Beskid Makowski, październik 2018r - fotorelacja

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5576
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Beskid Makowski, październik 2018r - fotorelacja

Post autor: Satan » 2018-10-24, 18:33

Jesień w tym roku piękna, to i ja postanowiłem zadać sobie trochę gór. Wybór padł na pasmo mi kompletnie nieznane – Beskid Makowski. Ruszam koło 2:30 w nocy autem w Gda. W planach mam dojazd do Myślenic w godzinach poranno-przedpołudniowych. Jako, że trasa minęła dość szybko, mając zapas czasowy, zanim zajadę do Myślenic zbaczam do Trzemieśni, gdzie znajduje się drewniany kościół pw św. Klemensa z 1780r [obecnie w trakcie renowacji].

Obrazek


Po dojeździe do Myślenic ma miejsce mały...zonk. Trochę kluczę po mieścinie za dobrym, ale darmowym miejscem na auto. Kiedy w końcu je lokalizuję, okazało się, że parking mam przy samym czerwonym szlaku! Robię przepak i ruszam. Idę i wiem, że „coś jest nie tak”. Ale jak ta pipa idę dalej. Po około 45min podejścia spotykam grzybiarzy, pytam czy to trasa na...Kudłacze? Wybuchają śmiechem. Oczywiście totalnie w drugą stronę. Schodzę więc znów do auta i ruszam już w dobrym kierunku. Cóż..
Moim pierwszym celem za Myślenicami jest Uklejna [688mnpm], podejście jest z tych zacnych. Sam szczyt jest zalesiony, ale z inicjatywy miejscowych są znaczki do miejsca widokowych, gdzie coś tam między drzewami widać.

Obrazek


Potem już coraz częściej mijam widokowe polanki, widoki mam głównie na wschód, czyli przede mną masyw Kamiennika [827mnpm].

Obrazek


Gdzieś na północnym wschodzie Pasmo Glichowca [523mnpm]

Obrazek


Ja jeszcze raz zerkam na Kamiennik i ruszam dalej.

Obrazek


Po drodze coś dla ciała, coś dla ducha, nie przepuszczam takich okazji…

Obrazek


Dość sprawnie dochodzę na do obniżenia terenu i krzyżówki szlaków pod szczytem Działek [600mnpm]. Jest tu piękna, widokowa polana.

Obrazek


Obrazek


Widoki dość podobne do tych z poprzednich polanek…

Obrazek


Ruszam dalej, po niedługim czas nieco zszokowany widzę budynek schroniska PTTK na Kudłaczach. Myślałem, że czeka mnie dłuższa wędrówka. Przed schroniskiem masa ludzi – impreza integracyjna, ale ludzie w zasadzie już się zbierają. Niedobitki częstują mnie kiełbasą z ognia i pieczonym pieczywkiem – zamówili za dużo – biorę bez mrugnięcia. Jestem tu dość wcześniej, bo około 16:00. Mimo wszystko zrzucam bety, melduję się w recepcji i resztę dnia spędzam na czytaniu, spożywaniu i resecie, chcę też odespać ostatnie 1,5 doby.

Obrazek


Rano zbieram się żwawo na atak szczytowy. Około 7-mej ruszam na lekko celem zdobycia Łysiny i Lubomira. Ta pierwsza wbrew nazwie nie daje możliwości cieszenia się widokami. Sam Lubomir zresztą też. Przed tym ostatnim jest jednak mała polanka dająca widoki na stronę północą, w tym na zbocza Łysiny…

Obrazek


Na samym szczycie Króla Beskidu Makowskiego jak wiadomo stoi Obserwatorium Astronomiczne im. Tadeusza Banachiewicza. Pokręciłem się chwilę wokół obiektu. O tej porze roku i dnia przybytek jest nieczynny dla turystów.

Obrazek


Zbiegam w dół do schronu, gdzie czeka mnie śniadanie mistrzów.

Obrazek


Dziś zakończyłem przygodę z Pasmem Lubomira i Łysiny. Teraz w planach mam Pasmo Koskowej Góry. Ruszam czarnym szlakiem sprzed schroniska i już po kilku minutach oczom nie wierzę. Sprzed rozległego parkingu poniżej schroniska mam fenomenalny widok na południowe pasma, w tym Taterki…

Obrazek


Uwielbiam Sudety, ale tęskniłem też beskidzką wędrówką z widokami na Taterki na horyzoncie…

Obrazek


Nie gardzę też niższymi pagórami. Tutaj Gronik [839mnpm] w Paśmie Koskowej Góry oraz masyw z Klimasem i Zębolową [859mnpm]. Na horyzoncie oczywiście...Ona.

