Przemyskie jedniodniowo

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Maria z Pogórza
Posty: 58
Rejestracja: 2016-12-07, 13:08
Lokalizacja: Pogórze Przemyskie

Post autor: Maria z Pogórza » 2017-05-18, 21:14

kulczyk1 napisał:
Pomijając powyższe dolina jest naprawdę piękna.
Dzika zwierzyna łazi za Tobą :-) ... jak nie wilki, to niedźwiedzie :-)
Wczoraj wieczorem znajomi widzieli w Jamnej Górnej niedźwiedzia, a my potwierdzamy jego obecność :-)
To znaczy: nam dziś pokazał dupkę, znikając w krzakach przy łące :-)
Witek widział, ja zarejestrowałam ruch, a Cream ... chyba nic nie widział :-) to nie wiem, czy się liczy, że go widzieliśmy :-)

kulczyk1
Posty: 1684
Rejestracja: 2013-08-22, 21:29
Lokalizacja: Roztocze Południowe

Post autor: kulczyk1 » 2017-05-21, 07:52

Maria z Pogórza pisze:Wczoraj wieczorem znajomi widzieli w Jamnej Górnej niedźwiedzia
Pewnie gnał do spa w Arłamowie. :mrgreen:
Tak szczerze to nie tęsknię za spotkaniem z misiem.

tadeks
Posty: 736
Rejestracja: 2015-04-18, 09:30
Lokalizacja: słupsk

Post autor: tadeks » 2017-05-21, 12:22

kulczyk1 pisze: ...Pewnie gnał do spa w Arłamowie. :mrgreen:
Niedźwiedż, czy Cream?
A tak w temacie wątku:
nie można w niedzielę wydostać się z Przemyśla w okolice Kalwarii Pacławskiej i zamiast dzień w Przemyślu, dzień na Pogórzu, wychodzą mi dwa dni w Przemyślu. I tak to za mało. Sam kompleks cmentarzy do południa zajął mi ponad 2 godz.
Po obiadowej przerwie idę dalej w Przemyśl.

kulczyk1
Posty: 1684
Rejestracja: 2013-08-22, 21:29
Lokalizacja: Roztocze Południowe

Re: Przemyskie jedniodniowo

Post autor: kulczyk1 » 2019-03-04, 21:10

Udało sie być w lutym dwa razy na pogórzu. Pierwszy raz z noclegiem w "Witoldówce" ci , którzy tam bywali lub znaja osobiście gospodarzy wiedzą czym takie coś sie kończy. Posiady nocne kończące sie raczej bliżej świtu niż północy. ;-)
Rano tak bliżej południa przeszlismy sie na Kopystanke przez połoninki (lub jak tu gadają przez łąki zapotoczne).
Pogoda niezła , warunki przedwiosenne.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na odjezdnym pełniacy niedzielny dyżur kuchenny Witek uraczył wszystkich kiełbasą z rusztu - pyszną.
W drodze powrotnej Kniażyce i z mozołem odnawiany kościół.

Obrazek

Kolejna sobota to mój wyjazd solo dla sprawdzenia kilku nieznanych mi miejsc.
Jakiś czas temu czytałem w jednym blogów karpackich o poszukiwaniu przez autora żup solnych w Kormanicach. Podszedł do tego naukowo - studiowanie map CK, lidar i znalazł szkoda , że tylko z sobie znanych wzgledów nie podał dokładnej lokalizacji (wpis z pasieką niewiele daje Compass jeszcze nie umieszcza pasiek pszczelich na mapach). Dojechawszy do Fredropola postanawiam zlokalizować to miejsce własnymi sposobami. Trza się uśmiechnąć ,przywołac cały swój urok osobisty (co z moją posturą i facjatą nie jest proste :mrgreen: ) i zapytac pierwszego spotkanego tuziemca wprost o drogę. Pierwszy podaje mi kierunek ale już kolejny wskazuje palcem miejsce w lesie widocznym na horyzoncie. Trafić jest bardzo prosto - od centrum Fredropola na zachód w widłach dwóch źródliskowych odnóg potoku Żupa.

Obrazek

Obrazek

Studni jest trzy , podejść nie można bo LP zabezpieczyły dojście do nich. Widać doskonale zachowaną cembrowinę z drewna aż trudno uwierzyć , że to ponad dwieście lat jest nieużywane ( Austria po rozbiorach wprowadziła monopol solny i zakazała użytkowania). Podobno pozyskiwano z nich 90 beczek soli tygodniowo ( nie mam pojecia jaka była pojemność tych beczek ale mimo wszystko sporo).
Przy wspomianej pasiece jest studnia test potwierdza zawartość soli porównywalny do źródeł rymanowskich trzeba jednak wziąść poprawkę na to , że im głebiej tam stężenie powinno być wieksze.

