Znalezione w szafie.

zamieść relację ze swojej wyprawy, poczytaj relacje innych użytkowników

Moderatorzy: Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2014-05-14, 22:09

I ciekawostka z "mojej" Łopienki : http://www.tvn24.pl/wideo/z-anteny/blis ... t_id=14059

A my tam sobie tak spokojnie o tej porze kiedyś nie raz wędrowaliśmy :shock:
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2014-05-21, 13:11

Cześć.

Co by nie bruździć w wątku Buby.
Kilka fotek z Estonii :
Obrazek Obrazek
Ruiny zamku Vastselina.

Obrazek Obrazek
Miasteczko Vana Vastselina.

Obrazek Obrazek
Muzeum motoryzacji i drogownictwa.
Obrazek
Taki chciałbym mieć :-P

Obrazek
Przykład uzytkowej architektury skandynawskiej.

Obrazek
Co by nie być gołosłownym "nasze" jezioro.

Obrazek
Jedna ze ścianek z pokładu kajaka.

Obrazek Obrazek
Zamiłowanie do kwiatów jak u Łotyszy.

Obrazek Obrazek
Odrestaurowane domy w Polvie(miasteczko powiatowe)

Obrazek
I coś dla Buby ;-)

W Polvie jest jeziorko , na nim fontanna napowietrzająco-ozdobna , wzdłuż fajna ścieżka wyłożona drewnem , nad nim plażka i placyk zabaw dla dzieci.Było późne popołudnie , temperatura tak około 15 stopni , woda w jeziorku...no dla większości - lodowata.A dwójka uroczych blond aniołków się w nim kąpała ku uciesze ich rodziców...to zdecydowanie skandynawski kraj :lol: Jak mówią Finowie : Estończycy to nasi bracia , którzy nie zdążyli przepłynąć morza.
:-D
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

Awatar użytkownika
Vlado
Posty: 5079
Rejestracja: 2011-01-14, 11:23
Lokalizacja: Wega XXI

Post autor: Vlado » 2014-05-27, 11:08

Krzyś66 pisze:Ciekawostka : na Gauji( wtym roku na maratonie była woda najniżasza od 55 lat) jest organizowany co roku "maratonik" , dla jedynek dystansik 310km
Zanim doczytałem co tam dalej nabazgrałeś :mrgreen: :-P :mrgreen:
już mi się podobał ten "maratonik"
http://www.gaujaxxl.lv/en/310-km/
http://www.logjams.pl/?p=164
Kompletnie odjechana impreza:)

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2014-05-27, 12:43

No ja myślę ,że to impreza pod Ciebie ;-)
Jest jeszcze jeden , który zwykle jest kilka dni wcześniej(organizatorzy to chyba uzgadniają) , bardziej na północ - w Estonii na Vohandu.Ale Vohandu to raczej na rozgrzewkę przed Gaują.
Z wyryp kajakowych można jeszcze zaznaczyć - Malmo 24 , ale to już , dla mnie jak pobyt na siłowni(pykanie pętelek przez dobę).
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2014-06-01, 23:13

Cześć.

Pozazdrościłem Lidce ;-)

Inaczej , miał być spływ tą rzeką : Obrazek
ale sprawy się strasznie skomplikowały.

Po czym w ramach odstresowania zaordynowałem wycieczkę.A. ... na rowerku i owszem , tylko stacjonarnym(póki co) , starszy F. kontuzjowany- po próbie wykonania podwójnego :shock: :evil: salta na trampolinie , pojechaliśmy z Jaśkiem.

Z Mazowsza do Szczytna i z powrotem w dwie godzinki rowerem ... a co :-D

Obrazek
Lidkowe maki ładniejsze , ale chaber tyż pikny.

Obrazek
Za falującymi łanami jęczmienia , wieża kościoła w Zawadach.

Obrazek
Jeszcze do niedawna taka jabłoń była nilegalna wg UE , dziś już można :mrgreen: , jest na to stosowna dyrektywa :lol:

Obrazek
Już niewiele do celu.

