Wzgórza Strzelińskie i Niemczańskie

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3156
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2016-10-19, 08:42

odnośnie wątku o wieży na Ostrej Górze - można na nią wejść, ostatnio byłem w listopadzie
ojej jaka szkoda ze sie fotka nie wyswietla... :-/
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3156
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2016-10-19, 08:42

Nasza kolejna pobliska wycieczka zaczyna sie w Muszkowicach, gdzie za wsia, na niewielkim pagorku znajduje sie kaplica sw. Anny.

Obrazek

Sporo stoi przy niej malych kapliczek i kamiennych krzyzy, z ktorych niektore sa pomalowane na dosc jaskrawe kolory.

Obrazek

Obrazek

Dalej tuptamy sobie przez Bukowy Las, ktory jest plątanina chaszcza, meandrujacych strumieni i powalonych z korzeniami drzew. Chyba mieli tu ostatnio jakis tajfun.

Obrazek

Obrazek

Na obrzezach wsi Piotrowice Polskie jest zarosniete zielskiem miejsce ogniskowe. Wczoraj lalo, drewno jest cale mokre wiec kielbaski pieczemy tylko na trawie ktora zdazyla wyschnac na sloncu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tu tez zapodajemy kolektywne ogladanie mapy.

Obrazek

Potem idziemy do Cienkowic, lasami i polami, wsrod kukurydz, plowych traw i zaoranych zagonow.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Cienkowice

Obrazek

Kwiatki wyłaniaja sie z okien i pienkow

Obrazek

Obrazek

W ogrodach szaleja nietypowe krasnale a drzewa porastaja pnącza

Obrazek

Obrazek

Na jednym z pagorkow za wsią oglaszamy popas!

Obrazek

Obrazek

Dalej mijamy plantacje ekologicznej kukurydzy! Smacznego!

Obrazek

Sucho na polach, za kazdym traktorem ciagnie sie chmura kurzu i pylu

Obrazek

Widoki gdzies przed Muszkowicami

Obrazek

W wiosce trafia sie wachlarzowaty ganeczek

Obrazek

Kilka opuszczonych gospodarstw

Obrazek

Obrazek

Oraz dom z krzyzem, ktory sprawia wrazenie ze nie jest pierwszym lokatorem w tej wnece- wyglada jakby wczesniej byl tam jakis krzyz prawoslawny?

Obrazek
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Leuthen

Post autor: Leuthen » 2016-10-19, 09:17

Nie wiem, czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale powyższą relacją wywołałaś duchy przeszłości ;-) Po pierwsze bardzo odległej, po drugie - trochę mniej odległej, po trzecie - całkiem bliskiej współczesności :-)
A wszystko to przez Bukowy Las. Dla mnie osobiście to jedno z najbardziej niesamowitych miejsc na Dolnym ¦ląsku. Dlaczego :?:

1) Bardzo bardzo bardzo odległa przeszłość - na terenie BL znajduje się (niewielki) rezerwat "Muszkowicki Las Bukowy". Jest to fragment ocalałego pierwotnego lasu bukowego, porastającego niegdyś Sudety i Przedgórze Sudeckie. Wśród starych drzew gnieździ się wiele rzadkich gatunków zwierząt, a w ogóle roślinność na tym obszarze jest połączeniem gatunków górskich i nizinnych. To jest kapsuła czasu... Tym bardziej, że w lesie tym (już poza rezerwatem - las jest całkiem spory) znajdują się kurhany - może nie takie jak we "Władcy Pierścieni", ale też stare: kurhanowe cmentarzysko kultury łużyckiej.

2) Historia odległa, ale nieco mniej niż w pkt. 1 - ten sam las jest wymieniany w Księdze Henrykowskiej (ta sama, w której zapisano pierwsze zdanie po polsku). Las znajduje się ok. 4 km na zachód od Klasztoru Księgi Henrykowskiej - dawnego opactwa cystersów w Henrykowie (do którego odwiedzenia gorąco zachęcam - mniej znane niż opactwo w Krzeszowie, a tu można zwiedzać wnętrza klasztorne, w Krzeszowie zaś nie...).

3) Nie tak odległe dzieje - i tu pojawiam się ja :mrgreen:
Przez Bukowy Las przechodzą dwa turystyczne szlaki piesze - czarny i niebieski. Ten drugi przemierzyłem kilka lat temu podczas pierwszej z całego cyklu wypraw (choć w momencie startu nie wiedziałem, że to dopiero początek Przygody) po Ziemi Ząbkowickiej. Do dziś pamiętam niemal każdy kwadrans tej wyprawy, gdy u schyłku lata, pod koniec sierpnia wędrowałem z Ząbkowic ¦ląskich przez Skałki Stoleckie (też pierwsza wizyta tamże!) do Henrykowa. Niesamowity wydał mi się ten las. Najlepiej pasowało do niego - wg mnie, gdy wtedy wędrowałem - określenie "odwieczny", zaczerpnięte z utworu muzycznego "Eternal forest" (bardzo fajny - polecam
https://www.youtube.com/watch?v=dZWGH0ougJI ).
Innym razem szedłem przezeń szlakiem czarnym (wtedy na prawym trawersie, po wyjściu z lasu, zmierzając w stronę miejscowości Ciepłowody widziałem wspomnianą w relacji wieś Cienkowice.

