Znalezione w szafie.

zamieść relację ze swojej wyprawy, poczytaj relacje innych użytkowników

Moderatorzy: Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Znalezione w szafie.

Post autor: Krzyś66 » 2013-02-17, 23:27

Cześć.

Myślę ,że nie tylko ja z grupy ...młodzieży starszej ;-) mam taki problem : dużo zdjęć (slajdów) które są przechowywane w formie papierowej iii sobie leżą.Moje od trzech lat czekały na archiwizację iii w końcu się zabrałem.Aby nie osiąść na laurach ;-) , założyłem ten wątek , coby to wiekopomne dzieło kontynuować , co jakiś czas podrzucać jakieś fotki pasujace do Forum. :->
Zatem zaczynamy ,od losowo wybranego albumu, padło na rocznik 1996/97.
Co by było ciekawiej dziś nie napiszę gdzie to się działo, ale gdy ktoś zechce odgadnąć, to opisy uzupełnię.Oczywiście opisy będą nie kompletne...bo chip z pamięcią wewnętrzną ;-) mam już mocno przeładowany :-D

Sylwester 1997/1998 w ....

Było nas trzy rodzinki, pól rodzinki i singielka. Łącznie cztery samochody startujące z 4 różnych miejsc w Polsce a dojechaliśmy na miejsce w bardzo zbliżonym czasie :-D , rozrzut 40 minut.Kolega załatwił nam na noclegi, chatę którą zawiadywał wtedy HRO¦.
Oto ona : Obrazek

Niezwykle oryginalnie :-D , harcerze rozwiązali problem spania.Do prycz umieszczonych , pod sufitem prowadziły rachityczne drabinki , ze szczebelkami na dwa gwoździki,zważywszy że prycza była mniej więcej na wysokości 2,8-3m ...to przy wlażeniu i złażeniu były emocje :-D No ale , jest ryzyko , jest zabawa.

Obrazek

Zima była udana, a większość tras pokonywaliśmy na śladówkach :

Obrazek

Najmłodsza uczestniczka miała nieco ponad .... rok (ur w listopadzie);uczestniczyła we wszystkich wycieczkach,choć nie zawsze była tego świadoma :-D

Obrazek
Był z nami też pies północy -Alaskan Malamute.

Mała Olga czasem zakwiliła z głodu i gdy tylko jej mamuśka usłyszała taką prośbę, natychmiast podejmowała karmienie ....na szczęście miała zawsze ze sobą ....dwa termosy ;-) z ciepłym posiłkiem.

Obrazek
Tutaj ... około minus 10 ...ale mleczko podgrzane, podczas marszu :-D

My również , potrzebowaliśmy czasem przerwy na posiłek, z tym że....niektóre nasze napoje mimo zimy ... schładzaliśmy
Obrazek

Były także wycieczki z wykorzystaniem sanek i pierwszymi próbami maszerowania przez małą Olgę
Obrazek

Wyjazd , jak wspomniałem był sylwestrowy zatem należało zadbać o odpowiedni wystrój sali jadalnej
Obrazek
Tu na zdjęciu ze swym tatą druga niezbyt stara ;-) uczestniczka -Paulina.
Ponieważ wszyscy lubimy dobrze zjeść, posiłki zawsze są ważnym elementem dnia i nawet na wyjazdach staramy się sobie w tej kwestii dogadzać :
Obrazek

I na koniec miejsce po którym chyba najłatwiej rozpoznać rejon w którym buszowaliśmy;
Obrazek

Wyjazd był udany a wspomnienia , dzisiaj z żoną bardzo sympatyczne mieliśmy.

Pozdrawiam,Krzyś.
cdn(kiedyś)
Ostatnio zmieniony 2013-02-17, 23:53 przez Krzyś66, łącznie zmieniany 4 razy.
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

cezaryol
Posty: 1023
Rejestracja: 2010-06-05, 07:49
Lokalizacja: Opole

Post autor: cezaryol » 2013-02-17, 23:36

Coś nie tak z linkiem.

Awatar użytkownika
Gryf
Posty: 1241
Rejestracja: 2009-05-25, 06:38
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Gryf » 2013-02-17, 23:53

Krzyś66 pisze:Kolega załatwił nam na noclegi, chatę którą zawiadywał wtedy HRO¦.
Ale wy wtedy mieliście z HRO¦em tyle wspólnego co z tą chatą?

Zaznaczę, że wiem w jakim paśmie HRO¦ zawiadywał tą chatą ale nie pamiętam miejsca dokładnej lokalizacji, gdybym jednak zerknął na widokówkę reklamującą tę chatę jako miejsce noclegowe natychmiast wiedziałbym gdzie to jest.
Świniopas, łazęga, powsinoga, wałkoń i szaławiła.


"Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć" (Mt 8, 9-20)

(FFWK)

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2013-02-18, 00:02

Temat zamieszczałem po kawałku , stąd Wasze niejasności.
Kolega zna bardzo dobrze tamtego człowieka, ja widuję się z nim mniej więcej raz w roku.To chyba jedyny wegetarianin(nie licząc mego wujka)którego znam w Realu.Notabene bardzo fajny gość z bardzo ciekawą pasją.
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

Awatar użytkownika
Cisy2
Posty: 733
Rejestracja: 2012-12-13, 00:10
Lokalizacja: Świebodzice

Post autor: Cisy2 » 2013-02-18, 00:19

To chyba Oderne, przysiółek Uścia Gorlickiego, pod Magurą Małastowską?...

