Lwia Góra

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
PermanentTravel
Posty: 608
Rejestracja: 2016-02-08, 23:34
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Kontakt:

Lwia Góra

Post autor: PermanentTravel » 2016-07-19, 22:36

Lwia Góra jest niewysokim lecz bardzo interesującym wzniesieniem w Rudawach Janowickich. Osiąga ona zaledwie 718 m. n.p.m., jednak na jej zboczach można uświadczyć wiele efektownych formacji skalnych. Jedną z grup skalnych, które robią największe wrażenie jest ta, która znajduje się na szczycie góry - Starościńskie Skały. Niegdyś miejsce to nosiło nazwę Mariannenfels, czyli z języka niemieckiego Skały Marii Anny, na cześć księżnej Marii Anny von Hessen-Homburg, żony Wilhelma, młodszego brata króla Prus Fryderyka Wilhelma III, która szczególnie ulubiła sobie te miejsce. Przed wejściem do kompleksu skał ustawiono żeliwną figurę lwa o wadze około 300 kg. Od niej góra wzięła swą nazwę. Niestety w latach 70'tych lew zniknął ze swego królestwa. Najpierw został strącony z półki skalnej, na której spoczywał, najprawdopodobniej przez nierozważnych turystów. Później zniknął zupełnie, gdyż ktoś go stamtąd wywiózł. Najprawdopodobniej znajduje się on obecnie nad zaporą nad Jeziorem Złotnickim.

Lew przed wejściem do Mariannenfels
Obrazek

Lew nad zaporą nad Jeziorem Złotnickim (górny lewy róg zdjęcia)
Obrazek

Te same miejsce, lew widziany z przodu.
Obrazek

Porównując zdjęcia obu lwów trzeba przyznać, że podobieństwo jest uderzające. Ostatnio podobno zaczęto poruszać temat przewiezienia lwa na jego pierwotne miejsce. Dobrze by było aby solidnie zbadano sprawę a lew powrócił na Lwią Górę!

Moją wycieczkę rozpoczynam na uboczu miejscowości Stróżnica, gdzie koło stawu zostawiam samochód.

Obrazek
Obrazek

Już chwilę po wejściu na szlak spotykam Skały Strużnickie.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Na szczyt docieram dosyć szybko. Widok frontalny na Starościńskie Skały.
Obrazek
Obrazek

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

W tym miejscu niegdyś spoczywał lew. Po napisie "Mariannenfels" pozostał jeszcze niewyraźny ślad.
Obrazek

Wchodzimy wgłąb kompleksu skał.
Obrazek

Kompleks ten tworzy mały labirynt z pięknymi formami skalnych baszt, wąskich przejść, szczelin oraz mis zwietrzelinowych.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Po prawej taras widokowy z wykutymi w skale schodami.
Obrazek

Z miejsca tego rozpościerają się widoki na Góry Sokole, Dolinę Janówki, Wołek, Dziczą Górę, Bielec, Masyw Skalnika, Podnóże Rudaw Janowickich. Bardzo dobrze widać także Karkonosze i Jelenią Górę oraz Góry Kaczawskie.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Po zwiedzeniu Skał Starościńskich udaję się w dalszą drogę.
Skała Piec
Obrazek
Obrazek

Stroma przepaść pod Piecem.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Kolejną niezwykle efektowną formacją skalną jest Skalny Most. Skała ta wznosi się na ponad 20 m.
Obrazek

Pomiędzy dwoma filarami znajduje się skalna kładka, od której miejsce wzięło swą nazwę.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Co ciekawe, zarówno Skalny Most, jak i sąsiadująca z nim Skała Piec, charakteryzują się podwyższonym promieniowaniem radioaktywnym.
Obrazek

Spod Skalnego Mostu kieruję się w drogę powrotną aby tego samego dnia wejść jeszcze na najwyższe szczyty Gór Sokolich - Krzyżną Górę i Sokolik. O tym jednak w swoim czasie, w osobnym poście. Zapraszam w tym celu tutaj.

[źródło relacji]
Ostatnio zmieniony 2017-03-17, 00:17 przez PermanentTravel, łącznie zmieniany 4 razy.
Zastanawiasz się, W KTÓRE GÓRY wyruszyć tym razem?
>>> wktoregory.pl

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5594
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2016-07-20, 13:52

PermanentTravel pisze: żeliwną figurę lwa o wadze około 300 kg. Od niej góra wzięła swą nazwę. Niestety w latach 70'tych lew zniknął ze swego królestwa. Najpierw został strącony z półki skalnej, na której spoczywał, najprawdopodobniej przez nierozważnych turystów.
ot tak, strącić 300 kg....
jest we mnie wiary okruszek....

