Pranie odzieży

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
Marcin
Posty: 2252
Rejestracja: 2008-12-07, 21:43
Lokalizacja: Zgredolandia

Pranie odzieży

Post autor: Marcin » 2011-12-08, 18:59

Czołem!

Czego używanie do prania odzieży z membramami GoreTex, Windstopper, Apex, HyVent, etc. etc.?

To samo pytanie tyczy się bielizny termoaktywnej, jak i polarów (np. PolarTec)...

Czy ktoś z Was, Szanowni Forumowicze, używał może tego produktu:

http://www.libella.com.pl/Chemiczna/Pro ... 7/Bil.html

Dzięki z góry za info.

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9918
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2011-12-08, 19:05

Marcin pisze:Czego używanie do prania odzieży z membramami GoreTex, Windstopper, Apex, HyVent, etc. etc.?
Zwykłego prochu w dawce kapkie mniejszej + normalny cykl 40 st.
Marcin pisze:To samo pytanie tyczy się bielizny termoaktywnej, jak i polarów (np. PolarTec)...
Plastic piorę w prochu - cykl 30 stopni.
Polary na programie wełna w płynie do tkanin delikatnych,czasem potraktuje polary impregnatem.

W De-Bilu piorę polary.
Ostatnio zmieniony 2015-03-13, 07:05 przez menel, łącznie zmieniany 1 raz.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5594
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2011-12-08, 19:10

ja gore nie mam, ale bieliznę termo i softy piorę tylko w płynie do delikatnych tkanin BEZ PŁYNU DO PŁUKANIA

Awatar użytkownika
fado76
Posty: 397
Rejestracja: 2011-01-02, 15:04
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post autor: fado76 » 2011-12-08, 20:08

Ja od dłuższego już czasu do GoreTexu używam produkty Nikwax (pranie techniczne + impregnacja) i jest OK.

Awatar użytkownika
Jarek
Posty: 1490
Rejestracja: 2008-11-18, 12:37
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój

Post autor: Jarek » 2011-12-08, 20:32

Ja do wszystkiego używam http://www.woolite.pl/products_color.php
efekty są zadawalające,łagodny środek do prania,bez używania środków do zmiękczania wody :-) polecam :-)
"Góry dają człowiekowi, poprzez zdobywanie wzniesień nieograniczony kontakt z przyrodą – poczucie wewnętrznego wyzwolenia, oczyszczenia, niezależności"...

Awatar użytkownika
nicdobrego
Posty: 211
Rejestracja: 2009-12-23, 09:40
Lokalizacja: Mikołów
Kontakt:

Post autor: nicdobrego » 2011-12-09, 10:43

Dla dzieciaków kupuję Lovelę - taki delikatny proszek bez zbędnych dodatków rozjaśniających tudzież wybielających, i w tym proszku piorę wszystkie ciuchy bezmembranowe. Temperature zawsze dobieram zgodnie ze wskazaniami producenta, ewentualnie niższą odrobinę. Program dla tkanin delikatnych, chyba rózni się jedynie szybkością wirowania.
Słyszałem opinie, że wirowanie polarów niszczy je. Mam około 10 letniego Alpinusa i nadal zdarza mi się w nim w góry pomykać, zbił się lekko przez te lata, ale nie nazwał bym go zniszczonym - a trochę prań przeżył.

Co do membran - dotychczas używałem Nikwax (zarówno Gore jak i inne membrany), ale mam zamiar z niego zrezygnować. Drogi jest koszmarnie, a niedawno sprawdziłem "u źródła", czyli na stronie producenta GoreTex, i jak byk stoi napisane że można używać proszku lub płynnego detergentu, bez zmiękczaczy i wybielaczy. Nigdy nie używałem impregnatu wash-in, bo nie widzę sensu impregnowania membran. Gore też odradza ich używanie. Wychodzi na to, że cała afera z koniecznością używania specjalnych srodków jedynie nabija kabzę producentowych owych środków.
Więcej szczegółów - tutaj
Kiedy człowiek ma jakieś dobre usprawiedliwienie, otwiera drzwi złym usprawiedliwieniom.
Terry Pratchett

Awatar użytkownika
Koper
Posty: 26
Rejestracja: 2012-12-20, 15:23
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: Koper » 2013-03-13, 10:18

Witam,
Ostatnio zastanawiam sie czy dobrze piorę moje wyjściowe ciuszki, otóż wszystko ręcznie, tylko nie wiem czy np hard shella tez prac ręcznie czy w pralce. Niestety albo stety kupiłem harda koloru niebieskiego i ostatnio robiłem ognisko w górach, troszkę się ubrudził. No i mam problem bo w rekach jak wiadomo ciężko schodzą takie ciemniejsze mocniejsze plamy. Może macie jakieś porady?


