Główny Szlak Beskidzki 2017 by menel

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
jacekaga
Posty: 321
Rejestracja: 2009-06-28, 10:58
Lokalizacja: Otwock

Post autor: jacekaga » 2017-11-06, 09:16

Lidka K. pisze: jak my tam byliśmy jakis czas temu to były tylko materace na podłodze. Masz na myśli ten duży pokój na poziomie minus1? ;-)
Dokładnie. Cosik kapkę musiało się u nich pozmieniać ;-)

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9924
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2017-11-13, 14:05

mały pikuś pisze:Powiedz jak wygląda sprawa przejścia przez Skawę z Bystrej do Jordanowa.
Dalej jest bród czy zrobili nową kładkę?
mały pikuś, przepraszam, że z takim opóźnieniem. O ile pamiętam jest chyba kładka, ale mogę się mylić. To jest moja ostatnia foteczka w drodze do Jordanowa:

Obrazek
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
creamcheese
Posty: 1855
Rejestracja: 2012-06-07, 11:19
Lokalizacja: lublin

Post autor: creamcheese » 2017-11-13, 14:33

W temacie...w marcu ubiegłego roku, a więc informacja już trochę zdezaktualizowana...w dalszym ciągu nie było mostka w miejscu gdzie bywał on drzewiej. Po którejś tam powodzi po prostu nikt go nie odbudował. Przez kilka lat chodziło się więc brodem, co było upierdliwe szczególnie chłodną jesienią lub zimą.
Aż tu w ubiegłym roku idąc widzę, że...zmieniona została trasa GSB na tym odcinku...i dalej.
Teraz dochodząc od strony Bystrej do torów kolejowych szlak skręca w prawo (wzdłuż torów), po kilkuset metrach przechodzi pod torami (tego miejsca nie pamiętam) i przez mostek na Skawie do Jordanowa. W Jordanowie darowany zostaje nam asfalt do Skawy...teraz szlak idzie sobie do Wysokiej a z niej do Skawy gdzie wchodzi na swój stary ślad.
Lekarz zabronił mi chodzić po górach. Chodzę więc chyłkiem. Żeby nie widział.

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9924
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2017-11-13, 16:40

creamcheese pisze:...zmieniona została trasa GSB na tym odcinku...i dalej.
Faktycznie. Obcinając na V wydanie Beskidu Żywieckiego Compass 2009 r. vs XI 2016 ten fragment przebiega wzdłuż torów, poniżej Skawy, natomiast V wydanie "mówi", że trasa przebiegała "nad Skawą" i trza było się przeprawiać dodatkowo przez potok Strącze. Przebiegu starego odcinka nie znam.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
creamcheese
Posty: 1855
Rejestracja: 2012-06-07, 11:19
Lokalizacja: lublin

Post autor: creamcheese » 2017-11-13, 17:29

menel pisze: natomiast V wydanie "mówi", że trasa przebiegała "nad Skawą" i trza było się przeprawiać dodatkowo przez potok Strącze. Przebiegu starego odcinka nie znam.
I tyle było atrakcji.
Szło się później uliczkami Jordanowa do Rynku i dalej asfaltem na Rabkę do Naprawy 3 km i na Skawę jeszcze ze 2...tak w sumie 1h asfaltem a do tego piekarnia/ciastkarnia w Naprawie już koło 10 rano świeciła pustkami :shock:
Lekarz zabronił mi chodzić po górach. Chodzę więc chyłkiem. Żeby nie widział.

mały pikuś
Posty: 25
Rejestracja: 2013-01-12, 16:56
Lokalizacja: ze wsi beskidzkiej

Post autor: mały pikuś » 2017-11-13, 18:44

Dzięki chłopaki.Ja jak lazłem tam w 2014 to bród miał ponad metr głębokości :lol: dlatego powędrowałem sobie torami aż do stacji pkp Jordanów.Dalej szlak już wtedy prowadził do Skawy przez Wysoką.

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9924
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2017-11-13, 19:32

mały pikuś pisze:Dalej szlak już wtedy prowadził do Skawy przez Wysoką.
Tia.. a ten odcinek właśnie był onegdaj szlakiem zielonym.
ПУНКС НОТ ДЭД !

kristofhetvenharom
Posty: 26
Rejestracja: 2019-01-17, 08:33

Re: Główny Szlak Beskidzki 2017 by menel

Post autor: kristofhetvenharom » 2019-01-22, 21:40

Gratuluję przejścia GSB i talentu do opowiadania. Jestem też pod wrażeniem luzu, na jakim, wydaje się, wędrowałeś. Zawsze, gdy czytam (i oglądam) tak ciekawe relacje z wycieczek/wypraw, "rwę się do czynu", ale potem przychodzi chłodna analiza sytuacji. Trzeba by wziąć ze 3 tygodnie urlopu... Czyli prawie nic by nie zostało. A każdy dzień w roku, gdy można wyrwać się w góry, na wagę złota. Poza tym... ani schroniska ani namiot. Jestem chyba zbyt wygodny, wolę "bazę" i z niej wędrówki wokoło. Można wtedy na lekko zapodać ze 35 km, albo i więcej. Chodzi mi jednak po głowie jakiś dłuższy spacer wg własnej koncepcji. W ogóle przebieg GSB w wielu miejscach bym zmienił - np. odcinek z Bartnego powinien prowadzić obok łowiska pstrągów w Świątkowej Wielkiej, odcinek Iwonicz Z. - Rymanów Z. o wiele ciekawszy jest przez Przymiarki, w Krynicy Z. na Parkową czym prędzej, a nie przez całe miasto..., czerwone znaki powinny być w Wysowej Z. Jeśli kiedyś, a myślę o tym w kontekście emerytury, czyli za, dajmy na to, 20 lat, porwę się na taki spacer, to, na dzień dzisiejszy, zacznie się on w Zwardoniu, a skończy w Komańczy.
Cudne manowce. O tak, to warto! Bo wstaje nowy dzień...

ODPOWIEDZ