Awatar użytkownika
PermanentTravel
Posty: 608
Rejestracja: 2016-02-08, 23:34
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Kontakt:

Post autor: PermanentTravel » 2016-07-20, 15:35

Lidka K. pisze:ot tak, strącić 300 kg....
Czyżbyś nie miała wiary w zdolności naszych rodaków? :lol:
Myślę, że wystarczyłoby dwóch-trzech "wybitnie uzdolnionych" i zdeterminowanych wolą niszczenia, żeby zaprzeć się o skałę i zepchnąć taką figurę.
Zastanawiasz się, W KTÓRE GÓRY wyruszyć tym razem?
>>> wktoregory.pl

włodarz
Posty: 439
Rejestracja: 2014-02-05, 20:05
Lokalizacja: Góry Sowie

Post autor: włodarz » 2016-07-20, 18:09

Żeliwo jest dość kruche. Jeśli lew został zrzucony dlaczego się nie rozbił?

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5595
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2016-07-20, 18:34

Historia i sam lew bardzo ciekawe, w zasadzie Tadeks to zainicjował. Dla mnie Rudawy, to na razie terra incognita... :-|
Zawsze duże wrażenie w Sudetach robiły na mnie te wszystkie poniemieckie ślady w tych górach, np: napisy wykute w skałach, źródełka, balkony skalne itp...
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
PermanentTravel
Posty: 608
Rejestracja: 2016-02-08, 23:34
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Kontakt:

Post autor: PermanentTravel » 2016-07-20, 18:58

włodarz pisze:Żeliwo jest dość kruche. Jeśli lew został zrzucony dlaczego się nie rozbił?
Nie mam pewności co do tych wydarzeń. Piszę, co sam znalazłem w sieci. W latach 70'tych, kiedy to lew zniknął stamtąd ostatecznie, nie było mnie jeszcze na świecie. Można jednak znaleźć opinie osób, które widziały go strąconego z półki. Na pierwszym (czarno-białym zdjęciu) widać, że nie jest to znaczna wysokość, ponadto ściana pod lwem nie jest w pełni pionowa, więc przypuszczam, że po zepchnięciu z półki lew mógł się zsunąć po skale a nie spaść. Ostatecznie jednak historia jego zniknięcia mogła oczywiście przebiegać inaczej. Opinie pisane w internecie nie są pewnym źródłem wiedzy. Faktem jest tylko jedno - lwa już tam nie ma a figura znad Jeziora Złotnickiego bardzo go przypomina.
Satan pisze:Historia i sam lew bardzo ciekawe, w zasadzie Tadeks to zainicjował.
Zgadza się - w wątku "Zagadki i Fotozagadki".
Satan pisze:Dla mnie Rudawy, to na razie terra incognita... :-|
Dla mnie tak było do zeszłej soboty ale dzięki Tadeksowi zainteresowałem się wczesniej tematem lwa, co z pewnością przyspieszyło u mnie obranie tych gór na celownik, za co niechaj mu będzie chwała ;-)
Zastanawiasz się, W KTÓRE GÓRY wyruszyć tym razem?
>>> wktoregory.pl

Awatar użytkownika
Trop
Posty: 437
Rejestracja: 2012-03-19, 11:46
Lokalizacja: Wrocław

Re: Lwia Góra

Post autor: Trop » 2016-07-21, 12:19

na cześć księżnej Marianny Orańskiej
Czy nie chodzi jednak o Marię Annę Amalię von Hessen-Homburg ?

Awatar użytkownika
PermanentTravel
Posty: 608
Rejestracja: 2016-02-08, 23:34
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Kontakt:

Re: Lwia Góra

Post autor: PermanentTravel » 2016-07-21, 20:38

Trop pisze:Czy nie chodzi jednak o Marię Annę Amalię von Hessen-Homburg ?
Ups, faktycznie - poprawiam.
Zastanawiasz się, W KTÓRE GÓRY wyruszyć tym razem?
>>> wktoregory.pl

Leuthen

Post autor: Leuthen » 2016-07-25, 08:08

Ciekawa wycieczka po bardzo urokliwych zakątkach Rudaw Janowickich połączona z małym śledztwem historycznym (za to zawsze będę stawiał plusy ;-) ) i bardzo ładne fotografie.
Dziękuję też za telefon ze Starościńskich Skał :-)

