Masyw Śnieżnika - Red-Angel

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9918
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2016-03-04, 21:26

No i nakłamać musiał, bo nieważne by było.. :mrgreen:
Red-Angel pisze:Kletno, , Złoty Stok
Red, skąd wziąłeś Złoty Stok, zauważ, że już taki jeden stąd nie omieszkał wytknąć.. :mrgreen:

A z Kletna to my zeszli.. do Stronia ¦ląskiego.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Red-Angel
Posty: 2679
Rejestracja: 2011-04-16, 16:54
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Red-Angel » 2016-03-04, 22:28

Już poprawione, nie zauważyłem tego, że Satanowi chodzi o miejscowość ;-)

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5594
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2016-03-05, 10:48

pojechałbym w Karkonosze - byłem tydzień temu :mrgreen: I tym oto sposobem jutro ponownie ląduję w Karkonoszach :-P
gdzie ściemniasz? :lol:
jest we mnie wiary okruszek....

Awatar użytkownika
Red-Angel
Posty: 2679
Rejestracja: 2011-04-16, 16:54
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Red-Angel » 2016-03-07, 00:11

gdzie ściemniasz? :lol:
Tylko tak troszkę ;-) Bo w Karkach byłem 2 tygodnie przed ¦nieżnikiem :-P

Awatar użytkownika
Red-Angel
Posty: 2679
Rejestracja: 2011-04-16, 16:54
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Red-Angel » 2017-04-25, 14:00

W mediach wszędzie widać reportaże z ataku zimy w Tatrach. Zdjęcia zaśnieżonych Krupówek, czy zasypanego śniegiem Kasprowego widać w każdym programie informacyjnym. W końcu temat dużego opadu śniegu, powodującego wzrost zagrożenia lawinowego do 4. stopnia nie może przejść niezauważony. A co dzieje się w górach w mojej części kraju? Wiem, że śnieg spadł, ale ile go leży, tego nie wiem. Jest więc okazja by to sprawdzić.

Sobota, 22 kwietnia 2017

Na wyjazd umawiam się z menelem i Michunem na wrocławskim PKSie o 7 rano. Michun przyjeżdża IC z Poznania i razem wsiadamy do autobusu jadącego do Kłodzka. W autobusie rozmowy o "życiu" i jakoś mija czas dojazdu. Mnie nawet trochę szybciej, bo na pewien czas oczy mi się zamykają i łapię chwilę snu.

W Kłodzku mamy 40 minut na przesiadkę do kolejnego autobusu do Międzygórza. My w tym czasie zasiadamy przy frytkach w przydworcowej knajpie.

Po dotarciu do Międzygórza zakładamy stuptuty, bierzemy kijki do rąk i idziemy zielonym szlakiem w stronę ¦nieżnika. Od początku towarzyszy nam śnieg. Co prawda początkowo jest bardzo mokry i nie ma go zbyt dużej ilości, ale pokazuje, że biało na wycieczce na pewno będzie.

Pokrywa śnieżna nie jest ciągła, ale warunki zimowe czuć, bo nie jest to wiosenny śnieg.
Obrazek

Wszystko ulega jednak zmianie w rejonie Góry Parkowej. ¦nieg przykrył las całkowicie i to warstwą całkiem konkretną. Brodzenie w świeżym śniegu do połowy łydki pod koniec kwietnia w Masywie ¦nieżnika na wysokości 800m? Jak najbardziej możliwe ;)
Obrazek

Szlak w sporej części jest na szczęście częściowo przedeptany. Widać, że wczoraj lub przedwczoraj ktoś tędy szedł, bo ślady są widoczne, acz częściowo już zasypane.

Na Przełęczy pod Smrekowcem Michun chce nawet namówić nas do odwiedzin pobliskiego szczytu. Jednak już kilka kroków daje nam do zrozumienia, że innym razem. Dzisiaj musimy i tak dojść do chatki, a kawałek jeszcze mamy. Spędzenie ponad godziny na tym krótkim odcinku nie bardzo nam się uśmiecha. Później okaże się, że była to dobra decyzja.
Obrazek

Obrazek

Warunki zmieniają się po dojściu do niebieskiego szlaku, który pełni funkcję drogi dojazdowej do schroniska. Droga aż do Hali pod ¦nieżnikiem jest już odśnieżona skuterem. Przyśpiesza to nasz marsz, na co nie narzekamy.
Obrazek

W schronisku każdy coś zamawia. Koledzy M&M wsuwają po talerzu bigosu, ja wyposażam się w półtoralitrową butelkę kofoli. Nie pamiętam kiedy ostatni raz ją piłem w górach. Siedzimy tak dłuższą chwilę, ale trzeba ruszać. Jeszcze sporo czasu do zachodu, ale lepiej zajść do chatki za widnego.