Obrazek


Obserwuję dokładnie południowo-wschodnią grań Gronika, którą za kilkadziesiąt minut będę pokonywał…

Obrazek


Przybliżam sobie jeszcze Babią…

Obrazek


Na wschodzie widoki zahaczają o Beskid Wyspowy.

Obrazek


Czeka mnie teraz dreptanie asfaltem do Pcimia, ale już po kilku minutach łapię stopa i po 10min jazdy jestem pod szlakiem. Przechodzę kładką nad Rabą i zmieniam szlak na żółty.

Obrazek


Podchodzę żwawo na Gronik [839mnpm], jest ciepło i stromawo. Mijam cała masę dzikich jabłoni, zrywam regularnie owoce – twarde i soczyste, jabłuszka bez chemii.

Obrazek


Za plecami mam piękną panoramę pasma, którym wczoraj wędrowałem.

Obrazek


Po prawej Łysina i Lubomir.

Obrazek


Już na solidnej wysokości, po niemałym zmęczeniu wysiłek jest nagrodzony piękną polanką, tym razem widoki mam na południowy wschód, czyli głównie stożki Beskidu Wyspowego.

Obrazek


Potem był dość długi odcinek leśny. Pod Groniem [773mnpm], robię sobie krótki fajrant…

Obrazek


Obrazek


Dalej szlak prowadzi mnie na Balinkę [708mnpm], następnie Przełęcz Dział, skąd czeka mnie drugie „podejście dnia”, tym razem na Parszywkę [842mnpm]. Szczyt jest w znacznej mierze zagospodarowany, przez co widokowy. Tutaj zerkam za siebie, na tereny które już za mną.

Obrazek


Pod szczytem Parszywki stoi kapliczka z 1885r.

Obrazek


Za plecami mam widoczki na grzbiet, którym dziś wędrowałem.

Obrazek


Na południu i wschodzie piętrzą się „wyspy”…

Obrazek


Ze szczytu Parszywki w kilka minut dochodzę do obniżenia między w/w a Koskową Górą. Jest to miejsce urokliwe i widokowe. Tutaj zbocza Parszywki.

Obrazek


Urokliwe, gdyż stoi tu kapliczka ufundowana około 1910 roku przez Jana Koska.

Obrazek


Obok kapliczki postawiono kamienny krzyż.

Obrazek


Początkowo chciałem nocować nieopodal kapliczki, bo ...klimatycznie. Ostatecznie wybrałem podszczytową polankę na zachodniej flance Koskowej Góry . Tu miałem widoki na kilka beskidzkich pasm. W tym zachód słońca za Skrzycznem.

Obrazek


Spałem nieopodal tego krzyża.

Obrazek


A widoki o poranku miałem takie. Beskid Mały, Beskid ¦ląski, Babia Góra…

Obrazek


Dziś ponownie zmieniam grzbiet. Schodzę niebieskim szlakiem do Bieńkówki i wspinam się tym razem na grzbiet Pasma Babicy. Ponownie dzikie jabłonie. Tuż przed wejściem w las widoczki na Beskid Mały…

Obrazek


Na Bieńkowskiej Górze, przy krzyżówce szlaków schludna wiata z ładną polanką obok.

Obrazek


Modrzewie zawsze wywołują u mnie pozytywne myśli…

Obrazek


Pasmo Babicy, to generalnie kilka godzin łażenia w lesie. Trochę nużącę i męczące psychicznie. Z nielicznych atrakacji mogę wymienić dość bliskie spotkanie z dziczyzną oraz urokliwą kapliczkę św. Huberta.

Obrazek


Dla wymęczonych psychicznie i fizycznie końcówka szlaku [schodzę do Myślenic], oferuje zacną miejscówkę na wypoczynek.

Obrazek


Ostatnie „metry” szlaku są mi znane z pierwszego dnia. Polany między Plebańską Górą a Myślenicami dają całkiem przyzwoite widoczki. Tutaj Pasmo Barnasiówki.

