Zimowe Kaczawskie

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3156
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Zimowe Kaczawskie

Post autor: buba1 » 2017-01-11, 12:46

Na dlugi weekend ruszamy miedzy innymi w gory Kaczawskie. Biorac pod uwage zapowiedzi odnosnie przewidywanej pogody, mocno dziwi nas, ze jeszcze na wysokosci Strzegomia sniegu praktycznie nie ma. Na tym etapie mam jeszcze złudne nadzieje, ze moze caly wyjazd tak bedzie wygladac? Jedna z zapowiadanych zawiej i zamieci dopada nas za Jaworem, co skutkuje pomyleniem drogi- drogowskazow nie widac, jest tylko biala sciana jakies kilka metrow przed skodusia. Tym sposobem jedziemy do Złotoryi bocznymi drogami miedzy innymi przez Słup. Gdzies tam w rejonie zbiornika natrafiamy na obelisk upamietniajacy bitwe. Gdy zadymka zanika okazuje sie, ze sniegu tu rowniez nie ma.

Obrazek

Obrazek

W Zlotoryi odbieramy klucze do Marianowki i dowiadujemy sie, ze tym razem nie ma w chacie drewna. Zwykle obsluga zapewnia paliwo do kominka ale tym razem na sylwestra cale poszlo. Mamy pytac w Stanislawowie niejakiego Zygmunta aby nam przywiozl pare pniakow.

W lasach za Sichowem pojawia sie biale paskudztwo i z kazdym kilometrem jest go wiecej. Droga prowadzaca na Rosoche jest juz calkowicie biala.

Obrazek

Zygmunta odnajdujemy acz drewna na zbyciu nie ma. Pytamy jeszcze w jednej z chalup gdzie mieszka dziadek z babcia ale oni tez maja opał tylko dla siebie. No coz… Bedzie trzeba wydlubywac jakies patyki spod sniegu… Troche drewna kupilismy na naszej ulubionej stacji benzynowej, ale to starczy tylko na rozpałke i na nocne dorzucanie.

Karkonoszy dzis nie widac..

Obrazek

Z otwarciem chatki meczymy sie chyba z godzine, klodki sa tu jakies dziwne a dzis jeszcze na dodatek zamarzly. W czasie gdy sie z nimi szarpiemy przychodzi babuszka- z tego domu gdzie pytalismy o drewno. Zrobilo jej sie zal “zagubionych zmarznietych dzieci” i przyszla nam pomoc. Jejku- ze chcialo sie jej isc taki kawal pod gore zamiast siedziec w cieplym domku! Posciagala na droge rozne bele drewna i pokazala nam w lesie rozwalony plot, ktory mozemy sobie rozebrac. Naprawde jakos tak cieplo kolo serca sie robi gdy spotka sie takich ludzi, ktorzy pragna bezinteresownie komus pomoc. Babcia mowi, ze przypomnielismy jej rajdy z bardzo dawnych lat, w ktorych niegdys sama uczestniczyla. Kilkoma wspomnieniami sie podzielila, niby nic wielkiego ale wracam do chatki z dechami pod pachą i Sudetami sprzed 50 lat przed oczami.

Wieczorem docieraja jeszcze Iza, Romek, Chris i Karuda.

Obrazek

Dokladam do kominka cala noc a i tak marzne w dwoch spiworach puchowych! Jak dobrze ze zabralam tez ten drugi!

Rano udaje mi sie jeszcze zagotowac wode na marusi. Kolejnego dnia gdy temperatura jeszcze spadnie woda odmowi gotowania. 10 minut a wrzatku wciaz nie ma... I na palnikach i na marusiach! Trzeba bedzie gotowac w chatce.. A niby marusia miala byc syberyjska! No i co? Moze paliwo nie takie?

Obrazek

Dzis sobie idziemy na spacer z Rosochy do wioski Leszczyna.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W Leszczynie sporo starych typowo dolnoslaskich domow-kamienic, o szachulcowych scianach i wielkich kamiennych bramach

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W garazach czaja sie sympatyczne maszyny

Obrazek

Mijamy rozne kapliczki

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Sa tu tez pozostalosci zespolu dworskiego.

