12/13.11.2016 - Karkonoski klasyk

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Robert J
Posty: 379
Rejestracja: 2015-02-23, 20:34
Lokalizacja: Charbielin

12/13.11.2016 - Karkonoski klasyk

Post autor: Robert J » 2016-11-21, 23:10

I co tu z sobą począć gdy za oknem szarówka ? Ano poszukać takiego miejsca gdzie jest odrobinę lepsza pogoda !

Przeglądam prognozy pogody i zaglądam na kamerki. Wszędzie lipa tylko w Karkonoszach szykuje się trochę rozpogodzeń. Decyduję się więc po raz kolejny uderzyć na najwyższy szczyt Sudetów - ¦nieżkę. Oczywiście jak to mam w zwyczaju będzie to wypad nocny. Gdy wsiadam popołudniu do autobusu u mnie pada śnieg....

Po dwóch przesiadkach i 6 godzinach podróży wysiadam pod świątynią Wang w Karpaczu. Pogoda lipa. Nisko wiszą chmury. W planach dłuższa sesja foto pod kościółkiem bo przecież do wschodu bardzo duuuuużo czasu, który trzeba jakoś zagospodarować....

Obrazek

Te nisko wiszące chmury trwożą jednak fajny klimat i ciekawie to wygląda na zdjęciach.

Obrazek

Po przeszło godzinie trzeba ruszać dalej na szlak. Na moment zatrzymuję się na Polanie dla złapania oddechu :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pogoda niezmienna. Jednak chmury tak jakby się odrobinę podniosły. Według prognoz po 21-szej ma się rozpogodzić czyli było to jakieś dwie godziny temu ;) Odbijam na Pielgrzymy gdzie w planach kolejna dłuższa sesja foto. Gwiazdek na niebie niestety nie ma, ale w plecaku jest kilka źródeł światła, które mam zamiar wykorzystać wśród skał ;)

Obrazek

Obrazek

Wśród Pielgrzymów kręcę się przeszło godzinę...

Obrazek

Obrazek

Ale zrobiło mi się trochę zimno i wypadałoby się trochę poruszać ;) Idę w kierunku Słonecznika. Tam pod skałą jakby księżyc się przebijał przez chmury. Odpoczywam sobie chwilę na kamiennej ławce...

Obrazek

Obrazek

Idę ponad kotłami Wielkiego i Małego stawu. Widoków kompletnie brak. Na odkrytej przestrzeni wiatr hula z całą siłą. Miejscami nawiane śniegu powyżej kolan. Ale będąc już na równi pod ¦nieżką chmury zaczynają się rozrywać odsłaniając co nieco...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Samą ¦nieżkę widać dopiero z okolicy Domu ¦ląskiego. Jednak trzeba chwilę odstać by powietrze się oczyściło. Trochę kiepsko bo ciągle podnoszą się chmury z kotła Łomniczki.

Obrazek

Na podejściu na szczyt wyprzedza mnie gościu z rowerem ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A na szczycie jak zawsze ładne widoki tylko wiatr głowę urywa. Jest - 14 stopni, ale przez wiatr odczuwalna pewnie koło -30....

Obrazek

Obrazek

Mimo wczesnej pory lub jak kto woli już późnej po szczycie kręci się kilka osób. Zgaduję się z Łukaszem z Wrocławia, który dotarł tu w tym samym celu. Tylko podobnie jak ja jest tu jakieś 5 godzin za szybko ;) Ustać zbyt długo na tym wietrze nie da rady, więc szukamy jakiegoś osłoniętego miejsca. Czasami wychylam się kawałek zajrzeć jak tam z warunkami. Jest gorzej bo przybywa coraz więcej chmur, które z dużą prędkością przewalają się przez szczyt, ale czasami jest małe okienko...

