Góry Złote/Rychleby rakietowo

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9918
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Góry Złote/Rychleby rakietowo

Post autor: menel » 2016-12-05, 21:16

Dobry wieczór.

Relację umieszczę w górach w Polsce. Mam nadzieję, że nie wywoła to oburzenia.. :mrgreen:
Jakie dwa tygodnie temu mieliśmy z Gryfem ogarnąć temat Gór Bialskich z dodatkiem, ale ze względu na focha jakiego miałem, obraziłem się na Gryfa i nie pojechałem. Okazało się, że czasem warto skorzystać z narzędzia, jakim jest klasyczny foch. Ale nie o fochu tu będzie, tylko o pierwszej rakietowej imprezie jaką udało się dokonać na początku grudnia br., a ja zacieram łapy, bo może w końcu ten sezon okaże się jakiś normalny, czyli w śniegu a nie błocie. Aby tradycji stał się zadość, klasyczna zajaweczka :

a) z Borówkowej :

Obrazek

b) widok na Bielice w zimowej scenerii :

Obrazek

c) z okna pokoju z widokiem na .. Góry :mrgreen:

Obrazek


Ciąg dalszy... będzie.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9918
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2016-12-06, 21:46

2.12.2016


Wrocław - Złoty Stok - Borówkowa 900 m npm


Do Złotego Stoku wbijam z przesiadką w Kłodzku. W Kłodzku oczekując na autobus, który w moim roztargnieniu odjeżdża dosłownie sprzed nosa. Mając godzinę wolnego, należy odwiedzić Bar "Małgosia" i skosztować co nieco. Poza tym, nie ma się co za bardzo rzucać w oczy z rakietami. Dostaję również telefon od Marco, który również zamierza zajrzeć na "parę minut". Ustawkę wstępną robimy w sobotę na trzeźwo w Wójtówce. Odbębniwszy godzinę turlam się do Złotego Stoku. Z reguły jest tak, że jak wjeżdżam do tego miasteczka to kołatam w furtę Baru "Apetit". Tak jest i tym razem. Zanim ruszę zachodzę na flaki z pieczywem następnie obok do "Dino" po giętą.. i w nogi!


Obrazek


Tym razem pada na szlak żółty. Moja wiara w użycie rakiet spada niemal do zera. Znowu mnie oszukali, se myślę. Atakuję Górę Kapliczną, potocznie zwaną Pustelnik, w pewnym momencie opuszczam zabudowania i wkraczam w jaworową aleję. Oddech wyrównuję przy ruinie Kaplicy św. Anny.

Obrazek

W 1855 roku obok kaplicy wzniesiono pustelnię, którą połączono krytym przejściem z kaplicą. Ostatnim pustelnikiem był niemiecki franciszkański tercjarz Robert Domsch. Jeszcze wspomnę, że Złoty Stok przez ponad rok /1945-46/ nosił nazwę Równe!

Pokrzątałem się jeszcze tu i tam, schodząc zauważyłem pod kaplicą:


Obrazek

Idąc na Przełęcz pod Trzeboniem moja wiara wzrasta!

Obrazek

I chwila na wyrównanie oddechu :

Obrazek Obrazek

Od przełęczy dalej obowiązuje mnie szlak żółty, Jawornik odpuszczam, spać tam nie będę to boczkiem go. Priorytet mam taki, że muszę sprawdzić wiatę pod Jawornikiem. Po drodze się okazuje, że znajduje się poważny wodopój :

Obrazek

Pod Jawornikiem jakże miłe zaskoczenie, postawiony nowy lokal noclegowo-wypoczynkowy :


Obrazek Obrazek

Wiatuchna spełnia komfortowy warun dla dwóch osób, wodę mamy powyżej kapkę, czyli jesteśmy w pełni niezależni, do tego można dorzucić bogate zaplecze opałowe i drzewem pachnący lokal. Oczywiście jakaś łajza musiała zostawić podpis w wiacie, bo byłoby nieważne. W związku z tym, że do Orłowca mam ze dwa kwadranse to uprawiam lans ubogiego z rakietami przytroczonymi do plecaka. Jeszcze nie pora.

