Góry Złote, luty 2019r - fotorelacja

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5595
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Góry Złote, luty 2019r - fotorelacja

Post autor: Satan » 2019-03-19, 16:49

Kiedy brać forumowa zbierała się do powrotów ze Stogu Izerskiego, ja zaczynałem...pakowanko. ;-)
Tegoroczny wyjazd zimowy miał być inny, niż wszystkie poprzednie, bo jechaliśmy razem, Satan, Żona i roczne Sataniątko. Za plan działania pozwalam sobie obrać Góry Złote. Mimo , że jest to jedno z moich ulubionych pasm górskich, to o ile w rejonie Bielic bywam w miarę regularnie, to cześć w okolicach Lądka Zdroju była przeze mnie ostatni raz nawiedzana...we wrześniu 2006r. Nocowałem wówczas w PTSMie w Stojkowie…
Tym razem lokujemy się w Lądku Zdroju i plan jest taki, że ja mam rano 3 godzinki na szlak, a potem wracam do...przyjemnych obowiązków. ;-)

Pierwszego dnia, nieco po 7:30, zostawiam auto w Orłowcu i ruszam asfaltem w górę wsi. Ostatnie zabudowania zabierają mnie nieco w klimaty Beskidu Niskiego…

Obrazek


Po opuszczeniu wioski mogę już w spokoju delektować się okolicznymi wzgórzami. Moim celem na start jest graniczna Przełęcz Różaniec.

Obrazek


Docieram tam bezproblemowo. Mam ciszę i spokój. Słyszę tylko wczesnowiosenne ptasie trele…

Obrazek


Obrazek


Osiągam Przełęcz Jawornicką skąd bezszlakowo, nieco chaszczując docieram do dzisiejszego celu. Straszono mnie, że wieża kaput, więc nie robiłem sobie nadziei, a tu proszę! Niespodzianka. Wieża stoi i ma się dobrze.

Obrazek


Zerkam w kierunku Złotego Stoku, w dole Złoty Jar.

Obrazek


Na Jaworniku Wielkim planowałem śniadanie, ale że wiało zacnie, to postanowiłem się jeszcze przegłodzić i zjeść w wiacie na Przełęczy pod Trzeboniem. Po drodze jeszcze widok na rzeczony Trzeboń.

Obrazek


Na przełęczy popas. Tu też zmieniam kolor szlaku na żółty.

Obrazek


Przyjechałem tu dla zimy, a w powietrzu czuć było już wiosnę jak cholera. Nieczęsto bywałem w górach w okresie wczesnowiosennym, więc ostatecznie żalu nie mam.

Obrazek


Tym bardziej, że szlak żółty zaskoczył i oferował dobry widok na Wilczą i nieco dalej położony Ptasznik.

Obrazek


Obrazek


U zbiegu szlaków żółtego i czerwonego mała niespodzianka – wiatka, której nie ma na mojej mapie [Compass, wyd 2017r].

Obrazek


Końcówka szlaku to łagodne łąki prowadzące mnie do centrum Orłowca.

Obrazek


Perełką Orłowca jest na pewno kościół pw. św. Sebastiana z 1600r.

Obrazek


W bazie jestem około 11tej. Tego dnia w planach mamy przechadzkę po Lądku. Jako, że mieszkamy w zasadzie w rynku, to od niego zaczynamy.

Obrazek


Pierwszy w oczy rzuca się zabytkowy ratusz z 1872r

Obrazek


Tuż obok stoi pomnik Świętej Trójcy, barokowa figura wotywna wykonana przez lokalnego mistrza Michała Khlara w latach 1739-41.

Obrazek


Takie ryneczki zawsze cenię.

Obrazek


Interesujący jest też pręgierz z drugiej połowy XVIw, przeniesiony tu ze wsi Skrzynka…

Obrazek


Kolejnym miejscem wartym odwiedzin w mojej ocenie jest stary Most św. Jana, budowany w 1656r, podobno spoiwem miały być kurze jaja. W roku 1709 na moście postawiono figurę św. Jana Nepomucena.

Obrazek


Dalej to już lądeckie klasyki – pijalnia wód zdrojowych „Wojciech”

Obrazek


...oraz klimat najbliższej okolicy. :mrgreen:

Obrazek


Obrazek


Na drugie śniadanie zasiadamy sobie nad brzegiem Białej Lądeckiej.

