Góry Grybowskie i nie tylko

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
sonata33
Posty: 210
Rejestracja: 2011-04-07, 11:06
Lokalizacja: Wieliczka

Góry Grybowskie i nie tylko

Post autor: sonata33 » 2018-05-18, 10:25

Skład grupy wycieczkowej tradycyjny już i okrzepły w wielu podobnych wyprawach - Atos, Portos i Aramis, czyli Catty, Aga Żero i ja :mrgreen:
Na początek mapa, która demaskuje zagwozdkę w opisie tematu tej wyprawy, ale absolutnie nie zaprzecza prawdzie w niej zawartej ;-)

Obrazek

Jako że górołażenie, kiedy się da i jak się da, wzbogacamy o kontemplowanie naszego narodowego dziedzictwa kulturowego ;-) kombinujemy tak, żeby coś ciekawego zobaczyć przed, w trakcie lub po górskiej wędrówce. A najlepiej na wszystkich tych etapach :mrgreen: Tym razem, przypadkiem, bądź też zrządzeniem Opatrzności boskiej ;-) jeszcze przed wyjazdem zainteresowałyśmy się koronką klockową. To rzadziej spotykana technika koronczarska i sporo trudniejsza od tradycyjnej koronki szydełkowej. Zagłębiem koronczarstwa klockowego w Polsce jest Bobowa, miejscowość niedaleko Grybowa, a więc blisko :-) Więcej nam nie było trzeba ;-) Na południe od Bobowej jest pasmo Gór Grybowskich, jeszcze nam nieznane, więc decyzja zapadła szybko i bez żadnych sporów ;-)
Wyjechałyśmy w piątek po południu z Krakowa, pociągiem. Do Bobowej jest dobre połączenie kolejowe, a pociągami jeździć lubimy ;-) Wcześniej udało nam się umówić z panią, która dzierży ster, a przede wszystkim klucze, Galerii Koronki Klockowej w Bobowej, co by nam tę galerię udostępniła po godzinach ;-) W nagrodę dostała ciastko i krakowskiego obwarzanka :mrgreen: Galeria jest niewielka, ale mogłyśmy przyjrzeć się z bliska wyrobom koronczarskim oraz zobaczyć w jaki sposób taka koronka powstaje.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W Bobowej motyw koronki klockowej jest potraktowany bardzo serio i bardzo fajnie ;-)

Obrazek

Ale obejrzeć to nie wszystko. Należy także nabyć. Szczęśliwie sklep z koronkami jest otwarty w soboty od ósmej rano. Dziewczyny zachowują umiar w zakupach. O mnie się tego powiedzieć nie da... :-P Po zakupach biegniemy na pociąg do Grybowa (noc spędziłyśmy w hotelu Bobowianka, ptsm w tej miejscowości przyjmuje tylko osoby posiadające legitymacje członkowską... Hotel posiada trzy gwiazdki oraz standard ze wszech miar odpowiadający zwłaszcza Catty, która preferuje łóżko w bezpośrednim sąsiedztwie wc :mrgreen: ). Stamtąd, szlakiem niebieskim, żółtym i zielonym zamierzamy dojść do Szymbarku. To już Góry Grybowskie, najbardziej wysunięte na zachód pasmo Beskidu Niskiego. Niebieski szlak prowadzi najpierw na Górę Chełm.

Obrazek

Początkowo szlak prowadzi asfaltem, ale malowniczo wijącym się między polami. W tej części jest to szlak rowerowy, dobrze utrzymany i z rowerową infrastrukturą w postaci małych wiat z ławeczkami. Po drodze mijamy maleńki kościółek, który, jak informuje tablica, został zbudowany przez dwóch kapłanów dla swoich starych rodziców, którzy nie mogli już chodzić na msze do kościoła grybowskiego. Trudno się nie wzruszyć... W kościółku odprawiane są msze co niedzielę, a księdza przywożą mieszkańcy wioski zgodnie z grafikiem ;-)

Obrazek

Wdrapujemy się na Chełm. Podejście to na mapie wygląda jak zły sen… ;-) Rzeczywistość okazuje się miłym przebudzeniem :-) Nie jest bardzo stromo, we znaki daje się nam tylko prawdziwie nie kwietniowy upał... Na szczycie góry dwa krzyże. Jeden z nich upamiętnia żołnierzy wyklętych. Mimo, że szczyt jest w dużej części zalesiony, można z niego dojrzeć Tatry - taka niespodzianka :-)

Obrazek

Obrazek

Wiosenna zieleń, to najbardziej zielona zieleń ze wszystkich. Teraz też kwitną drzewa owocowe i krzewy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Schodzimy do miejscowości Ropa. Tam, w Gościńcu Dworskim. miejscu bardzo wykwintnym, jemy jeszcze bardziej wykwintny obiad :mrgreen: Z deserem – gorącymi malinami z kruszonką, lodami i płatkami migdałów... achom i ochom nie ma końca ;-)

Obrazek

Z Ropy żółtym i zielonym szlakiem wędrujemy do Szymbarku. No, wykombinowałyśmy sobie mały skrót, bo cała sobotnia trasa, to ponad 20 km, a pogoda tak ładna, że tempo mamy dość spacerowe.