Ten las... Tak, to teraz małe uchylenie rąbka tajemnicy. Kilka osób z forum wie, że pracuję nad czymś literackim (do opublikowania w formie papierowej) - i ten Bukowy Las, choć wcale się tam tak nie nazywa, jest miejscem akcji i "tytułowym bohaterem" opowiadania. Opowiadanie się ciągle pisze - gdy tylko mam chwilę i wenę (czytaj: zmuszę się do wymyślania fabuły i jej zapisywania). Jedna forumowiczka już wie, że kiedyś to opowiadanie przeczyta (ale nie jako pierwsza ;-) ).


Dzięki za ciekawą relację z mało znanego, acz bardzo historycznego lasu i przyległości :-)

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3156
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2016-10-19, 09:29

Leuthen pisze: Nie wiem, czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale powyższą relacją wywołałaś duchy przeszłości
Jest to dla mnie calkowite zaskoczenie! :-D
Leuthen pisze:Tym bardziej, że w lesie tym (już poza rezerwatem - las jest całkiem spory) znajdują się kurhany - może nie takie jak we "Władcy Pierścieni", ale też stare: kurhanowe cmentarzysko kultury łużyckiej.
jak one wygladaja? sa do odnalezienia? wlasnie mam takowe na mapie i sie zastanawialam czego wogole szukac- czy jakis kopczykow, czy duzych regularnych pagorow? czy nic nie ma tylko pamiec historyczna znaczy dane miesce? widac je ze szlaku (sciezki) czy trzeba szukac gdzies w chaszczu? na mapie mam znaczonych 5 kurhanow.
Leuthen pisze:Jest to fragment ocalałego pierwotnego lasu bukowego, porastającego niegdyś Sudety i Przedgórze Sudeckie. Wśród starych drzew gnieździ się wiele rzadkich gatunków zwierząt, a w ogóle roślinność na tym obszarze jest połączeniem gatunków górskich i nizinnych. To jest kapsuła czasu..
Nie wiedzialam o tym ale mnie to nie dziwi. Idac tym lasem czulismy sie jak w jakiejs prastarej puszczy, ten gąszcz, te wiatrolomy, powalone drzewa.. i mrok, mimo slonecznego dnia..
Leuthen pisze:do którego odwiedzenia gorąco zachęcam - mniej znane niż opactwo w Krzeszowie, a tu można zwiedzać wnętrza klasztorne, w Krzeszowie zaś nie...).
o tym bedzie w ktorejs kolejnej czesci relacji :-)
Leuthen pisze:urystyczne szlaki piesze - czarny i niebieski.
mysmy szli fragmentem jednego i drugiego acz zapewne tam wrocimy aby odwiedzic tez pozostale miejsca
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Leuthen

Post autor: Leuthen » 2016-10-19, 09:44

buba1 pisze:
Leuthen pisze: Nie wiem, czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale powyższą relacją wywołałaś duchy przeszłości
Jest to dla mnie calkowite zaskoczenie! :-D
Lubię zaskakiwać ludzi - pozytywnie ;-)
buba1 pisze:
Leuthen pisze:Tym bardziej, że w lesie tym (już poza rezerwatem - las jest całkiem spory) znajdują się kurhany - może nie takie jak we "Władcy Pierścieni", ale też stare: kurhanowe cmentarzysko kultury łużyckiej.
jak one wygladaja? sa do odnalezienia? wlasnie mam takowe na mapie i sie zastanawialam czego wogole szukac- czy jakis kopczykow, czy duzych regularnych pagorow? czy nic nie ma tylko pamiec historyczna znaczy dane miesce? widac je ze szlaku (sciezki) czy trzeba szukac gdzies w chaszczu? na mapie mam znaczonych 5 kurhanow.
Ja na swojej mapie mam 2 symbole kurhanów (za to z krzyżami - zdaje się, że ten symbol nie pochodzi z czasów kultury łużyckiej ;-) ), ale z opisu na odwrotnej stronie wynika, że jest ich 29. Nie wiem, jak wyglądają i jak je odnaleźć - nigdy ich nie szukałem, a w samym lesie byłem tylko dwa razy. Nie zdziwiłbym się, gdyby wyglądały one jak te w rezerwacie archeologicznym w "Będkowicach" u podnóża ¦lęży - czyli niewielkie (wielkości normalnego grobu). Szczegóły zna pewnie - z racji zamiłowań i zawodu - nieoceniony cisy2 :-)

