Główny Szlak Sudecki im. Mieczysława Orłowicza

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5579
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2009-08-17, 21:01

Na moim macierzystym forum kilka osób robiło to w ratach...ale dzieła nie dokończono.
Słyszałem opinie, ze jest bardziej wymagający niż jego beskidzki odpowiednik, bardziej interwałowy.
Ale ma sporo minusów, w postaci głupiego poprowadzeniaw kilku miejscach, zamiast po górach, to wiedzie polami...
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
Hoffi
Posty: 2127
Rejestracja: 2009-01-20, 18:30
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Hoffi » 2009-08-17, 21:34

Satan wywodzi się a jakże - z forum Sudety it :-)
Pozdrawiam, Hoffi
Dwoje wędrowców
"Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz, co Ci się trafi..."

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5579
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2009-08-17, 21:39

No więc jak już szyfr, zostal rozszyfrowany :mrgreen: , to podrzucę link, mam nadzieje, że nikogo tym nie uraże?

Tutaj chłopaki sobie o tym dyskutowali => http://forum.sudety.it/viewtopic.php?t=103

i jeszcze trochę tutaj => http://forum.sudety.it/viewtopic.php?t=1487&start=0
Ostatnio zmieniony 2009-08-17, 21:44 przez Satan, łącznie zmieniany 1 raz.
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5579
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2009-08-17, 21:44

W życiu :mrgreen: serio :-)
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Dariusz
Posty: 341
Rejestracja: 2009-09-06, 22:57

Post autor: Dariusz » 2009-09-09, 16:40

Leuthen pisze:W latach 2004-2005 na trzy raty (jakoś nikt z moich znajomych nie miał ochoty robić tego na raz) przeszedłem GSS. W zeszłym roku zacząłem spisywać wspomnienia z tej wyprawy - aktualnie (od jakichś 8 miesięcy) tkwię na opisie nocy z 3. na 4. dzień.
Gdybyś miał ochotę to możesz powędrować dalej tym szlakiem (GSS). Kilka lat temu został przedłużony do Głuchołaz, gdzie połączył się ze szlakiem czerwonym biegnącym od Prudnika przez Góry Opawskie. Można na dwa dni - od Paczkowa do Głuchołaz i od Głuchołaz do Prudnika (lub na odwrót). Ale z rańca trza wychodzić bo to po ok. 40 km, czyli razem 80 km (no może niecałe :-) ).
Obecnie GSS ma więc ok. 430 km, a GSB 519 (nie 550; krokomierzem nie liczyłem, ale tak zapodają przewodniki).
Szlak od Prudnika do Głuchołaz wart przejścia - Góry Opawskie. Natomiast odcinek od Głuchołaz do Paczkowa tylko dla koneserów; spacerowa, dłuuuga trasa po polach, łąkach, przez wsie, trochę lasów; beznadziejnie oznakowana, bez mapy lepiej się nie wybierać.
GSS bardziej mi przypadł do gustu (przeszedłem go na dwa razy: ¦wieradów Zdr.-Jedlina Zdr. i Jedlina Zdr.-Paczków; 7 i 9 dni. Było to... 1987 r., a wydaje mi się jakby wczoraj...). Dla mnie więcej ciekawostek po trasie (na trasie GSB tylko lasy, lasy, lasy :-| ). Tłoku można uniknąć wczesną wiosną i jesienią. Niestety latem prawie wszędzie masakra, czy to w Karkonoszach, Tatrach, czy w Bieszczadach. Ale nie można mieć ludziom za złe, że chcą pojechać za miasto, każdy ma do tego prawo. 30 ub. miesiąca byłem z rodzinką na Rysach (od Szczyrbskiego), na szczycie chyba z 50 osób albo i więcej, a było to do południa!
Moim zdaniem najlepszy czas na wędrówki po górach to koniec września, pazdziernik oraz od poł. kwietnia do końca maja.
Kończę bo zaczynam się rozpisywać, a to mój dopiero trzeci post.
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
lukson
Posty: 713
Rejestracja: 2009-08-21, 16:21
Lokalizacja: i dokąd