Obrazek

W Szymbarku jest kasztel (jeden z ciekawszych zabytków tego rodzaju architektury na ziemiach polskich) i skansen - Muzeum Wsi Pogórzańskiej. Zwiedzamy oba obiekty. W skansenie jest ekspozycja dotycząca bitwy pod Gorlicami - wielkiej operacji wojskowej, która znacząco wpłynęła na losy pierwszej wojny światowej. W największym skrócie, przy pomocy polskich generałów (choć służących oczywiście wtedy w armiach zaborczych) udało się pogonić Moskala i przełamać front wschodni. Zwycięstwo to w niemałym stopniu przyczyniło się do tego, że możemy w tym roku świętować setną rocznicę odzyskania niepodległości :-)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W skansenie sesja zdjęciowa naszych koronkowych nabytków :-)

Obrazek

W Szymbarku nocujemy w Willi Perełka. Jest ona faktycznie perełką - wyposażenie pamięta prawdopodobnie czasy wczesnego Gierka... :-) W łaziece lakierowana lamperia, wanna z lat co najmniej 70., skrzypiące przeraźliwie parkiety i pani obsługująca, także niemłoda i w podomce ;-) A stąd, parafrazując słowa piosenki - do Zalipia jeden krok, jeden jedyny krok :mrgreen:

Obrazek

W niedzielę ruszamy szlakiem zielonym do Stróż. Szlak biegnie w dużej części lasem, jest bardzo przyjemny, w dużej mierze dzięki prawdziwie wiosennej zieleni. Zbaczamy z niego nieco w dół, żeby zobaczyć Beskidzkie Morskie Oko :-) I znowu mamy szczęście, bo właśnie teraz kwitną kaczeńce. Całe mnóstwo żółtych kaczeńców, które otaczają jeziorko ze wszystkich stron.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po drodze do Stróż stara opuszczona chatka i te ślady ludzkich historii, które tylko w takich miejscach mają tak wielki urok.

Obrazek

Obrazek

Nie omieszkałam wleźć do środka :-P

Obrazek

W czasie całej naszej wędrówki, mimo weekendu i przepięknej pogody, nie spotykamy na szlakach prawie nikogo. Ani krzty turysty. Kwestia ile to jest - krzta turysty - pozostała otwarta, mimo że poświęciłyśmy temu zagadnieniu sporo czasu ;-) Ponieważ pamięć jest ulotna, więc relacja krótka. Dziewczyny z pewnością ją uzupełnią. Agnieszka jest proszona o zamieszczenie wyrecytowanego nam wiersza wraz z literacką analizą tegoż :mrgreen:

Nie ma to jak pojechać w góry :mrgreen:

Obrazek
sonata33

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5547
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2018-05-18, 11:15

nie byłyście jedyne w tych okolicach w tamtym czasie, wiem to z sms-a od innych turystów, :lol:
Piekne okolice, piekna relacja, szkoda tylko , że powiększonych zdjęć nie da się obejrzeć
jest we mnie wiary okruszek....

Awatar użytkownika
sonata33
Posty: 210
Rejestracja: 2011-04-07, 11:06
Lokalizacja: Wieliczka

Post autor: sonata33 » 2018-05-18, 11:18

Ci inni w tamtych okolicach musieli się kryć po krzakach ;) U mnie zdjęcia się powiększają...
sonata33

Awatar użytkownika
krzyś
Posty: 583
Rejestracja: 2013-10-28, 12:51
Lokalizacja: Katowice

Post autor: krzyś » 2018-05-18, 13:12

Lidka K. pisze:nie byłyście jedyne w tych okolicach w tamtym czasie, wiem to z sms-a od innych turystów
sonata33 pisze:Ci inni w tamtych okolicach musieli się kryć po krzakach
Nie ukrywali i nie po krzakach 8-)

Obrazek

Awatar użytkownika
sonata33
Posty: 210
Rejestracja: 2011-04-07, 11:06
Lokalizacja: Wieliczka

Post autor: sonata33 » 2018-05-18, 14:14

:-D a, no proszę :-)
sonata33

Awatar użytkownika
catty101
Posty: 1023
Rejestracja: 2010-01-10, 13:24
Lokalizacja: okolice Krakowa

Post autor: catty101 » 2018-05-18, 14:28

Sądząc po stopniu rozwoju liści na drzewach, to jednak chyba było trochę później ;-) My byłyśmy tam 22 kwietnia.

