rejestracja: 2010-06-04, 17:37
Lokalizacja: Pr Teschinensis

Post autor: rajli » 2013-07-15, 12:31

Dziękuję wszystkim za odzew, a przede wszystkim za konkretne rady. Zamówiłem lonżę polecaną przez Nucteę, bo ma fajny awatar :mrgreen: tzn. Nuctea ma fajny awatar
Teraz pytanie, czy są chętni na wyjazd...?

Awatar użytkownika
nuctea
Posty: 569
Rejestracja: 2009-12-26, 10:07
Lokalizacja: Poznań

Post autor: nuctea » 2013-07-16, 11:24

rajli pisze:czy są chętni na wyjazd...?
Zależy kiedy i gdzie.

Awatar użytkownika
rajli
Posty: 2226
Rejestracja: 2010-06-04, 17:37
Lokalizacja: Pr Teschinensis

Post autor: rajli » 2013-07-16, 15:22

nuctea pisze:
rajli pisze:czy są chętni na wyjazd...?
Zależy kiedy i gdzie.
Wg ostatnich danych od kumpla, to będzie w piątek jakaś trasa niedaleko Wiednia. Gdy będę miał konkretny cel ( być może dziś wieczorem ) dam znać.

Awatar użytkownika
nuctea
Posty: 569
Rejestracja: 2009-12-26, 10:07
Lokalizacja: Poznań

Post autor: nuctea » 2013-07-16, 16:43

To faktycznie lonża na już :-D Ten weekend odpada, czekam zatem na relacjon ;-)

Awatar użytkownika
rajli
Posty: 2226
Rejestracja: 2010-06-04, 17:37
Lokalizacja: Pr Teschinensis

Post autor: rajli » 2013-07-16, 20:32

nuctea pisze:To faktycznie lonża na już :-D Ten weekend odpada, czekam zatem na relacjon ;-)
Szkoda, przydałaby się ręka, która potrafi to wszystko zawiązać :mrgreen:
Relacja? Boże, kopiowanie, wklejanie, zmniejszanie... masakra... najpierw trzeba tam zajechać, potem bedziem kombinować ;-)

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5559
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2013-07-17, 05:53

rajli pisze:Relacja? Boże, kopiowanie, wklejanie, zmniejszanie.
jeszcze pisanie :mrgreen:
jest we mnie wiary okruszek....

Awatar użytkownika
nuctea
Posty: 569
Rejestracja: 2009-12-26, 10:07
Lokalizacja: Poznań

Post autor: nuctea » 2013-07-17, 07:11

Lidka K. pisze:jeszcze pisanie :mrgreen:
Przecież napisał "kopiowanie, wklejanie" :mrgreen:

Awatar użytkownika
sparkus
Posty: 2462
Rejestracja: 2009-01-08, 19:21
Lokalizacja: Jurajska Kraina

Post autor: sparkus » 2013-07-17, 07:16

rajli pisze: Zamówiłem lonżę polecaną przez Nucteę,
Raili, dobry wybór. Doskonały kompromis między bezpieczeństwem a ceną i wygodą w użytkowaniu. Karabinki z podwójną blokadą najlepiej sprawdzają się na ferratach. Jest pewne zapięcie lonży i niewielki kłopot przy częstym przepinaniu. To tylko ruch ręka i zamek się zamyka razem z blokadą.

Zamek karabinka zabezpieczany nakrętką może uchodzić za najbardziej skuteczny , ale bardzo kłopotliwy i czasochłonny na ferratach. Bardziej się sprawdza na statecznych stanowiskach.
Natomiast przesuwana tulejka jako bezpiecznik zamka, to już do takiego rozwiązania miałbym najmniej zaufania. Dochodzi jeszcze sprawa zanieczyszczenia tulejki lub zalodzenia i wtedy karabinek i cały sprzęt do asekuracji staje się bezużyteczny. :-/
W górach jest niewiele, ale jest to co najlepsze.

Awatar użytkownika
sonar
Posty: 336
Rejestracja: 2011-12-20, 12:32
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: sonar » 2013-07-17, 08:41

sparkus pisze:Dochodzi jeszcze sprawa zanieczyszczenia tulejki lub zalodzenia i wtedy karabinek i cały sprzęt do asekuracji staje się bezużyteczny.
A dlaczego podwójny zamek miałby być pozbawiony tych wad?

Awatar użytkownika
sparkus
Posty: 2462
Rejestracja: 2009-01-08, 19:21
Lokalizacja: Jurajska Kraina

Post autor: sparkus » 2013-07-18, 08:41

sonar pisze:A dlaczego podwójny zamek miałby być pozbawiony tych wad?
Sonar, masz pewnie na myśli podwójną blokadę zamka w karabinku.

Jest zasadnicza różnica między karabinkiem którego zamek jest zabezpieczony przesuwną tulejką, a karabinkiem z podwójną, automatyczna blokadą zamka.
W tym pierwszym, gdzie gdzie elementy wspólpracują z niewielką szczeliną zawsze jest duże ryzyko, że zanieczyszczenia jak piach, czy nawet okruch skalny zablokuje zabezpieczającą tulejkę. A w niskich temperaturach nawet bliskich zera stopni, także woda i związane z tym jej zamarzanie może karabinek unieruchomić w stanie zabezpieczonym lub niezabezpieczonym, wszystko zależy już od danej sytuacji.
Natomiast w drugim przypadku, gdzie jest zastosowany układ dwóch dźwigni takie ryzyko jest dużo, dużo mniejsze.

Muszę zaznaczyć, że to są moje osobiste, a może także subiektywne doświadczenia i spostrzeżenia, co nie wyklucza, że inne osoby mogą mieć inną opinię na omawiany temat.

I jeszcze poniżej dobra stronka w tym temacie.

http://www.climb.pl/poradnik-site/prawi ... rabinkach/
W górach jest niewiele, ale jest to co najlepsze.

ODPOWIEDZ