Na Grani Tatr Zachodnich

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9891
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Na Grani Tatr Zachodnich

Post autor: menel » 2014-08-05, 06:25

18.06.2014

Wrocław - Zakopane



Cały ub. rok nie byłem w Tatrach, nie było czasu, bo jak nie Beskid Niski to Fatry itd... W tym roku postanowiłem to zmienić. I tak, w bożocielny łyk-end zapodaliśmy z Franciszkiem. Plan był prosty jak włos Mongoła: start z Kuźnic ok. 22.00 aby w okolice 1.00 w nocy być na Kasprowym Wierchu.
Naturalnie plan był prosty tylko teoretycznie, na A-4 w okolicach Opola koreczek ok. 10 km, do tego na bramkach również chwila zeszła, skutkiem czego na 1.00 w nocy owszem dojechaliśmy ale do Zakopanego, zajechani jak konie po westernie. W związku z tym, kimamy w wozie bojowym. Noc mija spokojnie.
¦witem bladym jedziemy odstawić furmankie na jakieś w miarę bezpieczne i bezpłatne miejsce parkingowe i przemieszczamy się na zielony szlak => Kasprowy Wierch.


19.06.2014

Kuźnice - schronisko PTTK "Ornak"

Wóz bojowy bezpieczny, to możemy iść. Spanie w furmance to może nie jest szczyt luksusu, ale zawsze sucho, czysto i nie szczypie w oczy. Na czczo nie wypada się napinać, więc w jakimś sensownym miejscu robimy sobie dwa kwadranse na posiłek.

Obrazek

Przed nami niecałe trzy godziny podejścia na Kasprowy Wierch 1987 m npm. Na Myślenickich Turniach doznaję olśnienia, to może być niezły patent na awaryjny nocleg mimo "zła czającego się w krzakach".. :mrgreen:
Ok. godz. 10.00 wtaczamy się na Kasprowy Wierch, waruneczki dopisują.

Franciszek pozdrawia:

Obrazek

Bez zbędnej zwłoki dajemy dyla na Przeł. Liliowe i naturalnie lansu kapkie:

Obrazek

Z Beskidu rzuciwszy okiem na Kościelce :

Obrazek

I jeszcze Kasprowy Wierch na do widzewa :

Obrazek

Zadajemy kroka na Czerwone Wierchy. Mijamy Pośredni Wierch Goryczkowy, Goryczkową Czubę. Jest trochę tłoczno więc trza się z tym szybko uporać, dogodne miejsca na chwilowy odpoczynek zajęte przez turystów, nie ma życia.
Na Kopie Kondrackiej 2004 m npm cudnie i tłocznie, łypnąłem na Przełęcz pod Kondracką Czubą :

Obrazek

Z Franciszkiem jesteśmy w kontakcie wzrokowym, poszczekam na niego na Przeł. Małołąckiej, tam zdecydowanie luźniej :

Obrazek

Przynaję się bez bicia, na Giewoncie nie byłem nigdy i już wiem, że trza to będzie zmienić, witając na ten przykład jakiś jesienny dzionek wschodem słońca tamże, póki co, ten ci prezentuje się przezacnie :

Obrazek

Tymczasem przed nami Małołączniak 2104 m npm, Litworowa Przełęcz i wyrównanie oddechu na Krzesanicy 2122 m npm, najwyższym szczycie Czerwonych Wierchów :

Obrazek

Krzesanica 2122 m npm, z Ciemniaka :

Obrazek

Na Ciemniaku zrzucamy klamoty na dłuższą przerwę.....