buba1 pisze:
Leuthen pisze:Jest to fragment ocalałego pierwotnego lasu bukowego, porastającego niegdyś Sudety i Przedgórze Sudeckie. Wśród starych drzew gnieździ się wiele rzadkich gatunków zwierząt, a w ogóle roślinność na tym obszarze jest połączeniem gatunków górskich i nizinnych. To jest kapsuła czasu..
Nie wiedzialam o tym ale mnie to nie dziwi. Idac tym lasem czulismy sie jak w jakiejs prastarej puszczy, ten gąszcz, te wiatrolomy, powalone drzewa.. i mrok, mimo slonecznego dnia..
Kolejny tolkienowski motyw - "Merkwood" czyli Mroczna Puszcza (ukłon w stronę PermanentTravela po linii wspólnych zainteresowań ;-) ). Bukowy Las jest zupełnie inny niż wszystkie pozostałe dolnośląskie zbiorowiska drzew, które odwiedziłem (a jest ich naprawdę sporo). Powtórzę się: niesamowite miejsce :!: I omijane szerokim łukiem przez turystów. A przecież tuż obok jest dość znany Henryków.
buba1 pisze:
Leuthen pisze:do którego odwiedzenia gorąco zachęcam - mniej znane niż opactwo w Krzeszowie, a tu można zwiedzać wnętrza klasztorne, w Krzeszowie zaś nie...).
o tym bedzie w ktorejs kolejnej czesci relacji :-)
Wiem, że Wy byliście już niemal wszędzie na Dolnym ¦ląsku, a jeśli tam jeszcze nie byliście, to już planujecie się tam wybrać :mrgreen: Pisałem raczej o innych, mniej obeznanych z atrakcjami Dolnego ¦ląska forumowiczach ;-)
buba1 pisze:
Leuthen pisze:turystyczne szlaki piesze - czarny i niebieski.
mysmy szli fragmentem jednego i drugiego acz zapewne tam wrocimy aby odwiedzic tez pozostale miejsca
I ja chcę tam powrócić, by doznać tej niesamowitej atmosfery. I być może spotkać... Kto przeczyta kiedyś efekty mojej radosnej twórczości (o ile nie zniszczę/skasuję ich w szale twórczego niezadowolenia :-D ), ten zrozumie tą aluzję ;-)

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3156
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2016-10-19, 10:06

Leuthen pisze:Ja na swojej mapie mam 2 symbole kurhanów (za to z krzyżami - zdaje się, że ten symbol nie pochodzi z czasów kultury łużyckiej ), ale z opisu na odwrotnej stronie wynika, że jest ich 29. Nie wiem, jak wyglądają i jak je odnaleźć - nigdy ich nie szukałem, a w samym lesie byłem tylko dwa razy. Nie zdziwiłbym się, gdyby wyglądały one jak te w rezerwacie archeologicznym w "Będkowicach" u podnóża ¦lęży - czyli niewielkie (wielkości normalnego grobu). Szczegóły zna pewnie - z racji zamiłowań i zawodu - nieoceniony cisy2
Na mojej mapie tez sa znaczki jakoby te kurhany mialy krzyze.. Mam nadzieje ze Cisy tu zajrzy i cos napisze!
Leuthen pisze: I ja chcę tam powrócić, by doznać tej niesamowitej atmosfery. I być może spotkać... Kto przeczyta kiedyś efekty mojej radosnej twórczości (o ile nie zniszczę/skasuję ich w szale twórczego niezadowolenia ), ten zrozumie tą aluzję
hmmm.. czyzby ta twoja ksiazka to tak niby fabularyzowana a tak naprawde opowiada o prawdziwych spotkaniach w Bukowym Lesie? :-P
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Leuthen

Post autor: Leuthen » 2016-10-19, 16:51

buba1 pisze:
Leuthen pisze: I ja chcę tam powrócić, by doznać tej niesamowitej atmosfery. I być może spotkać... Kto przeczyta kiedyś efekty mojej radosnej twórczości (o ile nie zniszczę/skasuję ich w szale twórczego niezadowolenia ), ten zrozumie tą aluzję
hmmm.. czyzby ta twoja ksiazka to tak niby fabularyzowana a tak naprawde opowiada o prawdziwych spotkaniach w Bukowym Lesie? :-P
Nie gadam o niesfinalizowanych interesach :-D
Możesz się zapisać na listę subskrypcyjną (gdyby mi nie wyszła opcja nr 1), ale tematyka niekoniecznie musi Ci "leżeć" ;-)

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3156
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2016-10-19, 17:09

