[wrzesień 2018] przez Gostków

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
Trop
Posty: 439
Rejestracja: 2012-03-19, 11:46
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Trop » 2018-09-25, 18:08

Tydzień później namówiłem Pawła i pojechaliśmy w te same rejony. Podobnie jak Paweł w 2015 roku wystartowaliśmy z Sędzisławia.
link: http://npm.pl/forum/viewtopic.php?t=5693

Ostatni tydzień lata był wręcz upalny, choć rano trawa była mokra.
Obrazek

Bezszlakowo przeszliśmy przez masyw Krąglaka - między Borowcem a Otokiem - wychodząc w Gostkowie na żółty= przy kościele.
Ponownie odwiedziliśmy Przełęcz Pojednania z Pomnikiem Zgody.

Porównanie:
rok 2018:
__Obrazek
rok 2014:
[12]
_Obrazek
Swoją drogą to miejsce to też trójstyk. No ... prawie. Nieopodal pomnika stykają się powiaty: wałbrzyski, kamiennogórski i jaworski.

Nie schodząc do Nagórnika zmierzamy, idąc przez chwilę starą trasą żółtego=, ku łagodniejszym, wschodnim stokom Bukowej.

Widok na Truskolas od strony południowo-wschodniej:
Obrazek

Nie zwracałem wcześniej uwagi na takie małe, charakterystyczne wcięcie - nieciągłość krawędzi lasu na lewej górze - widoczne na zdjęciu. Później wyjaśniło się co to jest.

Teren jest ukształtowany specyficznie:
Przełęcz Pojednania ma 605 m.n.p.m.,
strumień Sadówkę przekraczaliśmy w Figlowie na około 460 m.n.p.m.,
by niezadługo wejść na Młynarkę 589 m,
a później zejść na dno doliny na mniej więcej 420 m.

Dolina dzieląca Truskolas i Młynarkę to charakterystyczny V-kształtny przełom o dość stromych zboczach. Gdy idzie się przez dość krótką, a wąską dolinę pomiędzy Półwsią a Nagórnikiem widać nawet małe skalne kasakady na strumieniu. Gdyby była woda ...
Poruszaliśmy się na pograniczu zlewni Strzegomki i Nysy Szalonej. Wszystkie strumienie były suche. Cieklina w Gostkowie - bez wody, Ochodnik za Nagórnikiem - suchy. Później przechodziliśmy też przez Domanów wiaduktem nad Nysa Szaloną - nie przyglądałem się bardzo dokładnie, ale koryto tej rzeki to były głównie zielone zarośla. Jedynie w strumieniu spływającym po zachodnim zboczu Truskolasu były kałuże błota i w tej okolicy w zaroślach słychać było "coś" - prawdopodobnie muflony.

Miły widok przed podejściem.
Obrazek

Obrazek

... i widok spod krawędzi lasu. Kiedyś zamglony, teraz nie.

Obrazek

Obrazek

Będąc tu poprzednio poszedłem szerszą ścieżką, która szybko sprowadziła mnie na dół północnego stoku.Tym razem wybraliśmy pozornie węższą dróżkę, która potem okazała się "chodzoną" ścieżka wiodącą na Młynarkę.
Minęliśmy najpierw oznakowane w terenie i nienazwane na mapie wzniesienie ...
Obrazek

by po kolejnej wspinaczce
Obrazek

trafić do pierwszego z dzisiejszych celów.
Obrazek

Wzgórza porośnięte ładnym lasem, w rejonie szczytu Młynarki i na zboczach dużo buków, specyficzny zapach suchego lasu, brak rozleglejszych widoków. Zeszliśmy "marszem na wprost", czyli w kierunku zachodnim, na dno doliny.
Wylądowałem na krańcu wsi.
Obrazek

W pobliżu starej, murowanej wieży transformatorowej przeszliśmy przez suche koryto strumienia i zaczęła się wspinaczka od tej trudniejszej strony - zboczem doliny. Droga początkowo zakosami, potem bardziej zdecydowanie wiodła pod górę.
Doszliśmy w końcu do miejsca, w którym można się było zatrzymać, tzn. stanąć bez obawy upadku.
No nie tego się spodziewałem ...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na niektórych mapach turystycznych tego rejonu zaznaczone są drogi leśne. Widać wtedy, że od strony Wierzchosławic, od drogi krajowej nr 5 dookoła szczytu Truskolasu prowadzi spiralnie nabierająca wysokości droga.
Na poboczu nowej drogi są jeszcze drewniane słupki z czasu niedawnej budowy określające odległość od początku nowej drogi ... ten luksus ma prawie 4 km długości, więc prawdopodobnie poprowadzono też spiralną obwodnicę tym samym śladem.
Po co? Można mieć różne domysły. To ta droga widoczna była wcześniej jako wcięcie na profilu wzgórza.