Ależ mamy zagwózdkę, patrzymy, podziwiamy.... :mrgreen: :

Obrazek

Nie, nie.. schodzimy przez Chudą Przełączkę do schroniska Ornak. Zielony trawers jest wielce w pytunię :

Obrazek

Bliskie spotkania z kozicą, dzieliła mnie odległość góra 5 m, miałem tę możliwość przebywania z nią ok. kwadransa :

Obrazek

Obrazek

Nadchodzącemu Franciszkowi dałem "znakiem migowym" aby ciszę zachował, mieliśmy jeszcze chwilę na wspólny podziw. Ok. godz. 19-tej docieramy do schroniska, jest tłoczno. Kimamy w opcji gleba na I piętrze, cena 20 pln.
Ubici na glebie, jakoś trza będzie przeżyć nockę, w nocy ktoś zamknął balkon także ok. 3 w nocy budzę się w zaduchu i na dodatek z bólem zęba, myślę sobie: "ja pie***le!!" trafiłem optymalnie. Po tym doświadczeniu noclegowym mój szacunek dla "Murowańca" o zakazie noclegów na glebie jeszcze bardziej wzrasta.
A z bólem zęba będzie jazda przez kolejny dzionek.

Schronisko PTTK Ornak :

Obrazek


20.06.2014

Schronisko PTTK Ornak - Koliba pod Klinem



Ranek wita nas klopsem.

Iść czy nie iść? O to jest pytanie.

Obrazek

Idziemy, nie ma innej opcji. Waruneczki fatalne, co trochę uatrakcyjniane przelotnym opadem, o zapierających dech w piersiach widokach mogliśmy tylko wspominać dzień poprzedni.

Obrazek

W drodze na Błyszcz 2159 m npm :

Obrazek

Na Bystrą nie szliśmy, uznaliśmy to za bezsens. Na Bystrej Przełęczy jest możliwość na co nieco :

Obrazek

W tych warunach obieramy inny wariant :

Obrazek

Do tego najwyżej położonego pensjonatu w Słowacji docieramy nieco zlani, bowiem mamy zaszczyt załapać się na poważny opad deszczu. Mówię Wam, ból zęba jest gorszy od porodu.. :mrgreen:
Najgorzej jest, jak na biwaku następuje odprężenie, wówczas nasila się ćmiący ból, po prostu mmmmmm, poezja. Miałem na to spsoób : 2 tabletki ibupromu + 1 tab. apapu extra i tak co 3 godziny. Mój zapas prochów się kończy, ból nie mija, O 3 nad ranem,
zaś jestem "tańczący na pryczy". Informuję Franka, że jestem zmuszony kończyć imprezę bo oszaleję z bólu, a nie stać mnie na kolejną noc bez prochów. Całą noc lało, łatwiej nam będzie przełknąć koniec imprezy. Robimy szybką zbióreczke i spieprzamy, po śniadanku ząbek daje sygnał : "weź tabletki.."

Jakubina 2194 m npm, honorny szczyt, który oferuje możliwość odpoczynku...

Obrazek

Raczkowe Stawy :

Obrazek

Jeszcze kilka sapów i docieramy do grani => Kończysty Wierch 2002 m npm. Przed nami Trzydniowiański Wierch i zjazd...

Obrazek

Ostatni rzut okiem m in. na Kamienistą, Pyszniańską Przełęcz i Bystrą i robimy zrywkę w Dolinę Chochołowską przez Dolinę Jarząbczą.. W schronisku "meksyk", w sensie jak to w długi łyk-end bywa, łapiemy się mimo wszystko na bigos.
Długo nie siedzimy ze względu na mój stan, lewa część japy fachowo opuchnięta, ćmiący ból w gratisie. Do Zakopa docieramy sprawnie, ciuchcią na Siwą Polanę, bus do Zakopanego już czekał....

We Wro odstawiam Franka na kwadrat, a ja jadę walczyć na fotel dentystyczny. Po Północy docieram do domu, jakże cudownego uczucia doznaję, że ta nocka już bez bólu zęba.


Tradycyjnie kończąc fotorelację, dziękuję Franciszkowi za wyborne towarzystwo, jego kobiecie Łucji, za nieocenioną pomoc w rejestracji na ostry dyżur stomatologiczny oraz frykasy zbunkrowane w karimacie.

