grudzień '16

oceń najnowszy numer n.p.m., skomentuj wybrane artykuły, napisz, co podobało ci się w numerze, skrytykuj lub pochwal autorów tekstów

Moderatorzy: Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
creamcheese
Posty: 1830
Rejestracja: 2012-06-07, 11:19
Lokalizacja: lublin

grudzień '16

Post autor: creamcheese » 2016-11-23, 21:36

Na szybko po przeczytaniu kilku stron (tradycyjnie będę się czepiał):
Str. 6 "Parki Narodowe trzeba w Polsce wypromować"
Akcja (pod patronatem medialnym npm) słuszna jak najbardziej. Sam próbuję promować Roztoczański PN (patrz odpowiedni temat falco)
...ale czytam o akcji tegorocznej pod Turbaczem i w programie:
- Kordyliery
- Urugwaj i Brazylia
- Indie
- Mongolia
- couchsurfing i crowfunding (aż się qva chce zakląć)
- i ani słowa o Gorczańskim PN czy innych naszych parkach
Jak chcę sobie posłuchać o Himalajach i napić się wódki to nie muszę jechać w góry...
Wrażenie? Ktoś chce nabić kabzę i pod "narodowym" szyldem organizuje imprezkę...
...może się mylę, może mnie sprostujecie...ale...przykro, że patron medialny nie czyta i nie reaguje na takie wtopy (moje zdanie prywatne)
Coraz bliżej jestem rezygnacji z czytania tego miesięcznika... szkoda, bo od niego zaczęła się moja znajomość z Wami
Ostatnio zmieniony 2016-11-24, 07:51 przez creamcheese, łącznie zmieniany 1 raz.
Lekarz zabronił mi chodzić po górach. Chodzę więc chyłkiem. Żeby nie widział.

Awatar użytkownika
rajli
Posty: 2226
Rejestracja: 2010-06-04, 17:37
Lokalizacja: Pr Teschinensis

Post autor: rajli » 2016-11-24, 06:29

creamcheese pisze:może się mylę
Nie

Awatar użytkownika
krzyś
Posty: 589
Rejestracja: 2013-10-28, 12:51
Lokalizacja: Katowice

Post autor: krzyś » 2016-11-24, 08:14

creamcheese pisze: Ktoś chce nabić kabzę i pod "narodowym" szyldem organizuje imprezkę...
Z czegoś trza żyć.... :roll:

Awatar użytkownika
creamcheese
Posty: 1830
Rejestracja: 2012-06-07, 11:19
Lokalizacja: lublin

Post autor: creamcheese » 2016-11-24, 09:41

Wysłałem linka tego tematu do redakcji...bo może nie czytają forum :-/
Lekarz zabronił mi chodzić po górach. Chodzę więc chyłkiem. Żeby nie widział.

Awatar użytkownika
krzyś
Posty: 589
Rejestracja: 2013-10-28, 12:51
Lokalizacja: Katowice

Post autor: krzyś » 2016-11-24, 11:24

Patronat medialny Jakby na potwierdzenie....

Awatar użytkownika
sonar
Posty: 336
Rejestracja: 2011-12-20, 12:32
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: sonar » 2016-11-24, 15:25

krzyś pisze:Patronat medialny Jakby na potwierdzenie....
Ale na potwierdzenie czego? Co jest złego w objęciu patronatem medialnym tego konkretnego festiwalu?

Awatar użytkownika
gobo
Posty: 40
Rejestracja: 2014-01-11, 23:35
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: gobo » 2016-11-24, 22:19

Z innej beczki. Miłośników polskich gór zapewne niewiele to obchodzi, ale chciałbym zwrócić uwagę na subtelny szczegół. W artykule "W sercu bałkańskiego piekła" użyto sformułowania Korona Gór Europy w odniesieniu do Dinary lub Zlej Kolaty. W moim rozumieniu w skład KGE nie wchodzą najwyższe szczyty poszczególnych państw tylko pasm górskich (analogicznie do KGP), a te dwa wymienione nie są najwyższe w swoich pasmach. Nie chcę wyjść na takiego, który wie lepiej co Autor miał na myśli, lecz sądzę że to zwykła (ale jakże częsta) pomyłka - chodzi o Koronę Europy :)

Awatar użytkownika
creamcheese
Posty: 1830
Rejestracja: 2012-06-07, 11:19
Lokalizacja: lublin

Post autor: creamcheese » 2016-11-28, 17:17

Drobne sprostowanie do tekstu pana Wojtka Szatkowskiego (którego bardzo cenię) o Bystrej...stopa wiedeńska miała 316,1 mm a nie cm. Inaczej Pysna Mons miałyby prawie 22 km wysokości (6943 st.Z.)!!
Lekarz zabronił mi chodzić po górach. Chodzę więc chyłkiem. Żeby nie widział.