... i zarazem pod Przełęczą Małastowską z cmentarzem z I wojny światowej, pokazanym na ostatniej fotografii.

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2013-02-18, 20:17

Cisy2 pisze:To chyba Oderne, przysiółek Uścia Gorlickiego, pod Magurą Małastowską?...

... i zarazem pod Przełęczą Małastowską z cmentarzem z I wojny światowej, pokazanym na ostatniej fotografii.
Oderne - nie

Cmentarz , tak :-D
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5565
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2013-02-18, 20:30

Może Przysłup albo Nowica?
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2013-02-18, 20:38

Nie :-|

Ten obiekt to budynek dawnej szkoły podstawowej w --------- , usytuowany prawie na końcu wsi :->
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3143
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2013-02-18, 21:36

Krzys!!! jaki zarabisty temat!! Chyba to bedzie jeden z moich ulubionych! i mam nadzieje ze bedzie sie systematycznie wydluzal :mrgreen:

A co do miejsca to mi sie cos kojarzy z Bartnem albo Bodakami (bo zawsze te miejscowosci traktowalam jako jedna ;-)
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
mija
Posty: 18
Rejestracja: 2013-01-19, 16:43
Lokalizacja: Krk

Post autor: mija » 2013-02-18, 22:07

buba1 pisze:Krzys!!! jaki zarabisty temat!! Chyba to bedzie jeden z moich ulubionych! i mam nadzieje ze bedzie sie systematycznie wydluzal :mrgreen:
mój też:) nie każ nam czekać zbyt długo:)

od razu też dorobiłam sobie teorie, że piesek wiernie strzegł małej Olgi:) i to takie rozczulające jest:) to Wasza psina?
a inna refleksja dotyczy tych harcerskich wynalazków...drzazgi musiały wchodzić hurtowo;)

i jeszcze...sylwestrowy wystrój godny, i jak bogato stół, a właściwie podłoga, zastawiona...kubki, kubeczki, kieliszeczki, zabaweczki...wszystko:)

no i oczywiście na koniec muszę dodać, że nie wiem gdzie to:/

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3143
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2013-02-18, 22:19

A mnie sie najbardziej spodobala instutucja termosow uzywanych na sniegu! Cos pieknego! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2013-02-18, 23:13

Cześć :-D

Zarówno dziecię jak i pies to członkowie rodziny naszych przyjaciół.
A malamut ( suka ) chowana w warunkach suwalskich była wyjątkowo piękna, oczywiście łagodna i chętna do pracy.
Pamiętam jak na innym wyjeździe , cały dzień ciągała swojego pana(około 80 kg), po powrocie do bazy,przed wieczorem , zjadła garść chrupek, popiła wodą iii wyraźnie dała do zrozumienia " co jest cieniasy,idziemy dalej ! " :-D

Co do karmienia Olgi to najciekawsze miejsca były latem 1997 , podczas naszego wyjazdu do Rzymu...ale to może kiedyś.

A Olguś, dziś licealistka, wyrosła na niezwykle twardą i przy okazji ;-) piękną blond dziewczynę.Teraz czasem jeździ z nami ramolami na spływy,oczywiście pływa swoją jedyneczką.

Krążycie wokół tej wioski ze szkołą ;-) .... ale się powstrzymam, póki co.
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2013-02-19, 23:11

Cześć.

No to kończymy zagadkę.

Skwirtne , Beskid Niski. :-D

Obrazek
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5547
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2013-02-20, 09:39

Krzyś66 pisze:No to kończymy zagadkę.
ale kolejne będą, mam nadzieję :-)
jest we mnie wiary okruszek....

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2013-02-21, 19:42

Cześć.

Fajnie się porządkuje stare albumy , ale są problemy z publikacją na Forum.Część , z różnych względów się nie nadaje a sporo wyjazdów uwiecznionych na zdjęciach , jest na nich tylko w części , bo druga część jest na slajdach.Dopiero gdy slajdy oddam do skanowania to będę miał kompletny materiał.A część wyjazdów, w ogóle jest tylko na slajdach.
Na Forum króluje zima i to taka "zarąbista , rakietowa" :-D , ja mimo tego ,że lubię każdą porę roku ...to już mi się znudziło ciągłe odśnieżanie podwórka, zatem coś z pory bezśnieżnej.
Zagadki nie zadam bo nie wierzę aby ktoś z tych fotek mógł odgadnąć po jakim pasmie górskim łaziliśmy, dopiero na slajdach mam punkt charakterystyczny.
To pasmo w kraju sąsiednim , o którym(góry nie kraj ;-) ) jeszcze nigdy tu na forum na jego temat nic nie przeczytałem.Pasmo nie duże ale przy określonych warunkach pogodowych niezwykle urokliwe.
Byliśmy tam w 1987(lub 1988 :?: )na początku listopada i pogoda się nam trafiła wyjątkowa, plus kilka marszów grzbietem , przy pełni księżyca....eeech było cudnie.
Zapraszam :-D

Było romantycznie :
Obrazek
Obrazek
Obrazek

a nawet erotycznie ;-)
Obrazek

czasem nostalgicznie
Obrazek

bywało smakowicie :-D
Obrazek

ogólnie to bardzo sympatycznie
Obrazek

czasem merytorycznie
Obrazek

po zejściu w dolinę patrząc w tył było ślicznie
Obrazek

Pozdrawiam,Krzyś.
Ostatnio zmieniony 2013-02-21, 19:52 przez Krzyś66, łącznie zmieniany 2 razy.
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

ODPOWIEDZ