Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Co nowego | WYDARZENIA / ZAPOWIEDZI

Szczęśliwa siódemka Szczecina

NPM 2/2018
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość
Autor:
Redakcja n.p.m.
()
To musi być szczęśliwa edycja szczecińskiego Przeglądu Filmów o Górach O! GÓRY, bo odbywa się po raz siódmy. Na miłośników wędrówek bliższych i dalszych czekają projekcje filmowe, panele dyskusyjne i spotkania z gośćmi. 

Festiwal w Szczecinie już na stałe wpisał się w kalendarz górskich imprez. Również dla samego miasta to ważne wydarzenie, przyciągające wiele osób czynnie uprawiających wspinaczkę górską, a także lubiących trekkingi w najwyższych i najpiękniejszych górach świata. Na imprezie nie brakuje także miłośników turystyki górskiej, ochrony przyrody i ekologii. Przegląd wprowadza w magiczny świat gór, prowadzi na piękne szczyty, skąd rozpościerają się zapierające dech widoki. Pogłębia także wiedzę o górach, stwarza możliwość integracji różnych środowisk społecznych.
Tadeusz Piotrowski patronem
– Przez naszą imprezę chcemy pokazać, że również w położonym z dala od gór Szczecinie nie brakuje miłośników gór –mówi Roman Weczer, pomysłodawca imprezy, i dodaje: – A poza tym przypominamy postać Tadeusza Piotrowskiego, wybitnego himalaisty, który związany był z naszym miastem.
Tadeusz Piotrowski rozpoczął wspinaczkę w Tatrach na początku lat 60. w czasie studiów na Politechnice Szczecińskiej. Szybko uznano go za wybitnego wspinacza o niezwykłych możliwościach i legendarnej odporności, z czasem specjalizującego się we wspinaczce w górach najwyższych, również zimą. Należał do ścisłej polskiej czołówki alpinistycznej, a kilka z jego osiągnięć zapisało się na trwałe w historii alpinizmu światowego. Zginął 10 lipca 1986 roku, schodząc z K2 po osiągnięciu wierzchołka nową drogą, wytyczając direttissimę tej góry. Drogi, którą pokonał razem z Jerzym Kukuczką, do dziś nikt nie powtórzył. Piotrowski był też autorem wielu książek o tematyce górskiej. Dziś jednym z przyjaciół szczecińskiego przeglądu jest Danuta Piotrowska, żona Tadeusza.
Spotkania, filmy, debaty
Siódma edycja Przeglądu Filmów o Górach O! GÓRY to m.in. projekcje filmów o tematyce górskiej z całego świata, wystawa malarstwa „Moje Góry” Ryszarda Kowalewskiego, panel dyskusyjny „Wypadki w Tatrach – głupota czy brawura?”, a także promocja literatury górskiej. Nie zabraknie oczywiście spotkań ze znanymi himalaistami. Wśród gości będzie m.in. Aleksander Lwow. W czwartek 1 lutego 2018 r. nastąpi otwarcie wystawy „Aleksander Lwow. 45 lat w górach świata”, połączone z prelekcją w Sali Kolumnowej Książnicy Pomorskiej im. Stanisława Staszica (ul. Podgórna 15/16). Natomiast pozostałe pokazy zaplanowano w Auli Wydziału Elektrycznego Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie (ul. 26 Kwietnia 10). Potrwają one od piątku 2 lutego (godz. 16), a zakończą w niedzielę 4 lutego o godz. 21. Wśród gości na pewno będzie Marcin „Yeti” Tomaszewski oraz autorka książki „Wanda” – Anna Kamińska.
Nowością festiwalu jest Konkurs Filmów Amatorskich, którego celem jest prezentacja dorobku nieprofesjonalnych twórców filmów oraz wybór najbardziej wartościowych pozycji pod względem merytorycznym, artystycznym i technicznym. Konkurs ma charakter otwarty i jest przeznaczony dla filmowców amatorów, niezwiązanych zawodowo z produkcją filmowo-telewizyjną. Filmy do konkursu można było zgłaszać do 12 stycznia, a pod koniec miesiąca zostanie ogłoszona lista filmów zakwalifikowanych do konkursu.
Patronat honorowy nad siódmą edycją Przeglądu O! GÓRY sprawują Olgierd Geblewicz, marszałek województwa zachodniopomorskiego oraz Piotr Krzystek, prezydent Szczecina. Mecenasem Przeglądu jest MAK DOM, a partnerami strategicznymi Zakład Wodociągów i Kanalizacji sp. z o.o. Szczecin, Biuro Podróży Anawa Tour, Radisson BLU Szczecin oraz COLUMBUS COFFEE. Magazyn „n.p.m.” jest jednym z patronów medialnych Przeglądu Filmów o Górach w Szczecinie.         RED
Więcej: www.ogory.szczecin.pl
 