Post autor: lukson » 2010-06-19, 19:40

Dariusz pisze:Natomiast odcinek od Głuchołaz do Paczkowa tylko dla koneserów; spacerowa, dłuuuga trasa po polach, łąkach, przez wsie, trochę lasów; beznadziejnie oznakowana, bez mapy lepiej się nie wybierać.
Szedłem tamtędy w 2006 roku. Znakowanie nie było idealne, ale też nie najgorsze, kłopot sprawił mi jeden odcinek: Jarnołtów - Łąka.
Szlak wiedzie polną drogą i w pewnym momencie (bez oznaczenia w terenie) odbija w prawo „w krzaki”, z których z czasem zaczyna się wyłaniać stara polna droga.
Co ważniejsze, i co jest tutaj sednem sprawy, wszystkie mapy z jakimi się spotkałem, przedstawiają całkowicie błędny przebieg szlaku, poza jedną, na którą natknąłem się niedawno (mapa z nowego systemu KaMap), z której przebieg szlaku właśnie sprawdziłem w terenie. Jeśli ktoś jest chętny mogę wysłać na maila ślad z GPS-a zebrany w terenie.

Obrazek
Mapa z błędnie oznaczonym szlakiem.

Obrazek
Mapa z właściwie oznaczonym szlakiem

Mając poprawną mapę i wędrując w kierunku Łąka - Jarnołtów, nie powinno być trudności. Idąc w przeciwnym kierunku Jarnołtów - Łąka, trzeba wiedzieć kiedy zejść w prawo z polnej drogi wychodzącej z Jarnołtowa.

Kilka fotek z mojej "poprawki" tego odcinka GSS

Obrazek
W tym miejscu należy skręcić w prawo... (jak się dowiedziałem po latach ;-) )

Obrazek
Następnie podążać w kierunku krawędzi lasu

Obrazek
Wyłaniająca się leśna droga

Obrazek
Uratowani! Jest szlak! :-D

Obrazek

Obrazek
Jakby ktoś przegapił pierwsze to jest jeszcze drugie ;-)

Obrazek
Łąka

Obrazek
Łąka, trzecie oznakowanie od Jarnołtowa jakie wypatrzyłem, nie pozostawiające już żadnych wątpliwości :lol:

Obrazek

Obrazek
A dalej to już bułka z masłem ;-)

Awatar użytkownika
sparkus
Posty: 2462
Rejestracja: 2009-01-08, 19:21
Lokalizacja: Jurajska Kraina

Post autor: sparkus » 2010-06-20, 09:44

lukson pisze:Szedłem tamtędy w 2006 roku. Znakowanie nie było idealne, ale też nie najgorsze, kłopot sprawił mi jeden odcinek: Jarnołtów - Łąka.
Doskonale opisana i wyjaśniona niezgodność przebiegu szlaku w terenie z tym co pokazuje mapa zasługuje na uznanie. :lol:
Sądzę, że ten temat wymaga założenia osobnego wątku w którym można opisywać podobne przykłady. Takich przypadków w naszych górach znajdzie się znacznie więcej, które wynikają często z błędnego przedstawienia szlaku na mapie lub modyfikacjami trasy szlaku, czego nawet kolejne wydania map nie uwzględniają.
Szczególnie trudne orientacyjnie są miejsca na otwartej przestrzeni jaką są duże polany, pola, łąki z przecinającymi się lokalnymi dróżkami i miedzami. Brak elementów pionowych dodatkowo utrudnia oznaczenie szlaku :-/ i w tedy bardzo łatwo o pomyłkę.
Przykro to wygląda, gdy robimy pętelkę i chcemy wrócić do samochodu lub na kwaterę. :cry:
W górach jest niewiele, ale jest to co najlepsze.

Awatar użytkownika
lukson
Posty: 713
Rejestracja: 2009-08-21, 16:21
Lokalizacja: i dokąd

Post autor: lukson » 2010-06-22, 07:59

sparkus pisze:Przykro to wygląda, gdy...
Dodam też, że na takie „szlaki-trofea” ;-) jak Główny Szlak Sudecki, Główny Szlak Beskidzki, Małopolski Szlak Papieski, wielu wyrusza właśnie w celu ich zdobywania, i gdy jadą z daleka, to takie przeciwności mogą zniechęcić.
sparkus pisze:Doskonale opisana i wyjaśniona niezgodność przebiegu szlaku w terenie z tym co pokazuje mapa
Dzięki, ale jak to bywa z „poprawkami”, tym razem byłem przygotowany na 200%, łącznie ze zdjęciami lotniczymi skalibrowanymi w GPS-ie, i jako swój forumowy obowiązek uznałem aby podzielić się zebranymi informacjami :mrgreen: .

ODPOWIEDZ