listopad'16

oceń najnowszy numer n.p.m., skomentuj wybrane artykuły, napisz, co podobało ci się w numerze, skrytykuj lub pochwal autorów tekstów

Moderatorzy: Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
creamcheese
Posty: 1851
Rejestracja: 2012-06-07, 11:19
Lokalizacja: lublin

listopad'16

Post autor: creamcheese » 2016-10-21, 13:35

Pan Andrzej Bazylczuk w temacie o Koronach Gór napisał, że KGP zdobyło dotychczas ponad 11.000 osób. Grubo przesadził. Zdobywców jest lekko ponad 1.000 (jeden tysiąc).
Pozdrawiam
Lekarz zabronił mi chodzić po górach. Chodzę więc chyłkiem. Żeby nie widział.

Awatar użytkownika
creamcheese
Posty: 1851
Rejestracja: 2012-06-07, 11:19
Lokalizacja: lublin

Post autor: creamcheese » 2016-10-22, 15:25

"
Dalej żwawym krokiem podążam kiepskim szlakiem wzdłuż szemrzącego strumienia, strzegąc uważnie wzrokiem czerwonych kropek, powściągliwie wymalowanych na niektórych drzewach
Dylan?? Jaki Dylan?? Wachnik!!!!
Lekarz zabronił mi chodzić po górach. Chodzę więc chyłkiem. Żeby nie widział.

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7449
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2016-10-22, 16:56

creamcheese pisze:Zdobywców jest lekko ponad 1.000

Powiedziałbym, że zdobywców jako takich pewnie jest więcej.
Tych, którzy chcieli mieć znaczek od Amosu, jest w tej chwili 1178 osób:
http://kgp.info.pl/zdobywcy-korony-gor-polski/
(Zresztą moje zdanie nie zmienia tego, że autor artykułu popełnił błąd o rząd wielkości).
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
www.mojasciezkawgory.blogspot.com

wodzu
Posty: 365
Rejestracja: 2010-06-26, 23:46

Post autor: wodzu » 2016-10-26, 02:09

Nie czytuję namiętnie NMP. Do listopadowego numeru przyciągnął mnie tekst Wojtka Szatkowskiego pt. "Przenikanie światów"... a raczej ciekawość, jak też spisane zostały opowieści, których słuchałem na żywo niejednokrotnie.
Pierwsze zdanie: Sięgam na półkę po książkę " W stronę Pysznej" Stanisława Zielińskiego i Wandy Gentil-Tippenhauer.
Sięgam na swoją półkę i widzę: "W stronę Pysznej" - Stanisław Zieliński.
I tu szacun dla skrupulatności Wojtka. Bo to prawda. Myślę, że bardziej autorką książki jest Ruda Wanda, przyjaciółka Oppenheima, która przecież lepiej znała realia czasów i de facto spisała wspomnienia i opowieści, które mu znosiła. No bo nie mógł Zieliński, urodzony w 1917 roku, być znawcą czasów, wydarzeń i wreszcie samego Oppenheima. A może Ruda oddała Zielińskiemu jako pisarzowi, zapisane wspomnienia Oppenheima do zredagowania? W pierwszym wydaniu jako autorzy widnieją obydwoje, w kolejnym jednak, już po śmierci Wandy, jako autor widnieje już tylko Stanisław Zieliński. I tak jest w wydaniach następnych. Zresztą wystarczy wyguglować (kurcze, co to za słowo!) i nigdzie nie znajdziemy inaczej... no wyszperałem wyjątek, ale znając temat.
Warto zapamiętać: autorami książki "W stronę Pysznej" są Wanda Gentil-Tippenhauer Widigierowa i Stanisław Zieliński. Ten ostatni typ nieszczególny. Przykre, ale prawdziwe.
Pewnie Ruda Wanda i Opcio, szczęśliwi razem, z przymrużeniem oka patrzą na moje dywagacje...
Ale zasługują na prawdę.

Tak se przymarudziłem bezsenną nocą.

ODPOWIEDZ