Kolejne miejsce w okolicy to św. góra Zjawlinnia - miejsce pielgrzymkowe pod Łysą Górą zrekonstruowane przez greckich katolików końcem ubiegłego wieku.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jak powyżej widać jest kapliczka nad żródełkiem , cerkiewka , krzyże pokutne , prowadzi tak droga krzyżowa (i kilka innych dróg lesnych również) na pierwszej stacji ostał sie oryginalny krzyż przedwojenny.
Poniżej na polach szukam jeszcze dwóch widocznych na mapie kapliczek.
Pierwsza widoczna z daleka

Obrazek

Druga skryta w obniżeniu terenu ale za to też z źródełkiem.

Obrazek

Obrazek

Znawca tych stron mistrzunio Stasinek był łaskaw napisać , że to kapliczki na szlaku patniczym do Zjawlinnii ale przedwojenna droga prowadziła inaczej (mapa WIG) i była raczej równoległa dla drogi na wzgórze.

Majac do wyjaśnienia jeszcze jeden temat przenosze się na Kalwarię. Mapa znanego wydawnictwa pokazuje na Sopotniku wodospad. Nie jest to częsta rzecz na pogórzach i pewnie warta zobaczenia ale zawsze tak mi jakoś schodziło. Teraz nie odpuszczam , schodzę tym rychlej do potoku bo to słone cholerstwo wypróbowane w studni zaczyna mnie palić w ustach i nie tylko a sklep w Kalwarii czynny dopiero za dwie godziny.
Na miejscu wskazanym na mapie znajduję to:

Obrazek

Słyszałem , że ma to być wodospad niewielki ale bez przesady.
Znajduję go szukając w przeciwnej stronie (mam nadzieje , że to ten):

Obrazek

W drodze powrotnej kwatera z WW w Niżankowicach.

Obrazek

Maria z Pogórza
Posty: 58
Rejestracja: 2016-12-07, 13:08
Lokalizacja: Pogórze Przemyskie

Re: Przemyskie jedniodniowo

Post autor: Maria z Pogórza » 2019-03-04, 21:20

Ejże! przez Ukrainę wracałeś? :roll:

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5536
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Re: Przemyskie jedniodniowo

Post autor: Lidka K. » 2019-03-05, 14:14

Compass jeszcze nie umieszcza pasiek pszczelich na mapach
trza ich podpuścić ;-)
jest we mnie wiary okruszek....

kulczyk1
Posty: 1684
Rejestracja: 2013-08-22, 21:29
Lokalizacja: Roztocze Południowe

Re: Przemyskie jedniodniowo

Post autor: kulczyk1 » 2019-03-07, 17:34

Wracałem przez Hermanowice zal by było nie wstąpić. W ta sobotę chyba przyjdzie czas na grodziska. ;-)

Lidka będę zadowolona jak to co mają na mapach będzie na właściwych miejscach. :-)

Maria z Pogórza
Posty: 58
Rejestracja: 2016-12-07, 13:08
Lokalizacja: Pogórze Przemyskie

Re: Przemyskie jedniodniowo

Post autor: Maria z Pogórza » 2019-03-08, 18:09

Nie odpuszczasz Grabnika pod Kopyśnem?
Inne też masz w planie?

kulczyk1
Posty: 1684
Rejestracja: 2013-08-22, 21:29
Lokalizacja: Roztocze Południowe

Re: Przemyskie jedniodniowo

Post autor: kulczyk1 » 2019-03-11, 20:45

Zamiast grodzisk wyszła współcześniejsza architektura militarna.
Forty

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I nie tylko - wieża ciśnień na Winnej Górze.

Obrazek

Cmentarze po obu brzegach Sanu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

CK klimaty.

Obrazek

Obrazek

Zdjęcie zrobione z okolic jednego z fortów obrazujące wielkość przemyskiej twierdzy - na horyzoncie widać Kopiec Tatarski czyli jej centrum.

Obrazek

I na finał żołnierz z rynku.

Obrazek

Maria z Pogórza
Posty: 58
Rejestracja: 2016-12-07, 13:08
Lokalizacja: Pogórze Przemyskie

Re: Przemyskie jedniodniowo

Post autor: Maria z Pogórza » 2019-03-12, 17:33

kulczyk1 pisze:
2019-03-11, 20:45
Zamiast grodzisk wyszła współcześniejsza architektura militarna.
Forty
Jestem w posiadaniu takiej manierki z Wielkiej Wojny, znaleziona na Pogórzu.
Przestrzelona trzykrotnie i raz przy wlewie, trzy żebra wskazują, że to austriacka, jak orzekli znawcy.
... 1914 ... 1/2 l ... Conrad ... Budapest ...
Myślisz, że przydałaby się w muzeum fortecznym?

Obrazek

Obrazek

kulczyk1
Posty: 1684
Rejestracja: 2013-08-22, 21:29
Lokalizacja: Roztocze Południowe

Re: Przemyskie jedniodniowo

Post autor: kulczyk1 » 2019-03-13, 20:47

O na pewno jak nie w tym przy rynku to , w którejś ekspozycji fortecznej (Żurawica lub Łetownia).
Może to być pamiątka odsieczy twierdzy.

ODPOWIEDZ