Masyw Śnieżnika - Red-Angel

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
Hoffi
Posty: 2127
Rejestracja: 2009-01-20, 18:30
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Hoffi » 2013-07-16, 12:13

Myśleliśmy, aby pójść zółtym i do przełęczy i dalej zielonym już granicą. Ale tak jakoś wyszło nam, że tędy będzie szybciej.
Pozdrawiam, Hoffi
Dwoje wędrowców
"Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz, co Ci się trafi..."

Awatar użytkownika
Vlado
Posty: 5079
Rejestracja: 2011-01-14, 11:23
Lokalizacja: Wega XXI

Post autor: Vlado » 2013-07-16, 18:55

menel pisze: Nuda.. :mrgreen:
Żeby chociaż trąba obejmowała słońce :mrgreen:

Kasjopea
Posty: 724
Rejestracja: 2011-11-25, 22:39
Lokalizacja: Droga Mleczna

Post autor: Kasjopea » 2013-07-16, 22:28

Red-Angel pisze:Tu dość dobrze widać różnicę wielkości naszych plecaków ;-)
Było lepiej tą torbę z resztą rzeczy schować, żeby jej na zdjęciu nie było to może bym uwierzyła...... :roll: :mrgreen:
"Chmury wyglądały jakby właśnie usłyszały o śniegu i rozważały tę ideę."

Awatar użytkownika
Red-Angel
Posty: 2679
Rejestracja: 2011-04-16, 16:54
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Red-Angel » 2013-07-16, 22:42

Kasjopea: Mówisz o tej leżącej nad Hoffim? To są jego "drobiazgi", których nie zmieścił w plecaku już :lol:

Kasjopea
Posty: 724
Rejestracja: 2011-11-25, 22:39
Lokalizacja: Droga Mleczna

Post autor: Kasjopea » 2013-07-16, 22:52

Nie.... o tej co za murkiem schowałeś :mrgreen:

Ps
I proszę mnie nie pogrubiać :oops:
"Chmury wyglądały jakby właśnie usłyszały o śniegu i rozważały tę ideę."

Awatar użytkownika
Gryf
Posty: 1241
Rejestracja: 2009-05-25, 06:38
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Gryf » 2013-07-17, 14:56

Redzio Twój wątek a po fotkach ani widu ani słychu, lekce sobie ważysz publiczność ;)

Chłopaki, jak i jeden tak i drugi wybraliście sobie kiepawe miejscówki na nocleg pod ¦nieżnikiem, kiedy chrapałem tam ostatnim razem jakieś dwa tygodnie temu pod Słoniem otoczenie piwnicy i wyjścia wyglądało podobnie. Redzio czy ta stajnia Augiasza ci nie straszna? Nie przyszło Ci na myśl, że każdy kogo przyciśnie ten uderza właśnie tam!? :mrgreen:
Niedaleko szczytu Borówkowej znajdują się po polskiej stronie dwa silne źródła wody.

Hofiszon czas najwyższy pomyśleć o wspólnym chaszczowaniu po Krowiarkach oraz Bialskich. W sierpniu czasu mam mnogość!
Świniopas, łazęga, powsinoga, wałkoń i szaławiła.


"Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć" (Mt 8, 9-20)

(FFWK)

Awatar użytkownika
Gryf
Posty: 1241
Rejestracja: 2009-05-25, 06:38
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Gryf » 2013-07-17, 17:18

I jeszcze jedno. Idąc z Puchaczówki w kierunku Białej Wody za zjazdem na Czarną Górę mijamy po prawej stronie nowy turystyczno narciarski przybytek góralski. Oferta kulinarna tatrzańsko - podhalańska oczywista rodem z ziemi kłodzkiej ale największym minusem jest niebywały smród starego capa jaki panuje wewnątrz, przyczyną smrodu jest łeb starego kozła, który wisi w środku nad wejściem. Obsługa niezbyt uprzejma jak to na górali - goryli przystało. Lokal będzie oblegany przy okazji zimowej obsługi wyciągu orczykowego na łąkach Białej Wody. Mam nadzieję, że okolice od Kapliczki w Białej wodzie i dalej przez Marcinków, Skowronią górę aż do Waliszowa będą puste i wolne od wszelkich nowobogackich zabudowań jakich obecnie wiele np. w Siennej, która jeszcze 10 lat temu świeciła pustkami.
Świniopas, łazęga, powsinoga, wałkoń i szaławiła.


"Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć" (Mt 8, 9-20)

(FFWK)

Awatar użytkownika
Red-Angel
Posty: 2679
Rejestracja: 2011-04-16, 16:54
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Red-Angel » 2013-07-17, 17:26

Gryf pisze:Redzio Twój wątek a po fotkach ani widu ani słychu, lekce sobie ważysz publiczność ;)
Fotki się pojawią, cierpliwości, po prostu zajmuję się relacjami w kolejności odbycia wycieczek, więc wcześniej musi pojawić się relacja z Tatr, z których zdjęć aktualnie próbuję się odkopać ;-)
Gryf pisze:Redzio czy ta stajnia Augiasza ci nie straszna? Nie przyszło Ci na myśl, że każdy kogo przyciśnie ten uderza właśnie tam!?
Powiem w ten sposób, w piwnicy jest wydzielone i przygotowane miejsce noclegowe. Wyrównane wyłożonymi kamiennymi płytami, obłożone folią budowlaną. Dodatkowo w środku brak jakiegokolwiek zapachu nieczystości, więc jak dla mnie to miejsce jest wystarczające do noclegu. Dodatkowym plusem jest brak wiatru, a śmieci (butelki) leżą w jednym miejscu koło wejścia.
Obrazek
Gryf pisze:Niedaleko szczytu Borówkowej znajdują się po polskiej stronie dwa silne źródła wody.
Jednym z tych, o których mówisz, jest to?
Obrazek

Jeżeli tak, to w czasie, gdy my tam byliśmy woda w nim nie ciekła, jedynie stała w zbiorniczku, pełna owadów i zanieczyszczeń, więc do picia to się ona nie nadawała.
Ostatnio zmieniony 2013-07-17, 17:31 przez Red-Angel, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9918
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2013-07-17, 17:28

Gryf,zamiast jechać Redowi po ambicji, należy raczej spytać czy jest w tym pensjonacie Wi-Fi? :mrgreen:
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Hoffi
Posty: 2127
Rejestracja: 2009-01-20, 18:30
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Hoffi » 2013-07-17, 23:51

Gryf, jakie zatem miejsce na ¦nieżniku polecasz pod namiot?

Wydaje mi się, że obok słonia jest naprawdę kameralnie, dosyć płasko i mniej wieje niż na samym plateau szczytowym. Polecasz coś innego? Przydadzą mi się takie wskazówki.

A co do chaszczowania. Nic Ci nie obiecuję, ale jeśli będę miał wolne, to się odezwę.
Pozdrawiam, Hoffi
Dwoje wędrowców
"Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz, co Ci się trafi..."

Awatar użytkownika
Red-Angel
Posty: 2679
Rejestracja: 2011-04-16, 16:54
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Red-Angel » 2013-08-28, 23:48

No to jest z dawna obiecana relacja ;-)

Niedziela, 7 lipca 2013

Międzylesie, Obrazek, Pisary, Obrazek, Mały ¦nieżnik, granica, Obrazek, Ruiny schroniska księcia Lichtensteina

O propozycji wyjazdu w Masyw ¦nieżnika dowiedziałem się we wtorek popołudniu wsiadając do busa na Polanie Chochołowskiej, wracając po pięciu dniach spędzonych na wędrówce po Tatrach Zachodnich. Pomysł mi się spodobał, jednak od razu zastrzegłem, że ja nie biorę namiotu, więc noclegi opieram o zastaną infrastrukturę noclegową ;-)