Leuthen pisze:Możesz się zapisać na listę subskrypcyjną (gdyby mi nie wyszła opcja nr 1)
mam kupowac kota w worku?
Leuthen pisze:ale tematyka niekoniecznie musi Ci "leżeć"
nie wiem jaka tematyka wiec nie wiem czy by mi lezala :-P wiem tyle ze twoje relacje mi bardzo lezaly (tzn. zanim zaczales ostatnio uskuteczniac "innowacje" :-P
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Leuthen

Post autor: Leuthen » 2016-10-19, 17:30

OK, przyjedziesz za rok do Nieznajowej, gdy będę tam "chatkował", to przejrzysz i ocenisz :-)

A co do "innowacji" - jak myślisz, na co idzie wolny czas, który zaoszczędzam nie pisząc epickich relacji na forum :?: Tak, między innymi na pisanie czegoś do druku ;-)

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3156
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2016-10-19, 20:03

OK, przyjedziesz za rok do Nieznajowej, gdy będę tam "chatkował", to przejrzysz i ocenisz
To moze byc dobre miejsce dla odbioru klimatu ksiazki, przy lampie naftowej i szumie potoku! :mrgreen:
Leuthen pisze: na co idzie wolny czas, który zaoszczędzam nie pisząc epickich relacji na forum
no wiadomo, czas nie jest z gumy..
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3156
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2016-10-20, 09:25

Tym razem wyruszamy z Gołostowic. Poranek jest mglisty, acz to cos, co wisi w powietrzu, robi wrazenie jakby smogu. Caly czas utrzymuje sie w powietrzu dziwna won- jakby troche spalenizny

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W takich klimatach docieramy do Lipowej gdzie rzucamy okiem na palac. Do srodka nie wlazimy- bylismy juz w 2011 roku gdy byl w lepszym stanie.

Obrazek

Pola sa tu faliste i jak sie czlowiek dluzej na nie gapi to jakos tak plywaja przed oczami..

Obrazek

Obrazek

Cien diablęcia

Obrazek

Kolejna wies to Sadowice gdzie wszystko jest z kamienia- domy, ploty, drogi

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dalsza droga prowadzi wąwozem, ktorego zbocza zarasta bluszcz.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wedlug mojej mapy drogi stad prowadza do Czerwienca ale ta, ktora chcielismy isc zostala zaorana, wiec ostatecznie lądujemy w Staszowie i potem do Czerwienca suniemy asfaltem

Obrazek

Polna droga z Czerwienca do Janowiczek

Obrazek

W Janowiczkach zjadam jedno z pyszniejszych dzikich jablek w tym sezonie

Obrazek

Mijamy domy czesciowo mieszkalne

Obrazek

Polami idziemy w strone Gorki Sobockiej, gdzie dosc solidnie trzeba sie przedzierac chaszczem a sciezka zanika.

Obrazek

W Gorce chcemy siasc pod sklepem ale jest tam straszny kociokwik (a jest czwartek!). Jednoczesnie wszyscy nas zaczepiaja, zadaja lawiny pytan (skad, dokad, dlaczego,w jakim celu, kto nas finansuje, czemu mamy plecak, czapke, dziecko itp), kobiety z okien robia zdjecia komorkami, ogolnie mozna powiedziec ze do wioski gdzie nic sie nie dzieje przyjechal cyrk. Gorka nie jest najbardziej zapadla wsia jaka odwiedzilismy wiec reakcja mieszkancow jest dosyc szokujaca. Spod sklepu wiec zmykamy, bo żądnych atrakcji mieszkancow złazi sie coraz wiecej i zaraz oblepia nas jak szarancza. Polna droga przez obrzeza miejscowosci wracamy do skodusi.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dzis spotkalismy na trasie dwa mile stworzenia

Obrazek

Obrazek
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
Cisy2
Posty: 742
Rejestracja: 2012-12-13, 00:10
Lokalizacja: Świebodzice

Post autor: Cisy2 » 2016-10-21, 13:54

Paulino i Pawle, wrócę jeszcze do Muszkowickiego Lasu Bukowego i tamtejszych kurhanów. O archeologii to może w nieco dalszej części mojego postu. Chociaż tak naprawdę różne aspekty tej dziedziny wiedzy przewijają się praktycznie od pierwszych "bubowych" fotografii i od początku przedstawionej w relacji Buby wędrówki.

Ceramikę pradziejową z różnych okresów, poczynając od neolitu (młodszej epoki kamienia) a na okresie wpływów rzymskich (czyli z I-V w. n.e.) odkrywano w różnych miejscach na polach otaczających wieś Muszkowice. Natomiast na wzniesieniu, na którym znajduje się kaplica św. Anny niektórzy archeolodzy dopatrują się istnienia we wczesnym średniowieczu jakiejś słowiańskiej warowni. Jeżeli gród w tym miejscu faktycznie istniał, to późniejsze przeobrażenia wzniesienia (budowa kaplicy i wytyczenie kalwarii) skutecznie zniszczyło jakiekolwiek relikty po nim. Badań wykopaliskowych dotąd w tym miejscu nie prowadzono, więc z ostateczną weryfikacją tego przypuszczenia należy się jeszcze wstrzymać. Może kiedyś coś z ziemi wyjdzie?

