Ciemniak'2018 czyli Ts+ znów w Tatrach!!

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

wodzu
Posty: 353
Rejestracja: 2010-06-26, 23:46

Post autor: wodzu » 2018-08-17, 17:39

No! Honor uratowany! :mrgreen:
Ze spokojem już teraz będziem czekać...

PS. Cieszę się, że uważasz, iż poznanie mnie to jakaś tam przyjemność :-D Też bardzo żałuję, bo domniewywuję, że poznanie Ciebie też byłoby przyjemne :-D
Pewnie gdzieś, kiedyś... jasne, że do nadrobienia ;-)

tadeks
Posty: 741
Rejestracja: 2015-04-18, 09:30
Lokalizacja: słupsk

Post autor: tadeks » 2018-08-19, 18:56

milena pisze:A jak tak nieśmiało zapytam - może jakaś relacja, tudzież chociaż zdjęcia ;-) ?
Relację, przynajmniej zacząć, powinien Szef, czyli creamcheese. Mileno, z nim jednak nieśmiało i grzecznie nic nie wskórasz. Trzeba upierdliwością.
Kiedyś do mnie w innym wątku
creamcheese pisze:tadeks... Potrafisz być upierdliwy :mrgreen:
Przypomnę ostatnie trzy Konkursy Forum NPM, kategoria "Najlepiej Napisana Relacja":
2014 r:
1. creamcheese - Wołowiec i okolice - 8-11.11.2014 (wg creamcheese'a)

2015 r.
1. creamcheese - Huwniki - Tarnawa Niżna 19-27.06.15 - wg creamcheese'a

2016 r.
1. creamcheese z ekipą - TS+ return!!

Konkursy skończyły się, nie ma splendoru, nie ma glorii, więc nie ma relacji.
Może moja wyżej wskazana upierdliwość wywoła mobilizację.
A niech psioczy na mnie.
Każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia.

Awatar użytkownika
remedios196
Posty: 819
Rejestracja: 2012-06-07, 19:26
Lokalizacja: Bielsko Biała

Post autor: remedios196 » 2018-08-20, 15:28

Wszystko się udało :) szczyt zdobyty :) pogoda dopisała :)
Obrazek



to nasza ekipa przed schroniskiem. Cieszy niezapowiedziana wizyta Catty :)


Dziarskim krokiem w góre :)
Obrazek


piękne te nasze góry
Obrazek



Dla niektórych była to okazja to sesję fotograficzną :)
Obrazek



Albo zamyślić się...
Obrazek


Bociany już ćwiczą.... a najlepiej tam gdzie wysoko i są piękne widoki...

Obrazek


Zdobywcy Ciemniaka - pozdrawiają..
Obrazek


Żegnamy Piotra, a reszta idzie jeszcze na Krzesanicę.
Obrazek


tu nasze drogi się podzieliły.
Obrazek



Kolejne udane wyjście TS+
Dziękuje wszystkim co byli. TS za uśmiechy bez końca i jak zawsze w górach dobre humory
Justynie za nocne podziwianie gwiazd
creamcheese'owi za organizacje, obecność, wędrowanie i rozmowy
Catty za uśmiech i przybycie - jak mówi creamcheese - na Ciebie zawsze można liczyć
Markowi za obecność, opowiadanie o górkach, poczucie humoru, wspólne wędrowanie
Dziękuje Remi

tadeks
Posty: 741
Rejestracja: 2015-04-18, 09:30
Lokalizacja: słupsk

Post autor: tadeks » 2018-08-20, 15:43

Na zdjęciu w dolinie zauważyłem, że z żelaznej ekipy Ts+ brakuje dotychczas niezawodnego, dzielnego Adasia.
Każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia.

Awatar użytkownika
remedios196
Posty: 819
Rejestracja: 2012-06-07, 19:26
Lokalizacja: Bielsko Biała

Post autor: remedios196 » 2018-08-20, 16:48

Adasia nie było. O bardzo brakowało zdjęć z brzuszka ;(

kulczyk1
Posty: 1708
Rejestracja: 2013-08-22, 21:29
Lokalizacja: Roztocze Południowe

Post autor: kulczyk1 » 2018-08-20, 20:41

remedios196 pisze:Albo zamyślić się..
Obrazek

A mogłam jak wiekszość pójść na Giewont. :mrgreen: :mrgreen:
Wszystko się udało
Przepraszam ale pomiędzy fotką wyjściowa a tą ze szczytu jest różnica ilościowa. ;-)

Obrazek

Gosia coraz lepsze fotki.