¦nieżnik to popularny szczyt, więc i droga do szczytu bardzo dobrze przedeptana.
W tle Trójmorski Wierch, Mały ¦nieżnik i idący menel z Michunem.
Obrazek

Obrazek

Kopuła szczytowa pozbawione jest praktycznie śniegu, który został wywiany. Widoczne są kamienie pokryte zmarzniętym śniegiem i lodem.
Obrazek

Tak, dobrze widzicie, to słońce. Pomimo, że większość czasu szliśmy pod zachmurzonym niebem, to cały dzień zdarzały się przebłyski błękitnego nieba. Taka właśnie chwila zastała nas na szczycie.
Obrazek

Szczytowa sterta kamieni.
Obrazek

Po sesji zdjęciowej zaczynamy zejście wzdłuż granicy w stronę chatki. Z każdą chwilą śniegu coraz więcej, a widoki niczym nie ustępują tym zimowym. Michun podsumował to nawet słowami, że jest więcej śniegu niż podczas zimowej wycieczki z menelem.
Obrazek

Wielkość zasp robi wrażenie.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zejście do tablicy na zielonym szlaku było już wymagające, jednak w dół łatwiej się idzie w śniegu niż po płaskim. Mamy to okazję sprawdzić na odcinku do chatki. ¦niegu normalnie jest po kolana, jednak nie raz wpadamy po pas. Ponoć wiosnę mamy ;)

W chatce nie jesteśmy sami, jest już czteroosobowa ekipa, która urzęduje tu od rana. Palą w piecu, więc w środku całkiem ciepło. Kolacja, rozmowy, ogarnięcie niezamarzających nawet zimą napojów i późnym wieczorem udajemy się spać.

Niedziela, 23 kwietnia 2017

Rano nieśpieszna pobudka, śniadanie i po 9 wychodzimy z domku.
Obrazek

W planie mieliśmy dojście do czerwonego szlaku biegnącego od schroniska, jednak idąc ścieżką przedeptaną przez spotkaną w chatce ekipę, nie zauważamy miejsca, gdzie powinniśmy pójść i ostatecznie dochodzimy do niebieskiego szlaku zdecydowanie zbyt nisko, by chciało nam się ponownie podchodzić nim do góry.
Obrazek

Pogoda jest gorsza niż wczoraj, więcej chmur, mocniejszy zimny wiatr i prószący od czasu do czasu śnieg.
Obrazek

W Kamienicy zima powoli ustępuje wiośnie.
Obrazek

Uprawiając wykwintną formę turystyki, jaką jest wszystkim znany asfalting, dochodzimy aż do Stronia ¦ląskiego, gdzie pojawiamy się koło 13.30. Czekając pod wiatą na autobus do Kłodzka o 14, przeczekujemy mocną śnieżycę oraz deszcz ze śniegiem. W Kłodzku czekając w przydworcowym barze przy talerzu grzybowej, mamy okazję podziwiać prawdziwą ulewę. To samo w trakcie jazdy autobusami. My to mieliśmy szczęście do pogody na tym wyjeździe :)

Swoją drogą, autobus, którym jechaliśmy z Kłodzka do Wrocławia zasługuje na osobny akapit. Był to tradycyjny, znany wszystkim z poprzedniego wieku Jelcz. Patrząc na jego stan, lata świetności również miał już dawno za sobą. Michun zasiadł przy oknie i już po chwili zacząłem się z niego nabijać, żeby zamknął te okno, bo go wywieje ;) Oczywiście okno było zamknięte, ale szpary wystarczająco duże, żeby przez nie wiało. Już niedługo później on śmiał się ze mnie, bo zaczął padać deszcz... Wszystko ok, gdyby nie to, że na mnie również. Okno dachowe do szczelnych także nie należało.

