Zima w 3 pasmach 7-10.03.2014, 2016 i 4 pasmach 12.2016 r.

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7439
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2016-02-07, 20:58

Co ty , wszystko widać przeca..?!
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
www.mojasciezkawgory.blogspot.com

RYCHU
Posty: 194
Rejestracja: 2013-03-17, 18:55
Lokalizacja: WROCŁAW

Post autor: RYCHU » 2016-02-07, 21:36

Panowie obaj macie rację. Pracuję nad tym. Jak jestem wlogowany na swoje konto w googlach to widać, jak się wyloguję znika. :-/
Rozmaicie obliczane szanse sukcesu nie mogły być znaczne. Lista zajść, zdolnych tak lub inaczej spowodować zgubę ekspedycji, nie dawała się zamknąć w tysiącach pozycji...

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9918
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2016-02-07, 21:37

Rychu, widzę tylko ostatnią fotę.
ПУНКС НОТ ДЭД !

kulczyk1
Posty: 1719
Rejestracja: 2013-08-22, 21:29
Lokalizacja: Roztocze Południowe

Post autor: kulczyk1 » 2016-02-07, 21:40

Tak z ciekawości tylko ja na fotkach mam zakazy wjazdu?

Awatar użytkownika
yaretzky
Posty: 641
Rejestracja: 2015-03-13, 20:11
Lokalizacja: Lubin

Post autor: yaretzky » 2016-02-07, 22:02

RYCHU pisze:Pracuję nad tym. Jak jestem wlogowany na swoje konto w googlach to widać, jak się wyloguję znika. :-/
Może głupie pytanie - ale masz ten album dodany do tzw. "publicznych" ?
"Od gór lepsze są tylko góry...
więc pocę się na szlaku i męczę
... i ciągle chcę więcej..."
https://photos.google.com/albums

RYCHU
Posty: 194
Rejestracja: 2013-03-17, 18:55
Lokalizacja: WROCŁAW

Post autor: RYCHU » 2016-02-07, 22:16

Wybaczcie błędy, już powinno działać. :-)
Rozmaicie obliczane szanse sukcesu nie mogły być znaczne. Lista zajść, zdolnych tak lub inaczej spowodować zgubę ekspedycji, nie dawała się zamknąć w tysiącach pozycji...

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9918
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2016-02-07, 23:08

¦wietna rzecz Rychu, Karkonosze zapodałeś tak jak na zimowy warunek zasługują. Jak widzę, nocleg w wiacie już bez drzwi.

Wiało? :mrgreen:
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5596
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2016-02-09, 13:05

pobliskim sklepie nabywam studentką, lentilky i napój nad napoje bez którego do domu wrócić nie mogę.
masz na myśli oczywiście tuzemsky?
jest we mnie wiary okruszek....

RYCHU
Posty: 194
Rejestracja: 2013-03-17, 18:55
Lokalizacja: WROCŁAW

Post autor: RYCHU » 2016-02-09, 21:50

E,e... KOFOLKU :-P
Rozmaicie obliczane szanse sukcesu nie mogły być znaczne. Lista zajść, zdolnych tak lub inaczej spowodować zgubę ekspedycji, nie dawała się zamknąć w tysiącach pozycji...

Awatar użytkownika
Red-Angel
Posty: 2679
Rejestracja: 2011-04-16, 16:54
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Red-Angel » 2016-04-08, 17:20

RYCHU pisze: Przy leśniczówce zmieniam pasmo i z asfaltu zanurzam się w bezkres bieli. Warunki cudne, jest nawet tęcza, pełna.

Obrazek
Ehh, ale zazdroszczę! Miałeś halo i to ze słońcami pobocznymi. Rewelacja!

Awatar użytkownika
Vlado
Posty: 5079
Rejestracja: 2011-01-14, 11:23
Lokalizacja: Wega XXI

Post autor: Vlado » 2016-07-31, 20:10

Red-Angel pisze:Ehh, ale zazdroszczę! Miałeś halo i to ze słońcami pobocznymi. Rewelacja!
To samo miałem napisać. Przepiękne:)

Obrazek


Z efektów halo na wiosnę podziwiałem pierwszy raz w życiu coś jakby łuk okołohoryzontalny. Trzymał się na niebie ze dwie godziny;)

RYCHU
Posty: 194
Rejestracja: 2013-03-17, 18:55
Lokalizacja: WROCŁAW

Post autor: RYCHU » 2016-12-20, 22:18

Gdy jedni korzystali z luksusów i grzali zadki w saunie inni prowadzili nocne przy garnuchu czuwanie: Obrazek
Rozmaicie obliczane szanse sukcesu nie mogły być znaczne. Lista zajść, zdolnych tak lub inaczej spowodować zgubę ekspedycji, nie dawała się zamknąć w tysiącach pozycji...