Tak więc w niedzielę, przed południem pojawiam się na dworcu PKP we Wro, gdzie zajmuje miejsce w pociągu i czekam na przyjazd Hoffiego z Poznania. Jak się okazało, po peronie wędrował sobie również Gryf, ale on nie jechał z nami, chciał tylko zadbać, żebyśmy wsiedli do odpowiedniego pociągu :-P Po dojechaniu do Międzylesia z przesiadką w Kłodzku udajemy się do sklepu spożywczego w celu zjedzenia śniadania, a następnie ruszamy w stronę granicy i naszego zielonego szlaku mając po lewej stronie takie widoki.
Obrazek

Pierwszy postój robimy już w Pisarach, bo Hoffiemu nie idzie się dzisiaj najlepiej, a jego ciężki plecak nie ułatwia mu wędrówki. Później wychodzimy na grzbiet i czerwonym szlakiem wchodzimy na Trójmorski Wierch, z którego tradycyjnie można obserwować nasz wieczorny cel wędrówki.
Obrazek

Po krótkim postoju i wejściu na wieżę widokową idziemy na Mały ¦nieżnik, gdzie odbijamy ze szlaku i graniczną ścieżką dochodzimy do czeskiego czerwonego szlaku idącego na ¦nieżnik. W sumie na tym odcinku było kilka fajnych polanek na biwak, a potem dość spore i strome zejście w dół do szlaku.
Obrazek

Na szczycie jesteśmy trochę za szybko, bo planowaliśmy oglądać zachód słońca, więc ubieramy się we wszystko co mamy i chowając się przed zimnym wiatrem przeczekujemy dłuższą chwilę. A potem czas na kilka zdjęć w promieniach zachodzącego słońca, bo samego zachodu nie widzimy ze względu na chmury przy linii horyzontu.
Obrazek

Obrazek

Następnie zwijamy rzeczy i nabierając wody w źródle Morawy udajemy się do ruin schroniska księcia Lichtensteina, gdzie ja zajmuję pomieszczenie VIP’owskie, a Hoffi rozbija namiot za murem, częściowo osłonięty przed wiatrem.

Poniedziałek, 8 lipca 2013

Ruiny schroniska księcia Lichtensteina, Obrazek, ¦nieżnik, Obrazek, Hala pod ¦nieżnikiem, Obrazek, Lądek-Zdrój, Obrazek, Borówkowa

Rano pobudka o 4:30 i idę budzić Hoffiego, który chciał wstać na wschód. Jednak z namiotu dochodzą mnie tylko słowa mówiące, że nigdzie nie idzie, więc nie pozostaje mi nic innego, jak sfotografować słonia na tle wschodzącego słońca.
Obrazek

Obrazek

Następnie wracam do śpiwora, by po 8 ponownie budzić towarzysza wędrówki. Tym razem skutecznie ;-)
Obrazek

Przez szczyt w drodze do schroniska przechodzimy szybko, a samo schronisko miło nas zaskoczyło, bo od mojej poprzedniej w nim wizyty remont posunął się daleko do przodu. Zarówno wewnątrz jak i z zewnątrz obiektu.
Obrazek

Odcinek do Czarnej Góry mija dość szybko, na szczycie robimy dłuższy postój, podczas którego jest czas na jedzenie, podziwianie widoków jak i na kilka telefonów. Następnie schodzimy na Przełęcz Puchaczówkę i dalej do Przełęczy pod Chłopkiem, gdzie kończy się znany mi kawałek trasy. Idziemy dalej czerwonym szlakiem aż do Lądka-Zdroju, przed którym mijamy sortownię śmieci i trochę widoków na Góry Złote.
Obrazek

W mieście szybkie zakupy, oglądanie starego dworca kolejowego i szlakiem spacerowo-rowerowym idziemy na Borówkową. po drodze mając jakieś tam widoki, głównie na drzewa, chociaż stado owiec też się znalazło.
Obrazek

Po dojściu na szczyt zajmujemy miejscówkę w wiacie, zbieramy drewno na ognisko i idziemy na szczyt by zobaczyć zachodzące słońce.
Obrazek

