Romans z Tatrami

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
atineb
Posty: 1445
Rejestracja: 2010-10-26, 21:06
Lokalizacja: depresja (ppm)

Post autor: atineb » 2014-09-02, 20:07

Za piękne, żeby było prawdziwe - jak nic fotomontaż ;-)

Twoje zdjęcia, to projekcja moich marzeń o górach. Jak jest zima, to właśnie tak wyglądają w moich marzeniach, tylko na łące jestem ja, a nie TY :-)
byle do wakacji

Awatar użytkownika
aleksandra
Posty: 790
Rejestracja: 2012-09-22, 13:04
Lokalizacja: Toruń/Warszawa

Post autor: aleksandra » 2014-09-11, 09:46

sparkus pisze:
Dzięki Ola za słowa zachęty na odwiedzenie tatrzańskich górek w okresie, który i ja uważam za najbardziej atrakcyjny. Bywało, że przez wiele lat tylko w październiku łaziłem po Tatrach, właśnie dla tej wyjątkowej atmosfery panującej na szlakach i w schroniskach w których widziało się i spotykało co roku znajome twarze i towarzystwo. :-)
Mimo, że dawno w Tatrach nie byłem, to jednak „ mój romans” z tymi górami trwa nieprzerwanie od wielu już lat. Zawsze jest jakaś okazja, aby nacieszyć się ich widokiem w ciszy i spokoju poprzez kwitnące łany wierzbówki kiprzycy,
No pięknie sparkus- Twoje dwa zdjęcia i wszyscy popadają w zachwyt ;-) Teraz lepiej się przyznaj gdzie zostały robione, bo w takim miejscu to ja bym najchętniej zamieszkała ;-)

Wierzę głęboko, że w tym roku jesień w Tatrach powtórzy się piękną, październikową pogodą, jak rok temu, gdy pisałam pierwszą część Romansu Tatrzańskiego- czego sobie i każdemu tatromaniakowi życzę :-)
'Myślę o ludziach, których poznaję dzięki górom i o górach, które poznaję dzięki tym ludziom.'

robertrobert1
Posty: 280
Rejestracja: 2012-05-23, 13:32
Lokalizacja: warszawa

Post autor: robertrobert1 » 2014-09-11, 16:02

sparkus pisze: Pod wpływem wielu relacji z pięknymi tatrzańskimi widokami i mnie się zatęskniło za Tatrami, tylko, no właśnie....jak widzę te tłumy na szlakach i szczytach, to mija mi ochota do chodzenia w tych górach.
Polecam Tatry po stronie słowackiej. W ciągu dnia spotkałem tam tylu turystów co po polskiej stronie w ciągu 5 minut. I co najśmieszniejsze to najbardziej malownicza i chyba najbardziej odludna dolina leży tuż obok największego tatrzańskiego deptaka. Jaka to dolina? Dolina Białej wody a dostęp do niej jest z Łysej Polany.

Obrazek

Awatar użytkownika
Wojmił
Posty: 79
Rejestracja: 2012-11-09, 16:58
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: Wojmił » 2014-09-11, 20:22

Nie polecaj Tatr po stronie słowackiej, tylko Słowackie Tatry po stronie polskiej ;) czyli Jaworowa i Białej Wody.

Marek S
Posty: 717
Rejestracja: 2010-11-30, 12:38
Lokalizacja: Małopolska

Post autor: Marek S » 2014-09-13, 13:56

Wojmił pisze:Nie polecaj Tatr po stronie słowackiej, tylko Słowackie Tatry po stronie polskiej ;) czyli Jaworowa i Białej Wody.
Wojmił i co nam to dało i na jak długo? :roll:
2 miesiące w 1918 i kilkanaście miesięcy 20 lat później

http://www.youtube.com/watch?v=gtJWjU1_fqk

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/c ... z_1938.jpg

PS Aleksandro wybacz, że smiecę w tym romantycznym wątku ;-)

Awatar użytkownika
aleksandra
Posty: 790
Rejestracja: 2012-09-22, 13:04
Lokalizacja: Toruń/Warszawa

Post autor: aleksandra » 2014-09-17, 11:24

Marek S pisze:PS Aleksandro wybacz, że smiecę w tym romantycznym wątku
coraz mniej romantyzmu, coraz więcej romansu- a wiadomo, że one rzadko kończą się dobrze ;-)
'Myślę o ludziach, których poznaję dzięki górom i o górach, które poznaję dzięki tym ludziom.'

