Grzbiet Karkonoszy

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9926
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Grzbiet Karkonoszy

Post autor: menel » 2016-02-08, 12:58

Dzień dobry,

ubiegły łyk-end dane mi było spędzić w Karkonoszach. Co prawda, liczyłem na towarzystwo Franka i Reda, niestety, koledzy mnie wystawili.. :mrgreen:
W związku z powyższym pojechałem sam.

Przykre ale prawdziwe, wiata na Szerokim Moście to już tylko prehistoria, po strategicznym miejscu noclegowym pozostało tylko takie cudactwo :

Obrazek

Na zimowym /południowym/ obejściu Wielkiego Szyszaka 1509 m npm :

Obrazek

cdn..
Ostatnio zmieniony 2016-12-19, 09:11 przez menel, łącznie zmieniany 3 razy.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Bonus
Posty: 436
Rejestracja: 2015-12-07, 07:22
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Bonus » 2016-02-08, 14:25

Też byłem w tym czasie i zamierzam wrzucić obszerna relację. Będzie można porównać ;)

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9926
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2016-02-08, 15:54

Bonus pisze:Też byłem w tym czasie
W sobotę byłem w "Odrodzeniu" po godzinie 16-stej. Nie powiem, nowy najemca schroniska radzi sobie zupełnie dobrze, było trochę wiary.
Bonus pisze:zamierzam wrzucić obszerna relację. Będzie można porównać
Spoczko.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Bonus
Posty: 436
Rejestracja: 2015-12-07, 07:22
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Bonus » 2016-02-08, 16:40

menel pisze:
Bonus pisze:Też byłem w tym czasie
W sobotę byłem w "Odrodzeniu" po godzinie 16-stej. Nie powiem, nowy najemca schroniska radzi sobie zupełnie dobrze, było trochę wiary.
Tośmy się minęli. Ja w Odrodzeniu siedziałem dzień wcześniej ;)

Awatar użytkownika
Red-Angel
Posty: 2681
Rejestracja: 2011-04-16, 16:54
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Red-Angel » 2016-02-08, 20:22

Pytanie o warunki, rakiety/raczki potrzebne? Bo znajomi się wybierają i się pytają o warun i potrzebny sprzęt.

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9926
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2016-02-08, 21:09

Red, raczki - jak najbardziej. Rakiety niech zostaną w szafie, będą dłużej nowe.. i zaimpregnowane. :mrgreen:
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Bonus
Posty: 436
Rejestracja: 2015-12-07, 07:22
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Bonus » 2016-02-09, 17:36

menel pisze:Red, raczki - jak najbardziej. Rakiety niech zostaną w szafie, będą dłużej nowe.. i zaimpregnowane. :mrgreen:
Potwierdzam co do słowa. I konkretne zabezpieczenie przed wiatrem ;-)

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9926
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2016-02-12, 21:38

Nie liczę ile razy przechodziłem Grzbiet Karkonoszy, ważne dla mnie jest, że trasa w warunkach zimowych nadal sprawia frajdę. Jeżeli do tego mogę dołożyć nocleg oparty o wiatę, więcej do szczęścia niczego nie potrzebuję. Liczyłem po cichu na towarzystwo Reda i Franka... taaa, liczyłem. :mrgreen: Sam polazłem.


5.02.2015

Wrocław - Jelenia Góra - Karpacz Biały Jar - wiata Budniki Centrum



Obrazek

Sprawy służbowe wywiały mnie do Jawora via Legnica czego skutkiem było lądowanie w Jeleniej Górze na parkingu /darmowym, rzecz jasna/ przy dworcu PKS. Odrobinę się zmieniło, przy dworcu stoi galeria handlowa, w trakcie oczekiwania na autobus, możemy zawsze wpaść na zakupy.. :mrgreen: O 15.45 wyruszam do Karpacza Biały Jar. Wyruszam szlakiem zielonym => Budniki. Bardzo lubię ten szlak, mam z nim ogromnie dużo fantastycznych wspomnień, zarówno z licznych wędrówek z kolegami jak i samotnych imprez opartych o wiatę czy namiot. Po drodze mijam znaną mnie wiatę :

Obrazek


Przy Szerokim Moście 718 m npm się wzruszam, z "kultowej" wiaty został tylko murek! Ludzka podłość nie zna granic, w zamian mamy "drzewniane" ławy i stoliczki na otwartym powietrzu, jak punkt odpoczynku zbytniego wyboru nie ma, przy wietrze lub opadzie czegokolwiek nie ma mowy o jakimkolwiek odpoczynku, według mojego uznania to granda i sabotaż. Zniesmaczony, to czę się dalej, kawałek dalej na rozstaju odpulam Ponurą Kaskadę, schodzę do wiaty, miejsce pierwszego noclegu. Rozbijam się w wiatuni, z jednego stołu robię kojo, na drugim kuchnię. Zarzucam gorący posiłek i szykuję się do spania.