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9918
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2016-12-20, 22:26

Fotka obiecująca. Rychu, żywię nadzieję, że to nie koniec.
ПУНКС НОТ ДЭД !

RYCHU
Posty: 194
Rejestracja: 2013-03-17, 18:55
Lokalizacja: WROCŁAW

Post autor: RYCHU » 2017-01-07, 20:24

Plan zakładał wymarsz i szlajanie się przez kilka dni tak aby zahaczyć o kolejne cztery pasma górskie. Skoro zima to noclegi wypadają pod dachem. Pierwszy dzień to Rudawy Janowickie. ¦nieg zaczyna się na 600 metrach pionu, przykrywa go warstwa lodu i jest naprawdę ślisko.

Obrazek

Rudawy nie zawodzą jak zwykle, cisza i spokój, tylko widoków brak bo mgły i nisko wiszące chmury ograniczają zasięg widzenia. Pierwszy odpoczynek z przekąską zarządzam na Przełęczy pod Bobrzakiem. Teraz niestety czaka mnie tupanie noga za nogą aż do Przełęczy Okraj.

Obrazek
Obrazek

Tu gawędy i żurek z jajeczkiem dają chwilę na odpoczynek. Na noc udaję się do wiaty przy czerwonym szlaku do Jelenki. Jest czwartek więc stryszek mam dla siebie. Noc ciepła (-6 st. C) i zakłócana wizytami gryzoni :-/ . Ranek wstaje cudowny i słoneczny z silnym wiatrem.

Obrazek

Obrazek

Widoki powalają, a chmury płyną pod moimi stopami. Pierwszych ludzi spotykam dopiero na ¦nieżce. Na wierzchołek jednak nie wchodzę, omijam go Drogą Jubileuszową.

Obrazek

Obrazek

Herbata w Domu ¦ląskim
i kanapka budują siły na dalszą drogę. Do Przełęczy Karkonoskiej mijam ledwie 15 osób co wcale mi nie przeszkadza. Ostatnie podejście na ¦ląskie Kamienie pozwala mi się solidnie rozgrzać w tym lodowatym wietrze. Gdy docieram do wiaty na Czarnej Przełęczy jest ciemno i pusto. Po kwadransie dociera dwójka Czechów i po 2 godzinach jakiś zbłąkany rodak szukający chatki pod ¦mielcem. Wieczór mija na gawędach i popijaniu rumu, którym częstują sąsiedzi zza południowej granicy.

Obrazek

Obrazek

Następny dzień to piękna słoneczna pogoda i wiejący wiatr. Na Wielkiego Szyszaka wchodzę starym wariantem bezpośrednio na szczyt. Podejście to zdobywanie szklanej góry. Wszystko pokryte było warstwą lodu i było naprawdę ślisko. Raczki spoczywały bezpiecznie na dnie plecaka.

Obrazek

Obrazek

Wiatr chce zepchnąć mnie do ¦nieżnych Kotłów. Ludzi bardzo mało, pojawiają się dopiero
w okolicach Szrenicy. Na Hali Szrenickiej nie mogę trafić na zielony szlak. Do Owczych Skał brodzę w nieprzetartym śniegu.

Obrazek

Gdy zbliżam się do Przełęczy Szklarskiej czuję spadek temperatury. Stanowię tam niemałą atrakcję ze swoim plecakiem. Pierwotny plan zakładał koniec etapu na Rozdrożu pod Cichą Równią lecz ruch tam taki, że idę w kierunku wiaty pod Wysoką Kopą. Osiągam ją tuż po zmroku i zaraz potem osiągają ją chmury i wilgotny opad krupy śnieżnej. Robi się całkiem przyjemnie :shock: .


Obrazek

Rankiem wstaję niespiesznie i po obfitym posiłku ruszam w dalszą drogę. Stanisław nie oferuje dziś szerokich panoram.