Obrazek
Wjazd do Szczytna od zachodniej strony nie jest zbyt imponujący ;-)

Obrazek
Ale w City jest stosowny sklep.
Obrazek
i właściwie zaopatrzony(3, 60 zł za flaszkę :roll: )

Obrazek
Obrazek
Ładna pogoda sprzyjała rowerkowaniu , spotkaliśmy kilkunastu rowerzystów po drodze.

Dziękuję za uwagę :->
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5547
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2014-06-02, 05:54

Szczytno z Mamrotem? :shock: a ławeczka też jest? ;-) no i co niby z tąjabłonią jest nie tak? taka fajna krzywa :-)
jest we mnie wiary okruszek....

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2014-06-02, 09:26

Lidka K. pisze:Szczytno z Mamrotem? :shock: a ławeczka też jest? ;-) no i co niby z tąjabłonią jest nie tak? taka fajna krzywa :-)
Ławeczki ni ma :-( , ale reaktywacja tego sklepiku nastąpiła niedawno , to może się pojawi :->
Przydała by się bo to pierwszy taki nasz standardowy przystanek przy rowerkach na zachód.Sprzedawczyni bardzo sympatyczna.
A co do jabłoni to strasznie skomplikowane.Tu wchodziła kwestia dopłat obszarowych.Dziś nawet konieczne jest ,przy posiadaniu określonego areału, wyłączenie części upraw na rzecz takich różnych przyrodniczych dziwolągów: zakrzaczeń , zadrzewień - nie użytkowanych gospodarczo.Mnie to śmieszy , bo na większości(na szczęście) terenu Polski mamy to od lat.Oczywistym jest niezaprzeczalny korzystny wpływ na środowisko takich miejsc.A europejczycy z tej części Europy "pod linijkę" właśnie odkrywają na nowo Amerykę :lol:
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2014-09-21, 22:10

:-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :
To jak wyprawa na super szczyt... ale emocje :!: :!: :!: i 3:1 a nie 3:2 ... BEST OF THE BEST'S.
:-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5547
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2014-09-22, 05:56

:lol: :lol: :lol: :lol:
Obrazek
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
jest we mnie wiary okruszek....

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5547
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2014-10-17, 19:25

Krzyś66, kilka stron wcześniej obiecałeś skrobnąć wiecej o Łopience, no i ??????????????
jest we mnie wiary okruszek....

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2014-10-20, 16:13

Łopienka to dość poważny temat i nie mogę go potraktować jak mawiają na Podlasiu : " o tak , o ! " :-) Muszę mieć czas i nastrój :-)
A było zagadnąć w realu to i fotki by się znalazły i opowieści z dwu gąb ,że się tak wyrażę ;-)
Ale postaram się! bo ... jak wiadomo ... Lidka rzondzi :mrgreen:
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5547
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2014-10-20, 17:54

Zima idzie . Czas będzie. Poczekam.... A w realu to pilota czy pszczółki pytać ? ;-)
jest we mnie wiary okruszek....

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2014-10-20, 18:30

Gdy pyta H.G.-W. ;-) , to wszyscy stają do raportu :lol:
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2014-12-02, 13:07

ŁOPIENKA

Obietnic dotrzymuję ... chyba że pamięć zawiedzie :-?

