Fotografowanie

Moderatorzy: Madziul, Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
Marcin
Posty: 2252
Rejestracja: 2008-12-07, 21:43
Lokalizacja: Zgredolandia

Post autor: Marcin » 2009-12-30, 13:12

stodi pisze:Marcin: Co do szerokich kątów widziałeś może tą zabaweczkę? http://www.allegro.pl/ite...an_fv_raty.html

Co prawda ma manual focus ale przy tej ogniskowej głębie ostrości masz praktycznie na cały zakres obrazu ;) a cena bardzo zachęcająca ;)
stodi, właśnie dosłownie 5 minut temu dostałem linka do tego obiektywu od kumpla i czym prędzej pognałem na forum, aby go tutaj wkleić. Co do ceny - no nie pogadasz! Za taką cenę, to mogę focusa ustawiać nawet przy -40 stopniowym mrozie bez zająknięcia. ;-)
nicdobrego pisze:Druga, subiektywna - choć D80/90 mogą przerażać na początku iloscią przycisków i pokręteł jednak jak się przyzwyczaić do nich to D5000 wydaje się być wybitnie niewygodne. Ja mam D80, siostra moja kupiła D5000 i źle mi się nim cyka, jakiś taki nieergonomiczny... Żeby zmienić ISO trzeba wejść do menu, nie ma wyświetlacza na górze, po osiągnięciu nawet podstawowego poziomu zaawansowania zaczyna to uwierać.
Ronc, nicdobrego przytoczył koronny argument przemawiający za zakupem D90 (i generalnie innymi aparatami z serii "profesjonalista") niż zakupem lustrzanek Nikona z serii "popularne". Może na początku nie będziesz aż tak odczuwać "dyskomfortu" zmiany ustawień, ale z czasem zacznie doprowadzać Cię to do szału. Zamiast dwoma kliknięciami zmienić ISO, będziesz musiał wędrować i szukać odpowiednich opcji w menu - a czas to pieniądz i... ew. zmarnowanie dobrego ujęcia. ;-)
nicdobrego pisze:Po prostu wraz ze wzrostem zaawansowania umiejętności fotograficznych zaczną Cię uwierać pewne jego braki. No i ten brak silniczka do AF...
Bardzo doskwierający brak. Obecnie sam go doświadczam w poszukiwaniu szerokokątnego obiektywu. Hm... Ronc, a może zechcesz kupić moje D60? :-)

Awatar użytkownika
lukson
Posty: 714
Rejestracja: 2009-08-21, 16:21
Lokalizacja: i dokąd

Post autor: lukson » 2009-12-30, 18:03

Marco, jeśli dopuszczasz coś poza Nikonem, to zdecydowanie najlepszy stosunek jakości zdjęć do wagi i gabarytów sprzętu ma Panasonic Lumix DMC-GF1 oraz Olimpus EP-2.
Aparaty te mają matryce wielkością zbliżone do lustrzanek, wymienne obiektywy, a przez to że nie mają lustra i wbudowanego wizjera, są znacznie mniejsze (coś za coś).
Obiektywy standardowe w obu przypadkach są dobrej jakości, jak wyczytałem w testach.
Test Panasonica:
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=9678&p=2
i Olympusa EP-2:
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=10138
pełny test poprzednika EP-1:
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=9678&p=2
Ceny za te przyjemności niestety są wysokie.

Jeżeli Nikon to 5000 lub 90. Mają one tą samą, znacząco lepszą matrycę (CMOS), niż te które są zastosowane w 60, 3000 czy 80 (CCD).
Co do standardowego obiektywu dla Nikona, to „grzechu warte” są te, których zoom zaczyna się od 16mm (24mm po przeliczeniu na mały obrazek), a nie od 18 (28mm po przelicz.), np 16-85. Marcin ma taki i pewnie poprze mnie, że te dwa mm „z dołu” są nie do przecenienia.
Obiektywy te mają szerszy kąt widzenia, mogący dać namiastkę możliwości technicznych, potrzebnych do zrobienia zdjęć, jak te ze ¦nieżki.
Obiektywy 18-55 są dwa: 18-55VR i bez "VR" w nazwie, czyli bez stabilizacji obrazu.

GGru
Aparaty o których wspomniałem powinny się jeszcze dać przymocować do ramienia plecaka, czy pasa biodrowego (a przynajmniej Olympusa), zamiast osobnej torby na ramię ale breloczki to to nie będą.
Kieszonkowe, np.: Canon S90, Sony WX1 (wytrzymałość Sony nie jest legendarna, obiektyw trochę słaby w narożnikach obrazu, za to bardzo szerokokątny od 24mm, najnowocześniejsza matryca EXMOR R (zdaje się że to typ CMOS BSI), automatyczne tworzenie panoram z kilku zdjęć w aparacie i kubatura telefonu komórkowego),
nieco większe to np. Canon G11, Canon PowerShot SX1 IS (trochę słabsza jakość obrazu w porównaniu do G11, bo to jednak "superzoom", ale za to rzecz nie do pogardzenia dla zimowego górołaza - zasilanie 4xAA.
Ostatnio zmieniony 2009-12-30, 18:29 przez lukson, łącznie zmieniany 1 raz.
Wiele osób będzie ci mówiło że czyste serce to jest cecha dzieci i kretynów
To jest taki stan duszy człowieka kiedy człowiek odkrywa ile zła zrobił, ile zła go spotkało, ile ran w swoim sercu niesie a jednak uważa że warto żyć i piękną sprawą jest kochać

