Helsport Ringstind Light I

Moderatorzy: Madziul, Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
Marco
Posty: 2112
Rejestracja: 2008-11-18, 19:05
Lokalizacja: Opole

Post autor: Marco » 2011-04-19, 13:25

Ronc pisze:Who the Hell are you people? Drukujecie pieniadze czy jak ? :mrgreen:
jak widzisz uczciwa i sumienna praca... popłaca ;-)
...only way to cure stupidity is death...

Awatar użytkownika
Ronc
Posty: 6134
Rejestracja: 2009-04-22, 18:59
Lokalizacja: Kościan

Post autor: Ronc » 2011-04-19, 13:28

Marco pisze:jak widzisz uczciwa i sumienna praca... popłaca ;-)
Tak jak wspomniałem kiedyś, uczciwie do nich napiszę jak moja sytuacja i poproszę o przekazanie jednego egzemplarza na testy :-D

Awatar użytkownika
Hoffi
Posty: 2127
Rejestracja: 2009-01-20, 18:30
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Hoffi » 2011-04-19, 16:31

Już się nauczyłem, że za dobre wykonanie i wysoką jakość trzeba zapłacić i tyle...

A to jest wydatek na lata a nie na jeden sezon...
Pozdrawiam, Hoffi
Dwoje wędrowców
"Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz, co Ci się trafi..."

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7417
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2011-04-19, 18:30

Wasza masturbacja tym namiotem zaczyna mi przypominać wątek o kurtce M65 na pewnym forum.... :mrgreen: Tylko jeszcze kilkaset stron pociągnijcie... :-P
(tylko nie piszcie ,że zazdrość przeze mnie przemawia , bo to oczywiste :mrgreen: )
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
"Na nazwy i na znaki sram i w Polsce z tym nie jestem sam"J.Kleyff

Awatar użytkownika
sparkus
Posty: 2462
Rejestracja: 2009-01-08, 19:21
Lokalizacja: Jurajska Kraina

Post autor: sparkus » 2011-04-19, 19:24

Hoffi pisze:A to jest wydatek na lata a nie na jeden sezon..
Wydatek na lata, ale tylko wtedy gdy leży w szafie, bo w terenie może być różnie. Mój nowiutki namiot podczas pierwszej nocy, słowackie myszy tak polubiły, że postanowiły też w nim zamieszkać podczas mojej nieobecności, przy okazji wyżerając w podłodze dziurę wielkości dużej bułki. :cry: Strata ogromna, biorąc pod uwagę karkołomne starania, aby w "tamtych" czasach taki namiot zdobyć.
W górach jest niewiele, ale jest to co najlepsze.

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9900
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2011-04-19, 20:32

sparkus pisze:Wydatek na lata, ale tylko wtedy gdy leży w szafie, bo w terenie może być różnie.
Nie no,wywalać tyle kasy żeby namiot leżał w szafie, to faktycznie lepiej zanabyć coś w opcji "Markiet Quality" :mrgreen:
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
sparkus
Posty: 2462
Rejestracja: 2009-01-08, 19:21
Lokalizacja: Jurajska Kraina

Post autor: sparkus » 2011-04-20, 06:07

menel pisze:Nie no,wywalać tyle kasy żeby namiot leżał w szafie,
He, he, chciałem tylko powiedzieć, że niekoniecznie duży wydatek, to gwarancja wieloletniego użytkowania, bo czasami złośliwość losu, a w moim przypadku małych gryzoni potrafi bardzo szybko wypasiony sprzęt pozbawić jego funkcji i na nowy sezon trzeba znowu szukać nowego domku. :-/
W górach jest niewiele, ale jest to co najlepsze.

Awatar użytkownika
mniklas
Posty: 501
Rejestracja: 2009-07-08, 21:42
Lokalizacja: Goleniów

Post autor: mniklas » 2011-04-28, 21:06

Mi w Bieszczadach też gryzoń przebił się przez podłogę i grubą reklamówkę do chleba. Tak się nieborak najadł tych plastików, że chleb, to lewo nadgryzł. To było nasze (moje i narzeczonej wtedy, teraz żony) pierwsze "gniazdko". Zrzuta po 100 zł była, zaraz po denominacji. Namiot służy do dziś, dziurę podklejam przed każdym wyjazdem. W sumie nie znalazłem jakiegoś dobrego sposobu na załatanie takiej dziury w podłodze. Dziura jest jakiś centymetr nad ziemią i ostatnio łatam ją taśmą "powertape". Wytrzymuje rok. Ktoś zna lepszy patent?

