Wzgórza Strzelińskie i Niemczańskie

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3176
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Wzgórza Strzelińskie i Niemczańskie

Post autor: buba1 » 2012-07-16, 16:21

Troche fotek z dwuipoldniowego przebywania na Wzgórzach Strzelinskich z ekipa archeologów na letnich praktykach. Troche wykopków, nocleg w wieży na Gromniku i włoczenie sie chaszczami, szlakami i asfaltami po okolicach Gromnika, Kalinki, Nowoleskiej Kopy i okolicznych wiosek

https://picasaweb.google.com/kraciasty. ... no_Wykopki#
Ostatnio zmieniony 2015-10-28, 12:54 przez buba1, łącznie zmieniany 1 raz.
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
Cisy2
Posty: 743
Rejestracja: 2012-12-13, 00:10
Lokalizacja: Świebodzice

Post autor: Cisy2 » 2013-03-27, 02:05

Paulino,

Niektóre ze średniowiecznych kafli, które widziałaś na Gromniku, są już poklejone. Na przykład te dwa fragmenty, które sfotografowałaś...

Obrazek

... pochodzą z kafla mającego unikatową, nie tylko w skali naszego kraju, treść ikonograficzną. Jest tam coś takiego:

Obrazek

czyli nagusieńki (jak go Zeus stworzył) Herkules walczący z gryfem pożerającym ludzi. Scena już swej treści renesansowa, a przecież piec stał na zamku zburzonym w sierpniu 1443 r., a więc teoretycznie wątków zaczerpniętych z mitologii na tamtejszych kaflach być nie powinno.

Inny kafelek, który również miałaś okazję zobaczyć w drobnych fragmencikach, przedstawia Michała Archanioła:

Obrazek

to już niby klasyczny gotyk, ale nie tak do końca. Michał Archanioł był w średniowieczu patronem pobliskiego Strzelina i jednocześnie tamtejszego kościoła parafialnego, natomiast właściciele Gromnika, czyli rycerska rodzina Czirnów (jeden z Czirnów przewinął się też w trylogii husyckiej Sapkowskiego) piastowali, z nadania księcia legnicko-brzeskiego, urząd starosty Strzelina i okolic. Widać tu więc, takie trochę pachnące czasami nieco późniejszymi niż średniowiecze, dbanie Czirnów o podkreślenie swojego prymatu w regionie. Taka swoista manifestacja wielkości rodu (na innym wzorze kafla jest tarcza herbowa, ale jeszcze brakuje do wyklejki kilku elementów, więc na razie nie puszczam w eter). Jest jeszcze jeden rodzaj kafla, także jeszcze nie do końca wyklejony, na którym Afrodyta i Herkules (oczywiście nadzy) walczą z niedźwiedziem. Również dla tego wyobrażenia nie ma znanych żadnych średniowiecznych analogii. I tak to już pachnie renesansem, że niektórzy nasi wrocławscy historycy sztuki znaleźli się w stanie przedzawałowym („no bo jak to, Gromnik 60 lat przed Wawelem ????!!!”)

Załapaliście się więc z Toperzem na super sezon. Mam nadzieję, że najbliższy będzie równie udany.

A ja juz nie mogę sie doczekać lipca na tej górze, nie tylko ze względu na to co w ziemi, ale również na to, co nad nią...


Obrazek

A tak poza tym, to macie z Toperzem pozdrowienia od całej gromnikowej ekipy ;)

Obrazek

I zapraszam w lipcu na Gromnik, również i innych forumowiczów :lol:
Ostatnio zmieniony 2014-05-20, 13:00 przez Cisy2, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
cthulhu
Posty: 1010
Rejestracja: 2009-07-31, 10:21
Lokalizacja: Tarnów
Kontakt:

Post autor: cthulhu » 2013-03-27, 11:17

Te zdjęcia to mi takiego smaka na włoćzęgę z plecakiem po bezdrożach zrobiły, że masakra.

Czytając Pilipiuka, kiedy przy okazji opisywane były imprezki podczas badań archeologicznych to zawsze myślałem, że autor trochę wyolbrzymia rzeczywistość. Myliłem się :mrgreen:

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3176
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2013-03-27, 22:59

Krzysiek ale zarabiste te kafle!!!!! Naprawde jestem w niemalym szoku ze przetrwaly tyle lat w tak swietnym stanie i ze udalo sie znalezc praktycznie wszystkie ich kawalki! Zwlaszcza ten pierwszy pozerajacy to jest po prostu rewelacja!