Awatar użytkownika
Marcin
Posty: 2252
Rejestracja: 2008-12-07, 21:43
Lokalizacja: Zgredolandia

Post autor: Marcin » 2009-12-30, 18:16

lukson pisze:np 16-85. Marcin ma taki i pewnie poprze mnie, że te dwa mm „z dołu” są nie do przecenienia.
Polejcie mu! Dobrze prawi. :-) Łukasz ma rację - te 2 mm jednak robią swoje. Pamiętam zdziwienie moich kolegów, gdy spojrzeli przez ten obiektyw przy 16 mm na nasze pomieszczenie w pracy: "Łał! A co to takie szerokie?"

Awatar użytkownika
Grupol
Posty: 420
Rejestracja: 2008-12-22, 17:25
Lokalizacja: Golenhofen bei Posen

Post autor: Grupol » 2009-12-31, 08:22

Dzięki Lukson za porady. Wkrótce pewnie się przydadzą :)

Awatar użytkownika
krikra
Posty: 17
Rejestracja: 2009-03-25, 00:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: Fotografowanie

Post autor: krikra » 2010-01-03, 01:17

leleith pisze:Powiedzcie czy robicie dużo fotek? bardziej widoki czy czyhacie na jakieś śmieszne "akcje" podczas wędrowania? a może komuś udało się "ustrzelic"przez OBIEKTYW jakieś zwierzęta w górach??
I jak potem traktujecie te górskie fotki? drukujecie,zapisujecie na kompie??często przeglądacie??
No ja akurat w góry jeżdżę z 2 powodów: jeden to oczywiście góry jako takie: spokój, cisza, przyroda - wiadomo. A drugi - możliwość robienia zdjęć, co jest moim hobby od dośc dawna. Uważam, że jak się nie ma zdjęć z jakiejś wycieczki, to tak, jakby się tam nie było. :lol:
Zdjęć mam masę na dysku kompa i pełne pudełko CD.. chyba czas zainwestować w jakiś dysk zewnętrzny do archiwizacji tej masy.. :->
A co do tematyki: w górach nastawiam się na widoczki, landszafciki, przyrodę - florę raczej, bo o zwierzaki nie tak łatwo. Co do aparatu, to jestem szczęśliwą właścicielką Canona EOSa 400D i (niestety) na razie tylko kitowego obiektywu (co mam nadzieję zmienić w tym roku).
"Nie przejmuj się autorytetami. Zawsze znajdą się autorytety głoszące coś przeciwnego."

Awatar użytkownika
Ronc
Posty: 6134
Rejestracja: 2009-04-22, 18:59
Lokalizacja: Kościan

Post autor: Ronc » 2010-01-03, 01:56

krikra pisze:Uważam, że jak się nie ma zdjęć z jakiejś wycieczki, to tak, jakby się tam nie było. :lol:
Ło matko, co to za podejście??? :shock:

Awatar użytkownika
gustavo
Posty: 1843
Rejestracja: 2009-06-24, 16:06
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: gustavo » 2010-01-03, 09:36

Ło matko, co to za podejście???
Ronc - z różnych powodów chodzimy po górach. krikra wyraźnie napisała co dla niej jest ważne w górskich wyjazdach. Zresztą, deklaracja o "nieważności wyjazdu" jest opatrzona duuuużym uśmiechem ;-)

Awatar użytkownika
Ronc
Posty: 6134
Rejestracja: 2009-04-22, 18:59
Lokalizacja: Kościan

Post autor: Ronc » 2010-01-03, 12:29

gustavo pisze:Ronc - z różnych powodów chodzimy po górach. krikra wyraźnie napisała co dla niej jest ważne w górskich wyjazdach. Zresztą, deklaracja o "nieważności wyjazdu" jest opatrzona duuuużym uśmiechem ;-)
Dobra, dobra :-) I w dowcipie tkwi ziarnko prawdy :-P . Zatem aby rozwiać wątpliwości zapytam się wprost: Krikro czy możesz na parodniowy wyjazd w góry pojechać bez aparatu?