Obrazek

Obrazek

Wynajduję jedno pomieszczenie do którego nie ma drzwi. Chowamy się do środka i od razu jest znacznie cieplej. Siedzimy tak i gadamy przez ponad 2 godziny. Aparat zdążył się pokryć grubą warstwą szadzi....,

Obrazek

Obrazek

...,a pogoda tylko gorsza. Widząc, że nici z wschodu słońca decydujemy się zejść niżej. Tam jest trochę lepiej, ale bez szału....

Obrazek

Obrazek

Zostaję jednak namówiony by ponownie wejść na szczyt. Z każdej strony ciągną tłumy. Oj będą wszyscy zawiedzeni ;) Oczywiście wschodu nie uświadczyliśmy.

Obrazek

Obrazek

Schodzimy do Domu ¦ląskiego z zamiarem ogrzania się. Schronisko jednak zamknięte na głucho....

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Schodzimy więc do Strzechy. Czasami horyzont się odsłoni i coś tam widać.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jednak Strzechę Akademicką mijamy i schodzimy niżej do Samotni. Mimo wczesnej godziny kuchnia już wydaje posiłki jednak lanego piwa nie ma bo jeszcze beczka niepodpięta :/

Obrazek

Obrazek

Siedzimy z godzinę zastanawiając się co dalej. Widząc za oknem błękit nieba decydujemy się ponownie wrócić na "grań" dla widoków ;)

Obrazek

Pogoda robi się miodzio. Tylko w okolicy samej ¦nieżki się kotłuje. Idziemy tak samo jak szedłem w nocy, ale w przeciwnym kierunku czyli ponad kotłami stawów.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nie śpieszy się nam, mamy dużo czasu bo godzina jeszcze młoda. Wielu turystów nas mija na szlaku, a my tylko zdjęcia i zdjęcia ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ale co dobre szybko się kończy. Większość trasy przemierzamy jednak w gęstej mgle. Dopiero w okolicy Słonecznika na moment odsłania się zachodni horyzont. W sam raz by złapać obłoki kondensacyjne elektrowni węglowych w Niemczech :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A później pogoda kompletnie się chrzani. Nie ma perspektyw na poprawę, więc rozdzielamy się z Łukaszem, który podąża na przełęcz karkonoską. Ja schodzę spokojnie przez Pielgrzymy i Polanę zielonym szlakiem do Karpacza gdzie mam dość sporo czasu do powrotnego autobusu. Przynajmniej raz nie było gonienia w dół na wariata ;)

Obrazek

Dystans dnia około 31 km


Cała galeria: https://goo.gl/photos/12BbiSfJcacLs2Cq8

Awatar użytkownika
PermanentTravel
Posty: 608
Rejestracja: 2016-02-08, 23:34
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Kontakt:

Post autor: PermanentTravel » 2016-11-21, 23:25

¦wietne zdjęcia nocne! ;-) Dobre warunki Ci się trafiły! Ja 13/14 chodziłem po Sądeckim ale bez szerokich widoków.
Zastanawiasz się, W KTÓRE GÓRY wyruszyć tym razem?
>>> wktoregory.pl

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5559
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2016-11-23, 08:06

Po przeszło godzinie trzeba ruszać dalej na szlak. Na moment zatrzymuję się na Polanie dla złapania oddechu :)

Obrazek
coś Cię goniło? :lol:
jest we mnie wiary okruszek....

Robert J
Posty: 379
Rejestracja: 2015-02-23, 20:34
Lokalizacja: Charbielin

Post autor: Robert J » 2016-11-23, 16:30

PermanentTravel pisze:¦wietne zdjęcia nocne! ;-) Dobre warunki Ci się trafiły! Ja 13/14 chodziłem po Sądeckim ale bez szerokich widoków.
Dzięki. To prawda, były momenty że się na chwilę wypogodziło. Chociaż wolałbym by mniej wiało :)
Lidka K. pisze: coś Cię goniło? :lol:
Nie, prąd niosłem :mrgreen:

ODPOWIEDZ