Sam późnobarokowy krzyż przed kaplicą pomalowany został w ostatnim czasie. Zmianę dostrzegłem w lipcu tego roku, gdy po kilku latach nieobecności trafiłem w to miejsce

Obrazek

W maju 2011 r. wyglądał "normalnie"...

Obrazek

... tylko co to oznacza "normalnie", jeśli coraz częściej przekonujemy się (także dzięki badaniom specjalistycznym), że w przeszłości polichromowanie rzeźb kamiennych było nagminne. W starożytnej Grecji farbami pokrywano nawet rzeźby z białego marmuru.

Przyroda Lasu Muszkowickiego rzeczywiście szokuje. Gąszcz, puste szlaki, przeskoki ponad ciurkadełkami, strumyczkami i strumieniami... nieraz nad czymś, co w niektórych miesiącach strumieniem bywa, ale najczęściej jest jednym wielkim błotem. I ta przyroda zadziwia w każdej porze roku - tu akurat trochę z lata i wiosny:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Las Muszkowicki kryje największe na Dolnym ¦ląsku skupiska grobów kurhanowych z pradziejów i wczesnego średniowiecza. Kurhanowych, czyli takich, które charakteryzują się obecnością kopca ziemnego nad miejscem złożenia szczątków zmarłego. Kurhany mogą być usypane nad grobami szkieletowymi lub ciałopalnymi. Charakter obrządku pogrzebowego (tzw. ryt) zależy już od zwyczajów panujących w społeczeństwach reprezentujących poszczególne kultury archeologiczne (chociażby wspomnianą przez Pawła - Leuthena kulturę łużycką, w której zdecydowanie dominował obrządek ciałopalny).

Co spowodowało, że w Muszkowickim Lesie Bukowym ostało się tak wiele cmentarzysk kurhanowych? (Od razu zaznaczę, że na mapach turystycznych zaznaczono tylko niektóre z nich, większość zaś - ze względu m.in. na obawy przed nielegalnym rabowaniem ich metalowego wyposażenia przez tzw. detektorystów - nie jest umieszczana na mapach). Otóż lasy w rejonie Henrykowa (a zatem i Muszkowic) nie były trzebione od średniowiecza. Cały czas, praktycznie do 1810 r., czyli do sekularyzacji przez władze pruskie dóbr klasztoru w Henrykowie, miały charakter puszczański, na którym nie prowadzono ani bardziej zaawansowanej gospodarki leśnej, ani tym bardziej rolnej. W XIX i XX wieku szczęśliwie też nie pojawiła się chęć zniszczenia tego kompleksu leśnego. W przeciwieństwie więc do wylesionych, odkrytych terenów, na których przez kilka tysięcy lat nieustannego, corocznego zaorywania gruntów rolnych, wszelkie wypukłe formy antropogeniczne (a zatem i groby kurhanowe) zostały niemal całkowicie zniwelowane, w niewycinanym lesie podobne formy miały szanse przetrwać. I przetrwały.

Najstarsze groby kurhanowe z Lasu Muszkowickiego zostały usypane w neolicie (młodszej epoce kamienia) i wiąże się je z ludnością tzw. kultury pucharów lejkowatych, zamieszkującą duże połacie Polski w drugiej połowie III tysiąclecia p.n.e. Są to potężne podłużne nasypy ziemne, dochodzące do 36 metrów długości, reprezentujące ideę megalityczną. Do muszkowickich megalitów nie dochodzi żaden szlak turystyczny. Kilka zdjęć z badań tych grobów pokażę na końcu postu.

Wędrując szlakami turystycznymi w lesie koło Muszkowic można dotrzeć do cmentarzysk z okresu wpływów rzymskich i ze starszych faz wczesnego średniowiecza (w zachodniej części lasu - bliżej Piotrowic Polskich; groby wczesnośredniowieczne są tu ciałopalne, a zatem pochodzą jeszcze z czasów pogańskich, czyli sprzed końca X w., wraz z przyjęciem chrześcijaństwa wprowadzono obrządek szkieletowy ). Wiele z nich jest już silnie zniwelowanych, w niektórych widać różnego rodzaju wkopy - rabunkowe i niekiedy archeologiczne (w obydwu wypadkach powinienem napisać "niestety", gdyż po wykopaliskach powinno się odtworzyć (czyli w przypadku kurhanów ponownie usypać) badany obiekt.

