Tatry - Red-Angel

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7430
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2015-03-23, 22:03

Mmmmm...
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
www.mojasciezkawgory.blogspot.com

Awatar użytkownika
Vlado
Posty: 5079
Rejestracja: 2011-01-14, 11:23
Lokalizacja: Wega XXI

Post autor: Vlado » 2015-03-23, 22:11

„pod szczytem” spotkałem Vlada z kimś jeszcze z forumowiczów, ale nie pamiętam nicka…
Na ¦winicę weszliśmy z Dargiem.

Awatar użytkownika
Red-Angel
Posty: 2679
Rejestracja: 2011-04-16, 16:54
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Red-Angel » 2015-03-23, 22:20

Vlado pisze:Na ¦winicę weszliśmy z Dargiem.
Oczywiście, poprawiłem :-)

Wrzuciłem tez krótkie podpisy do zdjęć ;-)

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9914
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2015-03-24, 06:47

Red-Angel pisze:W tym czasie weszłam na niższy wierzchołek ¦winicy, Kościelec i Zawrat.
Red, weszłaś czy weszłeś ? :mrgreen: Przyznaj się, kto Ci pisał relację? :lol:
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Marco
Posty: 2120
Rejestracja: 2008-11-18, 19:05
Lokalizacja: Opole

Post autor: Marco » 2015-03-24, 08:01

A może Red zmieniał coś w swojej płci?? Któż to w tych czasach może wiedzieć?? Dobrze, że w NIżnych z Roncem dzieliłem namiot :mrgreen:
...only way to cure stupidity is death...

wodzu
Posty: 359
Rejestracja: 2010-06-26, 23:46

Post autor: wodzu » 2015-03-24, 08:53

Marco, w Twojej wypowiedzi wyczuwam homofobiczne treści.

Gorzej, wnoszę, że możesz być w oporze do jedynie słusznej wizji rodziny zawartej "Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej", że i genderyzmowi powstałemu w wyniku wysiłków najświatlejszych umysłów naszej epoki jesteś gotów się oprzeć!

Boję się, że nigdy nie będziesz europejczykiem, nigdy nie będziesz człowiekiem nowoczesnym, nigdy nie będziesz człowiekiem wolnym. I na nic ten uśmieszek na koniec.
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Menelu, widzę, że i Ty jesteś skażony. Dobrze, że chociaż Red weszła na tą ¦winicę. Widzę jeszcze ratunek dla tego forum :mrgreen:

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5592
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2015-03-24, 09:07

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: dobre :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
Red-Angel
Posty: 2679
Rejestracja: 2011-04-16, 16:54
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Red-Angel » 2015-03-24, 09:51

menel pisze:Red, weszłaś czy weszłeś ? :mrgreen: Przyznaj się, kto Ci pisał relację? :lol:
Tak to jest jak się kopiuje relację z różnych źródeł i nie sprawdza tego dokładnie :-P
wodzu pisze:Dobrze, że chociaż Red weszła na tą ¦winicę. Widzę jeszcze ratunek dla tego forum :mrgreen:
No, przynajmniej jeden zrozumiał moje wewnętrzne ja :mrgreen:

Awatar użytkownika
aro1569
Posty: 241
Rejestracja: 2011-02-09, 12:15
Lokalizacja: Łodygowice k. Żywca

Post autor: aro1569 » 2015-04-03, 10:17

Marco pisze:A może Red zmieniał coś w swojej płci?? Któż to w tych czasach może wiedzieć?? Dobrze, że w NIżnych z Roncem dzieliłem namiot :mrgreen:
Marco, czy Ty coś sugerujesz ? :mrgreen:

Awatar użytkownika
Marco
Posty: 2120
Rejestracja: 2008-11-18, 19:05
Lokalizacja: Opole

Post autor: Marco » 2015-04-03, 12:16

aro... ja nic nie wiem, nic nie widziałem... grzecznie spałem :mrgreen:
...only way to cure stupidity is death...