Awatar użytkownika
sparkus
Posty: 2462
Rejestracja: 2009-01-08, 19:21
Lokalizacja: Jurajska Kraina

Post autor: sparkus » 2011-04-29, 13:44

mniklas pisze:W sumie nie znalazłem jakiegoś dobrego sposobu na załatanie takiej dziury w podłodze. Dziura jest jakiś centymetr nad ziemią i ostatnio łatam ją taśmą "powertape". Wytrzymuje rok. Ktoś zna lepszy patent?
Ja już ze swoją dziurą w namiocie walczę od momentu, gdy ją zwierzaki wygryzły, czyli, tak z grubsza biorąc ok 28 lat i ciągle jestem na etapie prowizorki. :-/ Tych mat japońskich z których były szyte podłogi nie klei żadna mikstura. :cry: Może przyszycie łaty i potraktowanie jakimś środkiem uszczelniającym same szwy, mogłoby poprawić na dłużej sytuację. Trzeba tylko mieć odpowiednią maszynę do szycia, pod którą dałoby się podłożyć duży rulon z namiotu.
W górach jest niewiele, ale jest to co najlepsze.

kaczor5454
Posty: 4
Rejestracja: 2011-07-15, 22:38
Lokalizacja: Polska

Post autor: kaczor5454 » 2011-07-19, 01:20

Witam!
Już niedługo wybieram się na roczną wyprawę dookoła świata przez 5 kontynentów i nie mogę się zdecydować na wybór między opisywanym tu Helsportem Ringsting Light I a Hillebergiem Akto. Czy ktoś z Was miał doświadczenia z oboma namiotami, byłby w stanie zdecydowanie polecić któryś z nich? I jeśli Wasze rady wskazywać będą na Helsport, to odnośnie wspominanej wcześniej przeceny:
Jaka jest różnica pomiędzy modelem tegorocznym a zeszłorocznym? Czy opłaca się szarpnąć na kilkadziesiąt euro więcej i kupić nowszy model? Jak można się domyślić z celu mojej wyprawy zależy mi przede wszystkim na niezawodności.
Byłbym wdzięczny za możliwie szybkie odpowiedzi, czas leci a ja chciałbym już się zdecydować i położyć łapki na moim przyszłym domku:)
Na koniec świata i jeszcze dalej!

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9900
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2011-07-19, 05:46

Również stałem przed wyborem: Akto czy Ringstind.Ja wybrałem Helsport Ringstind.
Wybrałem dlatego,że:
- jest większy - dł.sypialni 240 cm
-jest wyższy -wysokość sypialni 110 cm.
- w zestawie jest dołączony silikon do impregnacji szwów a także zapasowe łatki:podłoga,sypilania,tropik.
Zachowując niemal tę samą wagę.Ogromną zaletą namiotu Helsport Ringstind I to:
-ogromna przestrzeń przekładająca się na komfort użytkowania.
-znakomita wentylacja: niska kondensacja w sypialni.Miałem przyjemność biwaczyć w nim na Ukrainie podczas całonocnych ulew,namiot radził sobie znakomicie.
- nie był molestowany różnymi dziwnymi wyróżnieniami przez niemiecki magazyn outdoor-magazin.com. i inne.. :mrgreen:
kaczor5454 pisze:Jaka jest różnica pomiędzy modelem tegorocznym a
zeszłorocznym?
Różnice są niewielkie,zdaje mi się że kosmetyczne.Dostrzegłem różnicę w otworze wentylacyjnym,tegoroczny jest okrągły.
Natomiast od 2009r. Helsport używa do tropików nowy lżejszy materiał Heslport superlight 2000,który czyni go lżejszym o 12%-tak zapewnia producent.
kaczor5454 pisze:Czy opłaca się szarpnąć na kilkadziesiąt euro więcej i kupić nowszy model?
Osobiście brałbym model tańszy,aby po 2009 roku.
ПУНКС НОТ ДЭД !

kaczor5454
Posty: 4
Rejestracja: 2011-07-15, 22:38
Lokalizacja: Polska

Post autor: kaczor5454 » 2011-07-20, 17:18

Super:)
Mam już na oku model z 2011 roku za 379 euro, więc chyba się na niego zdecyduję...
Wciąż jednak mam wątpliwości. W internecie można znaleźć całe multum zachwytów nad Hilebergiem Akto, natomiast Helsport Ringstrind pod tym względem prawie w sieci nie istnieje. Rozumiem, że zdecydowałeś się na Helsporta ze względu na wymiary, miałeś jednak jakieś osobiste doświadczenia z Hilebergiem? Patrząc na zdjęcia, Akto wydaje mi się zwyczajnie... Porządniejszy, solidniejszy. Np. wnętrze namiotu sprawia wrażenie mocniejszego, bardziej wytrzymałego. Gdzieś natknąłem się na wzmiankę, że Akto zrobiony jest z jakiegoś bardzo wytrzymałego jak na swoją wagę nylonu Ripstop, czy w przypadku Ringstrinda jest tak samo?
Będę w tym namiocie praktycznie mieszkał przez rok, sprawa jest więc dla mnie wagi najwyższej:) A silikon i łatki można przecież dokupić...
Na koniec świata i jeszcze dalej!

