Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Świat | Finlandia / Laponia

W krainie białego renifera

NPM 1/2018
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość
Autor:
Agnieszka Dziadek
(Agnieszka Dziadek)
Wysiadam na ostatnim przystanku szkolnego autobusu, wiozącego przekrzykujące się po fińsku dzieciaki. Przede mną jest już tylko gruntowa droga, prowadząca dalej na północ – w zupełną dzicz. Pod stopami chrzęści piasek, a wokół wyrastają wydmy. Pustynia w Arktyce? Mam wrażenie, że zostałam przeniesiona do epoki lodowcowej. Brakuje tylko mamutów.

Okolice miasteczka Hetta w północno-zachodniej Finlandii wybrałam na deser po czterech tygodniach spędzonych na różnych szlakach tego kraju. Poyrisjärven Wilderness Area to jedno z najdzikszych miejsc Laponii. Położone jest daleko za kołem podbiegunowym, w środkowej części północnej Finlandii, na wschód od „ogona” wrzynającego się pomiędzy Norwegię a Szwecję. Wraz z parkami narodowymi Lemmenjoki w Finlandii i Øvre Anárjohka w Norwegii tworzy ogromny obszar podlegający ochronie. Nie ma tu żadnych znakowanych szlaków, mostów ani kładek przez bagna, więc turyści zaglądają w ten rejon niezwykle rzadko. Chcę tu doświadczyć samotności i absolutnej wolności, bycia sam na sam z naturą.
Arktyczne pustkowie przemierzają tylko stada reniferów, a jedynymi ludźmi, którzy pojawiają się w tym porośniętym tundrą i karłowatym lasem brzozowym terenie, są ich hodowcy – Saamowie, rdzenni mieszkańcy Laponii. Zjawiają się dwa razy do roku, żeby doglądać swoich stad. Zbliża się właśnie pora znakowania zwierząt. Nadchodzi ona, gdy renifery – żyjące przez większą część roku samotnie – zaczynają się skupiać w stada, chroniąc się w ten sposób przed komarami. Zwykle dzieje się to latem, jednak ostatnio było one chłodne, a komarów mało. Lapończycy musieli czekać do późnej jesieni ze znakowaniem młodych zwierząt.
A znakowanie jest elementem tutejszej tradycji. Każdy Lapończyk ma swój własny wzór, który wycina ostrym nożem na uszach młodych reniferów. Znaki są jak nazwisko – przechodzą z pokolenia na pokolenie. W spadku dostaje się znaki po ojcu i matce i łączy się je w jeden symbol.
Nadzieje i obawy
Mój plan jest taki: przejechać do Nunnanen, dojść drogą do Kalmankaltio, a potem drogami dla quadów, których hodowcy używają jako „narodowego pojazdu”, wędrować na zachód. Potem chcę ominąć od północy jezioro Pöyrisjärvi, dojść do Näkkälä, a stamtąd z powrotem do Hetta, gdzie kończy się trasa, biegnąca starym szlakiem pocztowym.
W miasteczku Hetta, które jest nie tylko metą i startem mojej wędrówki, znajduje się najsympatyczniejsza na świecie informacja turystyczna. Pani znajduje mi mapy, w ostatniej chwili daje kompas, którego zapomniałam zabrać, i obdzwania wszystkich w okolicy, którzy mogliby mi pomóc. Starsza Laponka, która przyszła do informacji napić się kawy, przestrzega mnie:
– Na twojej drodze leży jezioro, będziesz musiała przejść je w bród. Uważaj też na strumienie: woda będzie wysoka, bo dużo padało.
– Dzięki, dam radę! – odpowiadam.
– Gdybyś potrzebowała pomocy, idź do lapońskiej wioski nad jeziorem, mój wujek właśnie buduje tam domek.
W Hetta robię zapasy żywności na sześć dni – po drodze nie będzie żadnego sklepu. Połowa mojego prowiantu to wspaniała fińska czekolada. Reszta to standardowe liofilizaty i chińskie zupki. Plecak nie jest bardzo ciężki, waży 10 kilogramów. Zawsze staram się spakować na lekko.
Przedsmak przygody
Pierwszą noc spędzam w Kalmankaltio – opuszczonej osadzie nad brzegiem rzeki Käkkälöjoki. Z wysokiego piaszczystego brzegu dostrzegam dach drewnianej chatki. To jedno z setek takich miejsc, które w Finlandii są dostępne dla wędrowców – darmowe, zawsze otwarte, zaopatrzone w piecyk i zapas drewna. W chatce nocuję sama, palę w piecu i gotuję zupkę z paczki na małej kuchence na drewno, którą tym razem mam ze sobą zamiast kuchenki gazowej. Wynalazek znakomicie zdaje egzamin. Ogień rozpalam brzozową korą, potem dokładam patyczków. Jeśli opał jest suchy, zagotowanie kubka herbaty zajmuje 10 minut.
 
(...)
 
Więcej - czytaj w numerze „n.p.m.”  


Zobacz podobne artykuły

Finlandia

Zobacz też