Awatar użytkownika
Red-Angel
Posty: 2679
Rejestracja: 2011-04-16, 16:54
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Red-Angel » 2016-02-03, 16:01

Między ¦więtami a Nowym Rokiem mam kilka wolnych dni do wykorzystania. Rzut oka na prognozy, warunki i decyduję się na Tatry. Tym razem częściowo samotnie i bez Sylwestra na szlaku, ale przecież to nie przeszkoda - po prostu trzeba wybrać odpowiednie cele, a czas na pewno będzie spędzony przyjemnie. Kilka planów wycieczek w okolicy Hali Gąsienicowej (i nie tylko) czeka – zobaczymy, co tym razem uda się zrealizować.

Niedziela, 27 grudnia 2015

Zakopane, Kuźnice, Obrazek, Giewont, Obrazek, Przełęcz Kondracka, Obrazek, Kondracka Kopa, Obrazek, Małołączniak, Obrazek, Przełęcz pod Kopą Kondracką, Obrazek, Schronisko na Hali Kondratowej

W Zakopcu pojawiam się przed 6 rano. Rzut oka na godziny odjazdów busów do Kuźnic i zaczynam spacer z buta. Trasa trochę się dłuży, ale przynajmniej się nie zgubię i mogę iść na automacie. Odcinek znany mi już tak dobrze, że do Ronda Kuźnickiego dochodzę nie wiem kiedy, ale teraz nadchodzi spowolnienie czasoprzestrzeni. Nie wiem dlaczego, ale niemal zawsze tak mam na tej trasie.

W Kuźnicach pustki, ale i pora wczesna. Zerkam z ciekawości pod Yurta Bar i ruszam brukowaną drogą w górę. Specjalnie piszę brukowaną, bo śniegu zero i wszystkie kamienie dobrze widoczne. Zmienia się to dopiero sporo powyżej Kalatówek, ale nie znaczy to, że pojawia się śnieg. Początkowo to tylko lód, potem jest i trochę śniegu. Robi się ślisko i muszę uważać, chociaż lenistwo wygrywa, więc raki zakładam dopiero przy schronisko na Kondratowej.
A co do schroniska, to właśnie w nim mam zamiar dzisiaj spać, więc po śniadaniu zagaduję do pani z obsługi w tej sprawie. Na zajęcie pokoju jest jeszcze za wcześnie, ale mogę zostawić rzeczy, z czego chętnie korzystam, bo spacer z lekkim plecakiem jest dużo przyjemniejszy.

Jak wspominałem już wcześniej, po wyjściu ze schroniska zakładam raki i przechodzę po lodzie krótki odcinek, po którym lód i śnieg znika, a ja zastanawiam się, czy założyłem raki na darmo i zasuwam szlakiem dziabiąc ziemię zębami raków. Na szczęście po kilkudziesięciu metrach powraca bardziej zimowa sceneria i raki mogą schłodzić swoje rozgrzane kolce ;)

Podejście na Kondracka Przełęcz mija spokojnie i sprawnie. ¦niegu trochę jest, ale w rakach idzie się spokojnie. Tutaj też robię przerwę na herbatę, poprawienie raków, kilka zdjęć i ruszam dalej. Ale zanim ruszę, przyglądam się mojemu dzisiejszemu celowi. Trochę mało śniegu, co?
Obrazek

Żeby nie było, raki nadal są miejscami przydatne, bo lodu na szlaku nie brakuje, chociaż było też sporo odcinków, gdzie miałem tylko suchą skałę lub ziemię. Ale wolę mieć raki na nogach niż ich nie mieć i gdzieś się ślizgnąć.
Obrazek

Odwracając się, dojrzałem Suche Czuby Kondrackie oraz Grań Hrubego, oraz wyraźną piramidę Krótkiej.
Obrazek

Kilka chwil później opalam się już pod najsłynniejszym w Polsce krzyżem. Co prawda wiatr trochę wieje, ale nie jest źle.
Obrazek

Ze szczytu widać również Tatry Bielskie, jednak to nie one przyciągają na dłużej mój wzrok, lecz wyłaniające się z mgieł szczyty niższych pasm. A dokładniej rzecz biorąc jest to:
Busov w Beskidzie Niskim, najwyższy kopiec po lewej nad chmurami.
Na prawo od niego Wysokie Bereście, Malnik. Najbardziej po prawej Zimne i Kraczonik.
Obrazek

Od prawej w tle: Lackowa, Ostry Wierch, Jaworzyna, Bukowa.
Obrazek

Mój wzrok przykuła również ¦winica oraz jej towarzystwo po prawej: Rysy, Wysoka i Mięguszowiecki Szczyt Wielki wystające w tle niczym piramidy.
Obrazek