-----
 
Legendarny zespół
otworzy festiwal w Bieszczadach
 
XIV Przegląd Filmów Górskich w Ustrzykach Dolnych rozpocznie się w tym roku nietypowo, bo w… Hotelu Arłamów, gdzie wystąpi
m.in. legendarny zespół KSU.
Piszemy, że nietypowo, bo górska impreza, którą zaplanowano od 26 do 28 stycznia, rozpocznie się w luksusowym hotelu. W Arłamowie przygotowuje się np. reprezentacja Polski w piłce nożnej przed najważniejszymi turniejami. Przyjedzie tu również za kilka miesięcy, zanim pojedzie na mistrzostwa świata do Rosji. KSU zagra w piątek na inaugurację festiwalu. Po koncercie na uczestników imprezy czeka pełna humoru opowieść Mietka Bieńka „Hajera”, który zabierze wszystkich w autostopową podróż przez Himalaje. Ostatnim akcentem wieczoru będzie nocny maraton filmowy z takimi filmowymi klasykami, jak „Czekając na Joe” czy „Zew ciszy”.
W sobotę impreza przeniesie się już do Ustrzyckiego Domu Kultury. Będzie m.in. film Łukasza Łagożnego „Puncak Jaya Euro24 Expedition” i diaporama Waldka Czado, który tym razem zabierze gości w Bieszczady. Nie zabraknie też najgłośniejszego filmu 2017 r., czyli „Mamy” Wojtka Kozakiewicza o poruszającej historii Kingi Ociepki-Grzegulskiej, która łączy wspinanie na najwyższym poziomie z wychowaniem dwójki dzieci. Z kolei „Piotr Malinowski. 33 zgłoś się…” to opowieść o tytułowym, wybitnym taterniku i alpiniście, który pełnił także funkcję naczelnika TOPR. Z kolei w najwyższe góry zabierze wszystkich legenda himalaizmu – Ryszard Pawłowski, który pięciokrotnie stanął na najwyższym szczycie świata.
W niedzielę przewidziano powrót do Arłamowa, ale już na stok narciarski, gdzie dzieci będą uczyć się bezpiecznie jeździć na nartach i wezmą udział w zawodach. Przeglądowi towarzyszyć będą konkursy dla publiczności i promocje książek o tematyce górskiej.    
          Bartłomiej Machowski
Więcej: www.przeglądfilmowgorskich.pl
 
 
-----
 
 
Biwakowa licytacja dla Pawła Kulinicza
 
Już po raz piąty licytowaliście miejsce na Biwaku Zimowym „n.p.m.” na cel charytatywny.
W tym roku pomagaliśmy choremu alpiniście, Pawłowi Kuliniczowi. Udało się zebrać 720 zł.
– Dzięki takim akcjom żyję i wiem, że warto – nie kryje wzruszenia.
 