Chyba wciagnely nas wykopki! Oczywiscie ze w lipcu sie stawimy! Opowiadalam juz o wyjezdzie Klimkowi i Tereni (ci co byli na Gibasach) i tez sa bardzo zainteresowani uczestnictwem!
cthulhu pisze:Czytając Pilipiuka, kiedy przy okazji opisywane były imprezki podczas badań archeologicznych to zawsze myślałem, że autor trochę wyolbrzymia rzeczywistość. Myliłem się :mrgreen:
Mam głęboka nadzieje ze tegoroczne imprezy tez beda mocna osadzone we wlasciwym klimacie! :mrgreen:
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3176
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2013-07-22, 18:19

W lipcu, podobnie jak rok temu,wyruszamy w strone Wzgórz Strzelińskich aby w okolicach Gromnika spotkac sie z uczestnikami praktyk archeologicznych.

Wyjazd rozpoczynamy od wdrapania sie na Gromnik i nacieszenia oczu wykopkami :)

Obrazek

Obrazek

Od zeszlego roku wieza troche urosła (pewnie przez te obfite wiosenne deszcze) i mozna juz z niej podziwac calkiem porzadne widoki

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Widok w dol tez sie fajnie prezentuje

Obrazek

W swietlicy wiejskiej w Romanowie jest zrobione mini muzeum gdzie mozna obejrzec efekty kopania na Gromniku w ostatnich latach- m.in. kafle z pieca dawnego zamku

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zachod slonca dopada nas kawalek za Romanowem

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mijamy wioski o jeszcze białych tablicach, przydomowe parkingi i nawet skrzynki na listy sie do nas usmiechaja

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przycupniete na poboczach przystanki sugeruja ze czasy komunikacji zbiorowej w tym regionie dawno juz minely..

Obrazek

Mijany chwile pozniej autobus stojacy wsrod pol, utwierdza nas w tym przekonaniu.

Obrazek

Obrazek

Cos w tym jest ze na Dolnym ¦lasku slady historii otaczaja nas zewszad, nie musimy ich szukac. Wpadamy na nie przypadkiem albo czesto po nich deptamy. Tu doslownie tak bylo- stary kamien, o nieznanym dla mnie przeznaczeniu.

Obrazek

Na Wzgorzach Strzelinskich wiele drog jest otoczona alejami starych owocowych drzew. Slyszalam kiedys opowiesc ze dawnymi czasy byly one celowo tu sadzone- dla wedrowcow. Nie wiem czy to prawda czy nie, ale teoria bardzo mi przypadla do gustu. Dzisiaj wlasnie grupa wedrowcow postanowila sie posilic słodkimi owocami majacymi w sobie smak dzikosci, wiatru i rozleglych pol. Zadna czeresnia czy wisnia ze sklepu ani bazaru nie ma takiego smaku

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Gonią nas czarne chmury, zastanawiamy sie czy nam doleje ale jakos udaje sie tego uniknac

Obrazek

Obrazek

Wieczorem ognicho w kamieniolomie w Przewornie

Obrazek

Obrazek

Rano w troche przerzedzonym składzie ruszamy w dalsza droge przez faliste wzgorza, pola i urokliwe wioseczki.
Rzucaja sie w oczy stare napisy wyłaniajace sie spod osypanego tynku

Obrazek

oraz calkiem nowe ktore nie do konca rozumiemy

Obrazek

W Sarbach Dolnym ogladamy dawny młyn, obecnie dom mieszkalny

Obrazek

i gorzelnie (albo browar?) obecnie opuszczony

Obrazek

Udaje sie nam dostac na teren pałacu w Jagielnie

Obrazek

Obrazek

Obrazek

gdzie czeka nas kolejna owocowa wyzerka!

Obrazek

Obrazek


Pałac nie jest calkowicie opuszczony! Zamieszkuje go kozia rodzinka. Zastanawiamy sie czy gatunek ten nie jest jakos spokrewniony z kozicami- bo tak zrecznie daja sobie rade skaczac po polamanych schodach, pokruszonych murkach i gzymsach!