Awatar użytkownika
krzyś
Posty: 583
Rejestracja: 2013-10-28, 12:51
Lokalizacja: Katowice

Post autor: krzyś » 2018-05-18, 14:45

catty101 pisze:Sądząc po stopniu rozwoju liści na drzewach, to jednak chyba było trochę później
Ooo!, jaka dociekliwa i spostrzegawcza :-) Fotka jest z 2 maja godz. 13.42 8-)

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9883
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2018-05-18, 18:14

sonata33 pisze:Na szczycie góry dwa krzyże. Jeden z nich upamiętnia żołnierzy wyklętych.
Ten drugi krzyż - pewnie chodzi o żołnierzy wyklętych - to jakiś świeży temat? W 2015 roku nie przypominam sobie, aby były dwa krzyże na szczycie, chodzi o Chełm.

sonata33, coś ci wiadomo?
ПУНКС НОТ ДЭД !

krzyso
Posty: 39
Rejestracja: 2016-06-13, 10:13
Lokalizacja: Kraków

Post autor: krzyso » 2018-05-18, 20:36

W 2016 też drugiego krzyża nie było.


PS.
Chełm od zawsze miałem za urokliwy szczyt:
I gdzieś tam się idzie...

Awatar użytkownika
Agnieszka Żero
Posty: 636
Rejestracja: 2010-01-11, 17:42
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Agnieszka Żero » 2018-05-19, 18:42

sonata33 pisze:Agnieszka jest proszona o zamieszczenie wyrecytowanego nam wiersza wraz z literacką analizą tegoż :mrgreen:
Nie mogę tego zrobić, ponieważ wiersz zawiera niecenzuralne treści ;)

Dzięki za relację :)
Góry moje, wierchy moje...

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5547
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2018-05-20, 07:33

to zapisz kropkami :mrgreen:
jest we mnie wiary okruszek....

kulczyk1
Posty: 1706
Rejestracja: 2013-08-22, 21:29
Lokalizacja: Roztocze Południowe

Post autor: kulczyk1 » 2018-05-20, 09:39

Catty nie widze nieciekawego cmentarza. ;-)

Awatar użytkownika
catty101
Posty: 1023
Rejestracja: 2010-01-10, 13:24
Lokalizacja: okolice Krakowa

Post autor: catty101 » 2018-05-21, 20:31

Zaraz pewnie będę musiała się tłumaczyć, co to znaczy "lichy" cmentarz :oops: Zmusiłam dziewczyny do pójścia tam, po to żeby zobaczyć kawałek trawnika ;-)

Obrazek

Krzyż na Chełmie załapał się u mnie na jedno kiepskie zdjęcie (baterie w aparacie odmówiły posłuszeństwa, a telefon nie dawał sobie rady ze światłem). Nie pamiętam, czy na tabliczce była jakaś data.

Obrazek

Potwierdzam, że koronka klockowa jest bardzo fascynująca ;-) :-P W Bobowej mają nawet pomnik koronczarki.

Obrazek

A gdyby ktoś chciał przyrządzić udziec z bobra, to proszę bardzo :-D

Obrazek

Awatar użytkownika
sonata33
Posty: 210
Rejestracja: 2011-04-07, 11:06
Lokalizacja: Wieliczka

Post autor: sonata33 » 2018-05-22, 07:03

Krzyż jest nowy, ale daty na nim nie ma (chyba że gdzieś z boku, nie pamiętam). Napis głosi: Krzyż - symbol poświęcenia Bogu i Ojczyźnie. Walczącym i żyjącym pod Chełmem Żołnierzom Wyklętym 1945-1947 oddziału Huragan Andrzeja Szczypty "Zenita" Oddziału NSZ "Żandarmeria" kpt. Jana Dubaniowskiego "Salwy".

Obrazek

Wiedziałam, że o czymś ważnym zapomniałam - o potrawce z bobra :-P
sonata33

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5547
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2018-05-22, 19:55

też Was zafascynowała szymbarska książka kucharska :-)
jest we mnie wiary okruszek....

ODPOWIEDZ