Główny Szlak Beskidzki 2017 by menel

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
dave
Posty: 397
Rejestracja: 2017-08-17, 20:00
Lokalizacja: Zbąszyń

Post autor: dave » 2017-11-01, 16:55

Chapeau bas. Gratulacje za przejście i znakomitą relację. Fajnie się czytało, można się przez chwilę poczuć jak na szlaku. ;-)

Szkoda, że ta Cieślarówka akurat była zamknięta. W weekend bożocielny przeczekiwaliśmy tam z Kariną zlewę, lepszej pomidorówki to ze świecą szukać :-P

Przejście GSB to moje górskie marzenie, może kiedyś się spełni. :-)

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7403
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2017-11-01, 18:20

Nie omieszkam jeszcze raz pogratulować, mimo, iż uczyniłem to już osobiście. :-D
Dla mnie nie jest zaskoczeniem krajoznawczym, bo przecież z 90-95 % tej trasy znam, natomiast połączenie jej w jeden ciągły, dwu-trzy tygodniowy łańcuszek jest nadal wyzwaniem.
Szkoda, że nie udało się tym razem spotkać na szlaku (to wina mojego planowania), ale chociaż widzieliśmy się na dobry początek :-D
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
"Na nazwy i na znaki sram i w Polsce z tym nie jestem sam"J.Kleyff

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5566
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2017-11-01, 20:31

Ho, ho, ho! Ja pierdziu! I to jest przejście :-D Zresztą styl łażenia i opis przeżyć, przemyśleń nie pozostawiają złudzeń - wędrówka w swej pierwotnej, niczym nie zmąconej postaci: Ty, szlak, natura i...kijki :mrgreen:

Per saldo, należy chyba przyznać, że cala impreza odbyła się w naprawdę dobrej pogodzie! Przynajmniej wg moich kryteriów... :mrgreen: Na pewno w tych najbardziej widokowych miejscach przejścia było tak jak być powinno. Klimatyczny wydaje się odcinek Komańcza - Okrąglik [dla mnie tereny zupełnie nieznane]. Beskid Niski, wiadomo ;-) Reszta, to tereny znane i lubiane.

Super się czytało i super się oglądało. Mega inspiracja!
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5547
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2017-11-01, 21:29

ostawiam asfalt , wkraczam w błoto, jakże mi tego brakowało
moje motto :mrgreen:
Menelu, gratulacje jak najbardziej, co jest oczywistą oczywistością, ale że tak mało noclegów namiotowych miałeś?? to nie po Twojemu ;-)
jest we mnie wiary okruszek....

Awatar użytkownika
rambi
Posty: 1270
Rejestracja: 2009-05-24, 17:39
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: rambi » 2017-11-01, 23:55

Przebrnąłem przez Twoją opowieść. Przyznam szczerze, że miło mnie zaskoczyłeś Menelu tą wyprawą i relacją. Gratulacje za przejście! Robiłeś sobie notatki czy tak z głowy wszystko i ze zdjęć opisałeś? Nie dziwię się, że tyle czasu to Tobie zajęło, nawet więcej niż samo przejście ;-)

Motyw z całą rodziną złą mnie rozbawił do łez :-)

Zdjęcia zachodu słońca z Lubania wypas!!!
menel pisze:Podczas mojej wędrówki miałem kilka takich "zdarzeń" i wpływały bardzo budująco na moje morale i były/są to bardzo cenne chwile
¦więta racja. Góry właśnie cenię nie tylko za piękno czy chwile relaksu. Cenię je też za ludzi, którzy się tam pojawiają, bo są inni, ciekawsi niż ludzie w mieście.
Pasjami brukuj drogę swojego życia..

przemo89
Posty: 52
Rejestracja: 2017-07-04, 08:42
Lokalizacja: nikad

Post autor: przemo89 » 2017-11-02, 10:31

No menel jeszcze raz wielkie graty :)

kulczyk1
Posty: 1707
Rejestracja: 2013-08-22, 21:29
Lokalizacja: Roztocze Południowe

Post autor: kulczyk1 » 2017-11-02, 12:27

Patrzcie wzion i napisał a już zacząłem wątpić.
Mimo , że miałem kontakt z autorem w trakcie przejścia a i raz czy drugi rozmawialiśmy po , relację czyta i ogląda sie świetnie , może trochę mniej niż zwykle opisów krajoznawczych i ciekawostek ale i tak można ją nazwać mini przewodnikiem po GSB.
Gdyby jeszcze można byłoby zobaczyć minę menela jak znawcy przekonują Go do adidasów. :mrgreen: :mrgreen:

Awatar użytkownika
sparkus
Posty: 2460
Rejestracja: 2009-01-08, 19:21
Lokalizacja: Jurajska Kraina

Post autor: sparkus » 2017-11-02, 13:07

Menel, brawa na stojąco za przejście tego szlaku i ciekawą relację :-D

Cały ten szlak nie stanowi dla mnie żadnych tajemnic, bo już wielokrotnie po nim łaziłem, ale nigdy jeszcze non-stop od punktu startu do mety w Bieszczadach. Dlatego doceniam takie przejście i czasami mam ochotę na podobną wędrówkę wzbogacając ją o nieznane mi odcinki, czy też inny wariant szlaku - szczególnie w Beskidzie Niskim.
W górach jest niewiele, ale jest to co najlepsze.