Dzięki Franek i do następnego spotkania... w trzeźwości. ;-)

Obrazek



Dziękuję za uwagę.
Ostatnio zmieniony 2014-08-10, 20:59 przez menel, łącznie zmieniany 1 raz.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
aleksandra
Posty: 790
Rejestracja: 2012-09-22, 13:04
Lokalizacja: Toruń/Warszawa

Post autor: aleksandra » 2014-08-05, 07:49

¦wietnie się czytało, dlatego szkoda że musieliście szybciej zakończyć tą fajną imprezę :)
Co do bólu zęba, to doskonale Cię rozumiem, bo mnie dopadł w Czarnogórze i ciągnął się przez kilka dni w Albanii i Grecji. Sposobu nie miałam, pieniędzy w euro też nie miałam, by było mnie stać na fotel dentystyczny w tamtych stronach, dlatego wsuwałam tabletki jak popadło ;-)
Najbardziej pomogło zasysanie zimnego powietrza :mrgreen: Gdyby nie fakt, że ten ząb kilka dni przed wyjazdem robiła mi dentystka za niemałe pieniądze i podejrzewałam, że coś poszło nie tak, to bym go chyba sobie wyrwała, zamiast reklamować po powrocie.

Tak swoją drogą... ogólne pytanie: czy orientuje się ktoś, czy Alpenverein ma w swoim zakresie tylko akcje ratownicze czy pomoc medyczną także?

Menel jaki był cel podróży?? Gdzie mieliście finiszować?
'Myślę o ludziach, których poznaję dzięki górom i o górach, które poznaję dzięki tym ludziom.'

Awatar użytkownika
Marco
Posty: 2112
Rejestracja: 2008-11-18, 19:05
Lokalizacja: Opole

Post autor: Marco » 2014-08-05, 08:17

No a najważniejsze info gdzie?? Japa ostała się z zębem czy "ubytek" stał się faktem?? Takie tajemnice tylko dla siebie chowasz??
...only way to cure stupidity is death...

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9891
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2014-08-05, 13:02

aleksandra pisze:Menel jaki był cel podróży?? Gdzie mieliście finiszować?
Jeszcze by miło było zawadzić o Rohacze => Baraniec i wrócić Doliną Jamnicką tudzież Otargańcami.
Marco pisze:Japa ostała się z zębem czy "ubytek" stał się faktem??
O tak, nie ma powodów abym chodził bez trójki.. :mrgreen:
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Marco
Posty: 2112
Rejestracja: 2008-11-18, 19:05
Lokalizacja: Opole

Post autor: Marco » 2014-08-05, 13:48

No pięknie brachu. Rohacze poddały się bez walki w ten weekend, zresztą jak sam widziałeś na focie w innym wątku. Okno pogodowe w 100% wykorzystałem. U Ciebie widzę, że w pierwszy dzień pogoda żyleta, aż się chciało iść. Osobne pozdro dla Franka.
...only way to cure stupidity is death...

Awatar użytkownika
ziaro
Posty: 105
Rejestracja: 2012-03-06, 14:08
Lokalizacja: Bytom
Kontakt:

Post autor: ziaro » 2014-08-05, 14:05

No bardzo ładnie. Wypad udany jak widać na zdjęciach. Pogoda nawet nie była taka tragiczna.

Bardzo mi się podoba ta fotka Kasprowego - taka żywa.

