Skanuj , a będzie ci dane.

zamieść relację ze swojej wyprawy, poczytaj relacje innych użytkowników

Moderatorzy: Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7430
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2013-04-26, 22:45

To dyszkę tu miałaś? Gratuluję hartu ducha i wytrzymałości w tym wieku...
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
www.mojasciezkawgory.blogspot.com

Awatar użytkownika
aleksandra
Posty: 790
Rejestracja: 2012-09-22, 13:04
Lokalizacja: Toruń/Warszawa

Post autor: aleksandra » 2013-04-27, 19:54

Michun pisze:To dyszkę tu miałaś?
Ano dyszkę ;-)
Michun pisze:Gratuluję hartu ducha i wytrzymałości w tym wieku...
Tata zawsze nas szkolił na twardzielki. Może z powodu braku syna, zaszczepił w nas sporo męskich umiejętności. Poczynając od chodzenia na żużel już w wieku 9 lat, jeżdżenia na rowerze po całej fortyfikacji Torunia, wędkowania z własnoręcznie zrobionej wędki, budowania karmików, lekcji judo, meczy hokejowych, nauki puszczania kaczek na wodzie i nauki jazdy autem, na tatowych kolanach kręcąc tylko kierownicą... I pewnie mogłabym wymieniać wiele... Ale pasja do gór też jest dzięki tacie :)

Nie było chyba jednak lepszej szkoły przetrwania niż czasy harcerstwa, które nauczyły mnie nie tylko przyszyć guziki, gotować, prać rzeczy w lodowatym potoku i jeść podpłomyki z ognia, ale też budować łóżka bez użycia gwoździ, stawiać namioty w ulewne deszcze i burze z piorunami, maszerować czasem cały dzień i trząść się ze strachu na nocnych wartach podczas próby odebrania przez obcy obóz naszego proporca... I tak dalej i tak dalej ;-)
'Myślę o ludziach, których poznaję dzięki górom i o górach, które poznaję dzięki tym ludziom.'

Awatar użytkownika
Marco
Posty: 2120
Rejestracja: 2008-11-18, 19:05
Lokalizacja: Opole

Post autor: Marco » 2013-04-27, 20:06

aleksandra pisze: Tata zawsze nas szkolił na twardzielki. Może z powodu braku syna, zaszczepił w nas sporo męskich umiejętności. Poczynając od chodzenia na żużel już w wieku 9 lat...
Hmmm tu bym polemizował czy to tylko męski sport, czasami więcej fanek niż fanów jest na meczach, a że motory bez hamulców i biegów hulają tylko w lewo to nie jest podstawą do klasyfikowania go jako męski sport.
...only way to cure stupidity is death...

Awatar użytkownika
aleksandra
Posty: 790
Rejestracja: 2012-09-22, 13:04
Lokalizacja: Toruń/Warszawa

Post autor: aleksandra » 2013-04-27, 20:26

Marco pisze:Hmmm tu bym polemizował czy to tylko męski sport, czasami więcej fanek niż fanów jest na meczach, a że motory bez hamulców i biegów hulają tylko w lewo to nie jest podstawą do klasyfikowania go jako męski sport.
Mam zupełnie inne wrażenie. Może dlatego, że większość kibiców to mężczyźni, a zagorzałe fanki to niewielka liczba dziewcząt i kobiet widzianych na trybunach.
Ten czarny sport jest dla mnie sportem męskim z bardzo prostego powodu. Nie znam kobiet uprawiających tą dyscyplinę.

A i Panie często z prostego powodu rezygnują z obecności na meczach. Jeśli nie z powodu żwiru i kurzu usiadającego na całym ciele, to z racji ogroomnej adrenaliny, która uwalniana jest z gardeł mężczyzn pod postacią całego alfabetu łacińskiego, a czasem poruszającym nawet siłę napędową swoich kończyn w starciu z fanami przeciwnej drużyny.

;-)

P.S. Żużel jest tylko wspomnieniem z dzieciństwa. Identyfikuję i wrzucam go do worka mało kobiecych zainteresowań, bo ani nie było to zbieranie kwiatków, ani chodzenie w sukienkach ani czesanie włosów i gra w klasy czy gumę. Tylko czapka z daszkiem, ścisk w tłumach, zatykanie uszu, twarze ciemne od kurzu i szybkie przebieranie nogami po meczu, żeby nie doświadczyć starć między bardziej znerwicowanymi kibicami ;-)
'Myślę o ludziach, których poznaję dzięki górom i o górach, które poznaję dzięki tym ludziom.'

Awatar użytkownika
werrrka
Posty: 328
Rejestracja: 2013-03-18, 20:57
Lokalizacja: Kraków

Post autor: werrrka » 2013-06-10, 14:41

drugi dzień męczę swoje zdjęcia i układam je w albumach, efekt taki, że albumów zabrakło, ponad setka zdjęć czeka aż zakupię nowe, a ponad 200 czeka na wywołanie... muszę nauczyć się robić większą selekcję bo do końca życia utonę pod tą ilością zdjęć... ale znalazłam taki o to zabytek, ja i mój pierwszy pobyt w Zakopanem, wycieczka szkolna chyba 2 klasa podstawówki, pamiętam, że strasznie padało i teraz już wiem, że nie widziałam tych pięknych gór Obrazek
a opaska, którą mam na głowie do tej pory chodzi ze mną po górach ;-) mama wiedziała w co zainwestować :mrgreen:

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3154
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2013-06-10, 15:59

aleksandra pisze:Obiecałam swego czasu Bubie, że wkleję jakieś swoje stare zdjęcia,
dzieki za te pelne uroku i zapewne wspomnien zdjecia!!! :mrgreen:
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2013-06-11, 15:36

Aleksandro z takim startem ... to dziś tylko triatlon albo...Himalaje :-D Jedna z naszych przyjaciółek , też miała podobnie w dzieciństwie.Dziś nie jednokrotnie jest wkurzona :evil: gdy trasa okaże się być zbyt krótka, ciekawem czy też tak masz :-D

Werrko , tyle lat to żaden element mej odzieży by nie wytrzymał.Zawsze podziwiałem ludzi którzy nie niszczą ubrań...(moja A. , też tak ma)

:-D
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

Awatar użytkownika
aleksandra
Posty: 790
Rejestracja: 2012-09-22, 13:04
Lokalizacja: Toruń/Warszawa

Post autor: aleksandra » 2013-06-11, 19:30

Krzyś66 pisze:Aleksandro z takim startem ... to dziś tylko triatlon albo...Himalaje Jedna z naszych przyjaciółek , też miała podobnie w dzieciństwie.Dziś nie jednokrotnie jest wkurzona gdy trasa okaże się być zbyt krótka, ciekawem czy też tak masz
Wśród moich nizinnych znajomych rzeczywiście jestem uważana za dziwoląga, co lubi jeździć sporo km na rowerze, chodzić niebagatelne dystanse albo biegać i unikać komunikacji miejskiej, ale już w porównaniu do górskich znajomych niczym wybitnym się nie wyróżniam ;-)
Może jedynie tym, że ciągle mi mało i ciągle chcę więcej i wyżej, trudniej. A jak już wejdę tam gdzie chcę, to się zastanawiam czy zdążę wejść tego samego dnia jeszcze tu lub tam.

Nadrabiam braki kondycyjne od kilku miesięcy i mam nadzieję, że zaprocentuję dobrą kondycją na nadchodzący sezon, który ma być diabelnie ambitny...ale co z tego wyniknie... się okaże ;-) Choć sesja mnie uziemiła ostatnio i tylko czekam na jej koniec, żeby trochę nadgonić.
Krzyś66 pisze:Zawsze podziwiałem ludzi którzy nie niszczą ubrań...(moja A. , też tak ma)
Ja też. Jestem specjalistką od jedno-sezonowych butów. Może poza trekkami.
Ostatnio zmieniony 2013-06-11, 19:43 przez aleksandra, łącznie zmieniany 1 raz.
'Myślę o ludziach, których poznaję dzięki górom i o górach, które poznaję dzięki tym ludziom.'

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3154
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2013-06-11, 19:38

Krzyś66 pisze: Werrko , tyle lat to żaden element mej odzieży by nie wytrzymał.Zawsze podziwiałem ludzi którzy nie niszczą ubrań...(moja A. , też tak ma)
Ja mam kupe ubran ktore nosze juz od kilkunastu lat! w szczegolnosci czapki bo to sie malo niszczy! mam jeszcze uszanke ktora zaczelam nosic w 7 klasie podstawowki, pare koszulek , spodni i butow tez by sie znalazlo. Moze to jest zwiazane z tym ze ja bardzo przywiazuje sie do przedmiotow? (np. jak mi szlag trafil 10 letni palnik to bylam naprawde zrozpaczona ;-)
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Tomekk

Post autor: Tomekk » 2013-06-11, 21:02

Bardzo fajny wątek...

Niewiele niestety mam zdjęć ze starych czasów.
Dwa poniższe są z 1990 roku - pierwsze z Baraniej Góry (jeszcze nie było wieży widokowej, o ile kojarzę to zbudowano ją w 1991), drugie z mojego najukochańszego Pilska :-)


Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Ronc
Posty: 6134
Rejestracja: 2009-04-22, 18:59
Lokalizacja: Kościan

Post autor: Ronc » 2013-06-11, 21:04

Tomek, wąs pierwsza klasa :mrgreen:

Tomekk

Post autor: Tomekk » 2013-06-11, 21:09

Ronc pisze:Tomek, wąs pierwsza klasa :mrgreen:
Wiele osób mi wtedy mówiło, że jestem bardzo podobny do Marka Niedźwieckiego :mrgreen:

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5592
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2013-06-11, 21:16

Tomekk pisze:
Ronc pisze:Tomek, wąs pierwsza klasa :mrgreen:
Wiele osób mi wtedy mówiło, że jestem bardzo podobny do Marka Niedźwieckiego :mrgreen:
Chyba Marek Niedźwiecki do Ciebie... :mrgreen:
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
catty101
Posty: 1032
Rejestracja: 2010-01-10, 13:24
Lokalizacja: okolice Krakowa

Post autor: catty101 » 2013-06-11, 21:17

:mrgreen: Dopiero na powiększeniu Cię rozpoznałam ;-)

Awatar użytkownika
Ronc
Posty: 6134
Rejestracja: 2009-04-22, 18:59
Lokalizacja: Kościan

Post autor: Ronc » 2013-06-11, 21:24

Tomekk pisze:Wiele osób mi wtedy mówiło, że jestem bardzo podobny do Marka Niedźwieckiego :mrgreen:
Słuszna uwaga :mrgreen:
Satan pisze:Chyba Marek Niedźwiecki do Ciebie... :mrgreen:
Słuszna uwaga cenniejsza :mrgreen:
catty101 pisze::mrgreen: Dopiero na powiększeniu Cię rozpoznałam ;-)
Bez komentarza :mrgreen:

ODPOWIEDZ