Rowerowy zawrót głowy

Wasze pytania, opinie, testy… Polecane sklepy i produkty

Moderatorzy: Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7440
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2015-06-01, 13:46

Sprzet rowerowy w Rosji:
Obrazek
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
www.mojasciezkawgory.blogspot.com

Awatar użytkownika
rambi
Posty: 1282
Rejestracja: 2009-05-24, 17:39
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: rambi » 2015-06-07, 17:16

No to wczoraj zrobiłem w końcu jakąś konkretną traskę 120 km tak treningowo przed wyjazdem. Ale przy tym żarze czułem się po niej jakbym przejechał ze 200. Nogi nie były zmęczone ale ogólnie słońce dało popalić nieźle. Przy okazji nawiedziłem Browar Widawa w Charząstawie, gdzie pszeniczne piwo augustiańskie uratowało mi życie ;-) Ale o tym już w innym wątku :-)
Pasjami brukuj drogę swojego życia..

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7440
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2015-06-07, 17:32

Ale po szosie asfaltowej?
Jak czytam o tych waszych odległościach ja trekingowiec terenowy to wpadam w liczbowe kompleksy :lol:
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
www.mojasciezkawgory.blogspot.com

Awatar użytkownika
rambi
Posty: 1282
Rejestracja: 2009-05-24, 17:39
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: rambi » 2015-06-07, 17:43

Asfaltu było z 80%. Myślę, że 120 w terenie to trzeba mieć samozaparcie i kamienny tyłek ;-)
Pasjami brukuj drogę swojego życia..

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5596
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2015-06-07, 18:40

No pięknie! :-D Ja też wczoraj zadałem sobie rowerowania. Wybrałem się w część Kaszub baaardzo dawno nieodwiedzaną. Trasa jak poniżej. 70% teren, reszta asfalt.

Gdańsk – Kowale – Jankowo – Straszyn – Bielkówko – Pręgowo – Buszkowy – szlak zielony – Przywidz – Jodłowno – Czapielsk – Kolbudy – Kowale – Gdańsk => 82km


Już za Straszynem pojawia się charakterystyczny, pofałdowany krajobraz. To oczywiście nie ta liga, co Szwajcaria Kaszubska, ale jakość podjazdów dała mi w kość, tym bardziej, że żar lał się z nieba.

Obrazek

Obrazek


Jako, że ostatnio w modzie jest nawiedzać browary i ja podjechałem do Bielkówka, gdzie ulokował się jeden z najstarszych prywatnych browarów po przemianach w 1989r, mianowicie Amber, który warzy m.in. niemającego sobie równych Koźlaka. ;-)

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Potem kaszubskimi szutrami, wśród pól i lasów po horyzont udałem się w kierunku Pręgowa.
Bezpośrednio przed Pręgowem zacny zjazd...57,89km/h ;-)

Obrazek


W Pręgowie chwilka zadumy przy kościółku.

Obrazek

Obrazek


Dalej, w Buszkowach, moją uwagę zwraca kościół dość podobny do cerkiewki w Odernem w B. Niskim.

Obrazek


Potem już leśno-szutrowymi drogami przebijam się nad Jezioro Przywidzkie...

Obrazek


Objeżdżam brzeg jeziorka, obczajam wypożyczalnie kajaczków /przyda się w najbliższych tygodniach :mrgreen: / i już w większości asfaltem i z...wiatrem zajeżdżam do domu, w którym melduję się o 14:15.

Obrazek
Ostatnio zmieniony 2015-06-07, 19:00 przez Satan, łącznie zmieniany 1 raz.
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7440
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2015-06-07, 18:50

Ale chwileczkę, jest "teren" i "teren" jak jest szuter przyjemny to dla mnie heaven!!
Obrazek
gorzej, jak z rowerka trzeba zejść... bo trialowcem to już na pewno nie jestem :mrgreen:
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
www.mojasciezkawgory.blogspot.com

Awatar użytkownika
Ronc
Posty: 6134
Rejestracja: 2009-04-22, 18:59
Lokalizacja: Kościan

Post autor: Ronc » 2015-06-07, 18:56

Satan pisze:Poszukaj coś od Gianta, możesz dobry sprzęt "wyrwać" za 20-30zł.
Teraz zauważyłem odpowiedź :-)
Dzięki!

Awatar użytkownika
rambi
Posty: 1282
Rejestracja: 2009-05-24, 17:39
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: rambi » 2015-06-07, 19:16

Satan pisze:niemającego sobie równych Koźlaka
Dobry jest, trzeba przyznać :-)
Satan pisze:Bezpośrednio przed Pręgowem zacny zjazd...57,89km/h
No to już niezła prędkość :-) Pamiętam jak po Kaszubach paręnaście lat temu jeździłem to było się gdzie zmęczyć, oj było. Ale takie miejsca też wolę pokonywać z górki niż pod ;-)
Michun pisze:Ale chwileczkę, jest "teren" i "teren" jak jest szuter przyjemny to dla mnie heaven!!
W okolicach Wrocka mocno inwestują w wały a przy okazji powstało sporo szutrowych trasek. Wczoraj z części z nich korzystałem, odnajdując drogi w nieprzejezdnych niegdyś miejscach. Jest gdzie pojeździć :-)
Pasjami brukuj drogę swojego życia..

