Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Z górskich stron |

W poszukiwaniu duszy gór zadeptanych

NPM 6/2015
Numer wyprzedany
Autor:
Karolina Smyk
(fot. arch. Karoliny Smyk)
W najnowszej książce Monika Witkowska opisuje swoje wejścia na osiem dobrze rozpoznawalnych gór. Trzy z nich należą do Korony Ziemi: Aconcagua, Kilimandżaro i Mont Blanc. Ararat, Grossglockner i Rysy to z kolei najwyższe szczyty odpowiednio: Turcji, Austrii i Polski. Pozostałe (Kala Pattar i Lobuche East) leżą w Himalajach Nepalu i są tarasem widokowym na Everest. Przekonanie autorki o wyjątkowości każdej z nich było powodem umieszczenia ich w jednym zbiorze.

Impulsem do podróżowania i podjęcia walki o szczyt bywa kształt gór, krajobraz, którego są komponentem, czy historia danego miejsca. Ze spisywanych na bieżąco blogowych wpisów autorki powstała lekka, podróżniczo-przewodnikowa książka, z której skorzystać może każdy, bez względu na stopień swego górskiego zaangażowania, bowiem proponowane szlaki, z wyjątkiem tego na Aconcaguę, są najłatwiejszymi wariantami. Tytuł złudnie sugeruje nagromadzenie refleksji, sporą dawkę głębszych przemyśleń czy estetycznych uniesień, tymczasem tytułowa „dusza gór”, której odkryciem autorka chce podzielić się z czytelnikiem, tkwi w drobiazgach podanych tu w formie ciekawostek. Wyróżnione graficznie rzucają się w oczy, a można z nich wyczytać, kto i kiedy interesował się daną górą, poznać etymologię nazw, lokalne legendy, wierzenia, anegdoty, głośne historie i statystyki. A że mowa tu o górach i faktach powszechnie znanych, przerywniki te raczej nie niosą z sobą zaskakujących treści. Książka jest ładnie wydana, w tekst wkomponowano dużo kolorowych zdjęć, a także praktyczne info dla tych, którzy wybierają się w tamte rejony. Kredowy papier podnosi znacząco nie tylko walory wizualne tej prawie 400-stronicowej publikacji, ale także jej ciężar, co czyni ją trudną towarzyszką podróży. Chętnie przeczytałabym dla odmiany publikację, której bohaterkami byłyby góry rzadziej udeptywane, mniej okrzyczane. Ta jest wszakże bardzo sympatycznym przekazem, ale jednak kierowanym przede wszystkim do czytelników dopiero wchodzących w temat.
 
Monika Witkowska, „Góry z duszą”, Wyd. National Geographic, Warszawa 2015.
Cena: 44,90 zł

Nasza ocena: warto

 ----- 

„Niszcz stare, żeby tworzyć nowe” 