Obrazek


Mam też możliwość podziwiać mój pierwszy poważny szczyt z pierwszego dnia wędrówki, mianowicie Uklejną [688mnpm]

Obrazek


Przy samochodzie jestem dość wcześniej, mam w zasadzie jeszcze pół dnia na łażenie w następnym dniu. Wymyślam sprytny plan, ale o nim za moment. Obecny dzień zamierzam zakończyć objazdówką po obiektach z drewna. Pierwszym jest kościół w Łętowni pw św Szymona i Judy Tadeusza. Ufundowany przez żonę sołtysa, panią Lisicką. Budowę rozpoczęto w roku 1760, ukończono pięć lat później.

Obrazek


Drugim cymesikiem jest obiekt w Krzeczowie. Jest tu Kościół św. Wojciecha jest budowlą jednonawową, wzniesioną z drewna w konstrukcji zrębowej. Elewacja kościoła jest oszalowana, dach kryty gontem. Kościółek pochodzi z przełomu XV/XVIw

Obrazek


Budynek zlokalizowany jest na wzgórzu, daje to możliwość podziwiania okolicy. Bezpośrednio na południu piętrzy się długie ramię Lubonia Małego.

Obrazek


Na wschodzie mam jak na dłoni masyw Zębolowa/Klimas/Golec

Obrazek


A teraz słów kilka o planach na niedzielę. Jako, że jestem w Beskidzie Makowskim , zważając na niejednoznaczne podziały geograficzne i teorie prof. Jerzego Kondradzkiego postanawiam wbić jeszcze na...Jałowiec! Tym samym ruszam do Zawoi. Już w Skawicy dogaduję się w agro „u Steni” co do ceny jednego noclegu i zostaję tutaj. Ruszam wczesnym rankiem, auto zostawiam w Wełczy i bezszlakowo podchodzę na grzbiet. Moim celem jest Przeł. Kolędówka [809mnpm], tutaj koło kapliczki zjadam śniadaniem.

Obrazek


Ruszam szlakiem żółtym w kierunku szczytu. Po drodze zachodzę do schroniska Opaczne, obiekt jest przepięknie położony, z widokiem bezpośrednio na Babią Górę, jednak dziś już nie jest tak widokowo jak w dniach poprzednich, a szczyt Babiej jest niestety w chmurach.

Obrazek


Partie podszczytowe Jałowca urzekają piękną buczyną.

Obrazek


Na szczycie nieco mgliście i pizga straszliwie. Klasycznie wiatunia…

Obrazek


Widoki liche, w tle majaczy Lachów Groń [1045mnpm].

Obrazek


Dobry klimat na giętą z ognia!

Obrazek


Hala Trzebuńska na południowych stokach Jałowca zrobiła na mnie kapitalne wrażenie, jedna z ładniejszych beskidzkich hal. Ta sama liga co Stumorgowa pod Mogielicą.

Obrazek


Obrazek


Schodzę z Jałowca, podchodzę na Czerniawę Suchą [1062mnpm], tutaj też napawam się buczyną…

Obrazek

Obrazek


Mijam też takie przybytki noclegowe.

Obrazek


Zaraz za Czerniawą jest Beskidek [1044mnpm], który również oferuje piękną halę z widokami na południe. Niestety ja mam dziś widoczność marną, ale i tak kręcę się po okolicy.

Obrazek


Są tu naprawdę klimatyczne chatki…

Obrazek


Obrazek


Tu następuje kolejny zonk na tym wyjeździe. W planach miałem zejście do Przeł. Klekociny i uwierzyłem, że to już. Na Jałowiec wybrałem się bez mapy, tzn miałem tylko kserówki okolic szczytu. Zacząłem złazić wątłą i stromą ścieżynka, która po 100m zanikła, a ja stwierdziłem, że...nie chce mi się wracać i złażę dalej stromo w dół, po jakimś czasie napotykam potok i idę korytem w dół. Dwa, trzy razy „mój” potoczek łączy się z czymś większym, wreszcie po około 40min zostaję wypluty na szutrową drogę. Po kolejnych 30min doczłapuję do furmanki. Szkoda tych Klekocin… W ogóle Pasmo Przedbabiogórskie zrobiło na mnie super wrażenie i zapewne tu powrócę.

W Zawoi ostatni raz byłem...14 lat temu. Dlatego nie przepuszczam kolejnego drewnianego kościoła. Jest tu obiekt z 1888r pod wezwaniem św. Klemensa.