Obrazek

Gdy schodzę z Wysokiego Kamienia do Zakrętu ¦mierci gubię resztki śniegu. Po chwili zadumy podejmuję decyzję by w lesie pozostawić depozyt kilku drobiazgów odciążając swój kręgosłup. Pierwsze wypadają raczki, następnie kilka drobiazgów i śpiwór, plecak robi się wyraźnie lżejszy. Kolejny nocleg planuję dopiero na Zimnej Przełęczy. Kolejne punkty trasy to Zbójeckie Skały, Bobrowe Skały,

Obrazek

Zimna Przełęcz za którą tuż przed Wojcieszycami zmieniono przebieg szlaku. Przed Komorzycą dosięgają mnie ciemności, w Goduszynie decyduję się skorzystać z oznakowanej ścieżki spacerowej – błąd. Przechodząc przez Jezioro Modre mam lęki przed wejściem na kładkę pod Perłą Zachodu. Czarna tafla wody nie jest czymś z czym chciałbym się spotkać. Na zboczach Góry Gapy we mgle gubię drogę i wychodzę… w Jeleniej Górze. Tracę godzinę na tym błądzeniu i w pewnym momencie zaczynam zostawiać znaki na drodze bo nie widzę dalej jak 5 metrów. Z J. Góry idę na Górę Szybowcową. gdzie na chwilę gubię mgły i mam widok na miasto. Tuż poniżej szczytu zamglenie znowu wraca i idę z mapą w ręku bardziej na intuicję niż według tego co widzę. Gdy odnajduję asfalt trzymam się go niemal aż do samej Przełęczy Widok. Lekki mróz trzyma, księżyc oświetla mi drogę, a las jest tajemniczy. Tuż przed Komarnem udaje mi się odnaleźć niewielkie źródło i uzupełnić zapasy wody, bo na śnieg liczyć nie mogę. Dwukrotnie już byłem na Przełęczy Komarnickiej i wiaty tam nie widziałem, więc zastanawiało mnie czy w ciemności mi się to uda. Ale jest! Pod dachem urządzam sobie ucztę i szykuję legowisko. Zalegam na stryszku, nogi pakuję do plecaka i zaszywam się w kurtkę puchową. Gdy budzę się przed siódmą rano stwierdzam, że termometr zatrzymał się na ósmej kresce poniżej zera. Zanim jednak wstanę muszę rozmrozić buty nad kuchenką. Jest rześko a słonce jest za szczytem Barańca.

Obrazek

Obrazek

Odcinek drogi do Dudziarza jest jednym z moich ulubionych
w Górach Kaczawskich. Widoki i przebieg trasy jak dla mnie – same plusy (wg starego przebiegu szlaku). Warunki na zakończenie wędrówki są wspaniałe, gdy schodzę do Radomierza muszę się rozebrać z nadmiaru ciepłych ubrań.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wychodząc z Radomierza w kierunku Różanki natrafiam na jabłonkę, taką starą poniemiecką jeszcze, na której gałęziach wiszą jeszcze jabłka. Udaje mnie się zerwać kilka, taki smak… może niektórzy go znają.

Obrazek

Przed Janowicami Wielkimi na południowych zboczach Różanki z widokiem na Karkonosze i Rudawy Janowickie zasiadam na lekki posiłek z resztek jedzenia jakie mam jeszcze w plecaku. W Trzcińsku kończę swoje wędrowanie, które było wspaniałym zamknięciem sezonu 2016. Z Karkonoszy zapamiętam słońce, wiatr i lód pod nogami, z Gór Izerskich szybką zmianę pogody, z Gór Kaczawskich nocne błądzenie we mgle oraz piękną pogodę, a z Rudaw Janowickich uczucie odprężenia związane z wyciszeniem
w Gorskim klimacie i ciszy lasu.

Obrazek


ALBUM
Rozmaicie obliczane szanse sukcesu nie mogły być znaczne. Lista zajść, zdolnych tak lub inaczej spowodować zgubę ekspedycji, nie dawała się zamknąć w tysiącach pozycji...

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9918
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2017-01-08, 20:01

Rychu, widoczki ze Staszka... parada! :mrgreen:
ПУНКС НОТ ДЭД !

ODPOWIEDZ