Znalezione w szafie.

zamieść relację ze swojej wyprawy, poczytaj relacje innych użytkowników

Moderatorzy: Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2014-02-27, 23:49

:-D Atineb , czyli się nie obraziłaś( za mój niegdysiejszy komentarz )- super :-D

Tyś na pewno młodsza od mnie.Żeby nie było , jam z mą rodzicielką , później sam , przez lata nosiłem bieliznę do magla.Ale był on ... elektryczny :-( , takie mega wałki , lekki hurgot i specyficzny zapach(coś dla Buby ;-) ).
Natomiast z takich ręcznych rzemieślników to nim zapanował plastik na firanach , nosiliśmy firanki do rozpinania-naciągania i co Pani na to ?
A maj ... i owszem w poczekalni , ale takiej bardzo koniecznej ;-)
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

Awatar użytkownika
Vlado
Posty: 5079
Rejestracja: 2011-01-14, 11:23
Lokalizacja: Wega XXI

Post autor: Vlado » 2014-02-28, 02:17

atineb pisze:
Super ferie. Tegoroczna zima jest stanowczo jedną z najpiękniejszych, jakich doświadczyłam.
Jeśli w marcu nie napada w końcu odpowiednia ilość śniegu, to w lasach czeka nas plaga pożarów pokładów zeszłorocznych liści
i susza jakiej nikt nie pamięta oraz, co może wydawać się nie logiczne, lokalnie poważne powodzie.
Już w zeszłym roku rzeki miały rekordowo niskie stany.

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2014-02-28, 15:05

Vlado , ale wieszczysz :shock:
Z wodą jest bardzo różnie w różnych rejonach kraju.W centralnej Polsce poziom wód gruntowych po wielu latach obniżania się , nawet się lekko odbudował a w mojej części Mazowsza nawet mocno się podniósł.Oczywiście są rejony które od lat dotyka susza glebowa (część Wielopolski), ale tam i tak pokrywa śnieżna zwykle nie była oszałamiająca.Głównym obszarem o mniejszej od przeciętnej pokrywie śnieżnej w tym roku było południe kraju i tam zapewne wystąpią problemy o ile opady deszczu tego nie wyrównają.
A poziom wody w rzekach , retencja itp ... to narastający problem , którego chyba żadna ekipa rządowa nie rozwiąże , bo kasę trzeba wydać teraz, użerać się z właścicielami gruntów teraz , a ewentualne pozytywne efekty przyjdą gdy rządzić będzie kto inny.
Natomiast bezśnieżne zimy to nic szczególnego.Pamiętam nasze klubowe dwie akcje "zima" gdy jechaliśmy na ferie przez zieloną Polskę i jedynie w górnym pasmie ¦nieżnika był śnieg.Pamiętam też rajd na nartach w lutym po Bagnach Biebrzańskich , nie dość że było bezśnieżnie to i bagna były częściowo rozmarznięte.
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2014-03-01, 00:09

Hejka.
Co po niektórzy wiedzą gdzie byliśmy , ale kto nie wie , to zagadka.
Z końca wsi po jakichś 20-30 minutach można dojść do takiego dziwoląga.
Obrazek
co to , gdzie to ?
:-D

jeżeli ktokolwiek by się zabawił to nagroda na "już " od 3'15" ~~6'15" i po trudnym fragmencie od 10'01'' (genialne) : http://www.youtube.com/watch?v=0qKtqlsVSj4 1975! :-D Ilu z Was wtedy już było na tym ¦wiecie ;-)
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2014-03-01, 13:30

a we wsi sąsiedniej są takie znaki :
Obrazek
Uwaga na bandytów goniących dzieci :lol:
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

Awatar użytkownika
atineb
Posty: 1445
Rejestracja: 2010-10-26, 21:06
Lokalizacja: depresja (ppm)

Post autor: atineb » 2014-03-01, 22:42

Bandyta ma plecak.Oj, obawiają się tam turystow. Peenie Ronc jakiemuś dziecku zakosił kanapkę :mrgreen:

Krzyś, jak widzisz to ja jestem starsza, albo u mnie później zelektryfikowali magle :lol:
Tego z firankami nigdy nie robilam!

Oczywiscie, że się nie obraziłam. Bo ucierpiałyby Twoje drzewa, nie daj boże.