Obrazek


O 13:30 rozpoczynam drogę powrotną do Gdańska.
Dzięki za uwagę i przepraszam za plamy na fotkach...


Obrazek
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

kulczyk1
Posty: 1709
Rejestracja: 2013-08-22, 21:29
Lokalizacja: Roztocze Południowe

Post autor: kulczyk1 » 2018-10-24, 19:51

Satan pisze: Po drodze coś dla ciała, coś dla ducha
Satan pisze: Obecny dzień zamierzam zakończyć objazdówką po obiektach z drewna
Za to min. lubie relacje tego gościa. :mrgreen:
Czekałem na tę relacje bo skadinąd wiedziałem , że tam był a tereny słabo znane.
Dzięki za uwagę i przepraszam za plamy na fotkach.
Próbowałes czyścić matryce ?- nie ważne , że skrzynka ma czyszczenie jako funkcje wbudowaną warto zanieść do profesjonalnego zakładu - miałem to samo i pomogło.

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5576
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2018-10-25, 14:36

kulczyk1 pisze:
Satan pisze: Po drodze coś dla ciała, coś dla ducha
Satan pisze: Obecny dzień zamierzam zakończyć objazdówką po obiektach z drewna
Za to min. lubie relacje tego gościa. :mrgreen:
Czekałem na tę relacje bo skadinąd wiedziałem , że tam był a tereny słabo znane.
Taaa...elementy klasycznej turystyki sakralnej są bardzo ważne! :mrgreen:


kulczyk1 pisze: Próbowałes czyścić matryce ?- nie ważne , że skrzynka ma czyszczenie jako funkcje wbudowaną warto zanieść do profesjonalnego zakładu - miałem to samo i pomogło.
Jutro po pracy będę próbował najpierw samemu poczyścić... :-/
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9891
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2018-10-25, 16:27

Tiaa..
Satan pisze:Dobry klimat na giętą z ognia!

Obrazek

A ja chciałem powiedzieć, że jesień dymem z ogniska pachnie. Gięta z ognia na Jałowcu, mmmmm.. Natomiast wiatunia na Jałowcu raczej licha do spania, w sensie niewygodna kapkę.


Satan, chatynka w pyte!

Obrazek
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5576
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2018-10-25, 16:42

menel pisze:
Tiaa..



A ja chciałem powiedzieć, że jesień dymem z ogniska pachnie. Gięta z ognia na Jałowcu, mmmmm.. Natomiast wiatunia na Jałowcu raczej licha do spania, w sensie niewygodna kapkę.
Oj tak, jesień ognichem pachnie ;-)
Wiata na Jałowcu pewnie zdobyłaby najniższą notę w skali Ronca... :-D


menel pisze: Satan, chatynka w pyte!
Fenomenalnie położona, o widoczkach z werandy nie będę wspominał... :-P
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9891
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2018-10-25, 16:46

Satan pisze:Wiata na Jałowcu pewnie zdobyłaby najniższą notę w skali Ronca..
I to przez brak wody.. :mrgreen:
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7409
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2018-10-25, 17:45

W tej wiacie miały miejsce pewne dramatyczne wydarzenia... :mrgreen:
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
"Na nazwy i na znaki sram i w Polsce z tym nie jestem sam"J.Kleyff

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5576
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2018-10-25, 18:08

Michun pisze:W tej wiacie miały miejsce pewne dramatyczne wydarzenia... :mrgreen:
Sam widok wiaty sugeruje, że mogło dojść do tychże wydarzeń. ;-)

A wracając do samego pasma, to jestem mile zaskoczony, bo okazuje się, że w tym [chyba] niedocenianym Beskidzie jest cała masa klimatycznych i widokowych miejsc. Ja pewnie jak wrócę, to w Pasmo Przedbabiogórskie, natomiast szczerze polecam te miejsca, gdzie teraz łaziłem.
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
catty101
Posty: 1023
Rejestracja: 2010-01-10, 13:24
Lokalizacja: okolice Krakowa

Post autor: catty101 » 2018-10-25, 20:16

Satan pisze:Po dojeździe do Myślenic ma miejsce mały...zonk. Trochę kluczę po mieścinie za dobrym, ale darmowym miejscem na auto. Kiedy w końcu je lokalizuję, okazało się, że parking mam przy samym czerwonym szlaku!
Było się zapytać :-P Gratuluję pogody ;-)

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5555
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2018-10-26, 12:31

Satan pisze: Ja pewnie jak wrócę, to w Pasmo Przedbabiogórskie
ale już z mapą :mrgreen:

czy ta gruszkowa czekolada

Obrazek
jest faktycznie najlepsza? bo mi sprzedawca mocno wciskał :-)
jest we mnie wiary okruszek....