Tatry Zachodnie, czyli Rohacz, Wołowiec, Banówka, Pachoł, Spalona, Salatyn.
Obrazek

Osobita. W tle Vęký Rozsutec, Minèol, czyli Mała Fatra.
Obrazek

Fajnie się siedzi, ale czas schodzić. Czerwone Wierchy same się nie odwiedzą ;) Najpierw zejście na Kondracką Przełęcz, później długie podejście na Kondracką Kopę. A z niej kolejne piękne panoramy.
W stronę ¦winicy.
Obrazek

Oraz otoczenie Doliny Cichej.
Obrazek

Niżnie Rysy, Gerlach, Rysy, Mięguszowiecki Szczyt Wielki, Cubryna, Kończysta, Koprowy Wierch.
Obrazek

Smreczyński Wierch, Bystra, Krzesanica, Małołączniak.
Obrazek

Po wejściu na Małołączniak chwila przerwy, drugie śniadanie, szybka fota i wracam na Kopę Kondracką.
Obrazek

Jak widać na zboczach Kopy Kondrackiej również śniegu nie ma zbyt dużo i widać duże plamy samej trawy.
Obrazek

Wchodzę na chwilę na Kopę, ale nawet się nie zatrzymuje i zaczynam zejście na Przełęcz pod Kopa Kondracką. Tutaj też od razu ruszam w dół. Zejście w dół jest bardzo szybkie, bo nie muszę zygzakować, tak jak szlak, tylko idę prosto w dół. Na dole, na już płaskim odcinku doliny, mijają mnie TOPR’owcy w samochodzie, wypytując czy schodząc nie widziałem dwóch facetów mających problem z nogą i z zejściem. Nikogo takiego nie spotkałem, więc ruszam dalej do schroniska, a oni jadą dalej.
Obrazek

W schronisku odbieram rzeczy, melduję się w pokoju i po wieczornych rozmowach z przyszłym uczestnikiem Zimowego Kursu Turystyki Wysokogórskiej idę spać

Więcej zdjęć: https://picasaweb.google.com/1003226833 ... ka27122015

Poniedziałek, 28 grudnia 2015

Schronisko na Hali Kondratowej, Obrazek, Kuźnice, Obrazek, Zawrat, Obrazek, Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów Polskich

Pobudka koło 4:30, szybkie ogarnięcie plecaka, herbata i ruszam na szlak. Na szczęście nie muszę iść do góry, tylko w dół, bo schodzę do Kuźnic. Tym razem od razu nakładam raki. Niebo jest niemal bezchmurne, lekki wiatr. Idzie się przyjemnie. Po wejściu w las zmieniam baterie w czołówce i już bez problemów schodzę do Kuźnic.
Tu nawet się nie zatrzymuje i od razu zaczynam podejście w stronę Boczania. Jakoś wolę ten wariant.
W Murowańcu zasiadam do śniadania, po którym dostaję smsa, że Aro wraz z Tomkiem się spóźnią trochę, więc przysypiam na stole. Rozbudzam się, gdy się pojawiają i informują, że na dworze pada… deszcz. No tak, przecież jest zima. I w tym momencie nasze plany padły, bo nie dość, że zmokniemy, to jeszcze skała się zalodzi, więc nie ma sensu pchać się wysoko na nic wymagającego.
Obrazek

Tak więc rozmawiamy, jemy i czekamy aż przestanie padać. W końcu decydujemy, że ruszamy nad Staw, a co potem, się zobaczy. Znaczy ja wiem co potem, bo muszę być w Piątce, ale Aro się jeszcze zastanawia.
Widoczność jest tak dobra, że nad Czarnym Stawem robimy sobie zdjęcie przy tabliczce, bo niemal nie widać nawet Stawu. Na szczęście chmury trochę się podnoszą i możemy już nawet zobaczyć lód ;)
Jak już pisałem na Facebooku, czasami dwa kijki to za mało :P
Obrazek

Aro przekonuje się do wejścia na Zawrat, bo jak już tu jest, to gdzieś wejdzie. A może chmury się rozwieją? – Taa, optymizm :P
Tak więc nasze pierwsze przejście stawu w tym sezonie staje się faktem. Jest ciekawie, zero śniegu, sam lód.
Idąc wyżej, mijamy grupę kursantów ćwiczącą chyba chodzenie na lotnej.
Obrazek