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5596
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2015-06-14, 21:47

A ja korzystając z wolnego weekendu w pracy i okna pogodowego w sobotę zadałem sobie trasę, tym razem w północnych rubieżach Kaszub.

Moja trasa:
Bożepole Wielkie – Puszcza Wierzchucińska – Dąbrowa – Mierzyno – Łętowo – Żelazna – Kurowo – Choczewo – Białogóra – szlak czerwony – Dębki – Krokowa – Wejherowo => 112km


Do Bożego Pola jadę 1h:50min z SKM, tam niezmiennie, ilekroć jestem, spoglądam w kierunku południowym, gdzie wznoszą się naprawdę nieliche pagóry, głównie w okolicach 140-150mnpm, ale taka jedna bałucha ma nawet 210mnpn

Obrazek


Początkowo mam przyjemność, pedałować przez lasy Puszczy Wierzchucińskiej, odcinek około 12km mija szybko i przyjemnie, tym bardziej, że drogę przebiega mi...borsuk!! Pierwszy raz widzę tego zwierza, niestety zanim ochłonąłem, zawróciłem, "wyciągłem" aparat...pobiegł gdzieś w wysokie trawy...

Obrazek


Pierwszy dłuższy postój przypada nad brzegiem Jez. Dąbrze.

Obrazek


Potem wjeżdżam w rejon pałaców z czasów niemieckich. Większość po upadku PGRów niszczeje, część jest w rękach prywatnych i wstęp jest surowo zakazany. Parę udało się zobaczyć:

Łętowo:

Obrazek


Lublewko:

Obrazek


Starbielino:

Obrazek


Następnie kieruję się na północ ku otwartemu morzu, dojeżdżam do Białogóry i wbijam na plażę. Rewelacja, długie, piaszczyste tereny, na 100% wpadnę tu tego lata, sezon plażowy zresztą już w pełni...

Obrazek


W Białogórze wskakuję na szlak czerwony i nadmorskimi gajami sosnowymi jadę do Dębek...

Obrazek


W Dębkach czas na lody, chwila wakacyjnego klimatu i ruszam na południe w kierunku Wejherowa, po drodze kolejna atrakcja, czyli Krokowa.
Uwagę zwraca kościół parafialny św. Katarzyny Aleksandryjskiej, neogotycki, z połowy XIX w., do 1945 r. ewangelicki. Ceglany, nietynkowany, o charakterystycznych, ośmiokątnych, płasko zwieńczonych wieżach z ceglaną balustradą .

Obrazek


No i główna atrakcja Krokowej... pałac! Obiekt był budowany od XIV wieku, a obecny kształt uzyskał w XVIII w. W 1945 r., gdy właściciele zostali zmuszeni do wyjazdu do Niemiec, budynek został znacjonalizowany.W 1990 r. został odrestaurowany przez polsko-niemiecką fundację, w skład której wchodzą także dawni właściciele.

Obrazek


Na koniec dokręcam jeszcze kilka km po Gdańsku, załatwiając kilka spraw, fizycznie czułem się świetnie, ale na dłuższe kręcenie już chęci nie miałem. 112km pozostaje na razie moją najdłuższą eskapadą w tym roku. ;-)
Ostatnio zmieniony 2015-06-19, 17:56 przez Satan, łącznie zmieniany 1 raz.
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
Gryf
Posty: 1241
Rejestracja: 2009-05-25, 06:38
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Gryf » 2015-06-18, 05:25

We wrześniu wybieram się na urlop w południowe rumuńskie pasma o m. in. mam ogromny apetyt aby karnać się rowerem na odcinku z Sebes do Novaci lawirujac krawędziami takich gór jak Szurjanu Cindrel Lotru Capacini Paring i w związku z tym mam zapytanko czy macie pomysł jak za friko lub niewielkim kosztem przerzucić rower z Wrocławia do Sebes? Trasa co prawda wiedzie asfaltowką ale jest arcy kapitalna i przy pięknej pogodzie i super widoczności zapowiada się smaczna ekskursyjka.
Świniopas, łazęga, powsinoga, wałkoń i szaławiła.


"Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć" (Mt 8, 9-20)

(FFWK)

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5596
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2015-06-19, 07:29

Gryf pisze:[...] macie pomysł jak za friko lub niewielkim kosztem przerzucić rower z Wrocławia do Sebes?
Trzeba by...rowerem przejechać... :mrgreen:
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
Gryf
Posty: 1241
Rejestracja: 2009-05-25, 06:38
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Gryf » 2015-06-21, 05:47

Zgoda ale mam tylko 3 a nie 4 tygodnie wolnego. :mrgreen:
Świniopas, łazęga, powsinoga, wałkoń i szaławiła.


"Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć" (Mt 8, 9-20)

(FFWK)

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5596
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2015-06-24, 10:56

Satan, a umiesz sam wymienić dętkę w tylnym kole?
jest we mnie wiary okruszek....

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5596
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2015-06-25, 06:44

Umiem w tylnym i przednim też. ;-)
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5596
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2015-08-15, 17:01

Na Północy pogoda "trzyma" od kilku dobrych dni. Postanowiłem zatem wykorzystać sytuację i ruszyć w trasę. Rower pakuję do auta i jadę...na 24h dyżuros. :-D Dziś rano wychodząc na "wolność" nie byłem do końca w 100% formie, przeczuwałem, że tak będzie, więc założyłem drobną podwózkę sprzętu autem.

Jakoś tak w tym roku omijam ukochane Żuławy i gnam głównie na Kaszuby, szczególnie w ich serce, czy.li w tzw "Szwajcarię Kaszubską".

Traska:

Przodkowo – Kartuzy – Prokowo – Sianowo – Garcz – Chmielno – Borucino – Brodnica Górna – Ostrzyce – Goręczyno - Somonino – Kiełpino – Kartuzy – Przodkowo => 80km

Przejazd zaczynam od Przodkowa, gdzie tradycyjnie parkuję pod Strażą Pożarną i w drogę. Najpierw dojazd bocznymi drogami do Kartuz. Tu kierunek północ i już mam pierwszą wodę tego dnia na horyzoncie, to Jez. Klasztorne Duże.

Obrazek


Po drugiej stronie drogi Jez. Klasztorne Małe z Kolegiata, którą od tej strony widzę pierwszy raz.

Obrazek


Ruszam w kierunku Prokowa i Sianowa, nigdy tu nie byłem, ale dziś nadrabiam. Trasa jak to na Kaszubach, "pofalowana", trochę pól, trochę lasu, zakręty, super! Głównie zależy mi na Sianowie. Uwielbiam te podwójne tablice na Kaszubach. :-)

Obrazek


Obrazek


W Sianowie jest szachulcowy kościółek pw Najświętszej Marii Panny z 1816r.

Obrazek


W Sianowie jest też fajna plaża, a właściwie łąka, bo do wody wchodzi się bezpośrednio z trawki. Jezioro Sianowskie.

Obrazek


Potem szuterkiem przebijam się do Garcza, gdzie ponownie ląduję nad wodą. Jezioro Łapalickie.

Obrazek


A potem już same klasyki, po chwili ląduję w Chmielnie. Moja ulubiona miejscówka na kajaczek. Jezioro Białe.

Obrazek


Następnie jadę wschodnimi i południowymi brzegami Jez Raduńskiego Dolnego.

Obrazek


Obrazek


Dojeżdżam do Borucina, miejsce to oferuje widoki na oba jeziora Raduńskie. Tutaj Raduńskie Górne.

Obrazek


Podjeżdżam jeszcze do ośrodka zobaczyć jak ludzie mają dobrze. ;-)

Obrazek


Teraz kieruję się na Brodnicę Górną, a właściwie na...przełęcz, bo chyba tak należy nazwać Złotą Górą gdzie z dwóch stron asfalt wspina się dość stromo. Miejsce daje fajne widoki na Jezioro Ostrzyckie, pełne zatoczek, "fjordów".

Obrazek


I na deserek można popatrzeć na Królową Północy... :mrgreen:

Obrazek


Moim głównym celem na dziś są Ostrzyce.

Obrazek


Tu też ludzie mają zacne. Jezioro Ostrzyckie.

Obrazek


Nad Ostrzycami jest punkt widokowy na Jastrzębiej Górze, dawno mnie tam nie było. Wspinam się zatem rowerem...

Obrazek


Ponownie widać Królową...

Obrazek


Jezioro Ostrzyckie

Obrazek


W Ostrzycach zapodaję moje kulinarne odkrycie tego roku...okoń! :mrgreen:

Obrazek


Pokrzepiony jadę do Goręczyna, gdzie jest jeden z najstarszych kościołów na Pomorzu, budowany w 1639r, pozostał do dziś w dużej mierze niezmieniony.

Obrazek


Stąd jeszcze około 17km "bocznicami" i jestem przy aucie. Zacne 80km. W góry daleko, ale Kaszuby też są piękne...zwłaszcza w te upały :mrgreen:
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

ODPOWIEDZ