Orłowiec w zimowej scenerii :

Obrazek

Orłowiec - gdzieś czytałem, że obecna nazwa jest obca lokalnej tradycji i nadana została ku chwale zasług dla dr Mieczysława Orłowicza. Dawne nazwy wsi to Schonaw, Schonau bei Landeck i pochodzę od niemieckich słów, które można tłumaczyć jako "Piękna Łąka", co ma jak najbardziej swoje uzasadnienie. Fragment starego szlaku zielonego :

Obrazek


Mijam ja ci ośrodek wypoczynkowy w stanie ruiny, niestety, już jest w "ręcach" prywatnych, ale dwie możliwości wejścia w razie awaryjnego noclegu znalazłem. ¦liczny kościółek pw św. Sebastiana zamknięty, kiedyś miałem farta i miałem tę możliwość tą zwiedzenia w środku, więc nienerwowo kieruję się do Wójtówki. Asfalcik, a raczej szklaneczką po asfalciku, odbicie w lewo, trochę pod górę i witam kolejne miejsce, które tym razem tylko przechodzę, powodem jest nadchodząca wielkimi krokami ciemność! Zaraz wskakuję w rakiety, żarty się kończą.

Obrazek

Na Borówkową czuję podejście, jest ciemno, niebo pełne gwiazd, śnieżek chrupie aż miło.Pod Borówkową są dwa źródła wody, jedno z nich, niżej położone to Biała Studnia. Uprzejmie donoszę, że Biała Studnia to już wodopój klasa wyższa, to już nie jest kawałek rury wystającej z chaszczy, której w poszukiwaniu z Michunem a będąc 1,5 metra od niej nie znaleźliśmy. Obecnie Biała Studnia ma się doskonale:

Obrazek

Mimo konkretnego mrozu, nietaktem by było nie golnąć ze źródła. Uzupełniwszy zapas do peta, ruszam na ostatnie podejście, ambitnie biało-czerwonym kwadratem. Na szczycie jestem sam. Klamota zrzucam w wiacie i idę zyrknąć do wieży, tam wieje, w przeciągu spać nie będę więc uwalam się w wiacie, jak normalny biały człowiek. Jeszcze telefon do Marco, krótka gawęda i jesteśmy umówieni na Borówkowej 900 m npm celem wspólnego kółeczka. Grzecznie przygotowuję barłóg, dwa stoły łączę, śnieg zrzucam bogatą miotłą znajdującą się z tyłu sklepu, na wyposażeniu dla ogółu.. ;-)
Kolejny telefon otrzymuję od Gryfa, słyszę w słuchawce dwa słowa i informuję, że będę dnia następnego wieczorem. Po kolacji przebieram się w wełnę i z ogromną przyjemnością wskakuję w puchy. W nocy jest mi tak gorąco, że muszę uchylić wieka. Sen...


3.12.2016


Borówkowa - Ośrodek Lotów Orbitalnych pod Szpiczakiem



Poranna medytacja :

Obrazek


Ranek witam mgliście. Na dworze -6 stopni i widoki liche. Jako, że przed wiatą około 30 cm śniegu to nabrałem ze dwa garnki śniegu i postawiłem na herbatę. Przygotowuję śniadanko, a tu mnie się słoneczko pokazuje! To na wieżę!

Obrazek

Oczy nasyciwszy, pora zwijać dobytek, Marco zaraz przyjdzie i głupio by było przyjmować na taki barłóg. Jest i on:


Obrazek Obrazek


Jeszcze chwilę na szczycie rozmawiamy i schodzimy szlakiem zielonym na Przełęcz Różaniec i ponownie do Orłowca. W Wójtówce Marco mnie zabiera do Bielic, czym bardzo ułatwia życie. W Bielicach się żegnamy :

Obrazek


Mam słabość do tego miejsca, warun z regularną zimą, ulica nieodśnieżona a chemią nie posypana, czad.