Awatar użytkownika
krzyś
Posty: 589
Rejestracja: 2013-10-28, 12:51
Lokalizacja: Katowice

Post autor: krzyś » 2018-10-26, 14:42

Lidka K. pisze:czy ta gruszkowa czekolada jest faktycznie najlepsza
... spróbuj :-)

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9891
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2018-10-26, 15:17

Michun pisze:W tej wiacie miały miejsce pewne dramatyczne wydarzenia... :mrgreen:
O tak, bardzo dramatyczne. :lol: :lol:

Satan, wrócę jeszcze do chatki. Jak widzisz nocleg nawet na werandzie, jest opcja? Chatunia wygląda na zadbaną, właściciel może psem poszczuć?
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
dave
Posty: 400
Rejestracja: 2017-08-17, 20:00
Lokalizacja: Zbąszyń

Post autor: dave » 2018-10-26, 16:37

Również słabo znam to pasmo. Pogodę miałeś jakąś niesatańską. ;-)
Satan pisze: Ruszam dalej, po niedługim czas nieco zszokowany widzę budynek schroniska PTTK na Kudłaczach. Myślałem, że czeka mnie dłuższa wędrówka. Przed schroniskiem masa ludzi – impreza integracyjna, ale ludzie w zasadzie już się zbierają.
Tam to chyba często są imprezy. Nie miałeś przeprawy z tą kobietą? ;-) Spałem tam raz i wywiązało się drobne spięcie, bo przylazłem w długi weekend majowy o 21.30 bez rezerwacji. :lol:

Fajny wypad, zawsze to miło poczytać i pooglądać. A i kilka miejsc godnych zapamiętania i odwiedzenia.
Turysta bez raków i czekana, ale za to z siekierą.
https://sznycelgorski.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5576
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2018-10-27, 10:07

catty101 pisze:
Satan pisze:Po dojeździe do Myślenic ma miejsce mały...zonk. Trochę kluczę po mieścinie za dobrym, ale darmowym miejscem na auto. Kiedy w końcu je lokalizuję, okazało się, że parking mam przy samym czerwonym szlaku!
Było się zapytać :-P Gratuluję pogody ;-)
Eeee...jakoś wymanewrowałem w tych Myśleniacach. ;-)
A pogoda? Sam nie mogłem uwierzyć, że ja w górach i świeci słońce... :mrgreen:
Lidka K. pisze:
czy ta gruszkowa czekolada jest faktycznie najlepsza? bo mi sprzedawca mocno wciskał :-)
Czy najlepsza, to trudno jednoznacznie zawyrokować, każdy jest super!. Ja zawsze staram się kupić te edycje limitowane. Mam w domu jeszcze słony karmel :-P
Zresztą ponad dolinami wszystko smakuje lepiej! :-D
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5576
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2018-10-27, 10:12

menel pisze:
Satan, wrócę jeszcze do chatki. Jak widzisz nocleg nawet na werandzie, jest opcja? Chatunia wygląda na zadbaną, właściciel może psem poszczuć?
Na tamten moment wszystko było pozamykane na kłódkie , ale sprawa noclegu na werandzie, w mojej opinii, nie była by problemem. Miejsce widokowo przezacne!

dave pisze:Również słabo znam to pasmo. Pogodę miałeś jakąś niesatańską. ;-)
Daj spokój, sam nie wiem jak Was przepraszać... :mrgreen:

dave pisze: Tam to chyba często są imprezy. Nie miałeś przeprawy z tą kobietą? ;-) Spałem tam raz i wywiązało się drobne spięcie, bo przylazłem w długi weekend majowy o 21.30 bez rezerwacji. :lol:
No przyjęła mnie dość nabzdyczona, zapewne dlatego, że trochę bałaganu zostawiła ta ekipa, o której pisałem. Widząc to, raczyłem się na spokojnie darmową kiełbaską, potem była już spokojniejsza i u mnie obyło się bez awantur. :-D
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

ODPOWIEDZ