Awatar użytkownika
Vlado
Posty: 5079
Rejestracja: 2011-01-14, 11:23
Lokalizacja: Wega XXI

Post autor: Vlado » 2014-08-05, 15:48

aleksandra pisze:Tak swoją drogą... ogólne pytanie: czy orientuje się ktoś, czy Alpenverein ma w swoim zakresie tylko akcje ratownicze czy pomoc medyczną także?
Także pomoc medyczną, w pierwszej kolejności powinnaś korzystać z EKUZ.
Tutaj masz wszystko opisane;)
http://www.alpenverein.com.pl/cms/pdf/A ... -14_pl.pdf

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5576
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2014-08-05, 19:43

Marco pisze:No a najważniejsze info gdzie??
Jeszcze różne inne "infa" Imć Menel pominął w swych wywodach...ale może to i lepiej, bo by się "Miszcze Tatr" mogli od klawiatury nie odkleić przez najbliższe dni. ;-)

A dniu Waszego marszu przez Czerwone ja odpoczywałem sobie w rejonie Brestovej, to był super dzień. Kolejnego dnia rano, gdy ja już opuszczałem Tatry, mogłem tylko Wam współczuć bo aura była średnia...

Mam nadzieje, że Fransuła zawita na imprezę w Masywie... :-D :-D ??
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9891
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2014-08-05, 20:12

Satan pisze:Mam nadzieje, że Fransuła zawita na imprezę w Masywie...
O ile nic mu nie wypali prywatnie, to zajrzy. W kwestii Masywu ¦nieżnika, to .. kacisko. :mrgreen:
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Marco
Posty: 2112
Rejestracja: 2008-11-18, 19:05
Lokalizacja: Opole

Post autor: Marco » 2014-08-06, 08:23

Satan pisze:Jeszcze różne inne "infa" Imć Menel pominął w swych wywodach...ale może to i lepiej, bo by się "Miszcze Tatr" mogli od klawiatury nie odkleić przez najbliższe dni.
A to już inna "inszość" ;-)

Ważne, że "klawiaturę" ma w porząsiu bo musiałby zmienić nick z menela na kloszarda conajmniej i trzeba by od nowa przywyknąć.
Co do pogody to życzę następnym razem tych brakujących widoków:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

... i to by było na tyle :mrgreen:
...only way to cure stupidity is death...

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9891
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2014-08-06, 08:39

Marco, no trudno, jakoś to będzie.. :mrgreen:
Satan pisze:Jeszcze różne inne "infa" Imć Menel pominął w swych wywodach...ale może to i lepiej, bo by się "Miszcze Tatr" mogli od klawiatury nie odkleić przez najbliższe dni.
Ciemniak jest fajny.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Wojmił
Posty: 79
Rejestracja: 2012-11-09, 16:58
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: Wojmił » 2014-08-07, 21:11

Nie wiem jak to zrobiłeś, ale pierwszy raz w życiu na widok Kasprowego gęba mi się uradowała, bo normalnie to uciekam zawsze wzrokiem w inną stronę.
BTW gdy w Zachodnich mam taką pogodę jaką mieliście drugiego dnia, to zawsze miło wspominam wyjazd...
BTW2 Oglądając tak dobre zdjęcia, bez cienią wątpliwości widzę, że jest sens targanie sprzętu ciężkiego kalibru. Sam niestety, gdy plecak zaczyna mnie przeważać do tyłu, biorę w Tatry tylko małą głupawkę i zawsze po powrocie żałuję tego wyboru.

Awatar użytkownika
Ronc
Posty: 6134
Rejestracja: 2009-04-22, 18:59
Lokalizacja: Kościan

Post autor: Ronc » 2014-08-07, 21:17

Menel, masz coś do dokończenia koluniu a Ty grymasisz :-P
Ząbek nie boli i co? :-)

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9891
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2014-08-07, 21:19

Wojmił pisze:na widok Kasprowego gęba mi się uradowała, bo normalnie to uciekam zawsze wzrokiem w inną stronę.
Dzięki Wojmił, mam podobnie. Mnie z kolei ujął Giewont. Na bank będę witał tamże dzionek, wschodem słońca.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9891
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2014-08-07, 21:26

Ronc pisze:Menel, masz coś do dokończenia koluniu a Ty grymasisz
Ronc, ten łyk-end JESENIKY, zdania nie zmienię. Następną razą jak będziesz turlał się w Tatry, poinformuj mnie o tym fakcie.
ПУНКС НОТ ДЭД !

ODPOWIEDZ