Strona 4 z 6

: 2017-11-03, 08:13
autor: wodzu
Lidko, ależ słusznie piszesz. Ale chwila wieńcząca drogę jest kapitalnie ważna, zresztą wyraził to dobrze Menel w swojej relacji.
Owszem, wiemy to dobrze, że ulga i takie tam inne stany związane z osiągnięciem celu mieszają się z tym, co dobrze ujęłaś...
"Droga jest celem"... Jednak dobrze, żeby droga dokądś prowadziła :-D

: 2017-11-03, 08:27
autor: Marco
W końcu naskrobałeś gdzie to byłeś jak Ciebie nie było. Piękna trasa i sam nie wiem czy to zachwyt czy zazdrość we mnie wzrasta gdy ją czytam. Może kiedyś gdzieś tam w nie opisanej przyszłości zdecyduję się na taką wędrówkę bo coraz bardziej skłaniam się w stronę właśnie takich przejść a nie pogoni za naj... w swoim portfolio górskim.
Dużo tych ludzi kręci się na szlaku robiąc go po całości? Ile średnio dziennie nabijałeś licznik? Pewnie od Sądeckiego w stronę Biesów ponad 30 km stukało nie raz.

: 2017-11-03, 08:53
autor: menel
wodzu pisze:Menelu, szacun!
wodzu, dziękować.


Marco pisze:Dużo tych ludzi kręci się na szlaku robiąc go po całości?
Byłem zaskoczony w pozytywnym sensie. Doliczyłem się podczas mojego przejścia 16 osób + panie 60+, które na Markowych Szczawinach zakończyły imprezę z powodu kontuzji.
Marco pisze:coraz bardziej skłaniam się w stronę właśnie takich przejść a nie pogoni za naj... w swoim portfolio górskim.
Uważam, że to jest bardzo zdrowe podejście do rzeczy. Przejście jakiegokolwiek szlaku długodystansowego jest samo w sobie kapitalnym wydarzeniem i w moim robolskim mniemaniu robienie z tego igrzysk jest sprawą, którą traktuje wyłącznie informacyjnie i raczej niezbyt mnie to interesuje. Po drugie, jest po drodze tyle małych rzeczy, których suma po przejściu tworzy Jedną Wielką Rzecz popartą ogromną radością z przejścia.

: 2017-11-03, 10:54
autor: buba1
menel pisze:[. Co do GSB powtórka będzie ale w zestawie z GSS. Przejście Wołosate => Prudnik było by... czujne. ;-)
Bedziesz sie rozdrabnial- od razu Polske dookola machnij! :lol:
menel pisze:
rambi pisze:A nie Wołosate-¦wieradów? :-)
No jasne!!

Co ja piszę.. :lol:
menel pisze:Przejście Wołosate => Prudnik było by... czujne.
Bo menel mial na mysli tam i spowrotem. W Swieradowie by sie tylko obrocil na pięcie i zapodal spowrotem do Prudnika- a co, nie wolno? :-P

Lidka K. pisze:
wodzu pisze:stany uniesienia na Liliowem po samotnym ukończeniu zimowej Grani
a mi zdecydowanie bardziej odpowiada stan trwania wyprawy :-)
Kiedyś Atineb pisała: bo liczy się droga :-) Bo jak skończysz, pounosisz się, i .... wracasz do domu :-)
Mi tez! A najbardziej lubie pierwszy dzien, pierwszy wieczor- gdy wszystko ma sie jeszcze przed soba, gdy czuc ten oddech niewiadomej i zblizajacej sie przygody.

Powrot zawsze kojarzy mi sie ze smutkiem- no chyba ze wyjazd byl do d..

: 2017-11-03, 11:10
autor: menel
buba1 pisze:Bedziesz sie rozdrabnial- od razu Polske dookola machnij! :lol:
Do tego przedsięwzięcia trza czasu, dlatego od tego wariantu zacznę pierwszy dzień.. emerytury. :mrgreen:

: 2017-11-03, 12:40
autor: creamcheese
Podziwiam, menelu przejście :-) GSB
menel pisze:
buba1 pisze:Bedziesz sie rozdrabnial- od razu Polske dookola machnij! :lol:
Do tego przedsięwzięcia trza czasu, dlatego od tego wariantu zacznę pierwszy dzień.. emerytury. :mrgreen:
To tak jak i ja; czekam do emerytury :mrgreen: :-D
creamcheese pisze:To jeszcze troszkę...moje "W 200 dni dookoła kraju"® dojrzewa we mnie...najpierw Kresami Wschodnimi, nad Bugiem, granicą z Białorusią, Ukrainą przez Polesie, Wołyń i Roztocze, a później górami do Bogatyni i Zachodnimi Rubieżami do plaży i plażą na wschód. A dalej Podlaskiem przy Rosji i Litwie...
...tak na okrętkę, jak wskazówka zegara, wokół Polski, od wiosny do jesieni...

http://npm.pl/forum/viewtopic.php?t=281 ... &start=255

: 2017-11-03, 13:38
autor: Wiesio
Taaa, szukałem dla tej relacji dłuższego i niczym nie zmąconego kawałka czasu, by łyknąć ją w całości jak głodny pelikan :)
GSB to jeden z moich planów "na kiedyś" (może na emeryturze?), a na razie z dziką radością towarzyszyłem Ci w tej opowieści. Co tu ukrywać - porwał mnie totalny luz, brak napinki i czysta radość z wędrowania, do tego opisana tak, że tylko gęba się śmieje.
Gratuluję pięknego przejścia i talentu literackiego przy okazji ;)

: 2017-11-03, 14:59
autor: menel
O ho, ho.. :mrgreen:

I cream przemówił.. ;-) Dziękować!
creamcheese pisze:To tak jak i ja; czekam do emerytury :mrgreen: :-D
Tu raczej z Michunem będę robił ustawkie.. jesteśmy z jednego/podobnego.. gorszego sortu.. :mrgreen:
Wiesio pisze:Gratuluję pięknego przejścia i talentu literackiego przy okazji ;)
Wiesio, nie nabijaj się proszę z mojego "talentu literackiego", chociaż wypada podziękować, co niniejszym czynię, za dobre słowo mimo wszystko. ;-)

: 2017-11-03, 15:10
autor: Michun
menel pisze: Marco napisał/a:
coraz bardziej skłaniam się w stronę właśnie takich przejść a nie pogoni za naj... w swoim portfolio górskim.
Uważam, że to jest bardzo zdrowe podejście do rzeczy.
Chciałbym korzystając z okazji napisać, bardzo zazdroszczę wszystkim, którzy mają takie podejście, że wiedzą, czego chcą od życia.
Są tu wielbiciele Bieszczadów i znawcy Beskidu Niskiego, tatromaniacy, których nie brak na żadnym forum górskim, i ci co lubią wyższe alpejskie wyzwania i ferraty i ci, co lubią wschodnie klimaty Ukrainy, Rumunii...
Kiedyś bodaj Karolox pytał forumowiczów o ulubione góry i tak jak kilka lat temu nadal nie umiem znaleźć odpowiedzi. Chyba zacznę brać jakieś proszki na ustabilizowanie charakteru w wieku lat czterdziestuośmiu, bo znam się na wszystkim czyli na niczym :-(

: 2017-11-03, 15:17
autor: sparkus
menel pisze:Do tego przedsięwzięcia trza czasu, dlatego od tego wariantu zacznę pierwszy dzień.. emerytury.
creamcheese pisze:To tak jak i ja; czekam do emerytury
Potraficie się pocieszać. :-)

Wiem, że gdy nadejdzie ta pora, to od nadmiaru tego czasu człowiek nie wie co ze sobą począć. ;-) Zaczyna strzykać w stawach, coś kłuje pod żebrami albo łamie w kościach...i dochodzi się do wniosku, że trzeba się spieszyć. Spieszyć, bo w bliższej i dalszej odległości mnóstwo wspaniałych gór z pięknymi dolinami i szczytami, które też chce się poznać... i co - dochodzi się łatwo do kolejnego, też słusznego wniosku, że skoro ten czas z każdym rokiem staje się coraz bardziej cenny, to szkoda go marnować na góry, które się przedeptało wiele razy. :-/

Muszę jeszcze dodać, że mimo wszystko, na GSB bym się wybrał. :-D

: 2017-11-03, 15:29
autor: menel
Michun pisze:Kiedyś bodaj Karolox pytał forumowiczów o ulubione góry i tak jak kilka lat temu nadal nie umiem znaleźć odpowiedzi.
Wiesz, to ma też swój urok. Nie szufladkujesz się. Po drugie, na tak postawione pytanie można co roku odpowiadać inaczej, bez ujmy dla siebie. ;-)

: 2017-11-03, 18:28
autor: włodarz
Gratulacje Panie menelu. Zazdraszczam Ci takiej wędrówki. Też bym sobie z przyjemnością tak powędrował, ale zawsze coś ....
No i po Sudetach bym sobie tak powędrował.

A propos Sudetów to mam jeszcze pytanie do Pana Michuna:
Michun pisze:Są tu wielbiciele Bieszczadów i znawcy Beskidu Niskiego, tatromaniacy, których nie brak na żadnym forum górskim, i ci co lubią wyższe alpejskie wyzwania i ferraty i ci, co lubią wschodnie klimaty Ukrainy, Rumunii...
A Sudety? Ja się pytam, gdzie Sudety? ;-)

: 2017-11-03, 19:02
autor: mały pikuś
Menel gratuluję przejścia i świetnej relacji.
Powiedz jak wygląda sprawa przejścia przez Skawę z Bystrej do Jordanowa.
Dalej jest bród czy zrobili nową kładkę?
Mój GSB 2014 był w trzech kawałkach ale w przyszłym roku planuję zrobić go za jednym zamachem.Zastanawiam się tylko nad kierunkiem,czy powtarzać Ustroń-Wołosate czy zrobić na odwyrtkę :roll:

: 2017-11-03, 20:31
autor: buba1
Michun pisze:Kiedyś bodaj Karolox pytał forumowiczów o ulubione góry i tak jak kilka lat temu nadal nie umiem znaleźć odpowiedzi. Chyba zacznę brać jakieś proszki na ustabilizowanie charakteru w wieku lat czterdziestuośmiu, bo znam się na wszystkim czyli na niczym
a mi sie wydaje, ze wlasnie tacy ludzie, ktorzy w kazdym zakątku potrafia znalezc cos dla siebie, mają duzo łatwiejsze zycie! i czasem im zazdroszcze...

: 2017-11-03, 21:44
autor: sparkus
Cyt. "Zaraz dojdę do Leśnej Villi, schroniska, które schroniskiem nie jest"
Menel, możesz rozwinąć temat, bo mnie zastanowiło co brakuje Leśnej Willi, aby być schroniskiem.

I druga sprawa, która mnie nurtuje. Czy jest przyjęte, że GSB trzeba przejść tylko i wyłącznie czerwonym szlakiem, czy też liczy się przejście od Ustronia do Wołosate korzystając z innych szlaków? Bardziej podobałby mi się ten drugi sposób, bo mógłbym wtedy poznać szlaki których jeszcze nie znam.