Obrazek

Jedna z koz chyba nie lubi pozowac do zdjec bo pokazała mi język

Obrazek

W Jagielnie trafiamy tez na festyn dla dzieci. Jest wprawdzie dmuchana zjezdzalnia ale dzieci stanowia raczej mniejszosc. Grupka doroslych gra w siatkowke, przechadzaja sie wokol boiska mocno wymalowane i skąpo ubrane dziewczeta. Piwa nie mozna kupic oficjalnie ale chyba handluja nim z jakiegos auta bo wszyscy prawie dzierża w rekach puszki tej samej firmy. Z glosnika plyna skoczne rytmy piosenek: "Miałam szesnascie lat gdy poznalam milosci smak" albo " Pij wodke pij". Moze ten piknik ma wbrew pozorom cos wspolnego z dziecmi? Np. powoduje w okolicy wzrost przyrostu naturalnego? ;)
Na straganie dymia kielbaski. Nie moga ich ponoc sprzedawac wiec dostajemy kielbaske gratis. I picie tymbark w kubeczku. Z tym tymbarkiem to nam troszeczke glupio bo babka ma kilkanascie kubeczkow z wypisanymi flamastrem imionami dzieci i chwile szuka dla nas czystego kubeczka.

Kolejnym odwiedzonym miejscem sa Samborowice. Z wioski tej wedrujemy polami

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Celem jest odnalezienie jednego ze słupów "Granicy św. Jana"
Termin ten powstał kolo VIII w. kiedy wyznaczono granicę, ktora miała określić terytorium wpływów ksiecia i biskupa wrocławskiego. Na bokach kamieni wyryto ukosny krzyz jako znak ksiecia i biskupi pastorał.
Widoczna z przodu inskrypcja: „TMI / SCI / IOH”, jest skrotem napisu łacinskiego – „TERMINI SANCTI IOHANIS” czyli „Granice ¦wietego Jana”.
Kamienie graniczne ustawione były przy wszystkich wazniejszych trasach z Nysy do Wrocławia i z Otmuchowa do Ziębic. Do dzisiejszych czasow zachowalo sie 6 takich slupow.
Mam nadzieje ze uda sie nam kiedys odnalezc wszystkie te kamienie.

Ten ktorego szukamy dzisiaj jest chyba najtrudniejszy do zlokalizowania bo stoi sobie w na skraju lasu, przy polu uprawnym i nie prowadzi do niego zadna sciezka. Otacza go malowniczy chaszcz utworzony przez powalone drzewa, poskrecane pędy pnączy i soczysta letnia zielen.
Az sie nie chce wierzyc ze jestesmy tak blisko domu, doslownie rzut beretem a i tu mozna jeszcze znalezc dzikie, rzadko odwiedzane miejsca...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kawalek dalej na brzegu lasu spotykamy szlak widmo. Byl chyba zielony, ale chyba na zadnej mapie nie ma po nim sladu. W miejscu jego oznaczenia nie ma nawet sciezynki. Od razu mi sie ten szlak spodobal!

Obrazek

Odwiedzamy tez samborowicki palac a raczej jego ruiny.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Poprzednio bylismy tu 5 lat temu i widac upływ czasu..
https://picasaweb.google.com/zabka.z.cz ... amborowice

Nastepny pałac trafia sie w Konarach

Obrazek

Obrazek

Fajny był dzwiek!!!!!

Obrazek

A w kolejnej wiosce odwiedzamy wspanialy sklep. Mozna sie tu poczuc jak w jakims wolnym kraju. Wychodzisz ze sklepu i mozesz wypic piwo przy stoliku. Nie musisz chowac butelki gdy przejezdza auto albo przechodzi ktos obcy. Sklep wraz z przybudowka jest na terenie prywatnym i wszyscy egzekutorzy durnego prawa moga wlascielom i klientom... nagwizdac :-D
Calosci klimatu dopelnia proste acz funkcjonalne wyposazenie :-D Chyba jeszcze nie raz tu zawitamy!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zegnamy "kraine białych tablic" i powoli suniemy w strone domu

Obrazek

wiecej zdjec tam gdzie zwykle
https://picasaweb.google.com/1122023598 ... rzelinskie#
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
Vlado
Posty: 5079
Rejestracja: 2011-01-14, 11:23
Lokalizacja: Wega XXI

Post autor: Vlado » 2013-07-23, 09:32

Buba1 pisze:Termin ten powstał kolo VIII w. kiedy wyznaczono granicę
XIII w. ;-)
Buba1 pisze:Kawalek dalej na brzegu lasu spotykamy szlak widmo. Byl chyba zielony, ale chyba na zadnej mapie nie ma po nim sladu. W miejscu jego oznaczenia nie ma nawet sciezynki.
Może to Ent?