Awatar użytkownika
PermanentTravel
Posty: 608
Rejestracja: 2016-02-08, 23:34
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Kontakt:

Post autor: PermanentTravel » 2016-08-03, 11:56

Leuthen pisze:Dziękuję też za telefon ze Starościńskich Skał :-)
Nie ma za co ;-) A ja dziękuję za relację "na żywo" via sms z Gór Leluchowskich :-D
Zastanawiasz się, W KTÓRE GÓRY wyruszyć tym razem?
>>> wktoregory.pl

Awatar użytkownika
Bonus
Posty: 436
Rejestracja: 2015-12-07, 07:22
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Bonus » 2016-08-03, 14:33

Bardzo fajna wycieczka. Zapisuję jako kolejne miejsce do odwiedzenia w Rudawach.
Lidka K. pisze:
PermanentTravel pisze: żeliwną figurę lwa o wadze około 300 kg. Od niej góra wzięła swą nazwę. Niestety w latach 70'tych lew zniknął ze swego królestwa. Najpierw został strącony z półki skalnej, na której spoczywał, najprawdopodobniej przez nierozważnych turystów.
ot tak, strącić 300 kg....
Jeżeli polscy złomiarze poradzili sobie ze stalowymi wrotami o grubości 10m (!) zaspawanymi przez wojska radzieckie prowadzącymi do magazynu wyrzutni rakiet to o czym my tutaj rozmawiamy ;-)

Awatar użytkownika
PermanentTravel
Posty: 608
Rejestracja: 2016-02-08, 23:34
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Kontakt:

Post autor: PermanentTravel » 2016-08-03, 15:13

Bonus pisze:Bardzo fajna wycieczka. Zapisuję jako kolejne miejsce do odwiedzenia w Rudawach.
Polecam!
Zastanawiasz się, W KTÓRE GÓRY wyruszyć tym razem?
>>> wktoregory.pl

Awatar użytkownika
Cisy2
Posty: 742
Rejestracja: 2012-12-13, 00:10
Lokalizacja: Świebodzice

Post autor: Cisy2 » 2017-04-21, 13:45

Z różnych powodów, głównie związanych z pracą, znalazłem się w przysłowiowym bocznym nurcie forum. "Bocznym", bo podczytuję sobie poszczególne relacje, ale czynnie już nie udzielam się. A czytam często również i te relacje sprzed miesięcy i lat, nieraz tylko złorzecząc w duchu, że tyle świetnych fotografii z przynajmniej kilkudziesięciu relacji na trwałe, niestety, zniknęło.

Z Twoich wspomnień z położonych w Rudawach Janowickich Starościńskich Skał, Pieca i Skalnego Mostu nie pouciekało nic, i całe szczęście, bo relacja jest bardzo fajna, zachęcająca do odwiedzin tych przeciekawych gór. Ponieważ wiosna wręcz zmusza do pojawienia się na szlakach tego pasemka, to postanowiłem Twoją relację odrobinę uzupełnić. Mam nadzieję, że nie będziesz miał mi tego za złe.

Otóż wielu turystów wędrując niebieskim szlakiem ze Starościńskich Skał w stronę Skalnego Mostu i dalej w kierunku zamku Bolczów, trochę pobieżnie traktuje skałę Piec. Znajduje się ona przy samym szlaku, w najwyższym punkcie są nawet poniemieckie barierki, zamocowane ponad urwiskiem skalnym od strony zachodniej, ale dla większości to nic nadzwyczajnego. Po prostu jeszcze jedna skała w Rudawach Janowickich - jakich w tych górach są całe pęczki. Nawet od strony szlaku mało fotogeniczna:

Obrazek

Tak naprawdę Piec robi wrażenie dopiero "od dołu", gdy się zejdzie ścieżką odchodzącą od szlaku do podstawy tej skały. Opisywać widoku nie trzeba - od razu wiadomo skąd wzięła się nazwa Piec (niem. Backofenstein, czyli praktycznie to samo znaczenie). Jedna z największych i najefektowniejszych przewieszek skalnych w Rudawach, na której rozpoczynali swoją wspinaczkową przygodę m.in. Wanda Rutkiewicz, Krzysztof Wielicki, Aleksander Lwow i wielu innych.

Ale też Piec odwiedzany jest również przez turystów. Wędrując w pobliżu Pieca, czy to z rodziną, czy sam, czy też prowadząc jakąś grupę, zawsze "zstępuję do pieca". I - łapię się na tym - często robię praktycznie takie same zdjęcia. No bo zobaczcie sami...