Wedle tego hasła od dziesięcioleci usuwa się z Tybetu wszystko, co tybetańskie. W meandry historycznych przeobrażeń, jakim ulega Tybet, w zawiłą teraźniejszość i niepewne wizje przyszłości zagłębia się reporter Robert Stefanicki, który zebrał własne spostrzeżenia z trzech wizyt odbytych tam w latach 2001-2013. Autor jest kamuflującym tożsamość tropicielem tego, co rzeczywiste, a także tego, co mityczne, w tym zastraszonym i kontrolowanym przez Chiny kraju. Prawda o dzisiejszym Tybecie, „gdzie wystarczy się rozejrzeć, by odnaleźć ludzką tragedię, otworzyć pierwszą z brzegu szafę, a wypadnie z niej stos trupów, zagadnąć kogo bądź, żeby usłyszeć więcej potworności, niż człowiek potrafi znieść”, budzi trwogę. Zasłyszane historie ludzkie przerażają skalą przemocy, tortur i całkowitym brakiem poszanowania wartości ludzkiego życia przez okupanta. Tybet przestał być „średniowiecznym państwem w nowoczesnym świecie”. Dawna hierarchia, ta określana jeszcze przez Harrera w książce „Siedem lat w Tybecie” pozycja społeczna mnichów jako „silna dyktatura”, straciła na ważności – wszystko, co tybetańskie, jest powoli, acz sugestywnie, „wygaszane”, jak wolny dostęp do edukacji w rodzimym języku na godziwym poziomie. „Spotkanie Chin z Tybetem to jak zderzenie lawiny z drzewem” – każdy przejaw nieposłuszeństwa jest tłumiony w zarodku. Choć obok kolaborantów na granicy ryzyka egzystują obywatele nasłuchujący głosu wolnego świata z nielegalnego radia, wierzący w powrót dalajlamy, autor nie widzi szans na pozytywny scenariusz tybetańskich marzeń o odzyskaniu niepodległości. Muszę uprzedzić, że materia niniejszej książki jest gęsto utkana. Lektura to trudna, ale dla wszystkich chcących żyć świadomie, a już szczególnie tych, którzy mają żyłkę aktywisty – potrzebna.
 
Robert Stefanicki, „Czerwony Tybet. Komunizm w Krainie Śniegu”, Wyd. Agora, Warszawa 2014.
Cena: 44,99 zł

Nasza ocena: warto

 ----- 

Nic na siłę, wszystko dla przyjemności

Ta koleżeńska rada stała się mottem długodystansowych wędrówek górskich Łukasza Supergana. O tej ważnej, przełomowej, którą było pierwsze samotne przejście 2200-kilometrowego Łuku Karpat w 2004 roku, możemy przeczytać w dzienniku z trzymiesięcznej wędrówki, który z bytu elektronicznego ewoluował w byt drukowany. To jedna z takich historii, które lepiej jest usłyszeć z pierwszej ręki niż o nich przeczytać, za to w formie książkowej może posłużyć tym wszystkim, którzy planują podobne wycieczki, jeśli nie w całości, to na jakimś odcinku Łuku Karpat. Zaciekawi kochających odludzia i rzadkie, ale ciekawe spotkania z przygodnie poznawanymi w drodze ludźmi. Tego, co robi Supergan, nie można nazwać włóczęgą, wszak działa według planu, trzyma się konkretnych założeń, jak na przykład tego, żeby pokonać całą drogę na własnych nogach, bez wspomagania się transportem, bez przerw w wędrówce, wyłączywszy te na zakup jedzenia albo żeby zaliczać najwyższe karpackie szczyty każdego mijanego kraju (co akurat się nie udało). Źródłem fascynacji przechodzenia całych łańcuchów górskich była chęć sprawdzenia, gdzie jest początek, a gdzie koniec gór, które ciągną się po horyzont. Te nieskomplikowane motywacje zawiodły go najpierw na 500-kilometrową wyprawę przez polską część Karpat, poprowadzoną w trzy tygodnie 2001 roku. Następne, coraz  poważniejsze wyzwania były tylko kwestią czasu. Wędrowanie w pojedynkę, dające pełną swobodę w decydowaniu o przebiegu wyprawy, możliwość poddawania się własnym kaprysom, zakładające branie odpowiedzialności wyłącznie za siebie, było tym, co od początku przypadło Łukaszowi do gustu. Pisze, że „w górach kolekcjonuje wrażenia, a następnie chowa je w siebie i analizuje” i że dzielenie się nimi nie jest mu potrzebne, co chyba do końca nie jest prawdziwe, wszak książka powstała.

Łukasz Supergan, „Pustka wielkich cisz. Samotna wędrówka Łukiem Karpat”, Wyd. Sorus, Poznań 2015.
Cena: 42,90 zł

Nasza ocena: może być


Pełna treść artykułu dostępna dla osób zalogowanych.
Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie.

Zobacz podobne artykuły

Zobacz też