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3176
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2013-07-23, 09:47

Vlado pisze:Buba1 napisał/a:
Termin ten powstał kolo VIII w. kiedy wyznaczono granicę

XIII w. ;-)
Jasne ze tak, sorki wielkie za pomylke! az takich fajnych starych słupow to nie mamy na Dolnym Slasku :lol: :lol: :lol:
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
Cisy2
Posty: 743
Rejestracja: 2012-12-13, 00:10
Lokalizacja: Świebodzice

Post autor: Cisy2 » 2013-07-30, 19:22

Wróciłem przed chwilą z Gromnika i Przeworna (miesiąc bez telewizji i internetu - rewelacja!!!!), wchodzę w sieć i co widzę?????

Oglądam Twoją i Toperza relację i zaczynam… tęsknić za Wzgórzami Strzelińskimi. Bo tam już niedługo zaczną dojrzewać śliwy i orzechy włoskie rosnące przy drogach do Pogrody, Romanowa i Dzierżkowej.
Bo można też dotrzeć do tych słupów dawnej granicy ¦więtego Jana, których jeszcze nie mam w kolorowej cyfrowej wersji… [trzeba znowu pobawić się w fotograficznego czarno-białego archeologa i szukać w domu starych odbitek].
Bo można też dotrzeć do tych istniejących nieobfotografowanych jeszcze białych tablic, których za rok na pewno już niestety nie będzie.
Bo można byłoby już teraz wejść do zasypanej w średniowieczu zamkowej piwnicy…

… a tak to trzeba się uzbroić w cierpliwość i czekać! Jeszcze tylko jedenaście miesięcy!!!


Kamienie graniczne znajdujące się na „Granicy ¦więtego Jana” to rzeczywiście jedyne takie zabytki na naszych ziemiach. Dziwne, że tak rzadko odwiedzane są one przez turystów… O naszym wspólnym chaszczowaniu do słupa nr 5 (bo tak w stosownej literaturze jest on określany; liczone są od zachodu – słup nr 1 między Starczówkiem a Lipnikami do wschodu – słup nr 6 koło Chróściny Nyskiej) już napisałaś. Przed trzema tygodniami mieliśmy ze znaną Ci Olą problemy ze znalezieniem słupa nr 2 (również koło Starczówka).

Niby wszystko pięknie i ładnie, wszystko w okolicy widoczne jak na tacy

Obrazek

Ale słupa nie widać, podobnie jak szlaku żółtego, totalnie przeoranego, który ma rzekomo doprowadzić do poszukiwanego słupa biskupiego. Tylko gdzieś na miedzy jakieś wybujałe ponaddwumetrowej wysokości osty:

Obrazek

Należało te osty potraktować scyzorykiem – na szczęście Ola zawsze tego typu narzędzie nosi przy sobie:

Obrazek


A to jest słup nr 1 – między Starczówkiem a Lipnikami. Najbardziej dostępny ze wszystkich słupów ¦w. Jana. Znajduje się na samej granicy województw dolnośląskiego i opolskiego (zresztą jak wszystkie pozostałe), ale jako jedyny przy drodze asfaltowej:

Obrazek

Ten sam (czyli nr 1), widziany z boku, ma jakiś inny, bardziej charakterystyczny ;) kształt

Obrazek


Wśród swoich cyfrowych fotek z kamieniami granicznymi księstwa biskupiego znalazłem jeszcze takie sprzed sześciu lat – słup nr 4 koło Sarbów Górnych (woj. dolnośląskie) i Szklar (już w opolskim)… a na ostatnim planie, jakżeby inaczej, ukochany mój (nasz?) Gromnik

Obrazek

… a propos Gromnika… Wieża na nim od Twojej i Toperza wizyty jeszcze bardziej urosła (chociaż nie rosiły jej deszcze, bo takowych w minionym lipcu nie było). Nadbudowana została… o „bocianie gniazdo”. Człowiek, który je montował sięgał jeszcze wyżej !