Obrazek

Ten sam dom z drugiej strony wyglada calkiem niepozornie

Obrazek

Chyba ciezko juz odczytac....

Obrazek

Nie omieszkam tez zajrzec do opuszczonych przydroznych piwniczek. Beczek z winem brak (albo sa dobrze ukryte ;) )

Obrazek

Obrazek

Gdy wracamy, cala droga na Rosoche jest obstawiona mysliwymi w odblaskowych kurtkach i ze spluwami w łapach. Sporo miedzy nimi jest obcokrajowcow. Wyjatkowo sa mili, nie strasza nas odstrzeleniem jak to czesto bywa, nie wrzeszcza ze mamy “wypier** bo las jest ich”, raczej tylko sie smieja z mojej czapki i troche maja miny jakby nie wiedzieli czy to przypadek czy moze jakas prowokacja ;) Wszystko ładnie pieknie ale do kibla za krzak nie ide.. Jakos wytrzymam do wychodka w Marianowce.. Szlag ich wie czy nie maja teraz sezonu na łosie ... ;)

Obrazek

Przed chatka czeka na nas juz Tomek, Biker i Ala. Rozpalili ognisko i ponoc juz sie zastanawiali jak zrobic ze stolu i folii tymczasowe schronienie - jakbysmy jednak nie przyszli do chatki ;)

Obrazek

Popoludnie mija na dalszym pozyskiwaniu drewna- pies rowniez pomaga!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Niektorzy pija napoje chlodzace nawet przy - 20 stopniach!

Obrazek

Inni wola rozgrzewajace :D

Obrazek

Wieczor mija na milych pogawedkach w blasku swiec, gitarowych spiewach, jedzeniu i piciu - jak to w gorach, jak to w chatce, jak to w fajnej ekipie!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mamy dzis na zakaske wyjatkowy przysmak- kiszone rzodkiewki! Takie specjaly powstaja w Miedzyrzeczu! Mniam!

Obrazek

Dzis obchodzimy tez z Bikerem osiemnastke naszych swetrow! Moj kupilam w 99 roku! Bikerowy jest chyba jeszcze starszy- choc moj moze tez? Oba byly kupione w ciucholandach! Nadal dobrze sluza i moze posluza kolejne tyle? mamy nadzieje ze w 2035 roku tez zabierzemy je w gory!

Obrazek

Dzis w chatce jest cieplej. Jeden spiwor wystarcza ;) Oczywiscie w nocy dokladam do kominka

Obrazek

cdn
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9918
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2017-01-11, 12:59

buba1 pisze:Dokladam do kominka cala noc
Taki kompan to majątek.. :mrgreen:


Klimat prawie jak w Chatce Puchatka :

Obrazek
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3156
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2017-01-11, 13:05

menel pisze: Taki kompan to majątek..
Zawsze doklada ten komu najbardziej zalezy zeby bylo cieplo- i zwykle trafia na mnie ;-) No i jak sie opije herbaty (a zwykle z trzy imbryczki pojda wieczorem) to i tak co godzine czy dwie musze isc do kibla ...
menel pisze:Klimat prawie jak w Chatce Puchatka :
Chatka jest bardzo klimatyczna! Acz widok z okna troche gorszy niz w Puchatku ;-)

I na szczescie nie mielismy tak jak wy jednego stopnia rano! mysle ze z 8-10 bylo!
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3156
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2017-01-16, 09:57

Poranek wita nas sloneczny ale paskudnie mrozny! Snieg skrzypi pod nogami, skrzy sie do slonca. Tylko ze prawie nie da sie oddychac bo powietrze wgryza sie w pluca i wrecz parzy! Nos zamarza po jakis dwoch minutach.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tu ekipa prawie w komplecie pod miła chatynką.

Obrazek

Dzis calkiem ladnie widac Karkonosze

Obrazek

Obrazek

I Grodziec!

