Tatry po babsku (06.2014)

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
Taja
Posty: 1567
Rejestracja: 2009-10-30, 23:12
Lokalizacja: Poznań

Tatry po babsku (06.2014)

Post autor: Taja » 2014-10-06, 21:56

W ramach uzupełniania relacji - dziś kolejna porcja :-)

Już od dawna byłyśmy umówione na wspólny wyjazd w Tatry, niepewny był tylko skład osobowy ;-) Ostatecznie pojechała moja mama, Alina i Jola. Ja dołączyłam dzień później.

11.06.2014 środa

O 6:10 pakuję się w Łodzi do PKSu jadącego prosto do Zakopanego. Na miejscu jestem o 13:35. Czekam pół godzinki na busa jadącego na Palenicę Białczańską. Dziewczyny już poprzednią noc spędziły w schronisku nad Morskim Okiem, dziś mam do nich dołączyć. Na Palenicy hordy wycieczek szkolnych, na szczęście już raczej schodzących, tylko wozy jadą w górę. Z dziewczynami umówiłyśmy się na spotkanie w schronisku w Roztoce. Drałuję asfaltówą, jestem pierwsza, bardzo podoba mi się to schronisko, ciche, puste, świeżo po remoncie. Dziewczyny dołączają niedługo potem, wjeżdżają naleśniki z jagodami i piwko :mrgreen: :

Obrazek

Obrazek

Spotykamy też współspacza z ich pokoju z Morskiego Oka, dziś będzie nocował w Roztoce. Rano zostawił dziewczynom liścik pożegnalny, ale że nie miał papieru to napisał go na… papierze toaletowym! :mrgreen: Pan jest dość tajemniczy, nie przedstawia się, ale wspomina, że na jednej z wypraw nocował w namiocie z Leszkiem Cichym. Po chwilach lenistwa pora wdrapać się na asfaltówkę, blisko schroniska spotykamy daniele:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mamy najładniejszy pokój w całym schronisku – z balkonem :-D W łazience są suszarki do butów, bardzo mi się to rozwiązanie podoba :mrgreen: Pierwszy raz jestem nad Morskiem Okiem. Widoki są tu nieziemskie, szczególnie nocą:

Obrazek

Obrazek

Są też nurkowie, ich latarki dają niesamowite efekty:

Obrazek

12.06.2014 czwartek

Poranek wstaje piękny, musimy opuścić nasz pokój do 10:00, dziś czeka nas transfer do schroniska w Dolinie Chochołowskiej. Korzystamy z pięknej pogody i robimy sobie spacer nad Czarny Staw:


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mijamy młodą parę, która wraca z sesji zdjęciowej znad Czarnego Stawu :-P :

Obrazek

Obrazek

Nad Czarnym Stawem jeszcze widać zimę… :

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dumamy o Rysach, czas nas goni więc lecimy w dół, szarlota jeszcze wjechała :-)


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po drodze daniele jeszcze bliżej:

Obrazek

Na postoju ptak zwany roboczo ‘Stefanem” bardzo poluje na okruszki ;-) :

Obrazek

Chmurzy się i po drodze pada, laski wyciągają szykowne peleryny, turlamy się ze śmiechu :mrgreen: :

Obrazek

Oczywiście w Zakopcu odwiedzamy FIS, wjeżdża placek po węgiersku ;-) :

Obrazek

W busie do Chochołowskiej można mieć takie oto lux miejsca ;-) :

Obrazek

Postanawiamy skorzystać z „ciuchci” i podjechać kawałek, mamy ciężkie plecaki i Alina trochę marudzi. Zaopatrujemy się w oscypki i w drogę :-) :

Obrazek

Obrazek

Jestem tutaj pierwszy raz, dolina urzeka mnie wszędobylskimi pasterskimi chatkami, wiosną jak kwitną krokusy to musi być coś niesamowitego…

Obrazek

Obrazek

Dostajemy pokój, który jeszcze nie przeszedł remontu, a łóżka mają chyba jakiś rozmiar dziecięcy. Mam 170 cm wzrostu, więc nie jakoś oszałamiająco dużo, a nogi mi wystają z tego łóżka :-P Udajemy się jeszcze na krótki spacer do drewnianego kościółka i spać :-)