Od pięciu lat jedno miejsce na Biwaku Zimowym „n.p.m.”, który już po raz drugi organizujemy przy wsparciu Portalu Górskiego, licytujemy na cel charytatywny. Najpierw wspieraliśmy Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. W 2014 r. Mariusz Mart z Józefowa przekazał na ten cel 385 zł. Rok później licytację za kwotę 365 zł wygrał Marcin Nowakowski. Ale jako że jesteśmy magazynem górskim, to od 2016 r. działamy wspólnie z Fundacją Wspierania Alpinizmu Polskiego im. Jerzego Kukuczki. Ta właśnie organizacja pomaga m.in. alpinistom, którzy z różnych przyczyn potrzebują finansowego wsparcia.
Najpierw licytowaliśmy dla Artura „Gumy” Pierzchniaka z Częstochowy, który podczas wspinaczki w Tatrach, ratując spadającego kolegę, sam nabawił się bardzo ciężkiej kontuzji. Doznał nieodwracalnych uszkodzeń nerwów i ma bezwładną rękę. Licytację za kwotę 800 zł wygrał Roman Wiszniewski z Namysłowa. W 2017 r. zebrane pieniądze przeznaczyliśmy na pomoc rodzinie zmarłego wspinacza Łukasza Chrzanowskiego z Gdańska, który zginął na Shivlingu w październiku 2016 r. Wsparcie otrzymała wtedy żona Basia oraz troje dzieci – Jaś, Julka i Paulinka. Na konto rodziny trafiło aż 1025 zł. Dlatego postanowiliśmy, że zwycięzca Marcin Nowakowski (wygrał licytację po raz drugi) będzie mógł zabrać ze sobą osobę towarzyszącą.
Tym razem zbieraliśmy fundusze dla Pawła Kulinicza, który przez 10 lat wspinał się w Tatrach i w Alpach, a także w Himalajach Indyjskich oraz w Karakorum. Niestety, w 2008 r. dała o sobie znać nieuleczalna genetyczna choroba, którą Paweł nosił w sobie od zawsze – ataksja móżdżkowo-rdzeniowa. To rzadka, śmiertelna choroba, która objawia się m.in. zanikiem mięśni. Licytację wygrał Maciej Umżyński z Gdyni, a na konto Pawła trafi 720 zł.
– Bardzo dziękuję za to wsparcie. Dzięki takim akcjom żyję i wiem, że warto! – nie kryje wzruszenia Paweł Kulinicz, który pieniądze przeznaczy m.in. na zabiegi rehabilitacyjne.
Podobnie jak rok temu, zwycięzca licytacji będzie mógł zabrać ze sobą osobę towarzyszącą. – Bardzo chciałem wziąć udział w Biwaku Zimowym „n.p.m.” i Portalu Górskiego, a że przy okazji można komuś pomóc, to super – mówi Maciej Umżyński, dla którego przyjazd na biwak nie będzie zimowym debiutem w górach. – W tym sezonie udało mi się zdobyć z kolegą Rysy zimą. Mam też za sobą górski kurs w Betlejemce. Tatry to moje ulubione góry – dodaje zwycięzca.
13. Biwak Zimowy „n.p.m.” i Portalu Górskiego odbędzie się
w dniach od 16 do 18 lutego w schronisku Pasterka pod Szczelińcem w Górach Stołowych.
RED
 
-
Maciej Umżyński z Gdyni (na zdjęciu u góry), licytując podwójne zaproszenie na 13. Biwak Zimowy „n. p. m.” i Portalu Górskiego, pomógł finansowo Pawłowi Kuliniczowi (na zdjęciu po lewej), alpiniście, który od prawie 10 lat poważnie choruje

 
-----
 
 
Jeden procent dla ratowania życia
 
Jak co roku zachęcamy Was, aby wesprzeć Fundację Ratownictwa Tatrzańskiego TOPR, przekazując dla niej jeden procent podatku.
Akcje prowadzone przez ratowników Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w ciągu roku można liczyć w tysiącach. Aby pomoc mogła być jeszcze bardziej skuteczna, ponad 25 lat temu powstała fundacja wspierająca ich działania. Dzięki zebranym przez organizację funduszom, z których zdecydowaną większość stanowią pieniądze pozyskane z jednego procentu podatku, co roku udaje się kupić nowy specjalistyczny sprzęt, wspomóc działanie śmigłowca „Sokół”, szkolić ratowników i prowadzić programy edukacyjne dla turystów.
Aby pomóc tatrzańskiej fundacji, wystarczy na formularzu PIT wpisać numer KRS: 0000030706 i obliczoną kwotę jednego procentu podatku.       RED
Więcej: www.fundacja.topr.pl
 
 
-----
 
Wielkie Dni Gór w małym Lubaszu
 
Mały Lubasz w Wielkopolsce ma ścianę wspinaczkową, a co roku organizuje swoją edycję Międzynarodowego Dnia Gór. Tym razem za ich sprawą można było się wybrać w Bieszczady i na Zugspitze, najwyższy szczyt Niemiec.
 