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9900
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2011-07-20, 17:59

kaczor5454 pisze: A silikon i łatki można przecież dokupić...
W Helsporcie masz to w zestawie + uszczelniacz do szwów.
Miałem w ręku Akto,oraz możliwość w nim "pomieszkać.Oba namioty są uszyte na tip top.Żadnej fuchy nie ma.Postawiłem na Helsport bo zapewnia większy komfort zachowując niemal tę samą wagę =>ot,chociażby sypialnia Helsport dł.240 cm,wys.110 cm,Akto oferuje dł.220 cm,wys 90 cm.Wybór należy do Ciebie,obydwa namioty są w pyte.
ПУНКС НОТ ДЭД !

kaczor5454
Posty: 4
Rejestracja: 2011-07-15, 22:38
Lokalizacja: Polska

Wielki powrot

Post autor: kaczor5454 » 2012-11-21, 19:19

Witam wszystkich w umarlym od dawna temacie!
Jak sie komus bedzie chcialo przewinac kilka postow w gore to zauwazy, ze rok temu wypytywalem o namiot z tytulu. Dzisiaj zupelnie przypadkowo natknalem sie na to forum ponownie i stwierdzilem, ze grzechem byloby nie podzielic sie doswidczeniami z ludzmi ktorzy mi rok temu starali sie pomoc.
Krotko a zwiezle- na zakup sie zdecydowalem, wydalem na namiot 400 euro i mimo, ze kieszen mi to nie tyle nadszarpnelo co urwalo z namiotu jestem zadowolony. A mnie zadowolic nie latwo. Tak ku informacji- posta pisze z Buenos Aires, dostalem sie tu z Polski WYLACZNIE autostopem a namiot byl ze mna w takich miejscach jak szczyt wzgorza z wiatrem 70km/h, zasnierzone gory Atlas, Sahara, lasy tropikalne Brazylii czy bagna Argentyny. Nadal w nim spie prawie codziennie i mam z nim przezytych wiecej niezwyklych nocy niz z jakakalwiek kobieta (mam nadzieje, ze moja dziewczyna tego nie przeczyta).
Zamiast wspomnianego w kilku postach wyzej roku cala wyprawa odbywac sie bedzie przez w sumie prawie 3 lata wiec jeszcze moc testow przed nim.
Powodow do narzekan nie mam. Bylem w stanie rozbic go w pojedynke w szczerym polu w minusowej temperaturze ze swierzo rozwalonym (paskudnie odwaze sie dodac) palcem, czyli mialem do dyspozycji tylko jedna dlon a i tak udalo sie go postawic w przywzwoitym czasie. Kilka razy bardzo delikatnie przebilem podloge jakimis ostami a i tak nie przemaka.
Ostatnio na bagnach byly problemy z wentylacja- spalem w nim z towarzyszka i woda masowo skraplala sie w srodku ale przy tak olbrzymej wilgotnosci powietrza i 2 osobach to chyba nic niesamowitego. No i tydzien temu zlamal mi sie fragment masztu ale zastapilem go zapasowym, dolaczonym do zestawu, wiec gra muzyka. Teraz szukam gdzie by tu dokupic kolejny zapasowy ale czuje ze w Ameryce Pld. moze byc z tym problem...
Podsumowujac- sprawilem temu namiotowi wrecz piekielny test a kolejne wcizaz czekaja. Ten jednak niezrazony spisuje sie wysmienicie. Polecam kazdemu. Jesli ktos ma pytania lub spragniony jest zdjec udowadniajacych jego wspanialosc- pisac, pytac! Temat zapadl w hibernacje rok temu ale wierze, ze wciaz sa ludzie rozwarzajacy zakup tego namiotu i szukajacego informacji o nim. Dla wszystkich tych osob- nie wachajcie sie. Wart swojej ceny.

Pozdrawiam wszystkich podroznikow!

Wloczykij:)
Na koniec świata i jeszcze dalej!

Awatar użytkownika
fado76
Posty: 397
Rejestracja: 2011-01-02, 15:04
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post autor: fado76 » 2012-11-22, 07:40

Czekam niecierpliwie na relację + fotki z tej wyprawy :-D

ODPOWIEDZ