Obrazek


Obrazek


Kolejnego dnia ruszam na szlak wprost z lądeckiego rynku. Mijam interesujący obiekt, mianowicie ruiny kościoła ewangelickiego pw św Salwadora z 1846r. Kościół niestety spłonął w 1999r i od tego czasu jest w ruinie.

Obrazek


A ja wybieram szlak niebieski i spokojnie oddalam się od zabudowań Lądka. Powyżej 700mnpm robi się nawet zimowo.

Obrazek


Obrazek


Moim celem na dziś jest Trojak z pięknym, widokowym balkonem na skale Trojan.

Obrazek


Jako że w pogodę trafiam niezgorzej, łypię łapczywie tu i ówdzie. Na początek horyzont, który zamyka wał Gór Bystrzyckich i Orlickich.

Obrazek


Jednak na plan pierwszy zdecydowanie wybija się Masyw Śnieżnika, ze szczytem głównym, ramieniem Żmijowca i Czarną Górą.

Obrazek


Obrazek


Śnieżnik w pełnej krasie!

Obrazek


Obrazek


Gdzieś na dalekim horyzoncie wypatruję Karkonoszy…

Obrazek


Na plecami natomiast piętrzy się pasmo graniczne z Borówkową.

Obrazek


Nasyciwszy oczy oraz inne zmysły górami wokół ruszam dalej. Zaraz czeka mnie na szlaku potężna Skalna Brama.

Obrazek


Schodzę lasem nieśpiesznie do Rozdroża Zamkowego.

Obrazek


Zamierzam teraz odwiedzić nieistniejącą już wież Karpno. Po wymianie ludności w 1945r wieś pozostała niezamieszkana i popadła w ruinę. Odrestaurowano zaś mały kościółek z 1872r pw Matko Boskiej od Zagubionych. Bardzo fajne miejsce w środku lasu…

Obrazek


Teraz nie pozostaje mi nic innego jak ruszyć na Karpiak, gdzie rozlokowały się ruiny średniowiecznego zamku Karpień. Obecnie flagowym obiektem tego miejsca jest słynna kamienna ława. W moim warunie niestety nieużyteczna…

Obrazek


Chwilę jeszcze napawam się okolicą i nienerwowo, leśnymi duktami oplatającymi Trojaka schodzę do Lądka.

Obrazek


Na popołudnie zaplanowaliśmy skok do Czeskiej Republiki. Granicę mijamy na Przełęczy Lądeckiej. Po czeskiej stronie niczego sobie widok na Rychleby.

Obrazek


Naszym celem jest spacerek po Javorniku.

Obrazek


Centralną budowlą jest na pewno kościół Świętej Trójcy budowany w latach 1716 – 1723

Obrazek


Centralną budowlą miasta jest w/w kościół, ale najważniejszym chyba zabytkiem jest górujący nad miasteczkiem zamek Jánský Vrch (dawniej Johannesberg), wybudowany przez piastowskiego księcia Bolka I w porozumieniu z biskupem wrocławskim Janem Romką dla strzeżenia Śląska przed czeskim królem Wacławem II i wykorzystywany później jako letnia siedziba biskupów wrocławskich.

Obrazek


Oczywiście ratusz miejski.

Obrazek


Zamek jest usytuowany na wzgórzu nad miastem i warto pofatygować się na widokowe balkony…

Obrazek


Obrazek


Miasteczko, jak to u Czechów, bardzo zadbane. Miłe dla oka.

Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


My ruszamy natomiast w boczne uliczki, a tu proszę – Dom Kultury! :-D

Obrazek


Wyszukuję też takie smaczki…

Obrazek


No cóż, nie będę kłamał, że zjechaliśmy tu głównie stołować się przy czymś dobrym… :mrgreen:

Obrazek


A w tym zakresie jesteśmy od lat monotematyczni… :-P

Obrazek


Dobra, koniec pitolenia! Trzeba w góry wracać. Kolejnego poranka furmankę zostawiam na Przełęczy Lądeckiej.

Obrazek


Mam znów pogodę, więc nie będę się krył z faktem, że kilka minut po 8-mej melduję się na Borówkowej. Gdy ostatni raz tu byłem o wieży nikt nie słyszał, a przy słupku granicznym przycupnął WOPista. Teraz natomiast!

Obrazek


Górę i wieżę mam tylko dla siebie. Wbijam!

Obrazek


Łypię na północ…

Obrazek


Okazuje się, że Borówkowa, to dobry punkt widokowy na Jawornik Wielki.