Vlado- a zeszlym rokiem nie martwiles sie o nadmiar śniegu i tego skutki? Ja tylko dbam o rownowagę- zeszlego roku bylo za długo, to teraz się wyrównało :-D
byle do wakacji

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2014-04-29, 14:33

Cześć :-D

W oczekiwaniu na autoryzowaną relację z ostatniego kwietniowego weekendu i w odpowiedzi na emocjonalny post koleżanki batracholog ;-)

Najważniejsze:ludzie.
Kierownik z żoną , ponieważ o kierownictwie i jego rodzinie ponoć lepiej nie rozmawiać , uszanuję ten korporacyjny obyczaj.
W kolejności jak ich poznawałem , bo wszystkich miałem przyjemność :-D spotkać po raz pierwszy.
1.Małżeństwo z miejscowości na W. znad rzeki W. Małżeństwo z problemami z dykcją bowiem uparcie w nazwie swej miejscowości wymawiają - ł - miast -r - ;-) Ona... wolę się powstrzymać bo w potoku komplementów mógłbym się zagalopować a wtedy Jej małżonek(człowiek spokojny, pogodny, raczej z krainy łagodności) mimo wszystko mógłby walnąć w gębę.A nie chciałbym kolejnego naszego spotkania zacząć od przyjęcia od niego "plomby" ;-) , bo dentystą z zawodu to On nie jest :-D .Niech żyją Kujawy!
2.Kolega chwalący się miłością do serka.W realu okazuje się iż : żywi się czym innym jak serek;potrafi wykorzystać naczynia kuchenne w sposób niekonwencjonalny;proponuje niektórym uczestniczkom niekonwencjonalne środki lokomocji ;-) .Dobry kompan do wspólnego marszu i...regeneracji sił po takowym :-D .
3.Kolega Młody i przystojny(tak mówiły koleżanki, żeby nie było).On z gatunku tych młodych których nie obejmuje powiedzenie ...'eeech ta dzisiejsza młodzież'.Budujące jest obcowanie z takimi przedstawicielami tego pokolenia.Człowiek o dobrej kondycji i niezwykłym spokoju osobistym.Nawet wyprowadzony z równowagi ;-) nie wybuchnął , podejrzewam że w cywilu to albo saper , albo karateka albo szachista :-D
4.Małżeństwo z południa.Podejrzanie długo do nas dojeżdżało , ale okazało się że po drodze zrobili skok na jakiś sklep sportowy w Czechach a fantami podzielili się z kierownictwem.Resztę grupy starali się upić kofolą :-P .Małżeństwo-On siła spokoju , Ona prawie też , ale czasem coś na niego....Ale nie dziwota , gdyż miłośniczką zwierząt jest i swego pupila całą drogę na plecach dźwigała :-D Po za tym o względy swego m. musiała z jednym z uczestników rywalizować ;-) :lol:

Miejsce - Trójkąt Werchradzki powiat lubaczowski.
Ortodoksom skalnym raczej nie , ale tym co Bieszczadami czy Niskim nie pogardzą , do gustu przypaść musi!.

Wobec drugiego akapitu-takiego zestawu ludzi- trudno aby impreza była nie udana.
Było R E W E L A C Y J N I E.

Kto mógł być a mu się nie chciało , niech żałuje.

Pozdrawiam wszystkich :-D

PS.:Tekst wyjazdu to jak dla mnie :" i tu się kończy geografia" :lol:
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

Awatar użytkownika
Vlado
Posty: 5079
Rejestracja: 2011-01-14, 11:23
Lokalizacja: Wega XXI

Post autor: Vlado » 2014-04-30, 08:17

Krzyś666 pisze:o kierownictwie i jego rodzinie ponoć lepiej nie rozmawiać
No to może chociaż byś zaśpiewał?
http://m.youtube.com/watch?v=DhecpGGOP40
Krzyś666 pisze:o względy swego m. musiała z jednym z uczestników rywalizować ;-)
Proszę mi tu żadnego dżendżeryzmu nie imputować, no chyba że to zazdrość? :-P :mrgreen:

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5574
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2014-04-30, 08:29

uderz w stół :-P :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
jest we mnie wiary okruszek....