Pozdro Koper

Awatar użytkownika
MartaZ
Posty: 651
Rejestracja: 2009-01-15, 00:55
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: MartaZ » 2013-03-13, 11:03

Najważniejsze żeby środek nie zawierał zmiękczaczy, bo niszczą tego typu tkaniny.
Ja używałam Bila, teraz mam jakiś Perwoll Sport- & Funktionstextilien.
Właściwie różnicy w działaniu pomiędzy nimi nie widzę. Piorę w tym właściwie wszystkie górskie ciuchy, oprócz goretexa, którego nie mam :-P

Z kurtką mam problem, najchętniej nie prałabym jej wcale, bo mam wrażenie, że po każdym kolejnym praniu materiał jest coraz mniej odporny na deszcz czy śnieg (mimo dodatkowej impregnacji). Ale z drugiej strony, nie jest to żaden super produkt, więc mam nadzieję że jak kupię coś solidniejszego, będzie lepiej.

Zapytam przy okazji o jakiś dobry impregnat do ciuchów, butów. Ostatnio używam czegoś o nazwie Woly Sport, ale średnio się sprawdza. Macie coś sprawdzonego?
"But the fool on the hill
Sees the sun going down..."

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9918
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2013-03-13, 12:20

Koper pisze: tylko nie wiem czy np hard shella tez prac ręcznie czy w pralce.
Ja piorę w pralce,tkaniny kolor 40 stopni,proszek do prania w ilości 1/2 normalnej "dawki".
MartaZ pisze:Zapytam przy okazji o jakiś dobry impregnat do ciuchów, butów.
Lacze traktuję najtańszym impregnatem dostępnym na rynku czyli rodzimy producent ARA.Ten zacny sprzęt stał w Auchan 2,49 pln ale coś się skończyli.. i też mam dylemat. Został mnie jeszcze impregnat po upadłej marce rodem spod Oleśnicy czyli "Lesta", dawali na wyprzy po 3 pln.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Tommy
Posty: 772
Rejestracja: 2009-05-19, 18:12
Lokalizacja: Kato

Post autor: Tommy » 2013-03-13, 13:22

Kurtek nie piorę wogóle, na jakieś miejscowe zabrudzenia to mokra gąbka i zwykłego proszku do prania na nią trochę.
Polary i inne szmaciaki piorę ręcznie też w zwykłym proszku. Oczywiście nigdy do niczego żadnych środków do płukania/zmiękczania.
Na tłuste plamy mam zaś zajebiste tunezyjskie mydło, żadna tłusta plama nie ma szans :mrgreen:
Dla dobrego samopoczucia niezbędne są człowiekowi - nadzieja i złudzenia
Czesław Banach

Awatar użytkownika
Hoffi
Posty: 2127
Rejestracja: 2009-01-20, 18:30
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Hoffi » 2013-03-13, 15:09

Tommy - to _zajebiste tunezyjskie mydło" mnie żywo zainteresowało! :-D

Co to za wynalazek? :-)
Pozdrawiam, Hoffi
Dwoje wędrowców
"Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz, co Ci się trafi..."

Awatar użytkownika
Tommy
Posty: 772
Rejestracja: 2009-05-19, 18:12
Lokalizacja: Kato

Post autor: Tommy » 2013-03-13, 15:29

Przypomina to mydło, więc takiej nazwy użyłem. Mówiąc szczerze nie wiem co jest w środku, ale do tej pory nie miałem przypadku żeby jakakolwiek tłusta plama nie puściła po nasmarowaniu jej owym mydłem. Kupiłem je parę lat temu na wycieczce w Tunezji. Pamiętam, że pilotka bardzo zachwalała i miała absolutną rację.
Ma ono postać bloku 5x5x5cm koloru zielonego z zawartością 72% czegoś, tylko nie wiem czego. Jest jeszcze na nim coś po arabsku naskrobane.
Dla dobrego samopoczucia niezbędne są człowiekowi - nadzieja i złudzenia
Czesław Banach

Awatar użytkownika
atineb
Posty: 1445
Rejestracja: 2010-10-26, 21:06
Lokalizacja: depresja (ppm)

Post autor: atineb » 2013-03-13, 15:52

MartaZ pisze: Perwoll Sport- & Funktionstextilien.
W tym piorę wszystko od ponad roku. W pralce, na funkcji delikatne tkaniny. uważam, ze jest świetny - kupuję od handlarzy przywożących z Niemiec
byle do wakacji

Awatar użytkownika
Hoffi
Posty: 2127
Rejestracja: 2009-01-20, 18:30
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Hoffi » 2013-03-13, 17:05

atineb pisze:
MartaZ pisze: Perwoll Sport- & Funktionstextilien.
W tym piorę wszystko od ponad roku. W pralce, na funkcji delikatne tkaniny. uważam, ze jest świetny - kupuję od handlarzy przywożących z Niemiec
Nie ma to jak niemieckie specyfiki z "budy na targu". Z pozoru w obu krajach dostępne jest to samo, jednak sam też nabywam sprowadzoną z Niemiec chemię. Czuć różnicę.
Pozdrawiam, Hoffi
Dwoje wędrowców
"Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz, co Ci się trafi..."

Awatar użytkownika
mniklas
Posty: 501
Rejestracja: 2009-07-08, 21:42
Lokalizacja: Goleniów

Post autor: mniklas » 2013-03-13, 20:56

Mam szwagra chemika i wg niego różnica między chemikaliami w Polsce i Niemczech wynika po prostu z różnych norm. Nasze są podobno bardziej rygorystyczne i nie wszystko dopuszczają do handlu.

ODPOWIEDZ