Obrazek


Zjadam śniadanie w tych okolicznościach, po czym puszczam się w dół ścianą południową. Nie przypadkowo. Celuję we Wrzosówkę, kolejną niezamieszkałą już wieś. Jestem tu dla tej budowli. Kościół św. Karola Boromeusza, pochodzący z 1820 roku. W 2001 parafianie razem z Ochotniczą Strażą Pożarną odbudowali zdewastowaną świątyni.

Obrazek


Otoczenie świątyni też jest mocno zacne.

Obrazek


Dalej szutrami wzdłuż wzgórz nieśpiesznie schodzę w doliny… Przy drodze znów duch pewnego Beskidu…

Obrazek


Ostatecznie schodzę do Lutyni.

Obrazek


Tu też zastaję ciekawy obiekt sakralny - kościół pw. św. Jana Nepomucena wzniesiony około 1784r.

Obrazek


Następnie polami podchodzę na przełęcz do auta…

Obrazek


Lutynia i górująca nad nią Borówkowa.

Obrazek


Obrazek


Być w Górach Złotych i nie zawitać do Bielic? Nie może być! Pokręciliśmy się w kierunku leśniczówki do momentu gdy ilość śniegu uniemożliwiła przejazd wehikułem. Jak Bielice to kościół śś. Wincentego i Walentego został wzniesiony w roku 1799. Świątynia nie posiadała fundatora, a budowę sfinansowali mieszkańcy wsi.

Obrazek


Obrazek


Moja ulubiona chałupa w Bielicach. Tutaj już prawie wiosna…

Obrazek


...a kiedy rok wcześniej walczyłem z zimowym Workiem Bialskim w tym miejscy było tak…

Obrazek


Rzut oka na Kowadło, którego trochę mi zabrakło do pełni szczęścia, ale byłem rok w temu w pięknym zimowym warunie, więc dużego żalu nie ma.

Obrazek


Na popas udajemy się do Chaty Cyborga. Niespodzianką jest niezmieniona pieczątka ze starych schroniskowych czasów.
Trochę iny wyjazd niż moje dotychczasowe, ale co zrobić...idzie nowe! ;-)

Obrazek
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
Taja
Posty: 1567
Rejestracja: 2009-10-30, 23:12
Lokalizacja: Poznań

Re: Góry Złote, luty 2019r - fotorelacja

Post autor: Taja » 2019-03-19, 19:41

Ej tatuśku, gratulacje! :mrgreen: Foty jak zawsze zacne 8-)
"podróżowanie - nawlekanie koralików geografii na nitkę życia" A. Stasiuk

Awatar użytkownika
dave
Posty: 426
Rejestracja: 2017-08-17, 20:00
Lokalizacja: Zbąszyń

Re: Góry Złote, luty 2019r - fotorelacja

Post autor: dave » 2019-03-19, 20:39

Świetna relacja. Fajnie, że komuś się jeszcze chce tworzyć dłuższe formy. A i odwiedzone rejony są mi bliskie. Widzę, że wieżę na Jaworniku już postawili? Będzie motywacja, aby udać się tam ponownie.

Przyłączam się do gratulacji. ;-)
Turysta bez raków i czekana, ale za to z siekierą.
https://sznycelgorski.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5595
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Re: Góry Złote, luty 2019r - fotorelacja

Post autor: Satan » 2019-03-19, 20:55

Ludzie z Poznania i Zbąszynia - Wielkie Dzięki :mrgreen:
Mnie tam się chce tworzyć, ino mało jeżdżę w góry... :-D
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

włodarz2
Posty: 80
Rejestracja: 2019-01-17, 17:43

Re: Góry Złote, luty 2019r - fotorelacja

Post autor: włodarz2 » 2019-03-19, 21:02

A mnie się podoba, że zaglądasz również w mniej uczęszczane miejsca, choć gdy czytam, że byłeś w Lutyni to brakuje mi Czarnego Urwiska. Fajne miejsce i doskonały punkt widokowy.