Kawałek wyżej, w okolicach Zmarzłego Stawu, kursanci na lodospadach.
Obrazek

Pogoda bez zmian, jedynie czym wyżej, tym mocniej wieje:
Obrazek

Wyjście ze żlebu na Przełęcz jest problematyczne, bo na górze jest dwu metrowy prożek, który jest pozbawiony śniegu, jedynie sam lód. Zresztą górna część żlebu to głównie zalodzony śnieg. Trzeba uważać,
Na Przełęczy chwilę stajemy i robimy foty przy tabliczce z rozległymi widokami za plecami ;)
Obrazek

Jako że chwilę chcemy tu jeszcze postać, zakładam puchówkę, co Aro od razu wykorzystuje jako pretekst do podpytania o nią. Mówiąc krótko, spodobała mu się na tyle, że nie minęły 3 tygodnie, a sam był w posiadaniu takiej kurteczki.

Jednak czas i wiatr goni. Żegnamy się i Aro z Tomkiem schodzą powrotem do Murowańca, a ja spokojnym szlakiem idę do Piątki. Cieszę się, że nie muszę schodzić przez ten zalodzony prożek.

Po pewnym czasie chmury trochę się podnoszą, ukazując otoczenie Doliny Pięciu Stawów.
Obrazek

Obrazek

Nie skracam sobie drogi przez Stawy, bo lód tutaj nie wygląda tak pewnie jak na Gąsienicowym i grzecznie idę szlakiem.

W schronisku obiad i długie siedzenie przy stole. Zapoznaję się z ekipą warszawską, z którą miło spędzam wieczór przy rozmowach górskich.

Dzisiaj miało być trochę inaczej, trochę ambitniej, trudniej, ciekawiej. Ale pogoda nie pozwoliła. No nic, może następnym razem, góry przecież nie uciekną, poczekają. W sumie ta góra czeka już drugi rok, jak widać nie ucieka. Może przyszłym się w końcu uda. A co to za szczyt? Dowiecie się, gdy już tam wejdę ;) A przede mną jeszcze jeden pełen górski dzień, więc kładę się spać na karimacie gdzieś na piętrze schroniska i zasypiam.

Więcej zdjęć: https://picasaweb.google.com/1003226833 ... 9M28122015

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5574
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2016-02-03, 16:11

i w TAKIM czasie w schroniskach tatrzańskich były miejsca bez rezerwacji?
A zdjęcia z dnia drugiego to jakieś takie jak sprzed 40-tu lat : czarno- białe ;-)
jest we mnie wiary okruszek....

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9914
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2016-02-03, 16:18

Red-Angel pisze: Zejście w dół jest bardzo szybkie
Red, wybacz.. ale zejście w górę to musi być wolne.. :mrgreen: Bardzo mi się podobają foteczki ostatnie, piękny warun. ;-)
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Red-Angel
Posty: 2679
Rejestracja: 2011-04-16, 16:54
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Red-Angel » 2016-02-03, 16:25

Lidka K. pisze:i w TAKIM czasie w schroniskach tatrzańskich były miejsca bez rezerwacji?
Bez problemu, W Kondratowej może nawet jakieś 1/4 miejsc była wolna. W Piątce jak przyszedłem o 16 do schroniska, to bez problemu mogłem jeszcze pokój mieć, ale wolałem poczekac na tańszą glebę. W Roztoce to chyba 1/2 była pusta. Tak więc tłumów nie było ;-)
menel pisze:Red, wybacz.. ale zejście w górę to musi być wolne.. :mrgreen:
Tak, jest problematyczne, ale daję radę :mrgreen:
menel pisze: Bardzo mi się podobają foteczki ostatnie, piękny warun. ;-)
To następnej części relacji nie oglądaj, nie spodoba Ci się :-P

Robert J
Posty: 379
Rejestracja: 2015-02-23, 20:34
Lokalizacja: Charbielin

Post autor: Robert J » 2016-02-08, 19:02

Niesamowicie wyglądają zamarznięte tafle stawów na ostatnich zdjęciach !

ODPOWIEDZ