Udało się nam jednak bezpiecznie dojechać do Wrocławia, gdzie Michun po 15 minutach wsiadł do pociągu na Poznań, a my z menelem poszliśmy do siebie.

Dzięki M&M za wspólną wycieczkę, do następnego razu. Może już bardziej w letnich warunkach?

Takiej zimy pod koniec kwietnia jeszcze nie widziałem. Ale warto było pojechać na ¦nieżnik, bo mimo prognoz, warunki były całkiem dobre.

Więcej zdjęć: https://goo.gl/photos/fyNSWb3DiYrRCcd57


Menel z Michunem może wrzucą kilka fot od siebie ;)

Awatar użytkownika
rajli
Posty: 2226
Rejestracja: 2010-06-04, 17:37
Lokalizacja: Pr Teschinensis

Post autor: rajli » 2017-04-25, 15:43

¦nieg jest fajny, a i u mnie górki zabielone. Jednak wizja marszu w śnieżnej breji odpycha mnie na tyle, że leżę brzuchem do góry i wcinam bułki czosnkowe. Nie zmienia to faktu, że liczy się towarzystwo, nie warunki. To na tyle mądrości.

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9918
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2017-04-25, 15:53

Tiaa... :mrgreen:

Mam nadzieję, że to już ostatni śnieg w Sudetach.. no chyba, że jeszcze na Międzynarodowy Dzień Dziecka raczy dosypać co nieco.. :lol: Wiosenne Karkonosze również przerabiałem pewnego roku, wówczas w kwietniu także było "po szyję"..
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5595
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2017-04-25, 16:05

Serio...byliście tam w maju? :-P
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7437
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2017-04-25, 18:40

Odcinek od granicy do Domku to było coś. Nigdy tam nie szedłem w takich warunkach, nawet w środku zimy.
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
www.mojasciezkawgory.blogspot.com

Awatar użytkownika
Marco
Posty: 2123
Rejestracja: 2008-11-18, 19:05
Lokalizacja: Opole

Post autor: Marco » 2017-04-26, 09:21

Jak widać z powyższego telepatycznie łączę się z Rajlim i wybieram gnicie na kanapie, a nie szlajanie się w mokrym i zimnym. Dzięki wymiganiu się z tej imprezy zostałem posiadaczem nowiutkiego zestawu "merynosa"... ale to do przetestowania przy innej okazji... :mrgreen:

a... i na koniec... a skrzypce gdzie???
...only way to cure stupidity is death...

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9918
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2017-04-26, 10:29

Marco pisze:Dzięki wymiganiu się z tej imprezy zostałem posiadaczem nowiutkiego zestawu "merynosa"... ale to do przetestowania przy innej okazji... :mrgreen:
Jeżeli zechcesz testować merino siedząc przy kompie, jako np. kanapowy łojant, suchej nitki na Tobie nie zostawię. :mrgreen:
Marco pisze:a... i na koniec... a skrzypce gdzie???
W domciu.. Marco, nie słuchaj Reda w tej kwestii! :lol:
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Red-Angel
Posty: 2679
Rejestracja: 2011-04-16, 16:54
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Red-Angel » 2017-04-26, 17:43

Satan pisze:Serio...byliście tam w maju? :-P
W maju to tylko relację wstawiłem, czytaj uważnie ;-)
Marco pisze:a... i na koniec... a skrzypce gdzie???
W domu, by się jeszcze zniszczyły :-P

Awatar użytkownika
rajli
Posty: 2226
Rejestracja: 2010-06-04, 17:37
Lokalizacja: Pr Teschinensis

Post autor: rajli » 2017-04-26, 21:50

W merino, przy kompie, jest bardzo wygodnie. :mrgreen:

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9918
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2017-04-26, 21:53

rajli pisze:W merino, przy kompie, jest bardzo wygodnie. :mrgreen:
I ciepło, bo 260 - tkę zanabył. ;-)
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
rajli
Posty: 2226
Rejestracja: 2010-06-04, 17:37
Lokalizacja: Pr Teschinensis

Post autor: rajli » 2017-04-26, 22:02

A ha, a co, ktoś mu puchowke zwędził ? :mrgreen:

ODPOWIEDZ