Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Widziane z gór | Magdalena Gorzkowska

W górach czuję prawdziwą euforię

NPM 8/2019
Numer dostępny w sprzedaży
Autor:
Paulina Grzesiok
(fot. arch. Magdaleny Gorzkowskiej )
W bieganiu nastał już ten moment, kiedy po 12 latach wypaliłam się. Nie czułam radości z treningów, brakowało mi satysfakcji. A tu na nowo czuję tę motywującą energię do działania, euforię wręcz – opowiada Magdalena Gorzkowska, była lekkoatletka, która weszła na Mount Everest i Makalu.

Mieszka w Chorzowie, a wywodzi się z Bytomia. Paradoksalnie rozmawiamy przez telefon, choć nasze domy znajdują się zaledwie 30 kilometrów od siebie. Urlop rzuca mnie jednak daleko od Śląska i choć nie mogę Magdy poznać osobiście, to nawet z telefonicznej perspektywy trudno jej nie polubić. Moja rozmówczyni często się śmieje, a w jej głosie pojawia się nuta ekscytacji. Zwłaszcza, gdy mówi o swojej nowej pasji – górach.

Korona Himalajów i Karakorum czy Korona Ziemi – który z tych projektów jest Tobie w tym momencie bliższy?
Ta pierwsza. Koronę Ziemi zdobyło już kilkudziesięciu Polaków i tysiące ludzi na świecie. Nie jest to dla mnie bardzo atrakcyjny projekt, ale nie ukrywam, że mimo wszystko chcę go zakończyć w najbliższych latach. Jednak Korona Himalajów i Karakorum to zdecydowanie trudniejsze wyzwanie i dlatego też jest dla mnie bardziej atrakcyjna. Na razie mam na koncie Mount Everest jako najmłodsza Polka i Makalu bez dodatkowego tlenu. Wszystko więc dopiero przede mną
.
Twoja kariera sportowa zakończyła się w 2016 roku. Przez 12 lat zawodowo trenowałaś lekkoatletykę, a dokładniej biegi na 400 metrów. Dlaczego porzuciłaś ten sport?
Biegi trenowałam nieprzerwanie przez 12 lat od 13. roku życia. W tym czasie na moje konto wpadło kilka osiągnięć z imprez międzynarodowych, między innymi złoty medal Młodzieżowych Mistrzostw Europy w Tampere w 2013 roku w sztafecie 4 x 400 m, reprezentowanie Polski na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie, czy srebrny medal Halowych Mistrzostw Świata w Portland w 2016 roku, także w sztafecie. Wtedy z wielką nadzieją oczekiwałam sezonu letniego i kwalifikacji na igrzyska w Rio. Niestety, cztery lata pracy nie przyniosły zamierzonego efektu. Sezon mimo ogromu ciężkich treningów zamiast sukcesu przyniósł jedno wielkie rozczarowanie. Pożegnałam się z bieganiem, bo przestało mi sprawiać radość. W 2017 roku miałam jeszcze krótki epizod związany z powrotem do sportu zawodowego, ale utwierdził mnie on tylko w przekonaniu, że podjęłam słuszną decyzję.

I dopiero wtedy w Twoim życiu pojawiły się góry?
Moja przygoda z górami zaczęła się znacznie wcześniej. Gdy miałam osiem lat, mój tata zabierał mnie w Tatry. Wybierał wówczas same wymagające szlaki. Byliśmy między innymi na Orlej Perci, czyli od razu rzuciliśmy się na najtrudniejszy szlak po polskiej stronie Tatr. Przygoda ta jednak nie trwała długo, bo wkrótce zaczęłam zawodowo trenować bieganie. To wykluczyło wszelkie inne sporty z mojego życia, również wędrówki górskie, o wspinaczce nie wspominając. Po pierwsze, ciężko było znaleźć czas w napiętym harmonogramie treningów, a po drugie, mogły wiązać się z tym kontuzje. Dlatego odpuściłam sobie góry.

Jak w takim razie rekompensowałaś sobie góry, kiedy trenowałaś bieganie?
Po prostu nie myślałam o nich. Jak się zawodowo uprawia jakiś sport, to nie mowy o uprawianiu jakichkolwiek innych dyscyplin. A już na pewno nic z pogranicza sportów ekstremalnych. Zresztą wtedy zależało mi najbardziej na mistrzostwach świata, czy też igrzyskach olimpijskich. Góry odpuściłam, nawet nie dopuszczałam do siebie myśli o nich.

Najpierw Mont Blanc, potem Everest

Nadszedł zatem 2016 rok, zrezygnowałaś z kariery sportowej i…
... z bratem wyruszyliśmy w Alpy, zdobyć Mont Blanc. Była to spontaniczna akcja i zakończyła się sukcesem. Po powrocie z wyprawy tęsknota za górami uderzyła we mnie ze zwielokrotnioną siłą. Właśnie wtedy podjęłam decyzję, że chcę zdobyć najwyższy szczyt świata – Mount Everest! Półtora roku później stanęłam na jego szczycie. Spełniło się moje wielkie marzenie.

(...)
Więcej - czytaj w numerze „n.p.m.”


Zobacz podobne artykuły

Zobacz też