tadeks
Posty: 741
Rejestracja: 2015-04-18, 09:30
Lokalizacja: słupsk

Post autor: tadeks » 2018-08-20, 21:13

kulczyk1 pisze:Przepraszam ale pomiędzy fotką wyjściowa a tą ze szczytu jest różnica ilościowa. ;-)
Monika i Janusz, nieobecni na fotce szczytowej, to wybitni, zahartowani w bojach turyści. Przypuszczam, że stanowili ekipę bazową, znam ich, mają w tym wprawę, poświęcili się dla ogółu, nie raz już tak robili. Ktoś musiał czuwać, tak w razie czego, ruszyć z pomocą.
Kulczyk, mnie niepokoi coś innego: creamcheese.
Widać, że szczyt zdobył, ale czy zszedł? Nic nie pisze, na forum od 10 sierpnia się nie loguje, nie odzywa się. Znasz Jego możliwości (mam na myśli te turystyczno/kondycyjne), zwłaszcza przy schodzeniu.
Szanowni Zdobywcy Ciemniaka, uspokójcie mnie! Szef zszedł już z Ciemniaka? Cały i zdrowy?
Każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia.

Awatar użytkownika
creamcheese
Posty: 1827
Rejestracja: 2012-06-07, 11:19
Lokalizacja: lublin

Post autor: creamcheese » 2018-08-21, 08:40

tadeks pisze:ale czy zszedł?
Daleko mi jeszcze (mam nadzieję) do zejścia starszy tadeksie :mrgreen:

Relacji nie ma i to nie z powodów o których pisał taki jeden
Konkursy skończyły się, nie ma splendoru, nie ma glorii, więc nie ma relacji.
ale czasu po prostu mało mam a zdjątek jeszcze mniej...ale co się odwlecze...
Lekarz zabronił mi chodzić po górach. Chodzę więc chyłkiem. Żeby nie widział.

kulczyk1
Posty: 1708
Rejestracja: 2013-08-22, 21:29
Lokalizacja: Roztocze Południowe

Post autor: kulczyk1 » 2018-08-21, 20:03

Daleko mi jeszcze (mam nadzieję) do zejścia
No trudno.Może następnym razem. :mrgreen: :mrgreen:

tadeks
Posty: 741
Rejestracja: 2015-04-18, 09:30
Lokalizacja: słupsk

Post autor: tadeks » 2018-08-21, 20:04

creamcheese, jestem uspokojony że zszedłszy nie zszedłeś.
Miło mi będzie znów Ciebie zobaczyć, z Tobą powędrować, pogaworzyć itd.
Każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia.

Awatar użytkownika
_Falco_
Posty: 84
Rejestracja: 2015-08-11, 20:14
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: _Falco_ » 2018-08-21, 20:06

Hej wszystkim,

Postarałam się tym razem i relacja powstała prawie natychmiast po powrocie z gór. Trochę aby zatrzymać te chwile na dłużej i przedłużyć czas wędrówek po ukochanych Tatrach ale też aby jak najszybciej podzielić się wrażeniami z nieobecnymi 😉

Weekend z TS+ rozpoczął się w sobotę. Ja wyruszyłam z Łodzi bladym świtem by całą drogę przebyć w deszczu, czasem ulewnym, czasem drobnym ale padającym cały czas, bez przerwy i nawet tym razem widoki gór nie umilały okropnego stania w przedzakopiańskich korkach.

Wędrówkę dnem Doliny Kościeliskiej rozpoczęliśmy z Piotrem około 12:00 by już po niecałej godzinie spotkać się z pozostałą częścią ekipy TS+ odpoczywającą po zwiedzaniu Jaskini Mroźnej i Wąwozu Kraków. Tradycyjne uściski, uśmiechy, żarty, przekomarzania, częstowanie nalewkami, dyskusje o pogodzie na jutro, o planach. Szybka decyzja, że ruszamy dalej by móc jeszcze zwiedzić kolejne tatrzańskie jaskinie: Raptawicką i Mylną a także zdążyć na zachód słońca nad Smreczyńskim Stawem. Całe szczęście, że z minuty na minutę pogoda się poprawiała, przestało padać a chmury zaczynały kłębić się na niebie, fundując nam niesamowity spektakl. Po niedługim już spacerze, dotarliśmy do schroniska gdzie zostawiliśmy klamoty i już „na lekko” powędrowaliśmy w kierunku jaskini.

Jak jest w jaskiniach pamiętamy z ubiegłorocznych opowieści tadeksa i creamcheesa 😉 ciemno, zimno, mokro, pozycja horyzontalna prawie non stop, potłuczona głowa, dużo śmiechu 😉 wszystko to było a dodatkowo wspaniałe widoki na Dolinę Kościeliską z perspektywy zupełnie innej niż zwykle, z góry, z dala od tłumów, z wysokości Raptawickich skałek 😉 Samo przedzieranie się dnem jaskini, niełatwe. Szczególnie podejście do Raptawickiej zakończone drabiną, mogło zaskoczyć 😉 ale wszyscy daliśmy radę.

