Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Świat | Karawanki

Śri Chimnoya na trójstyku

NPM 6/2018
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość
Autor:
Grzegorz Grupiński
(fot. Grzegorz Grupiński)
Na niepozornej górze w masywie Karawanek spotykają się trzy główne żywioły Europy: germański, słowiański i romański. Styk granic Austrii, Słowenii i Włoch to wyjątkowo urokliwy kawałek Alp.

Stolicą regionu jest położone w południowo-wschodniej Austrii, karynckie Villach, znajdujące się u ujścia rzeki Gail do Drawy. Miasto w herbie ma orlą nogę z pazurami i na tym nie kończą się jego związki z orłami. Nad doliną dominuje potężne zamczysko Landskron, w którym mieści się Adlerarena – unikalne „zoo” z drapieżnymi ptakami. Po obejrzeniu prawie godzinnego seansu z popisami orłów, sokołów i innych latających stworzeń możemy przyjrzeć się panoramie z tarasu widokowego.
Miasto otoczone jest górami. Od północnego zachodu nad Villach piętrzy się rozłożysty masyw Dobratscha (2166 m n.p.m.) w Alpach Gailtalskich, z charakterystycznym masztem na szczycie. Na północnym wschodzie zieleni się Gerlitzen (1909 m), forpoczta Alp Gurktalskich. Południowe ograniczenie doliny stanowi długi mur Karawanek, wyznaczający granicę ze Słowenią. Za nimi błyskają śniegiem Alpy Julijskie. Doskonale widać Mangart (2679 m n.p.m.) na słoweńsko-włoskiej granicy, a wśród kolejnych białych gór dostrzegam Jôf di Montasio (2755 m), drugi co do wysokości szczyt po Triglavie.
Co za szczęście mieć w Villach kuzyna, do którego można przyjeżdżać w odwiedziny…

Dobrač nad Beljakiem
Cel pierwszej wycieczki z dziećmi narzuca się sam. Dobratsch wznosi się nad miastem na ponad 1600 metrów, ale dzięki Villacher Alpenstrasse jest łatwo dostępny dla leniuchów.
Płatna droga o długości 16,5 kilometrów prowadzi na Rosstratte, skąd z parkingu na wysokości 1732 metrów n.p.m. wyrusza się na szczyt. Nie ma co jednak się tak spieszyć, bo po drodze jest parę atrakcji. Kolejne parkingi oznaczone P1, P2 itd. wskazują miejsca warte uwagi. Na przykład P5 oferuje wspaniałą panoramę na Dreiländereck, czyli po niemiecku „trójstyk trzech krajów”. Z kolei przystanek P6 (1483 m n.p.m.) to Alpengarten – ogród botaniczny, w którym można obejrzeć 800 roślin typowych dla Alp, z czego połowa rośnie tam naturalnie.
Z tego samego parkingu w parę chwil można dotrzeć na Rote Wand. To urwisko jest pamiątką po wielkim obrywie mas skalnych. 25 stycznia 1348 roku, w wyniku silnego trzęsienia ziemi oderwało się tu 150 milionów metrów sześciennych skał. Według przekazów, oberwane skały zniszczyły 17 wsi i zatarasowały koryto Gail, tworząc jezioro o powierzchni trzech kilometrów kwadratowych. Dzisiaj krawędź obrywu to doskonały punkt widokowy na południe, na zielone Karawanki i imponujący mur Alp Julijskich.
Dzieci są małe, więc przewidując długi czas podejścia na szczyt, podążamy wprost na najwyższy parking. Z Rosstratte zaczynamy podchodzić szutrową drogą, wijącą się po halach, na których pasą się konie i krowy. Podejście urozmaicają stacje ścieżki edukacyjnej „Vom Meer zum Berg” („Od morza do góry”), ilustrujące geologiczną historię Dobratscha. Dzieciarni podoba się tu bardziej niż w zwykłym muzeum, bo minerały i skały wraz ze skamienielinami można dotykać, wyobrażając sobie, że spacerujemy po dnie pradawnego Oceanu Tetydy.
Zdobywamy wysokość, powoli przybliżając się do stóp przekaźnika. Stąd zostaje parę kroków na szczyt. To dobry moment na dłuższy wypoczynek w promieniach słońca, z widokami na łańcuch Alp Gailtalskich. Kiedy wyciągam kanapki dla Mai, momentalnie pojawia się koło nas chmara charakterystycznych czarnych ptaków z żółtymi dziobami. To wieszczki, jakże często towarzyszące alpejskim wędrówkom. Kołują nad dachem Windische Kapelle (niem. słowiańska kaplica) – jedna z dwóch pielgrzymkowych budowli na szczycie. Druga to „niemiecka kaplica” – kościółek Maria am Stein, zbudowany na pamiątkę ukazania się Maryi w 1484 roku.
(...)
Więcej - czytaj w numerze „n.p.m.”


Zobacz podobne artykuły

Austria

Zobacz też