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9918
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Re: Góry Złote, luty 2019r - fotorelacja

Post autor: menel » 2019-03-19, 21:36

Satan, za Orłowiec masz u mnie kofolę! Nawet wiem kiedy się rozliczę. :-D Razu pewnego udało mnie się zajrzeć, raczej zostałem wpuszczony do kościoła pw św. Sebastiana w Orłowcu. Cieszy mnie, że wieża na Jaworniku Wlk. zrobiona. Miło było powspominać. Dzięki za znakomitą relację.
Mam pytanko z innej beczki:
- zwróciłeś może uwagę na dosyć zrujnowany ośrodek wypoczynkowy? Ruszyli coś z remontem, czy dalej niszczeje?
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5595
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Re: Góry Złote, luty 2019r - fotorelacja

Post autor: Satan » 2019-03-20, 13:13

Włodarz - dzięki, zawsze staram się zwracać uwagę na poboczne ścieżki w górach. Na mapie coś tam było zaznaczone, ale chyba przegapiłem ścieżkę i/lub jakiś drogowskaz... :-/

Menel, masz na myśli ośrodek w Orłowcu? Taki ostatni budynek po prawej stronie drogi idąc na Przeł. Różaniec?
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9918
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Re: Góry Złote, luty 2019r - fotorelacja

Post autor: menel » 2019-03-20, 13:48

Satan pisze:
2019-03-20, 13:13
Menel, masz na myśli ośrodek w Orłowcu?
Tia, chyba "Orlik"..

Obrazek

Fajny obiekt, ale kufa.. był problem. Na kiamanko za wcześnie byłem. Ewidentnie lokal się marnuje.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5595
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Re: Góry Złote, luty 2019r - fotorelacja

Post autor: Satan » 2019-03-20, 14:01

Nie zwróciłem uwagi...więc nie chcę naciągać rzeczywistości. :-/
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7437
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Re: Góry Złote, luty 2019r - fotorelacja

Post autor: Michun » 2019-03-20, 18:00

Małe Sataniątko..! Łoooo, madre mia! :-D
Gratuluję Pierwszej Rodzinnej Górskiej Wyprawy!
Cieszę się, widząc satańską relację po dłuższym chyba czasie.
Wieżę na Jaworniku Wielkim postawili na nogi, super wiadomość.
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
www.mojasciezkawgory.blogspot.com

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5595
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Re: Góry Złote, luty 2019r - fotorelacja

Post autor: Satan » 2019-03-20, 18:36

Hej Michunie!

Dziękuję za zrozumienie :mrgreen:
Postaram się jednak nie rezygnować z solowych wyjazdów i noclegów we wnętrzu Marabuta. ;-)
A ilość relacji...? Cóż...dałbym wiele, aby było ich więcej... :-/
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
Marco
Posty: 2123
Rejestracja: 2008-11-18, 19:05
Lokalizacja: Opole

Re: Góry Złote, luty 2019r - fotorelacja

Post autor: Marco » 2019-03-21, 13:39

Powitać w gronie.... chodzących po górach "inaczej".... nawet się ni eobejrzysz jak będziecie razem zapitalać pod górę kazdy na swoich nogach ;)
Tereny odwiedziłeś zacne... nasze pierwsze kroki z nosidłem były własnie na Borówkową...
Pozdrowienia i trzymać tak dalej.
...only way to cure stupidity is death...

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5595
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Re: Góry Złote, luty 2019r - fotorelacja

Post autor: Satan » 2019-03-21, 20:20

Dzięki Marco, mam nadzieję, że coś tam w przyszłości z Małoletnim w górach urobimy... ;-)
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
rambi
Posty: 1282
Rejestracja: 2009-05-24, 17:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Góry Złote, luty 2019r - fotorelacja

Post autor: rambi » 2019-03-22, 06:59

Po pierwsze Orłowiec i okolice to też jedna z moich ulubionych miejscówek, więc dzięki za foty, które pobudziły wspomnienia :-) Czas tam wrócić. Niedługo :-)

A druga sprawa to łażenie z dzieciakiem po górach to coś wspaniałego i troszkę Tobie zazdroszczę, bo ja już jestem poza tym czasem. Muszę chyba syna pogonić aby mi jakiegoś wnuka w końcu dostarczył do wycieczek po górach ;-)
Pasjami brukuj drogę swojego życia..

Awatar użytkownika
Marco
Posty: 2123
Rejestracja: 2008-11-18, 19:05
Lokalizacja: Opole

Re: Góry Złote, luty 2019r - fotorelacja

Post autor: Marco » 2019-03-22, 10:05

rambi pisze:
2019-03-22, 06:59

A druga sprawa to łażenie z dzieciakiem po górach to coś wspaniałego i troszkę Tobie zazdroszczę, bo ja już jestem poza tym czasem. Muszę chyba syna pogonić aby mi jakiegoś wnuka w końcu dostarczył do wycieczek po górach ;-)
I kto to mówi... weź Ty się lepiej do roboty... a nie będziesz na wnuki czekał ;-) :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
...only way to cure stupidity is death...

ODPOWIEDZ