Membranofobia

Wasze pytania, opinie, testy… Polecane sklepy i produkty

Moderatorzy: Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
Bonus
Posty: 436
Rejestracja: 2015-12-07, 07:22
Lokalizacja: Poznań

Membranofobia

Post autor: Bonus » 2016-12-20, 13:25

Od dawna chciałem poruszyć pewien temat który przewija się przez wszelkie społeczności związane ze sprzętem i ubiorem górskim/trekkingowym, w tym także u nas na forum. Wiadomo, że jeżeli chodzi o preferencje sprzętu, butów i ubioru ile osób tyle opinii jednak jedną z najbardziej widocznych grup na tym polu są osoby nastawione anty do wszelkich membran. W tym miejscu chciałbym więc rozpocząć dyskusję o membranach, opiniach na ich temat oraz argumentów zarówno przeciwników jak i zwolenników.

Osobiście zajmuję wypośrodkowane stanowisko w temacie. Winę za głosy "antymembranowe" ponoszą wg mnie w dużej mierze sami producenci kuszących topowym sloganem "wodoodporna i oddychająca" co jak wiemy z lekcji fizyki ciężko jest pogodzić. Zgadzam się, że nie raczej nie ma membran w pełni oddychających i wodoodpornych natomiast większość z nich posiada jedną i drugą cechę w jakimś stopniu, a różnice między nimi polegają głównie na tym czy dana membrana bardziej oddycha czy nie przemaka. Z drugiej strony tradycyjne materiały też nie zapewniają obu tych cech więc nie uważam tego za argumenty antymembranowy. Poza tym różne membrany mają inne zastosowania o czym też należy pamiętać biorąc pod uwagę oczekiwania wobec siatki. Trudno przecież, żeby hardshell z "pancerną" membraną zapewniał super oddychalność a cienka techniczna membrana zapewniała wysoką wodoodporność.

Osobiście z membran korzystam i moje oczekiwania spełniają. Szczególnie widoczne jest to przy butach gdzie chodząc w Goretex'ie latem mogę zdjąć po wycieczce obuwie bez obawy o zdrowie i życie innych (a normalnie nogi mi się pocą jak Cyganowi na widok Urzędu Pracy) a jednocześnie nieraz but był wytarzany w śniegu i nie przemókł. Chętnie poznam Wasze zdanie, doświadczenia i argumenty w temacie.

Edit: Oczywiście dochodzi też tu kwestia użytkowania i konserwacji. Każda membrana traci z czasem swoje właściwości i a tempo utraty właściwości jest zależne od jej konserwacji
Ostatnio zmieniony 2016-12-20, 21:38 przez Bonus, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3146
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2016-12-20, 18:35

Zdecydowanie naleze do grupy majacej wspomniana fobie ;-) Mialam rozne buty z membranami i bez. But z membrana nie przemakal mi zwykle kolo roku. A potem zaczynal zasysac wode, nawet do tego stopnia ze mniej przemakaly zwykle adidasy z bazaru. Na tym etapie nie pomaga juz zadna pasta, wosk ani nic a but nadaje sie tylko do kubła (albo na Sahare). Skorzany but bez membrany mozna nosic az sie rozpadnie a przy wlasciwej konserwacji jego wlasnosci wodoszczelne pogarszaja sie stopniowo i powoli.

Na temat membran w kurtkach sie nie wypowiem bo mnie one wogole nie odpowiadaja- kurtki mam od wiatru, sniegu czy ostatecznie mzawki a jak leje to to ubieram plaszczyk ze sklepu wedkarskiego albo podgumowana peleryne bo tylko one nie przemakaja.