Później chwila na ognisko z obowiązkową kiełbasą i idziemy spać.
Obrazek

Wtorek, 9 lipca 2013

Borówkowa, Obrazek, Lądek-Zdrój

Godzina 4:30, budzik dzwoni jak wczoraj, jednak tym razem Hoffi bez problemów wstaje. Mówi, że się już wyspał :mrgreen: Idziemy na wieżę widokową, a tam jeziora i wschodzące słońce.
Obrazek

Sama wieża w promieniach porannego słońce też prezentuje się niczego sobie.
Obrazek

Po śniadaniu zwijamy rzeczy i ruszamy w dół na autobus do Kłodzka, by Hoffi zdążył wrócić do Poznania przed pracą. A ja jeszcze szybko spoglądam na Masyw ¦nieżnika, na którym spaliśmy wczoraj.
Obrazek

W dół szliśmy ta samą trasę, którą wczoraj podchodziliśmy, więc generalnie nic ciekawego, szczególnie, że spora jej część wiedzie asfaltem. Ciekawszym miejscem jest stara kapliczka z roku 1820 znajdująca się na terenie nie istniejącej już wsi Wrzosówka.
Obrazek

W Lądku odnajdujemy przystanek autobusowy, chwilę czekamy na transport do Kłodzka, skąd pociągiem wracamy do Wro.
Tak skończyła się krótka wizyta na Ziemi Kłodzkiej, jednak była to wizyta bardzo owocna w piękne widoki i super pogodę, która dopisała. Dziękuję też Hoffiemu za towarzystwo i zaproszenie do wyjazdu. Liczę na jakieś w przyszłości :-)

Więcej zdjęć: https://picasaweb.google.com/1003226833 ... redirect=1

Awatar użytkownika
Gryf
Posty: 1241
Rejestracja: 2009-05-25, 06:38
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Gryf » 2013-08-29, 19:20

Gryf pisze:Niedaleko szczytu Borówkowej znajdują się po polskiej stronie dwa silne źródła wody.
Jednym z tych, o których mówisz, jest to?
Obrazek

Jeżeli tak, to w czasie, gdy my tam byliśmy woda w nim nie ciekła, jedynie stała w zbiorniczku, pełna owadów i zanieczyszczeń, więc do picia to się ona nie nadawała.[/quote]

To również ale mam na myśli źródło do którego schodzi się stromą drogą w dół na polską stronę ze szczytu. https://picasaweb.google.com/ursus7/Odp ... 4921496402 - i następne. Koło źródła ławeczki.
Świniopas, łazęga, powsinoga, wałkoń i szaławiła.


"Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć" (Mt 8, 9-20)

(FFWK)

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9918
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2013-08-29, 21:45

Red-Angel pisze:Później chwila na ognisko
Red, jak się przedstawia sytuacja z opałem na Borówkowej?? Nie jest przypadkiem wyczyszczone w promieniu 500 m jak ma to miejsce na Wielkiej Sowie? :mrgreen:
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Red-Angel
Posty: 2679
Rejestracja: 2011-04-16, 16:54
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Red-Angel » 2013-08-29, 21:55

Nie, wystarczy wejść 20m w las od szlaku i możesz przytargać nawet duże gałęzie i małe drzewka, oczywiście już ścięte :mrgreen: 10m od szlaku są tylko małe gałęzie ;-)

Awatar użytkownika
Gryf
Posty: 1241
Rejestracja: 2009-05-25, 06:38
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Gryf » 2013-08-29, 22:39

menel, w tamtych okolicach niedawno przeszła trąba powietrzna, więc opału na Borówkowej masz pod kokardkę.

Red-Angel, 10 m. od szlaku masz krótko wydeptany trawnik! :mrgreen: Mierzyłem ekierką! :-x
Świniopas, łazęga, powsinoga, wałkoń i szaławiła.


"Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć" (Mt 8, 9-20)

(FFWK)

ODPOWIEDZ