Obrazek

Widok z wieży, to już bez mała całe Sudety – na tej fotce jest i Wielka Sowa (przy lewej krawędzi zdjęcia), Chełmiec i Trójgarb, a nawet odległa – ta na ostatnim planie – ¦nieżka

Obrazek

Nasze wykopki też dostarczyły zmian – schodki do piwnicy (zasypanej na początku sierpnia 1443 r., czyli 570 lat temu) zadziwiają

Obrazek

Termin „Kraina Białych Tablic”, to chyba rzeczywiście synonim Wzgórz Strzelińskich. Drogowcy sobie czasem o tym rejonie przypominają (zniknęła już, czyli zazieleniła się, niezapomniana, przyozdobiona czerwonymi serduszkami biała tablica w Dzierżkowej i koślawe Miłocice), ale niektóre rdzawobiałe tablice trzymają się dzielnie!

Mała część moich lipcowych tablicowych plonów:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I te czereśnie w Samborowiczkach…

Obrazek

.. i te zachody nad Samborowiczkami

Obrazek

Ktoś by powiedział, że to kwintesencja Wzgórz Strzelińskich

… A że rejon ten jest taki trochę (a może nawet bardzo) magiczny, to mały dowodzik. W Twoich zdjęciach, Paulino, zrobionych w ruinach pałacu w Samborowicach przed kilkoma laty, nosisz taką oto koszulkę (fotka z Twojej picasy):

Obrazek

… A mi na początku tegorocznego lipca zrobiono przy tymże samym pałacu w Samborowicach takie oto zdjęcie. Z taką samą koszulką KSU jak Twoja :)

Obrazek

Przypadek? Pewnie tak. Ale fajny!

I jak co roku pozdrowienia od „gromnikowej” ekipy

Obrazek
Ostatnio zmieniony 2014-05-20, 13:05 przez Cisy2, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5596
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2013-07-30, 20:47

jakie poświęcenie dla posmakowania czereśni, wleźć w pokrzywy :-D
jest we mnie wiary okruszek....

Awatar użytkownika
sparkus
Posty: 2465
Rejestracja: 2009-01-08, 19:21
Lokalizacja: Jurajska Kraina

Post autor: sparkus » 2013-07-31, 05:02

Interesująca ciekawostka te słupy graniczne, jakoś nigdy wcześniej nie miałem okazji dowiedzieć się cokolwiek o ich istnieniu i szkoda, że są takie zapomniane, pozarastane, że nawet przechodząc w pobliżu nikt by ich nie zauważył.
Cisy2 pisze: A mi na początku tegorocznego lipca zrobiono przy tymże samym pałacu w Samborowicach takie oto zdjęcie.
Obrazek

Cisy2, czy pobyt w tym miejscu nie zakończył się dla Ciebie nieprzyjemnym wydarzeniem? Stoisz tuż obok dorodnego okazu barszczu sosnowskiego i to z gołymi rękoma. Roślina ta jest wyjątkowo złośliwa i wystarczy jej muśnięcie, aby nabawić się trudno gojących ran po jej oparzeniu.
Ta obca dla naszego terenu roślina podlega niszczeniu i jej stanowiska należy zgłaszać w Urzędach Gmin.
W górach jest niewiele, ale jest to co najlepsze.

Awatar użytkownika
Cisy2
Posty: 743
Rejestracja: 2012-12-13, 00:10
Lokalizacja: Świebodzice

Post autor: Cisy2 » 2013-07-31, 10:30

Sparkusie, właściwości tej pięknej rośliny z rodziny selerowatych znam doskonale, na szczęście nie z autopsji. Uczulają nas na nią instruktorzy bhp w miejscu mojej pracy, ja ostrzegam przed nią uczestników moich praktyk i wycieczek. Po prostu trzeba uważać. Jak zawsze w górach, na pogórzach, wzgórzach, na nizinach i nad rzekami. A Urząd Gminy w Przewornie wie o stanowisku tej rośliny w Samborowicach - właśnie ogłoszono przetarg na zakup ruin pałacu. Tylko kto to kupi, w dodatku z przybyłymi z Kaukazu florystycznymi współlokatorami?