Dalsza część wieczoru, dla jednych upłynęła na podziwianiu niewidocznego za chmurami zachodu słońca nad Smreczyńskim Stawem a dla innych na podziwianiu dokonań Wojtka Szadkowskiego, który w schronisku na Hali Ornak opowiadał o skiturowym projekcie, który realizował by uczcić 100 lecie Niepodległości Państwa Polskiego.

Na koniec króciutka integracja bo przecież przed nami Wielki Dzień 😉 i Wielka Wędrówka 😉

Tak więc w niedzielę, godzina zero wybiła o 9:00 😉 Wszyscy stawili się do pamiątkowego zdjęcia przed schroniskiem by za chwilę ruszyć na szlak. Monika z Januszem, wbrew temu co twierdzi Tadeks, wcale nie zabezpieczali tyłów by ruszyć z pomocą tylko pilnowali schronu by zachłanne tłumy go nie rozdeptały i byśmy mieli do czego wracać, wieczorem, zmęczeni wędrówką 😉 Poświęcenie godne Pogromców ¦winicy 😉

Nasz dzień upłynął pod znakiem pięknej pogody, błękitnego nieba i białych obłoków, zielonych hal Tatr Zachodnich, niezwykłych widoków Doliny Tomanowej, czerwieniejących szczytów Czerwonych Wierchów. Celem był Ciemniak, niektórzy dotarli do Krzesanicy a inni przedreptali także Małołączniak i Kopę Kondracką i albo grzecznie wrócili do Zakopanego albo niegrzecznie przebiegli spod Giewontu przez Dolinę Małej Łąki, Przysłup Miętusi z powrotem do schroniska, płosząc po drodze kozice i świstaki a także siejąc postrach wśród turystów karnie schodzących w dół Doliny Kościeliskiej 😉

Wieczór upłynął na podziwianiu spadających gwiazd i wypowiadaniu niezliczonej liczby życzeń.

Tego też wieczoru integracja była troszkę bardziej zaawansowana 😉

Poniedziałkowy, poranny spacer doliną celowo przedłużany żeby jeszcze trochę „pooddychać górami”; „napatrzeć oczy” widokami; „nasłuchać duszę” szumem potoku; „schować na dnie serca” wspomnienia, które potem już w codzienności i normalności, budują.

Pomysłów na kolejny rok pojawiło się kilka. Biorąc pod uwagę, że będzie to 6 tatrzański wyjazd z TS+ a 5 rocznica pierwszego sukcesu czyli wejścia na Rysy, stwierdziliśmy że trzeba będzie wynająć całe schronisko żeby zrobić wielką imprezę 😉 Dla przypomnienia nie nocowaliśmy w schronisku na Hali Kondratowej, w Dolinie Roztoki i w Dolinie Pięciu Stawów. Padły pomysły żeby wejść na ¦winicę lub na Kozi Wierch. ZOBACZYMY!! 😉

Ze swojej strony muszę powiedzieć, że bardzo brakowało Yaretzkich, Benity, Tadeksa, Mileny, Kulczyka!

Tym którzy byli bardzo dziękuję za kolejne już wspólne wędrowanie. I do zobaczenia!!! ;-)

Poniżej link a w nim kilkanaście zdjęć:

https://drive.google.com/open?id=1Y66uT ... vK_kNVouOA



Falco
"Wobec potęgi gór prościej odkrywa się siebie, a przynajmniej to, że większość granic i lęków to tylko ułomność naszego umysłu, poza którą zaczyna się wolność"

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5547
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2018-08-22, 07:28

„pooddychać górami”; „napatrzeć oczy” widokami; „nasłuchać duszę” szumem potoku; „schować na dnie serca” wspomnienia,
cudnie :lol:
jest we mnie wiary okruszek....

Awatar użytkownika
creamcheese
Posty: 1827
Rejestracja: 2012-06-07, 11:19
Lokalizacja: lublin

Post autor: creamcheese » 2018-08-22, 10:12

Już wiadomo u kogo brała korepetycje :mrgreen:
Lekarz zabronił mi chodzić po górach. Chodzę więc chyłkiem. Żeby nie widział.

wodzu
Posty: 353
Rejestracja: 2010-06-26, 23:46

Post autor: wodzu » 2018-08-22, 13:50

A tak w uzupełnieniu słówek kilka o wyczynach dni po? :-D

Awatar użytkownika
creamcheese
Posty: 1827
Rejestracja: 2012-06-07, 11:19
Lokalizacja: lublin

Post autor: creamcheese » 2018-08-22, 15:08

wodzu pisze:A tak w uzupełnieniu słówek kilka o wyczynach dni po? :-D
Pytasz ogólnie wszystkich czy w szczególe Kobietę o Oczach jak po Halnym??
Lekarz zabronił mi chodzić po górach. Chodzę więc chyłkiem. Żeby nie widział.

ODPOWIEDZ