Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Wydarzenia | Jesienna Zadyma „n.p.m.”

Roztoka w naszych rękach

NPM 12/2018
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość
Autor:
Andrzej Bazylczuk
()
Widzieliście, co pogoda wyczyniała pod koniec października w Tatrach? My nie widzieliśmy, gdyż aura najwyraźniej postanowiła być wyjątkowo łaskawa dla Jesiennej Zadymy, którą zorganizowaliśmy w Schronisku PTTK w Dolinie Roztoki. Było naprawdę pięknie!

Już od ponad dekady możecie uczestniczyć w organizowanym przez „n.p.m.” Biwaku Zimowym. W zeszłym roku narodziła się jednak nowa świecka tradycja, czyli spotkania w Tatrach. W 2017 roku była to trochę oszukana majówka pod koniec maja, a teraz postawiliśmy na okres, gdy najpopularniejszy szlak w Polsce przeżywa znacznie mniejsze oblężenie. Tak narodziła się Jesienna Zadyma, która odbyła się w ostatni weekend października. Miejsce pozostało jednak niezmienne – schronisko w Dolinie Roztoki, które w ostatnich dwóch edycjach okazywało się najlepsze w Rankingu Schronisk Górskich „n.p.m.”.

Pogoda
Uniwersalna zasada mówi, że jeśli nie ma o czym rozmawiać, to można pogadać o pogodzie. To przecież dotyczący wszystkich, ale bezpieczny i mało istotny temat. Przynajmniej na nizinach. W górach aura jest kluczowa. To ona decyduje, czy atak szczytowy na ośmiotysięcznik ma szanse powodzenia. Ba, nawet w znacznie niższych górach załamanie pogody potrafi miłą wycieczkę zamienić w piekło, z którego bez pomocy ratowników można nie wyjść cało. Nic więc dziwnego, że nerwowo spoglądaliśmy na prognozy. A te nie były optymistyczne. Potwierdzało je to, co działo się w czwartek. W Tatry wjeżdżaliśmy bombardowani taką ilością deszczu, że człowiek mógł zacząć wątpić w naukowe dowody na globalne niedobory wody. Tymczasem, gdy wjechaliśmy na Palenicę Białczańską ktoś, niczym w „Forreście Gumpie”, nagle wyłączył deszcz. Do schroniska szliśmy więc w dobrych warunkach, co przyjęliśmy za dobry znak. I słusznie, gdyż najwyraźniej pogoda sprzyja „n.p.m.”-owym zadymiarzom!

Ludzie
A zadymiarzy było w Roztoce prawie 70, bo tyle jest miejsc w tym urokliwym schronisku. Jak zawsze złączeni miłością do gór, ściągnęli zarówno z miejsc, z których w Tatry jedzie się na popołudniową wycieczkę, jak i z drugiej strony kraju. Dosłownie, gdyż przybyła między innymi silna ekipa z Trójmiasta.
Zadymiarze dowiedli też, że góry nie dyskryminują ze względu na wiek. Najstarszy z uczestników miał 57 lat, podczas gdy najmłodszy zaledwie pięć miesięcy. Mogliśmy spotkać się z weteranami „n.p.m.”-owych wyjazdów, którzy mają za sobą pobyt na Biwaku Zimowym czy zeszłorocznej majówce, jak i z zupełnie nowymi osobami. Z wszystkimi było nam równie miło się zobaczyć i z myślą o wszystkich starannie układaliśmy program.

Zadyma kontra urodziny
Biwak Zimowy „n.p.m.” nastawiony jest w głównej mierze na edukację, więc sporą część czasu zabierają wszelkiej maści szkolenia. W przypadku tatrzańskich wyjazdów liczą się przede wszystkim spotkania. Zakładamy przy tym, że możliwość poznania redakcji „n.p.m.” to trochę zbyt mało. Dlatego zadbaliśmy, by do Roztoki zawitał szereg gości, którzy mogą podzielić się swoim doświadczeniem. A łatwo nie było, gdyż Jesienna Zadyma o ich uwagę musiała konkurować z samym Andrzejem Bargielem, który w tym samym czasie organizował na Kalatówkach imprezę z okazji swoich 30. urodzin. Na szczęście okazało się, że nawet jego goście zdołali znaleźć czas także dla nas.
Do Roztoki zawitał choćby Grzegorz Gawlik, czyli podróżnik, realizujący projekt „100 wulkanów”, w ramach którego odwiedza znacznie więcej wierzchołków, niż sugerowałaby powyższa nazwa. Podczas prelekcji opowiadał o wędrówkach, w czasie których dotarł do wielu miejsc nieskażonych ludzką obecnością. Zdradził też, jak ustalił, gdzie znajduje się najwyżej położone jezioro na świecie. Co jest kluczem do takich wyczynów?
– Brak strachu, co może być objawem... głupoty – żartował Gawlik, prawnik z wykształcenia. Podkreślał to skromnie wiele razy, bo gdyby w tym projekcie robił wszystko zgodnie z literą prawa, niewiele wulkanów miałby na koncie.
– Pierwszy raz miałem okazję oglądać tę prezentację. Świetna rzecz – komplementował Janusz Majer, kolejny gość imprezy.
(...)
Więcej - czytaj w numerze „n.p.m.”


Zobacz podobne artykuły

Tatry Wysokie
Polska

Zobacz też