Pozdrawiam serdecznie

Krzysiek

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3176
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2013-08-04, 19:23

sparkus pisze: Cisy2, czy pobyt w tym miejscu nie zakończył się dla Ciebie nieprzyjemnym wydarzeniem? Stoisz tuż obok dorodnego okazu barszczu sosnowskiego i to z gołymi rękoma. Roślina ta jest wyjątkowo złośliwa i wystarczy jej muśnięcie, aby nabawić się trudno gojących ran po jej oparzeniu.
Slyszalam rozne straszne historie o tej roslinie i jej wlasciwosciach...
Acz cos musi byc ze te rosliny nie zawsze parzą.. Nie wiem czy zalezy to od jakiegos okresu wegetacyjnego w roku czy od czegos innego? A moze tylko jakies czesci rosliny sa tak silnie parzace? Jeden moj lekko dziwny znajomy z liceum swego czasu dziabal je nozem bo chcial sobie zasuszyc na pamiatke i o dziwo po oblaniu sie sokiem mial tylko lekko zaczerwieniona skore przez godzine, potem zeszlo bez sladu.. (roslina zasuszyc sie nie dala- zgniła...)


A te z Samborowic zdecydowanie tez byly malo zjadliwe bo przechodzac w strone palacu zapewne je trącilismy i nikt z naszej czteroosobowej ekipy na szczescie nie ucierpał

Obrazek

Najbardziej dorodne okazy tej rosliny widzielismy w woj Zachodniopomorskim- i chyba w najwiekszej ilosci- tam byly ich istne lasy!
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3176
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2014-02-27, 22:58

Wedrujac po Wzgórzach Strzelinskich rzucila mi sie w oczy na mapie miejscowosc Zimne Doły. Raz ze ciekawa nazwa, dwa ze to strasznie malutki przysiolek gdzies wsrod pol.... i wychodzi na to ze z zadnej strony nie prowadzi tam utwardzona droga. No i jeszcze znaczony jest tak krzyz pokutny, pod lasem, w otoczeniu starych debow.

Pierwszym razem probujemy tam dotrzec poznym popoludniem od strony Romanowa. Drogi albo koncza sie przy polach, albo skrecaja w przeciwna strone.

Obrazek

Obrazek

Z pol sa ladne widoki na Gromnik, Biały Kosciol i inne wioski skrywajace sie za falistymi wzgorzami

Obrazek

Obrazek

Jedna, najbardziej wyrazna sciezka i trzymajaca kierunek niknie po wejsciu w bagnisty wąwoz. Zaczyna sie sciemniac.

Obrazek

Zabudowania Zimnych Dołow czaja sie za wąwozem. Robi to troche wrazenie opuszczonego miejsca- pozawalane dachy. Wokol stoja jednak ule sugerujace ze ktos tam jednak bywa.

Obrazek

Miejsce wydaje sie byc na tyle ciekawe ze nie chcemy go zwiedzac "na szybko"- wrocimy tu niebawem i najlepiej rano.

A w okolicy to nawet strachy na wroble maja pociag do butelki ;)

Obrazek

Slowa dotrzymujemy i dwa tygodnie pozniej uderzamy do naszego przysiolka od przeciwnej strony- od Nowolesia.

W okolicach zapanowala jakas moda na malowanie przystankow. Zwykle nie jest to wielki artyzm ale mi sie bardziej podoba niz paskudny przezroczysty plastik.

Obrazek

Jest tez lokalna tablica ogloszen

Obrazek

Obrazek

na plotach susza sie garnki

Obrazek

a pojazdy zaprzegowe gdzieniegdzie sa wciaz w uzyciu

Obrazek

mijamy szlaki na ktorych chyba najbardziej niekumaty turysta nie ma szansy pobłądzic, nawet jak tego bardzo chce

Obrazek

Nowolesie

Obrazek

Zimne Doły okazuja sie byc zamieszkane. Sa tam dwa gospodarstwa. Jedno zamieszkane przez przesympatycznych ludzi, ktorzy specjalnie sie tu osiedlili w poszukiwaniu ciszy i kontaktu z przyroda. W drugim para staruszkow hoduje pszczoly.

