Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Reportaż | Górskie błędy

Szczyt zwany doliną

NPM 12/2014
Numer wyprzedany
Autor:
Tomasz Rzeczycki
(fot. Tomasz Rzeczycki)
Przełęcz, przez którą płynie rzeka, pomyłki w Koronie Gór Polski, szczyt zwany doliną... Na mapach oraz w przewodnikach górskich aż roi się od błędów merytorycznych. Niektóre z nich są ewidentne, inne zapisy rozpalają dyskusje w gronie geografów, historyków czy turystów. A ich geneza bywa niekiedy naprawdę zaskakująca.

Jednym z najbardziej rozpowszechnionych problemów jest kwestia wysokości poszczególnych szczytów górskich. Rozbieżności na starszych i nowszych mapach wynikają między innymi stąd, że niektóre pomiary biorą za punkt odniesienia wysokości względem mareografu w Kronsztadzie nad Bałtykiem, z kolei inne względem mareografu w Trieście nad Adriatykiem. To jednak nie tłumaczy wszystkich przypadków. Problem sięga bowiem także najwyższych gór Małopolski oraz województwa śląskiego. Sporo osób zapytanych o wysokość Pilska i Rysów odpowie, że są to odpowiednio 1542 m n.p.m. oraz 2499 m n.p.m. A prawda jest inna. – W przypadku Rysów liczba 2499 m odnosi się do północno-zachodniego ich wierzchołka, przez który przebiega granica państwowa polsko-słowacka. Tym samym jest on najwyższym punktem Polski i zapewne też dlatego ta wysokość bywa podawana na polskich mapach – uważa Wiesław A. Wójcik, kierownik Centralnej Biblioteki Górskiej PTTK w Krakowie i redaktor naczelny rocznika „Wierchy”. Podobnie jest na Pilsku, którego wierzchołek o wysokości 1557 m n.p.m. znajduje się na terenie Słowacji, a najwyższy śląski punkt tej góry leży kilkanaście metrów niżej. Ze względów graniczno-politycznych te niższe wysokości figurują na polskich mapach. Analogiczny problem mają Czesi w Górach Stołowych, gdzie najwyższy czeski punkt na zboczu Błędnych Skał to Krásná vyhlídka znajdująca się na wysokości około 800 metrów n.p.m.

Problemy z Koroną
Sporo problemów miłośnikom górskich rekordów przysporzył leżący w Górach Wałbrzyskich Chełmiec (851 m n.p.m.). W czasach PRL podawano co najmniej kilka błędnych wartości jego wysokości. W części map i przewodników Chełmiec miał zaledwie 834 m n.p.m. Ta ostatnia liczba odnosiła się do repera geodezyjnego znajdującego się poniżej szczytu. Pomyłkę rozpowszechnił w swoim dziele Jerzy Kondracki, autor „Geografii fizycznej Polski”, podając taką właśnie wysokość tego szczytu w jednym z wydań swej pracy. W innych publikacjach Chełmiec urósł do 869 m n.p.m., co było oczywistą fikcją, jeśli przyjrzeć się przebiegowi poziomic na mapie. Podobno pomiar ten odnosił się do punktu wysokościowego umiejscowionego na wieży widokowej na wierzchołku. Bezpodstawnie zawyżona wysokość Chełmca sprawiła, że autorzy Korony Gór Polski, rozpropagowanej przez czasopismo „Poznaj Swój Kraj”, włączyli go na swoją listę, mającą być w założeniu spisem najwyższych szczytów poszczególnych pasm górskich kraju. Tymczasem wyższa od Chełmca w Górach Wałbrzyskich jest Borowa (853 m n.p.m.). Wartość merytoryczną Korony Gór Polski podważył już kilka lat po jej powstaniu Mariusz Szatkowski, który opierając się na pieczołowitym porównaniu poziomic na wielu mapach, zakwestionował prymat m.in. Kłodzkiej Góry w Górach Bardzkich czy Skopca w Górach Kaczawskich. Jakby tego było mało, uznawany przez „koronistów” za najwyższe wzniesienie Beskidu Makowskiego Lubomir (904 m n.p.m.) według regionalizacji geograficznej wspomnianego już Jerzego Kondrackiego zaliczony został do Beskidu Wyspowego. Największą pomyłką Korony Gór Polski było zamieszczenie w niej Gór Bialskich, które nie są samodzielnym pasmem górskim, lecz tylko częścią Gór Złotych. Co ciekawe, na czeskich mapach nie ma tego błędu – tam nie wyodrębnia się Gór Bialskich z Gór Złotych, zwanych przez Czechów Rychlebskimi horami. Skąd to zamieszanie? Na pierwszy rzut oka ta część Gór Złotych, którą określa się mianem Gór Bialskich, oddzielona jest od reszty pasma głęboką doliną Białej Lądeckiej. Ale źródliska tejże rzeki znajdują się w rejonie najwyższego szczytu tegoż pasma. Nie istnieje żadna głęboka przełęcz, która by miała oddzielać Góry Bialskie od Gór Złotych. Niegdyś za takową uznawano przełęcz Działowe Siodło (1008 m n.p.m.), ale w 1992 roku umowną granicę przesunięto na Przełęcz u Trzech Granic (1111 m n.p.m.), znajdującą się tuż pod Smrkiem (1125 m n.p.m.), najwyższym szczytem Gór Złotych, a w 1999 roku na Bialskie Siodło (1083 m). Żadne inne pasmo górskie Polski nie kończy się jednak tak wysoko położoną przełęczą. To trochę tak, jak gdyby geograficzną granicę Tatr wyznaczyć na siodle oddzielającym polski wierzchołek Rysów od słowackiego albo granicę Bieszczadów wyznaczyć na siodle pod Tarnicą. Mimo tego wśród geografów nie ma całkowitej jedności w tym względzie. Zwolennikiem uznania Gór Bialskich za samodzielne pasmo górskie jest prof. Krzysztof R. Mazurski. Natomiast pierwszym polskim autorem, który w literaturze naukowej wskazał Góry Bialskie jako część Gór Złotych, był dr hab. Jacek Potocki. Zostawmy Góry Złote. Niezwykle rzadko zdarzają się przypadki, kiedy to dana wysokość geograficzna staje się nieaktualna na skutek ludzkiej ingerencji w terenie. Tak było z Przełęczą Srebrną na skraju Gór Sowich i Gór Bardzkich, którą pogłębiono, tworząc przekop dla nieistniejącej już linii kolejowej ze Srebrnej Góry w stronę Woliborza. Po zburzeniu w 1973 roku wieży widokowej zwiększyła się wysokość Śnieżnika, gdyż jego wierzchołek stanowi teraz kamienna kulminacja uformowana z gruzowiska. Ignorują ten oczywisty fakt mapy, według których Śnieżnik liczy 1426 m n.p.m. A przecież góra jest teraz o kilka metrów wyższa... – Jeśli przyjąć, że nie liczy się ingerencja człowieka, to trzeba podawać 568 i 1426 m – stwierdza Witold Papierniak, przewodnik sudecki z Wrocławia. – O ile Przełęcz Srebrną pogłębiono, nie wiem. O ile Śnieżnik podwyższyła ruina wieży? O jakieś pięć, sześć metrów. Ale za dwa, trzy lata może się okazać, że zostanie ona zrównana z poziomem 1426 m, jeśli rozpocznie się budowa nowej wieży – podkreśla Papierniak.


Pełna treść artykułu dostępna dla osób zalogowanych.
Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie.

Zobacz podobne artykuły

Zobacz też