Awatar użytkownika
aleksandra
Posty: 790
Rejestracja: 2012-09-22, 13:04
Lokalizacja: Toruń/Warszawa

Post autor: aleksandra » 2015-04-27, 19:57

Ja tylko wpadłam na chwilę zameldować, że takiego pecha mogę mieć tylko ja! Tydzień temu po niemal rocznej przerwie od Tatr, pojechałam na weekend odwiedzić Wysokie i pooglądać krokusy w Zachodnich... I co zastałam?! Zimę! I to pełną gębą! Nie tylko na górze, ale i w samym Zakopanym! ;-)


Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Plusem było spotkanie oko w oko z niespodziewanymi gośćmi, których spotkałam w niemalże tym samym miejscu co 2 i 3 lata temu:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

W związku z niezbyt sprzyjającą pogodą na wysokogórskie wędrówki i stopniem zagrożenia lawinowego, które potwierdziło swoje groźby lawiną na Rysach, szczęśliwie oddaleni byliśmy od tego miejsca, podziwiając zimową aurę w Zachodnich:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
'Myślę o ludziach, których poznaję dzięki górom i o górach, które poznaję dzięki tym ludziom.'

Awatar użytkownika
Red-Angel
Posty: 2670
Rejestracja: 2011-04-16, 16:54
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Red-Angel » 2015-04-27, 22:06

No to niezbyt Ci się udało trafić odpowiedni weekend. A jakiekolwiek krokusy wystawały spod śniegu?

Awatar użytkownika
Vlado
Posty: 5079
Rejestracja: 2011-01-14, 11:23
Lokalizacja: Wega XXI

Post autor: Vlado » 2015-04-28, 11:48

Aleksandra pisze: I co zastałam?
Ale całe były Twoje ;-)

Awatar użytkownika
Ronc
Posty: 6134
Rejestracja: 2009-04-22, 18:59
Lokalizacja: Kościan

Post autor: Ronc » 2015-04-28, 17:27

Ho ho ho, ale tam śniegu jeszcze... Idę zatem spać dalej :-)

Awatar użytkownika
aleksandra
Posty: 790
Rejestracja: 2012-09-22, 13:04
Lokalizacja: Toruń/Warszawa

Post autor: aleksandra » 2015-09-25, 19:12

Ostatni rok dość oszczędnie inwestowałam w przeżycia górskie, zastępując nowymi zmianami w życiu. Najważniejszym punktem była przeprowadzka do Warszawy i nowa odpowiedzialna praca, która uniemożliwiła mi wiele planowanych wypraw. Ważną i zarazem najbardziej dla mnie smutną nowiną, był fakt że planowany od dawna wyjazd w Alpy Francuskie odbędzie się bez mojego udziału. Na szczęście moje miejsce zajęła siostra, która przybiła z tatą piątkę w moim imieniu na Mont Blanc!

[center]Obrazek [/center]

Kolejne dni mijały w zastraszającym tempie, a poczucie że coś mi ucieka, że czegoś brakuje wciąż narastało. Kolejne plany były przesuwane, odkładane, odwoływane, aż w końcu górski głód przekroczył granicę możliwości i zmusił mnie do wyjazdu choćby na kilka dni w ukochane, ulubiony miejsce, do którego zawsze wracam i wracać będę jak do drugiego domu.
Plan był prosty- nic na siłę i nic w przyspieszonym tempie. Pozwoliłam sobie oswoić się z górami jak z dawno niewidzianym przyjacielem.
Zaczęliśmy od Tatr Słowackich na spacerze po Słowackim Raju:

[center]Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek [/center]

A potem były Rysy :) Po raz drugi :) Ale tym razem od drugiej strony!