Obrazek

Dowiadujemy sie ze stojacy pod lasem krzyz wcale nie jest pokutny, wbrew temu co jest znaczone na mapie i opisane w internecie. Zostal postawiony tu w XIX wieku w miejscu smierci od pioruna.

Obrazek

Obrazek

Miedzy Nowolesiem, Kazanowem i Starym Henrykowem czuc przestrzen pol pachnacych juz zupelnie wiosennie

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W Starym Henrykowie rzuca sie w oczy dziwny pomnik zdechlego zolnierza

Obrazek

W Żelowicach zaciekawia nas kosciol. Nie jest polozony w centrum wsi jak to zwykle bywa tylko na gorce, wsrod zdziczalego parku dawnego palacu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mamy kupe szczescia! Przejezdza akurat obok ksiadz ktory nas wpuszcza do srodka swiatyni. A tam oczy moga wyleciec z orbit. Na scianach jest pelno starych epitafiow, pozbieranych przez moznowladcow z pobliskiego palacu po wielu kosciolach i cmentarzach. Ponoc kilka z nich pochodzi z XV wieku, wiec jest kilka setek lat starszych niz sam ceglany kosciolek.
Poza tym wczesniej widziane przeze mnie epitafia byly zawsze koloru kamienia. A te sa pomalowane na kolorowo! Nawet zlote pierscionki i korale maja!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Brukowana kamieniami droga schodzimy do palacu.

Obrazek

Stare drzewa zdaja sie nam przygladac i wyciagac splatane macki galezi.

Obrazek

Ksiadz nam opowiadal ze w palacu mieszkalo jeszcze niedawno 12 rodzin. Agencja mienia rolnego postanowila ich wszystkich wysiedlic a obiekt sprzedac. Obecnie w palacu mieszka jeszcze ostatnia rodzina.

Obrazek

Obrazek

W przykoscielnej wiacie zjadamy żeberka i kiszone ogorki

Obrazek

i polami wracami do domu

Obrazek

Obrazek
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3176
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2014-03-13, 16:49

Poczatek marca wita nas pogoda jakiej nieraz by sie nie powstydzil i weekend majowy!
Na wysokosci Brukalic zaczyna juz byc widac faliste pasma wzgorz.

Obrazek

Obrazek

I rzuca sie w oczy nietypowa weranda! Strasznie mnie ciekawi jej historia- fakt, zaraz obok przebiegala niegdys linia kolejowa Henryków- Ciepłowody.
Ciekawe gdzie jest druga czesc wagonu?

Obrazek

Skodusie porzucamy w Krzelkowie, na wygrzanym betonie pod sympatycznym sklepikiem

Obrazek

i kierujemy sie polami w strone Baldwinowic

Obrazek

Obrazek

Na naszej trasie spotykamy dzis stanowczo wiecej saren niz turystow

Obrazek

Od rana dzis wylegly na pola traktory! Widac ze jest bardzo sucho bo za kazdym podnosi sie oblok kurzu. Pylistosc drog ktore przemierzamy bardzo zacheca do szurania nogami!

Obrazek

Obrazek

Wedrujemy dzis białym szlakiem

Obrazek

W lesie snuja sie mgly i dymy z ognisk rozpalanych przez drwali zdecydowanie nie 100m od sciany lasu ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Trafiamy tez na kotlinke w ktorej jest totalnie biało!!! Cale łany snieznic i przebisniegow! Az ciezko podejsc i zdjecie zrobic zeby zadnej slicznosci nie nadepnac!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W rejonie Cierniowej Kopy szukamy krzyza pokutnego co zajmuje nam kolo pol godziny bo z drogi go nie widac wiec trzeba troche polazic po lesie. Juz prawie sie poddajemy i decydujemy ruszac w dalsza droge gdy krzyz niespodziewanie wylania sie zza jednego z drzew!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Towarzyszy nam tez dzieciol.

Obrazek

Lesni wedrowcy na trasie :)

Obrazek

Miedzy Sieroszowem a Stolcem wylazimy na rozlegle łąki

Obrazek

Obrazek

W Stolcu rzuca sie w oczy ciekawa hustawka- szkoda ze za plotem bo mam nieprzeparta chec sprawdzenia czy wygodna.