Awatar użytkownika
krikra
Posty: 17
Rejestracja: 2009-03-25, 00:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: krikra » 2016-12-27, 23:06

W dobie internetu wielu młodych ludzi, zaślepionych monitorem komputera, nie dostrzega, jak ich czas i młodość bezpowrotnie uciekają. Dlatego też powstał projekt "Pure Poland", którego głównym celem jest promocja polskich parków narodowych [...]
Do ich propagowania służą m.in. zjazdy podróżnicze, wypełnione pozytywną energią, na które przyjeżdżają żądni przygód podróżnicy. Do tej pory zostały zorganizowane zjazdy nad Dunajcem [...] oraz w Wetlinie w Bieszczadach i w Zawoi pod Babią Górą.
[...]
Koszt udziału w gorczańskim weekendzie waha się od 65 do 75 zł.
Komu organizatorzy chcą wypromować parki? Bo na pewno nie wspomnianej na początku "tej dzisiejszej młodzieży". Skoro ktoś spędza czas ze smartfonem i komputerem i nie angażuje się w wyjazdy w teren, to najlepszą zachętą jest ...zorganizowanie imprezy w terenie? Aha.
Założenia są oczywiście słuszne, ale nie sądzę, by takie projekty z "pozytywną energią" i inną nowomową coś wskórały.

Spore wymagania od targetu - przedstawiciel "tej dzisiejszej młodzieży" ma się oderwać od Minecrafta czy innego badziewia i:
1. Znaleźć informację o imprezie w specjalistycznej prasie (której - rzecz jasna, nie czytuje).
2. Pomyśleć: "Ej, może wpadnę na spotkanie z pozytywnymi podróżnikami? Chrzanić Minecrafta, prelekcje o Urugwaju i warsztaty pierwszej pomocy to jest to!"
3. Zapłacić te 6 czy 7 dych. Zapłacić. Za to, że ktoś chce mu sprzedać jakiś pomysł.
4. Wybrać się w góry. W góry, w które nigdy nie jeździł i nie ma o nich najbledszego pojęcia. Ale z jakiegoś powodu organizatorzy chcą go widzieć właśnie tam, by pokazać mu, jak tam ładnie, bo przecież nigdy tam nie był (no, teraz już jest, ale to się nie liczy).

¦miem twierdzić, że tak naprawdę to jest impreza z rodzaju "dla zainteresowanych", "dla już przekonanych" i swoiste kółko adoracji, a nie faktyczna kampania promocyjna wśród świeżego mięsa.

Ad 1. Nie wiem, gdzie organizatorzy zamieścili informację, ale jeśli ograniczyli się do mediów branżowych (i tak, profil akcji na fb to też branża, nikt poza fanami gór tam nie zajrzy), to nie ściągną zamierzonego targetu.
Ad 2. Taka impreza nie ma zbyt wielkich walorów dla osoby postronnej, nie siedzącej w temacie. Nie widzę tu żadnej zachęty dla nerda przykutego do monitora. Co ma go odciągnąć od ekranu i przekonać, by ruszył zad?
Ad 3. No... nie. Konieczność płacenia za to, żeby ktoś mógł ci coś sprzedać...? Serio? Tym na pewno ostatecznie zniechęci się każdego, kto choćby przelotnie pomyślał "a może by tak faktycznie...?" Oczywiście doskonale rozumiem, że opłaty mają zwrócić koszty organizacji, ale to nie ma sensu ściemniać, że się imprezę robi dla celów promocyjnych. Rozdawał ktoś kiedyś płatne ulotki? No raczej nie, bo za propozycję opłaty za nią każdy odeśmiałby sobie tyłek. :P
Ad 4. Ta, już to widzę. Przeciętny Seba czy Damian bohatersko wyłącza konsolę i odrywa się od fejsbunia. Po czem "ubiera najki" czy inne trampki i jedzie w Gorce. Na pierwszym terenowym podejściu łapie zająca i żegna się z zębami. A potem w tył zwrot i do domku, gdzie czeka kochany laptop i Minecraft. :)
(Tak, wiem, że np. Zawoja jest łatwiej dostępna. Ale Turbacz?;)
"Nie przejmuj się autorytetami. Zawsze znajdą się autorytety głoszące coś przeciwnego."

ODPOWIEDZ