Awatar użytkownika
Vlado
Posty: 5079
Rejestracja: 2011-01-14, 11:23
Lokalizacja: Wega XXI

Post autor: Vlado » 2014-04-30, 09:04

jak każdy wie prawdy są trzy ;-)

pierwsza prawda:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zapasy

druga prawda:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Sumo

no i trzecia prawda :-P

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2014-04-30, 22:48

Prawda zawsze leży po środku ;-)

¦piew to dla Prezesa z zawodu , a kolega Kierownik nawet kierownikiem zwać się nie lubił.
I o.
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3152
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2014-05-10, 05:47

Krzyś66 pisze:Żeby nie było , jam z mą rodzicielką , później sam , przez lata nosiłem bieliznę do magla.Ale był on ... elektryczny :-( , takie mega wałki , lekki hurgot i specyficzny zapach(coś dla Buby ;-) ).
Tez lubilam chodzic z mama do magla! byl w fajnym starym familoku- wlasnie tak bylo jak piszesz- wielkie walki, zapach.. do tego przycmione swiatlo i charczace radio grajace rozne skoczne przeboje. Chyba byl elektryczny bo hurgotal.. Czesto zaraz potem (albo przedtem) szlismy do szewca i do sklepu rybnego bo byly w tej samej kamienicy. Wiec zapach krochmalu nieodlaczanie kojarzy mi sie z zapachem pasty do butow i wodorostu (ryby byly w takim kamiennym zazielenionym baseniku)
Krzyś66 pisze: Kto mógł być a mu się nie chciało , niech żałuje.
Chcialo- nie chcialo! Do niektorych informacja nie dotarla a poza tym i tak byli w tym terminie gdzie indziej, bo taki jeden forumowicz zarazil ich pewnym dalekopolnocnym krajem. Wiesz o kim moze byc mowa? :lol:
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2014-05-14, 13:16

Bubo czyli należy oczekiwać relacji?
My w tym roku planujemy jedną z trzech rzek.Najbardziej hardcorowa,ale mnie zachęcająca jest rzeczka na pograniczu z Estonią.Jak przeczytałem o miasteczku Ape , to bardzo zachciałem je odwiedzić.Ale zobaczymy ,wszystko zależy od mocy ekipy i stanu wód na interesujących nas rzekach.

A "nasz" magiel też mieścił się czymś ala familok.Był w piwnicy gomułkowskiego bloku.Wąska klatka z żarówką 40 albo bez żarówki i "na macanego" lub "na słuch" drugie drzwi po prawej :-D
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3152
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2014-05-14, 16:59

Bubo czyli należy oczekiwać relacji?
Zapewne za jakis czas sie pojawi :mrgreen:
Krzyś66 pisze:My w tym roku planujemy jedną z trzech rzek.Najbardziej hardcorowa,ale mnie zachęcająca jest rzeczka na pograniczu z Estonią.Jak przeczytałem o miasteczku Ape , to bardzo zachciałem je odwiedzić.Ale zobaczymy ,wszystko zależy od mocy ekipy i stanu wód na interesujących nas rzekach.
Pod estonska granice nie udalo sie dotrzec, czasu zabraklo jak zwykle. Na razie jedynie moge powiedziec ze splyw rzeka Gauja czy Amata to musi byc cos pieknego :mrgreen:
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2014-05-14, 21:38

Bubo :-D
Amata to przepiękna rzeka górska, a przy dużej wodzie , to hardocore dostępny tylko dla bardzo dobrych "górali"(oczywiście niektóre odcinki)
Przełom Gauji też może dostarczać adrenaliny, jest jednak dostępny także dla kajaków turystycznych.Rzeka jako taka oczywiście niezwykle malownicza, to bezdyskusyjne.Jednak na dużym obszarze jest rezerwatem , z opłatami za wstęp itp Natomiast w górnym , bardzo ciekawym i pociągającym mnie odcinku, ma niestety masę stałych przenosek=młyny , elektrownie itp.Przymierzałem się do tej rzeki ale jak mi wyszło po trzy-pięć takich przenosek na każdy dzień , to się odechciało.Poza tym dość szybko staje się ona szeroka czyli mniej ciekawa(z naszego punktu widzenia).
Ciekawostka : na Gauji( wtym roku na maratonie była woda najniżasza od 55 lat) jest organizowany co roku "maratonik" , dla jedynek dystansik 310km...jest małe ale , oni płyną non-stop. :lol:
W zeszłym roku Polacy zdobyli drugie i trzecie miejsce, załóg było ponad setka z całej Europy, bo to kultowa impreza.

Tak sobie myślę ,że gdyby niejaki Cohen i niejaki Vlado tak nie kochali gór , to być może ich nazwiska byłyby miast tamtych dwóch :lol:
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

ODPOWIEDZ