Gmina Lubasz (woj. wielkopolskie, powiat czarnkowsko-trzcianecki) liczy tylko ok. 7 tys. mieszkańców. Ale lokalni społecznicy udowadniają, że nawet w takiej małej miejscowości można sporo zdziałać i zarazić ludzi górami. Działa tu m.in. profesjonalna, 11-metrowa ściana wspinaczkowa, a co roku w grudniu organizowany jest Międzynarodowy Dzień Gór.
– Spotykamy się zawsze w grudniu, zawsze w kameralnym gronie. Ale nie frekwencja jest najważniejsza, tylko to, że łączy nas jedna pasja – mówi Krzysztof Helwich, jeden z organizatorów tego przedsięwzięcia, które przygotowuje Stowarzyszenie Bliżej Siebie i Natury w Lubaszu. – Staramy się pokazywać dobre, górskie filmy i zapraszać gości, którzy opowiadają o swoich wędrówkach w górach bliższych i dalszych. Może dla kogoś będzie to inspiracja do działania.
W grudniu 2017 r. pokazy filmów odbyły się w Zespole Szkół Leśnych w Goraju, a slajdowiska w gościnnych progach Gminnego Ośrodka Kultury w samym Lubaszu. Piotr Mielcarek, podróżnik z pobliskiego Czarnkowa, opowiedział o swojej dwuosobowej wyprawie na Zugspitze (2962 m n.p.m.). – Nie jest to może jakieś wielkie, wysokogórskie wyzwanie, ale to idealna wyprawa na rozpoczęcie alpejskiej przygody. Jest tu i lodowiec, i via ferrata, są przewyższenia i magia samego szczytu, który z racji rozwiniętej infrastruktury nie jest może najpiękniejszy, ale to w końcu najwyższa góra Niemiec – mówił Mielcarek, który ma za sobą m.in. trekkingi w Himalajach z bazą pod Mount Everest na czele.
O swojej górskiej pasji opowiadali także członkowie klubu Vagabundus z czarnkowskiego liceum. Od 2008 r. opiekę nad nim sprawuje nauczyciel Artur Geremek, który nie tylko czuwa nad podróżnikami, ale i założył w szkole grupę teatralną. Uczniowie z Vagabundusa byli już dwa razy rowerami nad Bałtykiem, regularnie jeżdżą na survival do Puszczy Noteckiej, zarówno zimą, jak i latem. Są i spływy kajakowe, ale przede wszystkim wakacyjne wyjazdy w Bieszczady.
– Jedzie zawsze sprawdzona kilkuosobowa grupa. Niestety, jakimś znakiem czasu jest fakt, że mimo dofinansowania ze strony miasta, niełatwo jest zachęcić młodych do takiej formy wypoczynku – mówi Artur Geremek. Bo młodzież śpi pod namiotami i pokonuje dziennie sporo kilometrów, a to dziś nie wszystkim odpowiada. – Ale kto z nami był, na pewno nie żałuje – podkreśla opiekun klubu. A dowodem na to są m.in. zdjęcia z Tarnicy, bieszczadzkich połonin, Krzemieńca i innych rozpoznawalnych szczytów. Wszędzie uśmiechnięci ludzie, którym niewiele do szczęścia potrzeba.
Spotkanie w Lubaszu zakończyło się spontanicznym koncertem dziewczyn z Vaganbundusa na ukulele. Kolejna edycja lokalnego Międzynarodowego Dnia Gór już pod koniec 2018 r.          Tomasz Cylka
 
-
Bohaterowie Dni Gór w Lubaszu, czyli członkowie klubu Vagabundus z liceum w Czarnkowie na górskim wyjeździe w Bieszczadach
 
-----
 
Pod Diablakiem wciąż pamiętają o gospodarzu
 
Siedem lat temu zginął tragicznie w Andach gospodarz schroniska Markowe Szczawiny. Edward Hudziak nie tylko kierował obiektem u podnóża Babiej Góry, ale był również przewodnikiem górskim i ratownikiem GOPR.
Już po raz piąty rodzina i przyjaciele wspominać będą Edward Hudziaka. W sobotę 27 stycznia zaplanowano Memoriał jego imienia. Odbędą się zawody skiturowe zarówno dla amatorów, jak i bardziej zaawansowanych narciarzy. Będzie też okazja do spotkania z osobami, które kochają Babią Górę i pamiętają legendarnego gospodarza.
Dziś schronisko Markowe Szczawiny prowadzą jego córki: Izabela Hudziak i Katarzyna Marek.       
RED
Więcej: www.markoweszczawiny.pttk.pl
 


Zobacz podobne artykuły

Zobacz też