13.06.2014 piątek

Prognozy pogody na dziś są korzystne, chcemy więc zrobić "zachodni klasyk" czyli wejść na Wołowiec przez Grzesia i Rakoń. I tak właśnie robimy :-)

Widoki ze szlaku:


Obrazek

Obrazek

Na Grzesiu (jakkolwiek to brzmi :oops: :lol: ):

Obrazek

Obrazek

Pod Rakoniem chwila przerwy na kabanoski i zapodajemy dalej:

Obrazek

Obrazek

Rakoń:

Obrazek

Jola pęka, coś mamrocze, że ona może na Wołowiec nie wejdzie i na nas poczeka przy zielonym szlaku, ale mobilizujemy ją i wszystkie drapiemy się na szczyt :-) :

Obrazek

Obrazek

Widok na Rohacze (obiecujemy sobie, że jak następnym razem będziemy w Tatrach to tam wleziemy):

Obrazek

Coraz bliżej:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wołowiec :-)

Obrazek

Obrazek


I jedziemy w dół, do zielonego szlaku:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W schronisku posilamy się i, jako, że dzień jeszcze młody namawiam dziewczyny na spacer po dolinie:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Doszłyśmy aż do bacówki gnane chęcią kupienia oscypka, jednak bacówka była zamknięta :-P

14.06.2014 sobota

Od rana leje deszcz, prognozy nie są zbyt optymistyczne. Mamy pomysł, że jeśli dojdziemy do rozwidlenia szlaków i nie będzie padać to pójdziemy przez Iwaniacką do Schroniska Ornak i dalej do Smreczyńskiego Stawu. Leje jednak okrutnie dalej, więc wdrażamy plan B: idziemy na „buble” do Zakopanego :-P Chcemy wejść na cmentarz na Pęksowym Brzyzku, jednak bulwersuje nas fakt, że trzeba zapłacić za wstęp! zapytałyśmy od kiedy wejście jest płatne: „od wczoraj”. A co jakby ktoś z nas był rodziną i chciał odwiedzić kogoś leżącego na cmentarzu? „Też musi zapłacić”. Niby tylko 2 złote, ale przykry jest fakt, że pobiera się opłaty za wstęp na cmentarz! Żeby jeszcze ta kwota szła na renowację nagrobków, to jeszcze jestem w stanie zrozumieć, ale z tego, co młodzież powiedziała, pieniądze te nie idą na taki cel. Nie weszłyśmy (byłyśmy tam z mamą 2 lata temu). Poszłyśmy na targ pod Gubałówkę, co chwilę lało jak z cebra, później chwila słońca i znowu leje.

Obrazek

Królowie stylóweczki i ich folióweczki oraz wszechobecny szelest :-P

Obrazek

Obiad tradycyjnie w FISie i wracamy do Chochołowskiej. Umawiamy się z panią z bacówki, że jutro rano kupimy u niej oscypki, bryndzę i bundz :-) :

Obrazek

Obrazek

A ten to przyleciał na miziaki z drugiego końca pastwiska :mrgreen:

Obrazek

Znowu pada:

Obrazek

Ale co tam deszcz, są góry - jest radocha ;-)

Obrazek


Obrazek

Jola ma imieniny, stawia więc nam deser chochołowski – szarlotkę z jagodami i śmietaną, od nas dostaje w prezencie odznakę :-)

Obrazek

15.06.2014 niedziela

Pobudka o 5:45, lecimy na busa na 7:15 bo ja mam PKS o 10:50 i w Łodzi jestem o 18:50. Po drodze jeszcze na drugie śniadanie wciągam ruskie w FISie i tak pożywiona mogę jechać :mrgreen: Dziewczyny jadą Polskim Busem do Wrocławia i stamtąd PKP do Poznania.


