Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Rozmowa N.P.M. | Piotr Pacholarz

Za wrzątek się u nas nie płaci

NPM 1/2013
Numer wyprzedany
Autor:
Jakub Terakowski
(Jakub Terakowski)
Z Piotrem Pacholarzem, prezesem małopolskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Schronisk Młodzieżowych, rozmawia Jakub Terakowski

Czym różnią się schroniska SSM od PTSM?
Samo PTSM posiada niewiele obiektów, jest ich mniej niż dziesięć. Natomiast zdecydowana większość schronisk młodzieżowych to schroniska szkolne (Szkolne Schroniska Młodzieżowe, w skrócie SSM) prowadzone przez władze lokalne. Schroniska szkolne mogą podpisać z nami porozumienia, lecz nie jest to obowiązkowe. Mogą też działać zupełnie niezależnie.

A co im daje współpraca z PTSM?
Oferujemy publikację danych oraz reklamę w informatorze i na stronie internetowej. Organizujemy rajdy, których uczestnicy odwiedzają związane z nami obiekty, przyciągamy klientów, dbamy o prestiż i wizerunek.

Czy legitymacje PTSM są w nich honorowane?
Tak, rabatów naszym członkom udzielają wszystkie współpracujące obiekty.

Ile zatem schronisk młodzieżowych mamy obecnie w Polsce?
Około 160 stałych i 100 sezonowych, czyli otwartych tylko latem. Liczba obiektów sezonowych jest bardzo dynamiczna, zdarza się, że w te wakacje schronisko działa, w następne jest nieczynne, a rok później funkcjonuje ponownie. Wszystko zależy od decyzji lokalnych władz.

To skąd turysta ma wiedzieć, czy będzie mógł przenocować w danym obiekcie? Na mapie widzi zaznaczone schronisko, przychodzi, lecz drzwi zastaje zamknięte...
Co roku wydajemy informator, lecz nawet w momencie publikacji lista obiektów może już być nieco nieaktualna. Najlepiej jest więc sprawdzać bieżące wykazy na stronach wojewódzkich oddziałów PTSM.

Ile spośród schronisk młodzieżowych znajduje się w górach?
Z punktu widzenia młodzieży każde, pod które nie da się podjechać autokarem... Oczywiście żartuję, lecz mamy takie bardzo dobre schronisko w Łazach, na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej. Tam deniwelacje są spore, więc moi podopieczni zawsze są przekonani, że przyjechali w góry, bo – jak mówią – trzeba chodzić dużo i stromo (śmiech). A poważnie: całoroczne schroniska młodzieżowe znajdują się między innymi w Zakopanem, Zawoi, Suchej Beskidzkiej, Stryszawie, pod Lubogoszczą, w Nowym Sączu, Bielsku-Białej, Wiśle, Ustroniu, Rajczy, Soblówce, Oźnej, Cieszynie, Lesku, Wetlinie, Karpaczu, Kłodzku, Szklarskiej Porębie... Są jeszcze obiekty sezonowe – na przykład w Brzegach koło Bukowiny Tatrzańskiej. Wszystkich wymienić nie sposób. Ostatnio, niestety, zamknięte zostało schronisko w Lanckoronie, gdyż gmina chce sprzedać budynek, lecz powstał nowy obiekt względnie niedaleko – w Jordanowie. Nasze schroniska, w przeciwieństwie do wielu PTTK-owskich, nie stoją wprawdzie na szczytach gór, lecz u podnóża, dzięki czemu są doskonałą bazą wypadową. Poza tym dobrze prowadzone schronisko nie tylko udziela noclegów, lecz także pomaga załatwić transport, zorganizować wyżywienie, zdobyć informacje, czy – bardziej prozaicznie – wysuszyć dzieciom buty, gdy wrócą z wycieczki przemoczone, a opiekun nie nadąża. Tego nie ma w obiektach liczących tylko na zysk, to nasza specyfika. Naszym zadaniem jako PTSM jest zachęcenie młodych ludzi do wspólnego wędrowania po Polsce. Osobom mniej zamożnym staramy się ułatwić podróżowanie, które nie zrujnuje ich kieszeni. Oferujemy bazę noclegową ludziom ceniącym nie tylko dalekie wyprawy przed siebie, lecz także w głąb siebie.

Na ile zatem schroniska młodzieżowe stanowią alternatywę dla innych schronisk PTTK lub kwater prywatnych?
Młodzieżowe są względnie tanie (ceny noclegów zaczynają się od ok. 18 zł – przyp. red.) i atrakcyjnie położone, ale turysta nocujący w nich musi się liczyć z tym, że zastanie tam dzieci. A one mają swoje potrzeby, zwyczaje i prawa, wieczorem może więc być głośno. Dla szukających w górach ciszy takie towarzystwo bywa uciążliwe.
Podobnie jak w schronisku górskim towarzystwo dorosłych imprezujących w pokoju obok do rana. Takie sytuacje mogą się zdarzać wszędzie. Tyle że w schroniskach młodzieżowych cisza nocna jest przestrzegana.

Czy w obiektach PTSM – wbrew nazwie – może przenocować każdy?
Tak. Nie obowiązuje u nas żaden limit wieku. Ze schronisk młodzieżowych korzystają też emeryci oraz rodziny z dziećmi, dla maluchów przebywanie wśród rówieśników stanowi nie lada atrakcję. Tylko w przypadku braku miejsc pierwszeństwo mają grupy szkolne i nasi członkowie.

(...)

W schroniskach młodzieżowych – co może być zaskoczeniem dla turystów niekorzystających z nich wcześniej – nie wolno zatrzymać się na więcej niż trzy dni.
Taki zapis rzeczywiście istnieje w regulaminie, lecz egzekwowany jest tylko w przypadku szczególnego oblężenia obiektu. Natomiast żaden kierownik nie wymelduje turysty, jeżeli ma wolne miejsca, bo byłoby to wbrew interesowi obu stron.

Należy też mieć dwa własne prześcieradła oraz poszewkę.
A to już zupełnie zapomniany przepis. Teraz śpiwory są akceptowane prawie wszędzie.

Prawie?
Bo w kilku schroniskach wykupienie pościeli jest obowiązkowe.
 


Pełna treść artykułu dostępna dla osób zalogowanych.
Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie.

Zobacz podobne artykuły

Zobacz też