Październik 1994 r. i wycieczka rodzinna:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Oraz luty 2012 r. i jakaś wycieczka kursu na przewodnika Studenckiego Koła Przewodników Sudeckich. Nie pamiętałem wtedy o tych fotkach sprzed lat, a wykonałem niemal dokładnie takie same ujęcia."Magia miejsca".

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Piszesz też o Skalnym Moście. Pierwszy raz zobaczyłem tą skałę bardzo dawno, w maju 1981 r. Nie mam zdjęć z tej wycieczki. Z aparatem podszedłem pod Skalny Most dopiero w lipcu 1983 r. Skała nie była wtedy jeszcze widoczna, jak dzisiaj, od strony szlaku. Była ukryta w ciemnym lesie, było to bowiem jeszcze przed klęską ekologiczną, która dotknęła Sudety Zachodnie kilka lat później. Praktycznie żadne zdjęcie nie miało wtedy szans się udać. Skałę zasłaniały drzewa, pojawiały się różnorakie refleksy świetlne, a i aparat był z najniższej możliwej półki - radziecka Smiena 8M. Ale jedno zdjęcie zrobiłem - ujęcie bardzo podobne do jednej z Twoich fotografii:

Obrazek

Pomyślałem sobie wtedy, że z samej góry, właśnie z samego kamiennego mostku, będzie można pstryknąć coś ciekawszego. Połaziłem, połaziłem wokół skały i znalazłem jakieś sympatyczne i bezpieczne wejście. I zrobiłem całe dwa zdjęcia (oszczędzałem kliszę!) - to w stronę Karkonoszy nie wyszło, bo robione pod słońce, ale to na północ, w stronę Gór Kaczawskich, było już całkiem całkiem...

Obrazek

A Rudawy Janowickie? Jest wiosna, z moich ¦wiebodzic do Janowic Wielkich pociągiem to raptem godzina z małym haczykiem. Tylko jechać... i łazić szlakami i poza nimi (oj, gorąco polecam pozaszlakowe Janowickie Garby). Gdyby tylko nie ten permanentny brak czasu!

Awatar użytkownika
PermanentTravel
Posty: 608
Rejestracja: 2016-02-08, 23:34
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Kontakt:

Post autor: PermanentTravel » 2017-04-21, 18:19

Cisy2 pisze:postanowiłem Twoją relację odrobinę uzupełnić. Mam nadzieję, że nie będziesz miał mi tego za złe.
Absolutnie! Fajnie, że dodałeś coś od siebie. Piec rzeczywiście robi lepsze wrażenie "od spodu" ale ja miałem wtedy w nosidełku dziewięciomiesięczną córeczkę i zdecydowałem się tam nie schodzić. Podobnie, jak z tych samych przyczyn nie wszedłem na szczyt Skalnego Mostu, choć kusiło mnie naprawdę mocno ;)
Cisy2 pisze:Z Twoich wspomnień z położonych w Rudawach Janowickich Starościńskich Skał, Pieca i Skalnego Mostu nie pouciekało nic, i całe szczęście
Zdjęcia "uciekają" zwykle w momencie, gdy ktoś wrzuca je na darmowe stronki hostingowe, które ni stąd, ni zowąd zmieniają swą politykę i żądają opłat za swoje usługi. Zdjęcia osób, które nie spełniają nowych wymagań są wtedy usuwane. Ja przetrzymuję swoje zdjęcia na blogspocie, który również hostuje zdjęcia w darmowy sposób, jednak prawdopodobieństwo tego, że Google zmieni swą politykę w tym zakresie jest znacznie mniejsze niż w przypadku drobnych podmiotów - Google zarabia krocie na reklamach wyświetlanych na darmowych blogach (choć akurat nie na moim, gdyż nie korzystam z AdSense).
Cisy2 pisze:Z różnych powodów, głównie związanych z pracą, znalazłem się w przysłowiowym bocznym nurcie forum. "Bocznym", bo podczytuję sobie poszczególne relacje, ale czynnie już nie udzielam się.
Podobnie jak ja. Być może zauważyłeś, że również nie wrzuciłem od dawna żadnej relacji, choć w moim przypadku powodem zaniechania udzielania się na forum była przesadnie akcentowana przez niektórych niechęć do wszelkich stron zewnętrznych. Teraz relacji jest mniej, nawet stali bywalcy zauważają, że forum jest w stanie letargu, no ale przynajmniej relacje są rasy czystej - forumowej :lol:
Zastanawiasz się, W KTÓRE GÓRY wyruszyć tym razem?
>>> wktoregory.pl

ODPOWIEDZ