Awatar użytkownika
remedios196
Posty: 819
Rejestracja: 2012-06-07, 19:26
Lokalizacja: Bielsko Biała

Post autor: remedios196 » 2017-11-02, 19:59

menelu moje gratulacje.
To co teraz w drugą strone??? ;-)

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3143
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2017-11-02, 20:46

kulczyk1 pisze: Gdyby jeszcze można byłoby zobaczyć minę menela jak znawcy przekonują Go do adidasów.
No to musialo byc bardzo ciekawe! Menel- szkoda ze nie miales ukrytej kamerki! :lol: :lol: :lol:

Ciekawe czy da rade przejsc ten szlak w oparciu o same szałasy, bacowki, wiaty i bazy namiotowe? oczywiscie nie mowie o sobie bo ja bym potrzebowala na to pol roku ale tak gdybam sobie teoretycznie ... W relacji widac ze sporo fajnych obiektow mijales- np. ta drwalowka z piecem.. mmmmmmm...
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9884
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2017-11-02, 21:54

dave pisze:Chapeau bas. Gratulacje za przejście i znakomitą relację.
Michun pisze:Nie omieszkam jeszcze raz pogratulować
Satan pisze:Super się czytało i super się oglądało. Mega inspiracja!
rambi pisze:Gratulacje za przejście!
Lidka K. pisze:Menelu, gratulacje jak najbardziej
przemo89 pisze:No menel jeszcze raz wielkie graty :)
sparkus pisze:Menel, brawa na stojąco za przejście tego szlaku i ciekawą relację
remedios196 pisze:menelu moje gratulacje.
Proszę Państwa!

Dziękuję za dobre słowo.
rambi pisze:Robiłeś sobie notatki czy tak z głowy wszystko i ze zdjęć opisałeś?
Na dłuższe imprezy zabieram czarny kajet i coś tam sobie notuję.
buba1 pisze:Ciekawe czy da rade przejsc ten szlak w oparciu o same szałasy, bacowki, wiaty i bazy namiotowe?
Buba, pewnie że się da. W moim przypadku było tak, że czasem nie chciało mi się kombinować na siłę z noclegiem np. Markowe Szczawiny, Zdynia. GSB jest szlakiem dobrze ucywilizowanym, w letniej porze nawet namiot jest zbędny.
remedios196 pisze:To co teraz w drugą strone?
remi, tak, ale niebieski Szlak Karpacki. Co do GSB powtórka będzie ale w zestawie z GSS. Przejście Wołosate => Prudnik było by... czujne. ;-)
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
rambi
Posty: 1270
Rejestracja: 2009-05-24, 17:39
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: rambi » 2017-11-02, 22:25

kulczyk1 pisze:Gdyby jeszcze można byłoby zobaczyć minę menela jak znawcy przekonują Go do adidasów
A wbrew pozorom z tymi adidasami to nie takie śmieszne. Szybkościowcy i ludzie biegający po górach zakładają takie właśnie buty, więc wszystko zależy do czego je chcemy zastosować. Do Menela mi nie pasują, bo nie zmieściłyby się w szafie, ale kumpel który robił parę ultramaratonów biegowych łązi po górach tylko w niskich. Ja sobie też tego nie wyobrażam, zdecydowanie wolę wysokie butki trekkingowe :-)
menel pisze: Przejście Wołosate => Prudnik było by... czujne.
A nie Wołosate-¦wieradów? :-) To byłby czad! Choć jak dla mnie już ta Twoja wyprawa to wyprawa roku ;-)
Pasjami brukuj drogę swojego życia..

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9884
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2017-11-02, 22:27

rambi pisze:A nie Wołosate-¦wieradów? :-)
No jasne!!

Co ja piszę.. :lol:
menel pisze:Przejście Wołosate => Prudnik było by... czujne.
ПУНКС НОТ ДЭД !

wodzu
Posty: 353
Rejestracja: 2010-06-26, 23:46

Post autor: wodzu » 2017-11-02, 22:58

Zawsze mnie dziwiło, co też ludzie widzą w górach inne niż Tatry :mrgreen:
Ale jak razu jednego Kulczyk zostawił mnie właśnie w Tatrach i zapuścił się w kapustę, to wiedziałem, że to sprawa poważna. A po pilnym przeczytaniu Menelowej relacji widzę, że żartów rzeczywiście nie ma :-D

Przyszły mi na myśl moje stany uniesienia na Liliowem po samotnym ukończeniu zimowej Grani Tatr Zachodnich. Po takie chwile się idzie!

Menelu, szacun!

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5547
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2017-11-03, 07:38

wodzu pisze:stany uniesienia na Liliowem po samotnym ukończeniu zimowej Grani
a mi zdecydowanie bardziej odpowiada stan trwania wyprawy :-)
Kiedyś Atineb pisała: bo liczy się droga :-) Bo jak skończysz, pounosisz się, i .... wracasz do domu :-)
jest we mnie wiary okruszek....

ODPOWIEDZ