Zupełnie nie miałem pomysłu na relację z Łopienki.
Nie będzie to monografia o dolinie - takie już są w necie a moja na pewno byłaby gorsza.
Nie będzie to relacja o "mojej" Łopience , bo dolina ta dla forumków jest jedną z wielu podobnych.Dla większości , zapewne nie wyróżnia się niczym szczególnym.
Nie będzie to relacja : klub (AKT PTTK16 SGGW) - dolina Łopienki .Bo byłoby w niej sporo odniesień osobistych , sporo relacji typu- na Korbanię chodziliśmy na krechę , wiatę budowali ludzie społecznie itpitd , bo po cóż komentarze typu :~~"no tak , by wy to jak jacyś bohaterowie , nie to co my dziś"
Nie będzie anegdot , które śmieszą mnie a wątpię czy innych.
Nie będzie niestety kilku cennych zdjęć , np .: genialnej myjni ludzkiej i myjni garów , ani prysznica im.: J.B.(choć patrząc na wymagania co do schronisk , wątpię aby "prysznic" na potoku miał wzięcie ;-) )

Będzie kilka migawek z minimalnym komentarzem.Zapraszam.

Najważniejsza jest ona , ma 894,2 mnpm .Łopiennik wydawał nam się jakiś taki bez charakteru, bez tej magii , która do niej nas przyciągała.
Obrazek Obrazek
Korbania i jedna z dróg na nią.

Historia.
Jak setki wsi tak i Łopienkę , dotknął plan Wisła :-( Moim zdaniem dużym sukcesem , nie , może raczej dużą zasługą starszych klubowiczów było doprowadzenie do tego spotkania...spotkania po dziesiątkach lat.
Obrazek
Od prawej : Pani Tarnawska a dalej Pan Papinczak.Pani Tarnawska była wysiedlona w olsztyńskie a Pan Mikołaj wyemigrował i osiadł w Kanadzie.
Obrazek
Pani Tarnawska w swoim "domu"


Owce.
Miałem to szczęście ,że bywałem w dolinie w czasach gdy górale z Podhala przyjeżdżali do doliny wypasać swe stada.
Obrazek
Obrazek
Owieczka jak owieczka , ale fotkę zrobiła A. , rozsuwając delikatnie tylne drzwi od NSa , owca posmakowała w listkach tarniny.

Obrazek
Jak owce to i psy.Na pierwszym planie : przewodnik stada - Kazan.To jeden z niewielu psów którego cenię na równi z kotami. Pies o o dużej niezależności , podobnej jaka ma prawdziwy kot , poza tym po prostu piękny.


Baza.
Życie w bazie biegło wielotorowo.

Obrazek
Wolny czas , jeśli na miejscu , często spędzaliśmy na rozmowach .Popijaliśmy przy tym ... nie , nie browarek , nie wino , nie wódkę ... tylko herbatę lub świeżo rwaną i parzoną miętę.

Obrazek Obrazek
Pracy zawsze dużo i ta bieżąca i te okresowe.

Obrazek Obrazek
To smołowanie wykonują akurat ludzie dość luźno związani z klubem , za to mocno z Łopienką...

Z historycznych budowli mam tę:
Obrazek

Generalnie większość osób w klubie zawsze lubiła dobrze zjeść.I nie widzieliśmy potrzeby aby się umartwiać i jeść "korzonki" jeśli była możliwość przygotowania czegos bardziej wykwintnego.
Obrazek Obrazek

¦piewanki.To było zawsze i każdej porze , o ile trafił się muzyk , "wiosło" i chęć.
Obrazek Obrazek


Cerkiew.
Jej historia i historia jej odbudowy zawsze były ściśle związane z Łopienką a później klubem.

Obrazek
Zbyszek Kaszuba , to on odbudował cerkiew w Łopience.

Obrazek

A w latach 80' XX wieku cerkiew wyglądała tak....
Obrazek

Dziękuję za uwagę.
Ostatnio zmieniony 2014-12-02, 13:40 przez Krzyś66, łącznie zmieniany 2 razy.
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

Awatar użytkownika
creamcheese
Posty: 1827
Rejestracja: 2012-06-07, 11:19
Lokalizacja: lublin

Post autor: creamcheese » 2014-12-02, 13:30

Super Krzysiu...a ja nie mogę odnaleźć swoich "góralskich" zdjęć z tamtego okresu.
A szkoda, bo dziewczyny były wtedy piękne...mniam mniam...piękne.
Dzięki.

ODPOWIEDZ