Obrazek

Wbijam do grzbietu granicznego. Bez rakiet ciężko :

Obrazek


I powoli ruszam. Podążam śladem Gryfa, ten z buta zapodawał, bidula. Dobre wiaderko wypocił. Po drodze gubię drut od rakiety, ważny element, słysząc tylko dziwne chrupnięcia, chwilę przystanąłem ale niestety, nie odnalazłem. Z grzbietu schodzę na szagę na czeską stronę mocy odpuszczając Kowadło. Na grzbiecie :

Obrazek

I dalej szlakiem narciarskim, Czesi jeszcze nie ruszyli z nartami :

Obrazek

Docieram na miejsce nieco zmachany. Końcówkę mam pozaszlakową, ale ulgi doświadczam widząc blask świeczki, to jest to! W świetlicy nachajcowane jak diabli, szybko wyskakuję z betów i dosiadam się do kotła z herbatą...


4-5.12.2016


Ośrodek Lotów Orbitalnych pod Szpiczakiem - Bielice - Wrocław


Obrazek


Całą niedzielę zbijamy bąki z Gryfem. Nie przepraszam, Gryf ściął dwa drzewa.. :mrgreen:

W poniedziałek zbieramy się, jakże ciężko jest. W drodze powrotnej spotykamy wnyki zastawione przez czeskich myśliwych :

Obrazek

A my ponownie, pozaszlakowo. Tu w lewo, tam w prawo, to znowu w drzewo i tak się kręci....

Ostatnie spojrzenie na Bielice :

Obrazek

I Gryf :

Obrazek

W drodze powrotnej fart nas nie opuszcza, Do Stronia ¦l. mamy okazję i to nie byle jaką, właściciele "Chaty Cyborga" podwożą nas na miejsce i skąd za kwadrans mamy PęKaeS do Wrocławia. Brakło jeszcze Gór Bialskich, niestety, "zima zaskoczyła kierowców". Będzie po co wrócić.
Marco, dziękuję za wspólny kawałek i podwózką bardzo pomogłeś. Gryf, dzięki za trudy i rezerwację pokoju, chyba jednak dobrze, że się wtedy obraziłem.. Zimowy klimacik łagodzi obyczaje. ;-)


Dziękuję za uwagę.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5596
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2016-12-07, 07:15

sezon rakietowy rozpoczęty z przytupem :-)
jest we mnie wiary okruszek....

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9918
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2016-12-07, 08:39

Lidka K. pisze:sezon rakietowy rozpoczęty z przytupem :-)
Bardzo bym sobie i innym tego życzył, ale mam obawy, że niebawem wszystko może spłynąć.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Marco
Posty: 2123
Rejestracja: 2008-11-18, 19:05
Lokalizacja: Opole

Post autor: Marco » 2016-12-07, 08:57

Gdy słuchałem jak przez fona nakłaniasz mnie do zabrania "skrzypiec" to popukałem się w głowę... ale po chwili dotarło do mnie, że już raz posłuchałem jednego "mądrego" i nie zabrałem ich w Niżne Tatry ;-) .... nie nie nie... drugi raz tego samego błędu nie zrobię i tym razem też.... posłucham...
Co jak widać wyszło na dobre. Przy okazji odkurzyłem sprzęt po 6 lat nieużytków. Już i Urząd Skarbowy słał ponaglenia aby zapłacić stosowny podatek od nieużytków, a tu proszę uda się wyłgać.
Natomiast Bielice i okolice to powrót do dzieciństwa. Na drodze biało i szklanka, na poboczach pół metrowe zaspy śniegu odgarniętego z drogi... i dzieciaki ganiające z sankami po szosie... Do tego piękno słońce...
Dzięki za ustawkę i do następnego.
...only way to cure stupidity is death...

kulczyk1
Posty: 1719
Rejestracja: 2013-08-22, 21:29
Lokalizacja: Roztocze Południowe

Post autor: kulczyk1 » 2016-12-07, 09:02

menel pisze: ale mam obawy, że niebawem wszystko może spłynąć
Wszystko wskazuje , że śnieg łikendu nie przetrzyma. :-(

Obrazek

Odnalazłeś rękawiczki czy to kolejny model. :-D

miedziopl

Post autor: miedziopl » 2016-12-07, 09:03

No menel ładnie poszalałeś. A różowe rękawiczki wymiatają. Kusi mnie zakup jakichś rakiet jak na to patrzę... tylko czy będzie gdzie skorzystać...