Legenda głosi, że nosicze dźwigają nawet 30 kilogramowe ciężary dla herbaty z rumem. Kurczę, chyba strasznie lubią pić herbatę ;-)
[center]
Obrazek

Obrazek
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek [/center]

Jest i szczyt... Widoki przednie! ;-) :mrgreen:
[center]
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek [/center]

Z całego serca polecam spacer do Tatrzańskiego Cmentarza Symbolicznego, który znajduje się na szlaku prowadzącym do Popradzkiego Stawu, u podnóża Osterwy. To miejsce, które nie tylko skłania do refleksji, ale i wzbudza wiele emocji.

[center]Obrazek

Obrazek

Obrazek
[/center]

Pogoda w te dni pozostawiała wiele do życzenia. Silny wiatr niosący podmuchy bardzo zimnego powietrza dał nam w kość i ratowaliśmy się pobytem w bardzo fajnej kolibie:

[center]Obrazek

Obrazek

Obrazek [/center]

Góry groziły halnym i udawały, że się nie znamy więc mimo smutku i tęsknoty skierowaliśmy kroki ku dolinom, pozwalając Tatrom na przygotowanie się do snu zimowego.

[center]Obrazek [/center]

Wracając zahaczyliśmy jeszcze o Krynicę Zdrój, w której zachwyciła nas jedna z najstarszych i jednocześnie najbardziej urodziwych cerkwi. Opiekun kościoła, który jednocześnie pełni rolę przewodnika uraczył nas naprawdę wspaniałą dwugodzinną opowieścią. Co warte wspomnienia, to fakt że ta łemkowska cerkiew z 1600 roku wpisana jest na listę UNESCO. Zakrystię zdobi ponad 400 letnie malowidło proboszcza, które zostało zakonserwowane tylko raz!

[center]Obrazek [/center]

Magia tego miejsca tak bardzo na nas zadziałała, że wróciliśmy tu nocą i wsłuchując się w 400letni dzwon kościelny kontemplowaliśmy chwilę i czas.


[center]Obrazek

Obrazek
[/center]

Teraz znów zacznę odliczać dni do trochę większej przygody... Do gór, do czasu którego brakuje i do ludzi, których znów chce się mijać na szlaku.
Ostatnio zmieniony 2015-09-26, 11:38 przez aleksandra, łącznie zmieniany 1 raz.
'Myślę o ludziach, których poznaję dzięki górom i o górach, które poznaję dzięki tym ludziom.'

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7404
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2015-09-25, 19:37

Piękny come back Aleksandro :-D , niektóre zdjątka mnie urzekły...niektórych niestety nie widzę.
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
"Na nazwy i na znaki sram i w Polsce z tym nie jestem sam"J.Kleyff

Awatar użytkownika
Vlado
Posty: 5079
Rejestracja: 2011-01-14, 11:23
Lokalizacja: Wega XXI

Post autor: Vlado » 2015-09-25, 20:17

Cóż powiedzieć Aleksandro, studenckie czasy już nie wrócą;)
ale im bliżej do emerytury, tym więcej czasu na góry będziesz miała :mrgreen:

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5567
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2015-09-25, 20:20

Ja nie widzę w Mt Blanc i z koliby.
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
Wiesio
Posty: 506
Rejestracja: 2011-11-13, 16:25
Lokalizacja: Biała Podlaska
Kontakt:

Post autor: Wiesio » 2015-09-25, 21:57

Pewnie nie przeszły przez cenzurę poprawności politycznej ;-) Same znane miejsca, ożyły wspomnienia :-)
Wiesio
O fotografii i górach
iWiesio.pl

ODPOWIEDZ