Obrazek

Obrazek

Snieznymi rurami zamiast drog docieramy do Grobli i idziemy na Radogost. Bylam tu kiedys latem, przed burzą, gdy okoliczne gory zostaly pozarte przez chmury. Ale za to byly wtedy czeresnie. Cale aleje dzikich czeresni! Dzis widokowo rewelacji nie ma ale cosik widac. Czeresni brak. Z tesknoty za latem i owocami trzeba sie ratowac nalewką ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Spotykamy tez stado muflonow. Jest ich ze 20 sztuk! Przygladaja sie nam uwaznie i maja bardzo ladne rogi!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Potem ekipa sie dzieli na rozne trasy a ja z toperzem odwiedzamy chatke, w ktorej nocowalismy 2 lata temu. Klimaty bez zmian. W chatce widac, ze ktos dzis nocowal- popiol w kominku jest jeszcze cieply. Kilka innych znakow wskazuje tez, ze ten ktos planuje tu niebawem wrocic. Zostawiam mu wiec liscik i nalanego kielonka nalewki z kwiatow dzikiego bzu. Moze sie ucieszy gdy zmarzniety dotrze do chatki?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wieczorem docieramy do Pogwizdowa gdzie nocujemy w schronisku PTSM.

Obrazek

Obrazek

Maja tu kominek ktory zapewne spodoba sie milosnikom kominkow zamknietych, za szyba. Nie brudzi, nie dymi, tani w utrzymaniu. A ze tez nie grzeje? No coz- nie da sie miec samych zalet ;) (nie wiem czy widac to na zdjeciu, ktore na zlosc wyszlo dosc realistycznie- ale to jest naklejka ;) )

Obrazek

Dzis jestesmy jedyna nocujaca tu ekipa

W Pogwizdowie odwiedzamy trzy tutejsze koscioly- najstarszy, romanski, w ktorym w srodku sa ponoc ladne freski, ale trzeba by skombinowac klucz

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dawny ewangelicki - obecnie uzywany przez miejscowa parafie

Obrazek

I opuszczona kaplice na starym cmentarzu, ktora kiedys przechodzila jakis remont pustakowy ale bylo to dawno i nieprawda. Zachowalo sie wewnatrz troche starych napisow

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A wokol zarosłe i nadgryzione zebem czasu nagrobki

Obrazek

Obrazek

Zawsze myslalam, ze dziecioly aktywuja sie na wiosne… Temu zdecydowanie sie cos pokiełbasilo ;)

Obrazek

Jest tez w Pogwizdowie zakazany kibelek ;) Tylko dla pieszych? :P

Obrazek
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7438
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2017-01-16, 10:26

Fajna chatka. Jest to minus bycia socjopatą, że nie zbiorę nigdy ekipy 20 czy choćby 15 osób, z którymi bym tam posiedział przy świecy czy naftówce :lol:
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
www.mojasciezkawgory.blogspot.com

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3156
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2017-01-16, 15:05

Michun pisze:Fajna chatka. Jest to minus bycia socjopatą, że nie zbiorę nigdy ekipy 20 czy choćby 15 osób, z którymi bym tam posiedział przy świecy czy naftówce :lol:
Nie gadaj! a na ostatnim zlocie forum npm ile ludzi bylo? i chyba ty byles miedzy nimi i nie wygladales na zahukanego :-P

Ale jak sie woli mniejsze ekipy to tez nie problem- tam akurat mozna pojechac i w dwie osoby, w Marianowce placi sie od osoby 15 zl (w odroznieniu od dwoch pozostalych kaczawskich chatek gdzie faktycznie warto miec wieksza ekipe albo wychodzi nieco burzujsko ;-). Problemem jest tu jedynie koniecznosc wczesniejszej rezerwacji i przejazdu przez Zlotoryje celem odbioru kluczy. Chyba ze sie umowisz z gosciem telefonicznie ze zostawi je u sasiadow w Stanislawowie lub zakopie gdzies w lesie ;-)

Napewno te chatki to swietne miejsca na wszelakie zloty!
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9918
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2017-01-16, 18:21

buba1 pisze:Poranek wita nas sloneczny ale paskudnie mrozny!
Buba, samo zło przez ciebie mówi.. :mrgreen:
buba1 pisze:Napewno te chatki to swietne miejsca na wszelakie zloty!
Tiaa..
ПУНКС НОТ ДЭД !

ODPOWIEDZ