Awatar użytkownika
krikra
Posty: 17
Rejestracja: 2009-03-25, 00:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: krikra » 2010-01-03, 12:58

Ronc pisze:
krikra pisze:Uważam, że jak się nie ma zdjęć z jakiejś wycieczki, to tak, jakby się tam nie było. :lol:
Ło matko, co to za podejście??? :shock:
..fotografa. :lol:
Ronc pisze:Zatem aby rozwiać wątpliwości zapytam się wprost: Krikro czy możesz na parodniowy wyjazd w góry pojechać bez aparatu?
Obawiam się, że byłoby mi ciężko na duszy, że te wszystkie piękne widoki nie padną moim łupem. :-D Czułabym się nieswojo bez aparatu - jak bez nogi. Uwielbiam sobie po powrocie do domu pooglądać ponownie miejsca, gdzie byłam. Jest to dla mnie duchową pociechą, gdy akurat muszę siedzieć w mieście i nie ma widoków na rychły wyjazd. :-(
Zresztą aparat biorę nie tylko w góry. Nawet jak jadę na krótką wycieczkę rowerową po moim mieście, też zabieram "pstrykadło" ze sobą (tylko to mniej "wypasione" :-> ). A nuż widelec trafi się coś ładnego do sfotografowania? Dzięki obfitym zbiorom fot przyjemniej mi "przeżyć" miesiące poza sezonem. Po prostu zmaga się we mnie duch miłośniczki gór z miłośniczką fotografii. Więc łączę te dwie pasje, i cieszę się, że mogę to robić na zasadzie "dwa w jednym". Co w tym złego? ;-)
Ja np. nie rozumiem biegania (!) po górach na czas, czy bicia rekordów w rodzaju "Korona Gór Polski" w 2 dni. Dla mnie to osobiście bluźnierstwo.. taka macdonaldyzacja. Gdzie tu miejsce na kontemplację widoków? Ale komuś może się to podobać, i dobrze. Co kto lubi. 8-)
"Nie przejmuj się autorytetami. Zawsze znajdą się autorytety głoszące coś przeciwnego."

Bris
Posty: 21
Rejestracja: 2009-03-30, 07:51

Post autor: Bris » 2010-01-03, 14:16

Ronc pisze:
gustavo pisze:Ronc - z różnych powodów chodzimy po górach. krikra wyraźnie napisała co dla niej jest ważne w górskich wyjazdach. Zresztą, deklaracja o "nieważności wyjazdu" jest opatrzona duuuużym uśmiechem ;-)
Dobra, dobra :-) I w dowcipie tkwi ziarnko prawdy :-P . Zatem aby rozwiać wątpliwości zapytam się wprost: Krikro czy możesz na parodniowy wyjazd w góry pojechać bez aparatu?
nie do mnie było pytanie ale od lat planuje trasę zawsze pod kątem fotograficznym tzn gdzie jak i co będzie oświetlone i powiem że ciężko mi sobie wyobrazić wyjazd bez aparatu, jaki by nie był nawet ten co szumi :-P hehe
Ostatnio zmieniony 2010-01-03, 14:21 przez Bris, łącznie zmieniany 1 raz.

Bris
Posty: 21
Rejestracja: 2009-03-30, 07:51

Post autor: Bris » 2010-01-03, 14:20

KRIKRA : ......Zresztą aparat biorę nie tylko w góry. Nawet jak jadę na krótką wycieczkę rowerową po moim mieści
Więc łączę te dwie pasje, i cieszę się, że mogę to robić na zasadzie "dwa w jednym". Co w tym złego? ....

podpisuję się pod tym obiema rękami i nogami ;)

jacko66
Posty: 19
Rejestracja: 2009-01-19, 02:13
Lokalizacja: Białystok

Post autor: jacko66 » 2010-01-03, 14:30

Witam. Dawno mnie tu nie było. Tak sobie czytam wasze wpisy i przeglądam galerie. Ja jak na razie jestem w posiadaniu tylko kodaka Z740 i tak naprawdę nie narzekam. Co prawda przydałoby się coś lepszego ale i ten jest niezły, zajmuje mało miejsca i jest lekki.

Awatar użytkownika
Marcin
Posty: 2252
Rejestracja: 2008-12-07, 21:43
Lokalizacja: Zgredolandia

Post autor: Marcin » 2010-01-19, 11:58

Dawno nie widziałem tak dobrych fotografii, jak te tutaj: http://www.widelec.org/zdjecie,w-gorach ... ,3281.html

Awatar użytkownika
Dc
Posty: 861
Rejestracja: 2008-12-21, 16:05
Lokalizacja: Sosnowiec/Jasienica

Post autor: Dc » 2010-01-19, 12:44

Marcin pisze:Dawno nie widziałem tak dobrych fotografii, jak te tutaj: http://www.widelec.org/zdjecie,w-gorach ... ,3281.html
Fotografii? Mi to na niezłe grafiki wygląda, ale mimo wszystko część przyjemnych dla oka.
Kto żyje bez szaleństwa, mniej jest rozsądny niż mniema.

Awatar użytkownika
Qwint
Posty: 1253
Rejestracja: 2009-01-06, 14:00
Lokalizacja: Magiczny Kraków
Kontakt:

Post autor: Qwint » 2010-01-19, 13:59

grafiki to raczej nie są ;-) niektóre zalatują mi HDRem, photoshopem i tyle ;-) a ogólnie rewelacyjne...
góry to nie miejsce, góry to stan świadomości...
I tylko jedno może unicestwić marzenie- strach przed porażką

ODPOWIEDZ