6.02.2016


Wiata Budniki Centrum - wiata na Czarnej Przełęczy



Noc bezchmurna, mija bez zakłóceń. Wyległem na zewnątrz nacieszyć się śniegiem. Wczoraj zdziwionko miałem na japie, w końcu jest normalny mostek nad Maliną :

Obrazek

A zupełnie niedawno jeszcze, można było zaliczyć obsuweczkę do potoczku :


Obrazek


Skorzystawszy z wodopoju, postawiłem na herbatę i z wrodzonym spokojem zająłem się przygotowaniem posiłku, bowiem czeka mnie dzisiaj kawałeczek drogi :


Obrazek

Ogarnąłem sprawy i ruszam. Droga z Budnik do Przełęczy Okraj nosi nazwę Tabaczana ¦cieżka, od przemycanej tędy w XIX wieku austriackiej tabaki. Przechadzkę zapodaję bez raczków, nie ma potrzeby. Dobrze, że rakiety zostawiłem w wozie bojowym, śnieg na trasie dobrze ubity i były zbędne. Dochodzę do skrzyżowania ze szlakiem niebieskim i przede mną pierwszy grzbiet, Grzbiet Kowarski. Sprawnie osiągam Czoło 1266 m npm i kroku zadaję na Skalny Stół 1281 m npm. Z racji, że GK jest rzadziej odwiedzany, nie wiedzieć czmu, przypomnę, że tenże grzbiet jest jednym z ciekawszych miejsc na namiocik.

¦nieżka 1602 m npm ze Skalnego Stołu, mmmmmmmm...

Obrazek Obrazek

Schodzę przyodziany w raczki, sprawnie osiągam Sowią Przełęcz, szansy na nową wiatę to ja tam nie widzę, sądzę, że temat zaorany. Przy czeskim schronisku "Jelenka" robię postój na łyk gorącej herbaty - słodycza. Do środka nie wchodzę z racji braku siana, oczywiście zapomniałem kupić koron, a Michuna, który przeważnie ratuje w takich sytuacjach, nie ma. Długo nie siedzę, bo wieje. Przede mną podejście na Czarny Grzbiet. I już doceniam warunki "przedśnieżkowe", łba mało nie urwie, czasem dostaję po ryju kawałkami lodu, gogle skutecznie chronią i ułatwiają życie w takim warunie.

Obrazek

Mijam Czarną Kopę 1407 m npm, jestem na Czarnym Grzbiecie. Na północnym stoku Czarnej Kopy, na wysokości ok. 1280 m npm, ukryta w gąszczu kosówki znajdowała się "Chatka Morgana" :

http://forum.przesieka.pl/viewtopic.php?t=264

Jeszcze chwila i osiągnę ¦nieżkę 1602 m npm :

Obrazek


Uwielbiam ten warun, na szczycie jest problem z zachowaniem równowagi, wczoraj ponoć zdecydowanie mocniej wiało.

Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek

Nacieszywszy oczy widokami, schodzę.. trafiam na kapitalne widoki :

Obrazek

A ciut niżej jest zupełnie fajnie, tylko na zakrętach ustać nie idzie...


Obrazek


Sprawnie schodzę do Domu ¦ląskiego, instaluję się w pierwszej sali, z własną paszą. Około godziny biesiaduję. Jako, że w kielni mam dwie dychy, pomidorową zarzucę w Odrodzeniu, zbióreczka..
Niezapomniany widok na ¦nieżkę 1602 m npm :

Obrazek

I teraz trochę równiej, przy Słoneczniku chwila przerwy :

Obrazek Obrazek


Do Odrodzenia, jeszcze chwilka, spokojnym krokiem :

Obrazek

wbijam do schroniska. Zamawiam pomidorową, rozglądam się po sali, czy nie ma kogoś przyodzianego w kołnierzu z lisa :mrgreen: , a konkretnie Bonusa miałem na myśli. Na ostatni etap wychodzę już po ciemaczu. Przełęcz Karkonoska, Petrovka i odbijam na Kamienie. Mijam się z "naszymi" za ¦ląskimi Kamieniami, chwila rozmowy/ z gawędy wynika, że nie będę sam w wiacie/ i zaraz będę w lokalu na Czarnej Przełęczy, w moim mniemaniu najlepszym darmowym noclegu w Karkonoszach. Na przełęczy wieje jak diabli, widzę, że wiata jest pozbawiona drzwi, skubnęli łajzy! Ale Czesi zasiadający w niej, ogarnęli temat plandeką, także luz, wchodzę. Są trzy osoby, szybka weryfikacja i wbijam na stryszek, ale zanim... to kolacja, rozmowa, żeby na buca nie wyjść. Idę spać.