W swoim poście Paweł napisał, że część grobów kurhanowych z Lasu Muszkowickiego to groby ludności kultury łużyckiej. Tu akurat takich nie ma. W ogóle, to w kulturze łużyckiej kurhany występowały nad wyraz rzadko. Określa się wręcz tę kulturę jako wchodzącą w skład tzw. środkowoeuropejskiego kręgu kultur pól popielnicowych, a zatem jeżeli "pól", to musiały to być cmentarzyska płaskie, nie zaś kurhanowe.

Kilka zdjęć muszkowickich kurhanów widocznych ze szlaków turystycznych:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Te charakterystyczne kamienne oznaczenia dolnośląskich stanowisk archeologicznych nazywane są wśród archeologów "kaletynkami". Nazwa ta pochodzi od nazwiska byłego Konserwatora Zabytków Archeologicznych na województwo wrocławskie i dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Archeologiczno-Konserwatorskiego Tadeusza Kaletyna, piastującego te urzędy niemal do końca poprzedniego ustroju (do 1988 r.). Uważał on, że w przypadku archeologii działalności naukowej nie można oddzielić od popularyzacji i promocji tej dyscypliny. Był inicjatorem m.in. wytyczenia szlaków "archeologicznych" (oznaczonych symbolem ślężańskiego misia) w Masywie ¦lęży, organizowania archeologicznych imprez plenerowych (m.in. dolnośląskie dymarki w Tarchalicach koło Wołowa, noce świętojańskie na ¦lęży i w Będkowicach), za jego czasów powstawały pierwsze skanseny archeologiczne na Dolnym ¦ląsku.

Oznaczanie stanowisk archeologicznych "kaletynkami" było swoistym oczkiem w głowie dyrektora WOAK-u. W Twoich relacjach, Paulino, często widywałem fotografie "kaletynek". Też staram się je zawsze fotografować, albowiem ich... ubywa. Po prostu i one są kradzione. Po cholerę - wszak to tylko najczęściej kawałek piaskowca - nie wiem!

Tu kilka moich fotografii tych "zabytków".

Wczesnośredniowieczne słowiańskie ciałopalne cmentarzysko kurhanowe w Białogórzu koło Zgorzelca (to już historyczne Łużyce Wschodnie, zaś pochowana tu ludność należała do plemienia Bieżuńczan)

Obrazek

¦redniowieczny zamek w Rybnicy

Obrazek

Obrazek

Wczesnośredniowieczne słowiańskie ciałopalne cmentarzysko kurhanowe w Będkowicach koło Sobótki w Masywie ¦lęży (pochowana tu ludność należała do plemienia ¦lężan)

Obrazek

Obrazek

Grodzisko z 1. połowy X w. w Dobromierzu koło ¦wiebodzic

Obrazek

Obrazek

Grodzisko w Jeleniej Górze-Grabarowie (występuje też forma Grabary) z IX-X w., wzniesione w miejscu starszego grodu ludności kultury łużyckiej

Obrazek

Mógłbym tu wrzucić jeszcze kilkadziesiąt podobnych zdjęć, ale ograniczę się do jedynie trzech ostatnich. W lesie, kilkanaście kroków na północ od wiaty przy rezerwacie archeologicznym w Będkowicach, znajduje się prawdziwe cmentarzysko "kaletynek". Nie są związane ze stanowiskiem w Będkowicach, lecz z kilkudziesięcioma stanowiskami położonymi w innych częściach Dolnego ¦ląska. Będkowice były bowiem miejscem produkcji "kaletynek" i po ustąpieniu w 1988 r. Tadeusza Kaletyna ze stanowiska Konserwatora Zabytków Archeologicznych, nie zostały one po prostu rozwiezione "do miejsc przeznaczenia". Leżą tu również destrukty kamiennych tablic, zniszczone podczas produkcji. Jeśli chcecie to zobaczyć, to też wypada się spieszyć - ich również ubywa.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Teraz wrócę do obiecanego neolitycznego cmentarzyska megalitycznego w Muszkowickim Lesie Bukowym. Zostało ono odkryte przypadkowo w połowie lat 90. XX w. przez wrocławskiego archeologa Ludwika Kamińskiego. Informację o swoim odkryciu przekazał prof. Włodzimierzowi Wojciechowskiemu z Instytutu Archeologicznego Uniwersytetu Wrocławskiego. Ze względu na zaawansowany wiek profesora, terenowe prace wykopaliskowe przez 6 sezonów prowadził jego adiunkt dr Piotr Cholewa. O okolicznościach odkrycia tego zespołu grobów można przeczytać chociażby w zamieszczonym w sieci artykule prof. Wojciechowskiego:

https://repozytorium.amu.edu.pl/bitstre ... 61-173.pdf


Muszkowickie megality dla niewprawnego oka wyglądają niepozornie. Są to długie (do 36 m długości), usytuowane wzdłuż linii wschód zachód, rozwleczone kopce. W rzucie z góry mają charakterystyczny zarys bardzo silnie wydłużonego trapezu (dobrze widoczne jest to na jednym z rysunków w zalinkowanym artykule). Pierwotnie musiały być znacznie wyższe, ale 4300 lat od momentu ich usypania zrobiło swoje. W wyniku naturalnych procesów stokowych są już dość mocno zniwelowane. Na zdjęciach, które otrzymałem od mgr Łukasza Melskiego (Instytut Archeologii UWr), uczestniczącego w niemal wszystkich ekspedycjach kierowanych w terenie przez Piotrka Cholewę, widoczny jest stan dzisiejszy tych zabytków:

Obrazek

Obrazek

Przyśpieszone bicie serca wywołują dopiero podczas ich badania. Wtedy dopiero widać "ideę megalityczną" (oczywiście do Stonehenge trochę brakuje, ale i tak robi wrażenie):

Obrazek

Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Przestawione powyżej zdjęcia nie były jeszcze nigdzie publikowane. Pochodzą z prywatnych zbiorów Łukasza, któremu chciałbym gorąco podziękować za ich udostępnienie - wie, gdzie je zamieszczam. Piotrkowi, niestety, już podziękować nie mogę. Od kilku lat nie ma już Go wśród nas.

Obrazek

Piotra poznałem zaraz po Jego przyjęciu na archeologię. Po egzaminach wstępnych na archeologię uczestniczył w lecie 1986 r., na tzw. praktyce "zerowej", w badaniach na wrocławskim Ostrowie Tumskim, na których ja wchodziłem w skład kadry. Dwa miesiące później zostałem opiekunem pierwszego roku. Wiele wykopalisk, wycieczek terenowych, dziesiątki stanowisk archeologicznych...

O każdej płycie "Rolling Stonesów" mógł opowiadać godzinami, o swoich przygodach w podmorskim świecie (był płetwonurkiem) jeszcze dłużej. Nie tylko na Uczelni i na wykopaliskach. Przez rok-dwa byliśmy sąsiadami na jednym piętrze Hotelu Asystenta.

Materiały archeologiczne pozyskane w Muszkowicach i wyniki badań tamtejszych megalitów miały stanowić podstawę habilitacji Piotrka. Wyszło inaczej.

Po śmierci Piotrka badania stanowiska w Muszkowicach są kontynuowane, w dalszym ciągu przez nasz Instytut: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/ ... eckim.html
Ostatnio zmieniony 2016-10-21, 14:16 przez Cisy2, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3156
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2016-10-21, 14:12

Dzieki Krzysiek! :-D Jak zawsze niezwykle ciekawe historie tu przytaczasz!

To chyba bym nie miala najmniejszych szans odnalezienia tych kurhanow! Nie wiem czemu oczyma wyobrazni widzialam takie dwumetrowe kopce jak miniwulkany ;-) Czlowiek to ma bujna wyobraznie :-P
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3156
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2016-10-24, 17:25

Wyruszamy z Ziebic, spod dworca PKP

Obrazek

Obrazek

Mijamy klimaty kolejowe i domy utopione w zieleni

Obrazek

Czerwonym szlakiem suniemy w strone Kalinowej Gory, najpierw chaszczem, potem nagle pojawia sie szeroka droga. W tutejszym lesie jest jakis potworny wysyp meszek ktore usiluja nas zjezc zywcem. Juz chyba wiem jak wyglada ta jedna z wiekszych “atrakcji” Syberii. Te male g.. oprocz tego ze bolesnie kąsaja to włażą do oczu, nosa, uszu.. Kabaczek bardzo szybko pojmuje zasady oganiania sie łapkami. Co ciekawe robi cos czego my nie potrafimy a odpedza owady znacznie skuteczniej- tak sie otrząsa, cos jak pies ktory wyszedl z wody i sie otrzepuje. Meszki od razu uciekaja. My tak probujemy ale bezskutecznie. Chyba jakies miesnie nam zanikly albo co?

Obrazek

Mijamy drzewo- ucho igielne :P

Obrazek

Na dluzszy postoj zatrzymujemy sie przy zrodelku Cyryla. Ludzi kreci sie tu sporo, Probujemy odczekac na moment kiedy bedziemy tu sami aby sie na spokojnie pochlapac woda. Nie ma szans. Jedni odchodza, kolejni przybywaja. Ponoc ta woda jest smaczna, lecznicza i wogole sie od niej pieknieje. Pojawia sie nawet gosc z minicysterna, wlasciciel jakiejs knajpy we Wroclawiu, ktory kawe/herbate dla klientow robi tylko na tej wodzie.

Obrazek

Obrazek

Tutaj napotykamy kolejny kamienny stol. Ciekawe ile jest ich w rejonie?