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3156
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2016-12-07, 09:19

łeeee, myslalam ze bedzie wiecej fot chatyny a tu cieniutko z tym :-|
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9918
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2016-12-07, 09:33

kulczyk1 pisze:Odnalazłeś rękawiczki czy to kolejny model. :-D
Nowy model, tą rękawiczką mogę wykręcać .. numery. :mrgreen: Poprzedni model wycofany z obiegu.
miedziopl pisze:Kusi mnie zakup jakichś rakiet jak na to patrzę... tylko czy będzie gdzie skorzystać...
miedzio, jak to możliwe, że nie posiadasz jeszcze rakiet? ;-)

Najlepszym okresem na zakupy to chyba wczesne lato, ceny wówczas potrafią zrobić wrażenie.
ПУНКС НОТ ДЭД !

miedziopl

Post autor: miedziopl » 2016-12-07, 09:46


miedzio, jak to możliwe, że nie posiadasz jeszcze rakiet? ;-)

Najlepszym okresem na zakupy to chyba wczesne lato, ceny wówczas potrafią zrobić wrażenie.
a no możliwe bo jakoś nigdy nie było okazji połazić ani z kim. Tak więc może właśnie nadszedł ten moment....[/quote]

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7440
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2016-12-07, 14:25

Miło było zobaczyć troche śniegu, może ta wycieczka zdejmie klątwę Babiej Góry :mrgreen:
Zgłaszam reklamację - nieco mało zdjęć z soboty.
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
www.mojasciezkawgory.blogspot.com

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9918
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2016-12-08, 09:16

Michun pisze:może ta wycieczka zdejmie klątwę Babiej Góry
Nie rozumiem? Jaką klątwę?
Marco pisze:już raz posłuchałem jednego "mądrego" i nie zabrałem ich w Niżne Tatry ;-) .... nie nie nie... drugi raz tego samego błędu nie zrobię
Tiaaa... ale musisz przyznać, że bez rakiet miło się chodzi po kolana i głębiej w śniegu.. :mrgreen:
buba1 pisze:łeeee, myslalam ze bedzie wiecej fot chatyny a tu cieniutko
Wybacz, klisza mnie pękła.. ;-)
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7440
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2016-12-08, 09:19

menel pisze:Nie rozumiem? Jaką klątwę?
ostatnie lata na początek zimy byłem na Babiej (dwa lata temu byliśmy razem, pamiętasz?) i cieszyłem sie naiwnie z pierwszego śniegu...okazywało się, że to był jedyny śnieg, jaki widziałem.
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
www.mojasciezkawgory.blogspot.com

Awatar użytkownika
Marco
Posty: 2123
Rejestracja: 2008-11-18, 19:05
Lokalizacja: Opole

Post autor: Marco » 2016-12-08, 09:20

menel pisze:Tiaaa... ale musisz przyznać, że bez rakiet miło się chodzi po kolana i głębiej w śniegu.. :mrgreen:
no baaa... aż strach zaprzeczyć ;-)
...only way to cure stupidity is death...

Awatar użytkownika
Gryf
Posty: 1241
Rejestracja: 2009-05-25, 06:38
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Gryf » 2016-12-08, 22:16

menel pisze:Podążam śladem Gryfa, ten z buta zapodawał, bidula.
O! Gada ten co taxówką dojechał! ; D .

Sypnego śniegu ledwo po kostki. Nie było dramatu. Bardziej doskwierała dłużyzna i monotonia szlaku po czeskiej stronie no i ciemniawa, że oko wykol.
Świniopas, łazęga, powsinoga, wałkoń i szaławiła.


"Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć" (Mt 8, 9-20)

(FFWK)

ODPOWIEDZ