Dotarliśmy więc tą szosą do miejsca, z którego na szczyt było już tylko kilkadziesiąt metrów, tym razem "normalną" leśną dróżką.
By dotrzeć tam z upragnionymi większymi kłopotami i ze stosowną satysfakcją spóźniliśmy się o rok, może dwa.

To miejsce wytypowaliśmy jako szczyt, znaków wysokościowych nie znaleźliśmy
Obrazek

Obok szczytu dokonano trochę wycinek i widać sąsiednie wzniesienia (na zdjęciu można wypatrzyć białą kopułę radaru pogodowego na Porębie).
Obrazek

Zeszliśmy znów na zachód, na kolejną przełęcz - do Domanowa. A to widok Domanowa z dwoma zamkami w tle: w Bolkowie i w ¦winach.
Obrazek

Nawigując w kierunku Marciszowa pomieszałem trochę drogi w Pustelniku i asfaltowaliśmy już do samej stacji w Marciszowie. Miało być trochę inaczej, następnym razem ...

Widok na Krąglak od strony Pustelnika.
Obrazek

Paweł musiał zwalniać swoje tempo, by dostosować się do moich aktualnych możliwości - za co bardzo dziękuję. I do następnego.
Obrazek

Spotkaliśmy po drodze pielęgnowaną kapliczkę z pierwszej połowy XX wieku, jeżeli nie starszą:
Obrazek

I jeszcze jedną, z XXI wieku, ze studnią, ławeczką:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

... i z widokiem
Obrazek

Dziękuję za uwagę.


_

Awatar użytkownika
Zły Marcin
Posty: 62
Rejestracja: 2013-07-17, 21:18
Lokalizacja: Breslau

Post autor: Zły Marcin » 2018-09-25, 18:13

Trop pisze: No nie tego się spodziewałem ...

Obrazek
koszmar! :-x

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5596
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2018-09-26, 15:36

Trop pisze:Nieopodal pomnika stykają się powiaty: wałbrzyski, kamiennogórski i jaworski.
uznaliście tak na podstawie waszych doskonałych umiejętności topograficznych,, czy jest to jakoś zaznaczone w terenie?

Obrazek
rewelacja!

Obrazek
no to się zdecyduj, czy wylądowałeś na krańcu, czy w "pół" :mrgreen:
Takie nazwy mnie rozbrajają, pamiętam, jak kiedyś jechaliśmy przez Zawsiówek, to moja ulubiona nazwa a zaraz za nią jest teraz Pyrtkowa Dolna :-D
jest we mnie wiary okruszek....

Awatar użytkownika
Trop
Posty: 439
Rejestracja: 2012-03-19, 11:46
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Trop » 2018-09-26, 19:17

Marcinie - w naturze też.
Lidka K. pisze:czy jest to jakoś zaznaczone w terenie?
Pamiętałem Twój wpis w Pawłowym wątku i powróciłem do tematu trójstykowania. Bo tak dokładniej, to Pomnik Pojednania stoi na skrzyżowaniu dróg i na granicy dwóch powiatów. Granice te pokrywają się być może z granicami posiadania ziemi w XVIII wieku. Dwaj właściciele ziemscy lub gospodarze pomnikiem utrwalili zakończenie jakiegoś sporu w 1781 r. A może powodem wyboru miejsca było to, że przebiega tędy droga, którą mieszkańcy z Nagórnika chodzili do kościoła w Gostkowie .
"Kirchweg" z Hohenhelmsdorfu do Giesmannsdorfu 8-)
http://amzpbig.com/maps/025_TK25/5162_R ... 2_1936.jpg

W kieszeni miałem mapę wydawnictwa Plan "Księstwo ¦widnicko-Jaworskie", na której akurat są zaznaczone granice powiatów (na turystycznych mapach nie zawsze są rysowane) i wg mapy 3styk jest 200...300 metrów od pomnika, na skraju lasu i ogrodzonego pastwiska. W tamtą stronę tym razem nie poszliśmy. Więc to z mapy, a umiejętności które nam przypisujesz (dziękuję) mogliśmy oszczędzać. A przy okazji chyba tam podejdę.
Lidka K. pisze: no to się zdecyduj, czy wylądowałeś na krańcu, czy w "pół"
OK, bezpieczniej było napisać: obok tablicy (Halbendorfu 8-) ).

.

ODPOWIEDZ