Obrazek

Na nadzrodelkowa gorke wchodzi sie po schodach

Obrazek

Dalej czerwony szlak idzie dosc monotonnym zielonym tunelem az w rejon Skalic.

Obrazek

Na obrzezach tej miejscowosci, na Skalickich Skalkach, robimy ognisko

Obrazek

W Skalicach stoi maly bialy kosciolek na rozdrozu,

Obrazek

Skrzypiace studnie wsrod rabatek

Obrazek

Do tego garnka chyba ktos strzelal…

Obrazek

Przy drodze stoja tez kukurydziane snopki. Takie z sianem juz nieczesto mozna w Polsce spotkac. A kukurydziane chyba wogole widze po raz pierwszy!

Obrazek

Obrazek

Hmmm… troche nam zal ze przegapilismy.. Moze impreza byla tak samo zacna jak zeszloroczna na dalekiej polnocy?

Obrazek

Krotkie zapoznanie z przydomowa chudoba. Krowka pieknie demonstrowala swoj glos i donosne muuuuuu nioslo sie po okolicy, ku wielkiej radosci najmlodszej w ekipie gawiedzi

Obrazek

W parku przyklasztornym w Henrykowie odwiedzamy kamienny grobowiec.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Klimaty parkowe juz dosyc jesienne...

Obrazek

Po raz pierwszy od bardzo dawna decyduje sie przejsc przez teren klasztoru. Po przygodach w 2007 roku mam uraz do tego miejsca… Dzis jest w porzadku, pusto, cicho, nikt mi rąk nie wykreca ani nie probuje dusic.. Dzis nie mam zastrzezen co do komfortu zwiedzania :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zastanawiamy sie co koles ma w łapie- albo wydarte komus serce z wiszącymi “kablami”? Albo przerosnieta rzodkiewke? jedno jest pewne- wyglada ze chce to zjesc! ;)

Obrazek

Wnetrze swiatyni calkiem ladne, ale dosc klasyczne, jak w kosciele. Czy na ponizszym zdjeciu jest cos zakazanego, kontrowersyjnego, tajnego? Czy to tak jak z dworcami kolejowymi na wschodzie? Po prostu mania przesladowcza? Nie wiem czemu maja tu takiego pierdolca zeby nie robic zdjec.. Nie chodzi o robienie fotek podczas nabozenstwa - to rozumiem ze moze przeszkadzac wiernym w modliwie, nawet jestem w stanie przyjac hipoteze o blysku flesza niszczacym cos tam. Ale co szkodzi zdjecie bez blysku w pustym kosciele- nigdy nie zrozumiem..

Obrazek

Spod tynku na ktorys z budynkow wyłażą napisy sprzed lat..

Obrazek

Z Henrykowa idziemy w strone Jasłówka, gdzie przy polnej drodze zatrzymujemy sie na maly popas i popój. Komus strasznie smakuja male zdziczale gruszeczki

Obrazek

Obrazek

A proby wrzucania kasztanow do piwa to najwpanialsza zabawa! Najlepsze ze w koncu, po dlugich bojach, uwienczona sukcesem!

Obrazek

Jasłówek jest sympatyczny jak byl i dwa lata temu. Duzo ruin, kilka wielorodzinnych domow, zaparkowane pojazdy przy pylistej drodze. To chyba jeden z dwoch moich ulubionych przysiolkow w rejonie i zawsze chetnie tu wracam!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dalsza droga wije sie polami w strone wsi Lipa. Towarzyszy nam dziwna postrzepiona chmura.

Obrazek

Cala droge idziemy i spiewamy! Jakis czas goni nas pająk machajac odnozami- czyzby mu sie piosenki nie spodobaly?

Obrazek

W zabudowie Lipy mozna odnalez troche starych domostw w roznym stanie pokrycia patyną

Obrazek

Obrazek

Za wsia krotki odpoczynek na PKSie, a slonce juz bardzo nisko…

Obrazek

Obrazek

W Ziębicach mijamy kilka budynkow pałacykopodobnych

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ostatnie 200 metrow pokonujemy pieszo juz wszyscy w trojke! :D

Obrazek
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9918
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2016-10-24, 17:37

Z Ziębic mam również pewien plan na przechadzkę.
buba1 pisze:Ponoc ta woda jest smaczna, lecznicza i wogole sie od niej pieknieje
Ooooo! Czyli warto się upodlić "Cyrylem", chociażby... dla urody! ;-)
buba1 pisze:Po raz pierwszy od bardzo dawna decyduje sie przejsc przez teren klasztoru. Po przygodach w 2007 roku mam uraz do tego miejsca… Dzis jest w porzadku, pusto, cicho, nikt mi rąk nie wykreca ani nie probuje dusic..
Buba, o co chodzi? Możesz jaśniej???
ПУНКС НОТ ДЭД !

ODPOWIEDZ