Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Korona Gór Polski | Waligóra

Tu jest jak w Tatrach

NPM 8/2017
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość
Autor:
Bartosz Andrzejewski
(fot. Bartosz Andrzejewski)
Z wysokości popularnego sudeckiego schroniska Andrzejówka ukazuje się nam zupełnie niepozorny kopiec Waligóry. Konfrontacja z jego północnym obliczem wprawi nas jednak w wielkie osłupienie.

Nie zawsze atrakcyjna droga na górski szczyt musi być długa i wymagać wielogodzinnego marszu. Tak właśnie jest w przypadku wyjątkowego szczytu Waligóry (936 m n.p.m.), najwyższego w Górach Kamiennych. Najkrótsze wejście na wierzchołek zajmuje nie więcej niż pół godziny. Ale po kolei.
Historia z wulkanami
Rozciągające się na długości kilkudziesięciu kilometrów Góry Kamienne mają bardzo ciekawą wulkaniczną przeszłość. W permie, ostatnim okresie ery paleozoicznej, było tu wyjątkowo gorąco i toksycznie, a więc zupełnie inaczej niż dziś. Pozostałością po tym czasie są zatem rozsiane po okolicy liczne skały wulkaniczne. To nie tylko ciekawostka dla amatorów historii, ale i wdzięczny obiekt do fotografowania.
Jednak nie prehistorią dziś chcę się zająć, a kolejną wędrówką na szczyt Korony Gór Polski, na który zamierzam wejść z moim sprawdzonym kompanem – Rafałem. By ruszyć na Waligórę, najlepiej udać się w okolice Schroniska PTTK „Andrzejówka”. To właśnie tutaj, na Przełęczy Trzech Dolin, znajduje się jedno z największych w całych Sudetach skrzyżowanie szlaków. Jeden z nich prowadzi na przykład na położony trochę na wschód Rogowiec (870 m n.p.m.). Turyści często wędrują stąd także szlakami prowadzącymi na czeską stronę.
Ale spod Andrzejówki możemy ruszyć w drogę niemal we wszystkich kierunkach świata. Także na północ w stronę Wałbrzycha, gdzie prowadzi zielony szlak. Niestety, krajobraz w tej części gór jest nieco zepsuty przez działającą tu kopalnię melafiru należącą do Kopalni Surowców Skalnych w Bartnicy. Spory jej właścicieli, ekologów i władz gminy trwają od kilku lat. W 2015 roku przerwano nawet wydobycie, bo skończyła się koncesja. Ale 1 czerwca tego roku prace wznowiono.
W niedawnej wypowiedzi dla lokalnego portalu walbrzych.naszemiasto.pl prezes spółki zapewnia, że kopalnia ma teraz ograniczony obszar wydobycia, są też obostrzenia dotyczące transportu urobku. Właściciele deklarują, że turyści nie mają się czego obawiać, bo rozbudowa nie jest planowana. – Nie przesuniemy się w stronę Sokołowska czy Andrzejówki. Stoki narciarskie i schronisko nie są zagrożone – przekonuje Jakub Madej. A Lesław Kowalczyk, dyrektor techniki górniczej, dodaje: – Turysta za 10 lat zobaczy tu podobny widok, jaki jest teraz. Nie będzie zmian.
Czy tak się stanie, zobaczymy. Nie ulega jednak wątpliwości, że to do Waligóry należy miano najwyższego szczytu w okolicy. Jest nawet większa od najwyższego wierzchołka pobliskich Gór Wałbrzyskich – Borowej (853 m n.p.m.), która w Koronie nie znalazła się tylko ze względu na błąd pomiarowy. Jego skutkiem, jak pisałem miesiąc temu („n.p.m.” 7/2017), jest uznanie za najwyższy punkt tamtego pasma niższego o dwa metry Chełmca.
Piknik przy Andrzejówce
Jest czerwiec, niby to jeszcze wiosna, ale znów trafiamy na żar lejący się z nieba. Nie ma nawet jednej chmurki, która zwiastowałaby jakąkolwiek zmianę pogody. Samochodem dojeżdżamy niemalże pod samo schronisko. Ma to niestety swoje minusy. W środku lata, w takie piękne dni jak dzisiejszy, Andrzejówka nie służy raczej prawdziwej górskiej turystyce, tylko weekendowym najazdom ludzi, którzy zamiast chodzić po górach, kładą się na trawie i korzystają, ile można.
Wchodzimy do budynku i niemal od razu stajemy w kolejce, która ciągnie się od progu aż do bufetu. Obiekt jest przepełniony jak w Morskim Oku. Jest duszno, ludzie narzekają, marudzą, niektórym puszczają nerwy. Ci, którzy po długim oczekiwaniu otrzymali już swoje zamówienie, próbują znaleźć wolne miejsce – albo wewnątrz, przy stoliku, albo na zewnątrz, przy ławie. Niestety, to szukanie igły w stogu siana. Nie dziwi zatem spora liczba samochodów zaparkowanych na, można by rzec, schroniskowym parkingu.
 
 
(...)
 
Więcej - czytaj w numerze „n.p.m.”


Zobacz podobne artykuły

Polska

Zobacz też