Oddychalnosc jest dla mnie sprawa poboczna bo raczej sie malo poce, a jak na wycieczce zaczynam sie pocic to staram sie isc wolniej albo odpoczac - i to pomaga znacznie lepiej niz jakakolwiek wypasna membrana :-P

Podsumowujac- dla mnie membrany sa bez sensu i sluza glownie reklamie oraz wyciaganiu pieniazkow od potencjalnych klientow. No bo jak z mega membrana to jest suuuper i mozna wyciagnac dwa razy wiecej kasy za byle co...
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
Kiczora
Posty: 689
Rejestracja: 2009-06-02, 16:07
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Kiczora » 2016-12-21, 14:05

buba1 pisze: membrany sa bez sensu i sluza głównie reklamie oraz wyciaganiu pieniazkow od potencjalnych klientow
Nie do końca się zgodzę. O ile idąc z w kurtce z membraną czy bez, i tak jestem spocony, to jednak mam i pozytywne doświadczenia. Wielce sobie chwalę mój polar wyposażony w membranę przeciwwiatrową (windstopper). Stary polar był fajny, ale kiedy duło, to wiatr mi hulał po plecach jak smród po góralskich gaciach. Trzeba było dodatkowo kurtkę wciągać na siebie, żeby od wiatru chroniła. Teraz nie muszę. Podobnie chwalę sobie czapeczkę z windstopperem. Lekka, cienka jak chustka do nosa, a grzeje jak robiona na babcinych drutach. W przeciwieństwie do wełny, schnie błyskawicznie.
A propos membrany w butach, trzeba też pamiętać, żeby równocześnie założyć odpowiednie "oddychające" (te wszelkie "...axy") skarpetki. W przypadku zwykłej bawełny, wełny, robi się w butach akwarium.
Kto w górach cierpiał i był szczęśliwy, ten z nimi się nie rozłączy.

Awatar użytkownika
Bonus
Posty: 436
Rejestracja: 2015-12-07, 07:22
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Bonus » 2016-12-21, 14:33

Kiczora pisze:
buba1 pisze: membrany sa bez sensu i sluza głównie reklamie oraz wyciaganiu pieniazkow od potencjalnych klientow
O ile idąc z w kurtce z membraną czy bez, i tak jestem spocony
To oczywiste. Jak to ktoś na forum napisał już kiedyś idąc szybko pod górę z szafą na plecach zawsze się spocisz bez względu na to co ubierzesz - fizyki i anatomii nie oszukasz, choć można starać się poprawiać komfort.

Wspomnę jeszcze o jeszcze jednej ważnej rzeczy. Ciuchy techniczne mają szanse działać jedynie jeżeli wszelkie warty będą z membraną. Ubieranie membrany na bawełnę i odwrotnie nie przyniesie większego skutku i może tu też leży przyczyna części złych doświadczeń.

Awatar użytkownika
creamcheese
Posty: 1830
Rejestracja: 2012-06-07, 11:19
Lokalizacja: lublin

Post autor: creamcheese » 2016-12-21, 15:55

Jestem po rozmowach z producentem odzieży, m.im. "technicznej".
Przytoczę jego słowa (w wolnym przekładzie):
Jest wiele rożnych tkanin i membran ale nie ma uniwersalnej. Nie da się w jednym (jak dotąd) zebrać wszystkiego: wodoodporności, oddychalności i wiatroszczelności (w proporcjach które zadowolą wszystkich)...bo trzeba to dopasować do:
- zmiennej aktywności fizycznej (jak w przypadku długiego podejścia w górę a później długiego zejścia)
- indywidualnych predyspozycji do zmęczenia i pocenia
- zmiennych warunków pogodowych (temperatura)
W związku z powyższym albo ma się indywidualnie dobrane ubrania z rozróżnieniem na temperatury zewnętrzne i rodzaj aktywności (cała szafa+tragarze)
albo ma się ograniczoną ilość ubrań i trzeba się pogodzić z tym, że czasem będzie zimno czy mokro.
Lekarz zabronił mi chodzić po górach. Chodzę więc chyłkiem. Żeby nie widział.

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3146
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2016-12-21, 20:28

Kiczora pisze:w membranę przeciwwiatrową
a z tym sie zgodze, ze te na wiatr sa w porzadku!
Kiczora pisze:żeby równocześnie założyć odpowiednie "oddychające" (te wszelkie "...axy") skarpetki. W przypadku zwykłej bawełny, wełny, robi się w butach akwarium.
rodzaj skarpety raczej nie uratuje przed woda naplywajaca z zewnatrz...
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

ODPOWIEDZ