Obrazek

Jest tez stara popegieerowska tablica. Nie wiem czy to miala byc prowokacja, ale grunt to wlasciwie dobrac patrona do prowadzonej dzialalnosci! ;)

Obrazek

Mijamy rozne zabudowania Stolca- kosciol, ruiny palacu i kaplicy

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Polami suniemy w strone Rososznicy

Obrazek

Obrazek

Obrazek

a nad glowami lataja nam dziesietki gęgajacych kluczy

Obrazek

W Lesie Gornym sie gubimy- nigdy bym nie przypuszczala ze w tam malenkim lasku mozna tak dlugo kluczyc- zdecydowanie musialo nas cos wodzic i łazilismy w kolko

Plusem tego jest odnalezienie ostoi dziwnych puszystych lian ktore oplataja tu wiekszosc drzew.

Obrazek

Obrazek

W Rososznicy jeszcze kilka fajnych pojazdow

Obrazek

Obrazek

i nagle konczy sie dzien wiec po ciemku tuptamy do Krzelkowa majac nadzieje ze zaden mysliwy nie wezmie nas za sarny

reszta zdjec
https://picasaweb.google.com/1122023598 ... zelinskich#
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3176
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2014-03-23, 20:23

Tym razem nasza trase rozpoczynamy ze Strzelina. Rozpoczyna sie typowo dla naszych gor i pogorzy- szlak rzecz cenna a cennych rzeczy nigdy dosc...

Obrazek

Na obrzezach miasta, gdy juz konczy sie zabudowa i zaczynaja pola stoi sobie wieza widokowa. Robi wrazenie odnowionej ale o dziwo jest otwarta i nikt jej nie pilnuje.

Obrazek

Obrazek

Widoki z wiezy na Strzelin i okolice

Obrazek

Kolo wiezy jest wiatka i miejsce ogniskowe zachecajace na nocleg i biesiade

Obrazek

Obrazek

Dalej suniemy przez pola w strone Gościęcic gdzie mozna zobaczyc nietypowy karmnik. Zdecydowanie sluzy zwierzetom acz nie wiem do konca czy taki byl zamysl gospodarzy

Obrazek

W pobliskim lesie znajdujemy dziwne budowle. Nie wiem czy to tajne bunkry UPA czy teren zawodow okolicznych harcerzy? ;)

Obrazek

Obrazek

Rozne stworzenia obudzily sie juz z zimowego snu (o ile wogole w tym roku w takowy zapadly)

Obrazek

Mijamy Skrzyzowanie pod Dębem z wiatka majaca urocze pieterko. Fajnie musi sie tu spac- acz nie wiem czy w weekend bo chyba od rana w niedziele przewalaja sie tu tlumy dosyc halasliwych spacerowiczow.

Obrazek

Obrazek

Kiedys twierdzilam ze nie lubie spotykac w gorach motocyklistow. Teraz bije sie w piersi ze sklamalam- ten widok naprawde ucieszyl me oko!!!!! :)

Obrazek

Mijamy cyganski krzyz pokutny

Obrazek

oraz dziwne drewniane pojemniki zawieszone na drzewach- cos jak budka lęgowa dla ptaka giganta!

Obrazek

Obrazek

Tuptamy sobie na Gromnik

Obrazek

Obrazek

gdzie w cieplych popoludniowych promieniach slonca zarzadzamy piknik

Obrazek

Tak jak przez cala trase spotykalismy sporo ludzi to schodzac w strone Kaczkowa nagle robi sie zupelnie pusto- jakby dzikie tlumy nagle wyparowaly!

Obrazek

I tylko takich turystow spotykamy

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wroclaw jest stad bardzo blisko ze swoja "ciekawa" architektura...

Obrazek

W mijanych miejscowosciach towarzysza nam mile dla oka wiejskie klimaty, nieraz przewinie sie zapach dymu, siana, gnojowki czy czesciowo przepalonej benzyny przez stary traktor..

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Niektorzy przy domach trzymaja psy na łancuchu, niektorzy drzewa

Obrazek

Przechodzac przy tej posesji czujemy sie troche niekomfortowo....

Obrazek

W okolicy Strzelina dopada nas zachod slonca

Obrazek

Obrazek

a przy polnej drodze grzecznie czeka skodusia :)

Obrazek
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

ODPOWIEDZ