Obrazek


link do całości zdjęć: https://picasaweb.google.com/1171902277 ... redirect=1#
"podróżowanie - nawlekanie koralików geografii na nitkę życia" A. Stasiuk

Awatar użytkownika
Kiczora
Posty: 689
Rejestracja: 2009-06-02, 16:07
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Kiczora » 2014-10-07, 11:54

Taja pisze:Na postoju ptak zwany roboczo ‘Stefanem” bardzo poluje na okruszki
Na terenie Polski "Stefan" jest objęty ścisłą ochroną gatunkową :lol: To orzechówka
Kto w górach cierpiał i był szczęśliwy, ten z nimi się nie rozłączy.

Awatar użytkownika
Taja
Posty: 1567
Rejestracja: 2009-10-30, 23:12
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Taja » 2014-10-07, 13:16

O dzięki :-D Zastanawiałyśmy się intensywnie cóż to może być za gatunek :-) Inteligentny był skubaniec z niego :-D
"podróżowanie - nawlekanie koralików geografii na nitkę życia" A. Stasiuk

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9900
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2014-10-07, 14:15

Taja, pytanko techniczne, byliśta u Janka?
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Taja
Posty: 1567
Rejestracja: 2009-10-30, 23:12
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Taja » 2014-10-07, 15:57

Nie bylim, a gdzie to?
"podróżowanie - nawlekanie koralików geografii na nitkę życia" A. Stasiuk

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7417
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2014-10-07, 16:16

W kaplicy na Chochołowskiej.
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
"Na nazwy i na znaki sram i w Polsce z tym nie jestem sam"J.Kleyff

Awatar użytkownika
Vlado
Posty: 5079
Rejestracja: 2011-01-14, 11:23
Lokalizacja: Wega XXI

Post autor: Vlado » 2014-10-07, 22:43

Udajemy się jeszcze na krótki spacer do drewnianego kościółka i spać
;-)
stary osioł bez katalizatora, zapchlony

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9900
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2014-10-08, 04:56

Taja pisze:Nie bylim
Na pewno??
Taja pisze:a gdzie to?
O, masz :

Obrazek
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Taja
Posty: 1567
Rejestracja: 2009-10-30, 23:12
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Taja » 2014-10-08, 09:21

A to byłam:

https://picasaweb.google.com/1171902277 ... 9794137298

Ale co tam jest takiego specjalnego?
"podróżowanie - nawlekanie koralików geografii na nitkę życia" A. Stasiuk

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9900
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2014-10-08, 16:38

Taja pisze:Ale co tam jest takiego specjalnego?
Taja, no dobra, udam, że nie czytałem pytania.. :mrgreen:
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Taja
Posty: 1567
Rejestracja: 2009-10-30, 23:12
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Taja » 2014-10-08, 20:30

Hmmm no kaplica jak kaplica?

Wikipedia mówi: "Została wybudowana specjalnie dla serialu telewizyjnego Janosik. Po nakręceniu filmu pozostawiono ją. Później została poświęcona, wyposażona, a przed kaplicą wyrównano teren i postawiono ławki. Kaplicy nadano imię św. Jana Chrzciciela."
"podróżowanie - nawlekanie koralików geografii na nitkę życia" A. Stasiuk

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9900
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2014-10-08, 20:37

Taja, no tak. A co jest obok kapliczki? :mrgreen:
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Taja
Posty: 1567
Rejestracja: 2009-10-30, 23:12
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Taja » 2014-10-08, 22:54

A żesz ja taka niedomyślna! No przeca menelówka pierwsza klasa tamże! :mrgreen:
"podróżowanie - nawlekanie koralików geografii na nitkę życia" A. Stasiuk

Awatar użytkownika
Red-Angel
Posty: 2670
Rejestracja: 2011-04-16, 16:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Tatry po babsku (06.2014)

Post autor: Red-Angel » 2014-11-07, 21:58

Taja pisze: Są też nurkowie, ich latarki dają niesamowite efekty:

Obrazek
Oglądałem wcześniej tą relację na komórce i zastanawiałem się o co chodzi z tymi nurkami, teraz na kompie dopiero widzę, że chodzi o te zielone plamy :mrgreen:

ODPOWIEDZ