7.02.2016


Wiata na Czarnej Przełęczy - Przełęcz Szklarska - Jelenia Góra - Wrocław



Obrazek

Ranek optymizmem nie napawa. Wiało całą noc, wieje nadal. Poza tym z widoków guzik. Zwlekam się, śniadanko robię na dole i żegnając czeską brać, opuszczam lokal. Idąc zimowym obejściem Wielkiego Szyszaka, zastanawiam się jak można skubnąć drzwi? A ja trafiam na karkonoski standard. Nic nie widzę.. Odrobinę się przejaśnia na ¦nieżnych Kotłach :

Obrazek Obrazek




Kontynuując grzbietową przechadzkę nie może zabraknąć kontrastów :


Obrazek Obrazek


Przy Twarożniku to już lato, obcinka na Szrenicę :

Obrazek

A grzbiecik lekko "przykurzony" :

Obrazek


Na Hali Szrenickiej nie wchodzę do schroniska, wbijam na ostatni etap, czyli zielonym szlakiem do Przełęczy Szklarskiej.

Obrazek

Na Owczych Skałach robię chwilę na zdjęcie i schodzę na pociąg.....

Obrazek Obrazek


Za czas jakiś pyknę się ponownie grzbietem, bo warto, a na koniec dziękując za uwagę, odrobina lansu :

Obrazek
Ostatnio zmieniony 2016-02-24, 18:52 przez menel, łącznie zmieniany 1 raz.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7457
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2016-02-13, 00:53

menel pisze: Michuna, który przeważnie ratuje w takich sytuacjach, nie ma.
przykro mi... :-(
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
www.mojasciezkawgory.blogspot.com

Awatar użytkownika
rajli
Posty: 2226
Rejestracja: 2010-06-04, 17:37
Lokalizacja: Pr Teschinensis

Post autor: rajli » 2016-02-13, 08:41

menel pisze:W związku z powyższym pojechałem sam
Jak wiesz, "zachodnie góry" ciągną mnie od zawsze, niestety też nie ma z kim, a samego mama nie puści. W związku z powyższym pojadę sam i nikomu nie powiem. Jak myślisz, ze Szklarskiej Poręby do Karpacza z jednym noclegiem da się, ale tak na spokojnie, żeby chłonąć okolicę?

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9926
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2016-02-13, 08:48

rajli pisze:Jak myślisz, ze Szklarskiej Poręby do Karpacza z jednym noclegiem da się, ale tak na spokojnie, żeby chłonąć okolicę?
Jasne!
rajli pisze:Jak wiesz, "zachodnie góry" ciągną mnie od zawsze, niestety też nie ma z kim, a samego mama nie puści. W związku z powyższym pojadę sam i nikomu nie powiem.
Będę zaszczycony jak zapodasz jakie info kiedy wbijasz.. :-D
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
rajli
Posty: 2226
Rejestracja: 2010-06-04, 17:37
Lokalizacja: Pr Teschinensis

Post autor: rajli » 2016-02-13, 08:58

Myślałem zajechać do Karpacza transportem własnym, busem do Szklarskiej, no i iść do Karpacza. Od jakiegoś czasu planuję tę trasę, studiuję mapę, obmyślam warianty. Jednak najwcześniej w rachubę wchodzi wiosna, chociaż patrząc na Twoje foty już by się poszło.

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9926
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2016-02-13, 11:20

rajli pisze:Myślałem zajechać do Karpacza transportem własnym, busem do Szklarskiej, no i iść do Karpacza.
rajli, połączenie Karpacz - Szklarska Poręba "neni". Rozsądniej będzie furmankie zostawić w Jeleniej Górze, bo wszystkie drogi relacji Karpacz - Szklarska Poręba prowadzą przez Jelenią Górę.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
rajli
Posty: 2226
Rejestracja: 2010-06-04, 17:37
Lokalizacja: Pr Teschinensis

Post autor: rajli » 2016-02-13, 12:09

Sugerowałem się tymże
http://www.e-podroznik.pl/1695,99213,30 ... ml#veryTop
Poza tym 700 km samemu to na dzień dzisiejszy za drogi szpas, co nie znaczy że nie pier... pięścią w stół :mrgreen:

Awatar użytkownika
Bonus
Posty: 436
Rejestracja: 2015-12-07, 07:22
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Bonus » 2016-02-13, 15:23

A moja relacja gdzieś tak w połowie pisania... :P

ODPOWIEDZ